Dopiero dziś znalazłam to forum, a potrzebowałam go od bardzo dawna. Zauważyłam, że jest tutaj ciepło i serdecznie, każdy do każdego wyciąga pomocną dłoń. Od razu postanowiłam się tutaj zarejestrować. Po prostu już sobie nie radzę z własnymi problemami. Moje życie z dnia na dzień coraz bardziej mnie przeraża. Czuję, że jest coraz niej mnie we mnie.
Może zacznę od początku mam na imię Maria, ale bardo nie lubię tego imienia. Piszcie do mnie po prostu Mańka. Mam 26 lat, od ponad dwóch lat mieszkam z moim partnerem (proszę nie mylić z mężem). Cztery miesiące temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży, ale płód niestety jest martwy. Po kolejnym badaniu okazało się, że na szczęście to była pomyłka i moje maleństwo żyje. Bardzo się ucieszyłam, mój partner, wydawać by się mogło, że też, ale jakoś tak dziwnie się zachowuje, niby się cieszy, ale stał się jakiś oschły i apatyczny. Mam wrażenie, że się ode mnie odsówa. Nie mam pojęcia jak podejść do rozmowy z nim na ten temat. Zawsze byliśmy bardzo blisko, a teraz mam wrażenie jakbyśmy się oddalali od siebie z dnia na dzień o kolejny kilometr. Poza tym, przeprowadzka. Pół roku temu się przeprowadziliśmy z Katowic do Łodzi. Szczerze mówiąc nie mam tutaj rzadnej bliskiej sobie osoby, koleżankę i owszem, ale nie taką od serca, której mogłabym się zwierzyć. Nie miałam się do kogo zwrócić, więc piszę tutaj.
Mam nadzieję, że zbytnio was nie zanudziłam. Nie liczę na współczucie czy inne tego typu komentarze, potrzebuję po prostu życzliwych osób z którymi mogłabym popisać ot tak. O wszystkim i o niczym.
Pozdrawiam serdecznie, m.janiak
Podobne tematy
Mam siostrę o imieniu Maria.To piękne imię:)zawsze chciałam je mieć gdy byłam małą dziewczynką:).Teraz jest ono w modzie:)A wracając do sedna sprawy to myślę ,że twój partner Cię kocha,może przerasta go myśl o zostaniu ojcem:)mężczyzni czasem miewają taki stan,obmyślają plan jak potem będzie wyglądało ich życie,na ile się zmieni.Na pewno w głębi serca się cieszy a nie umie tego pokazać na tyle ile kobieta by oczekiwała:).W czasie ciąży powinnaś być bardzo spokojna:)i zrelaksowana:)
Mam siostrę o imieniu Maria.To piękne imię:)zawsze chciałam je mieć gdy byłam małą dziewczynką:).Teraz jest ono w modzie:)A wracając do sedna sprawy to myślę ,że twój partner Cię kocha,może przerasta go myśl o zostaniu ojcem:)mężczyzni czasem miewają taki stan,obmyślają plan jak potem będzie wyglądało ich życie,na ile się zmieni.Na pewno w głębi serca się cieszy a nie umie tego pokazać na tyle ile kobieta by oczekiwała:).W czasie ciąży powinnaś być bardzo spokojna:)i zrelaksowana:)
Wiem, że powinnam być spokojna i zrelaksowana, ale nie bardzo wiem jak gdy ciągle się kłócimy o nic. Nie wiem czy nie najlepiej byłoby się rozstać. Z drugiej jednak strony bardzo go kocham /. Ciężko ;c
PS. Nie to, że nie lubię swojego imienia, po prostu oficjalna jego forma jest taka poważna. Nie pasuje do mnie. Wolę Maryśka lub Mańka. ;3
Maniu a czemu się kłócicie? Nie lepiej porozmawiać zamiast się kłócić? I o co się kłócicie? A czy masz możliwość wyprowadzić się od niego na kilka dni, np do rodziców? Może on na swój sposób bardzo przeżywa to, że płód mógł być martwy?
Maniu a czemu się kłócicie? Nie lepiej porozmawiać zamiast się kłócić? I o co się kłócicie? A czy masz możliwość wyprowadzić się od niego na kilka dni, np do rodziców? Może on na swój sposób bardzo przeżywa to, że płód mógł być martwy?
Myszeczko moja kochana, gdybym miała taką możliwość to już dawno bym się od niego wyprowadziła. Niestety.
Rozmowa daje większe efekty niż kłótnia. Ja to wiem, ty to wiesz, ale on najwyraźniej tego nie wie.
Maniu jestem w troszkę podobnej sytuacji do Twojej. Jeśli chcesz to chętnie z Tobą porozmawiam. Masz może gg?
Maniu jestem w troszkę podobnej sytuacji do Twojej. Jeśli chcesz to chętnie z Tobą porozmawiam. Masz może gg?
49150984 proszę bardzo, oto moje gg.