netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

18 odpowiedzi14 658 wyświetleńzałożony przez Mała Dama, 16.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Witajcie!

Chciałabym poznać Waszą opinię forumowicze na trapiący mnie od niedawna problem:
Krótko mówiąc: jestem z chłopakiem 4 lata. Jesteśmy na ostatnim roku studiów. Zbliżają się święta, kolejne zresztą i... on mnie nie zaprosił do tej pory ani razu do siebie na święta. On był u mnie w ostatnich latach, z czego na Wielkanoc pojechaliśmy razem nawet do moich dziadków. Ale on do swojego domu na świeta mnie nie zaprasza. Jedynie bywam u niech 3-4 razy tylko w wakacje.
Trochę dziwnie się z tym czuję... Czy Waszym zdaniem mam to traktować jako jakąś 'aluzję'?

Tak jak w temacie: jesteśmy razem a święta spedzamy osobno. Czy u par z naszym stażem to nic dziwnego?

2

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Mężczyźni raczej nie potrafią robić aluzji wink Mówilaś mu że to cię gnębi? Z nimi trzeba wprost, bo on prawdopodobnie nawet na to nie wpadł wink

3

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Bez żadnych pretensji zapytaj go. Dam głowę uciąć, że on właśnie na to nie wpadł wink.

4

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

No nie wiem czy na to nie wpadł. Róznica z jaką on jest u mnie a ja u niego to jak 30 : 3. Chyba każdy by zauważył - nawet on. Może mu tak wygodniej, mi też to nie przeszkadza. Ale święta to święta...

5

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Dlaczego, zamiast snuć domysły i zapraszać do snucia domysłów forumowiczów, którzy nie znają ani Ciebie, ani jego, nie zapytasz o powody samego zainteresowanego?

6

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Mała Dama jest z facetem 4 lata i dotąd nie wpadł, żeby na święta zaprosić... Tłumaczenie - no, nie domyślny facet.
Nie sądzę, by faceci byli nie domyśli aż 4 lata, może 1miesiąc, ale nie lata. Skoro dotąd nie zaprosił, to znaczy, że nie chciał, a czemu to ja już nie wiem, co najwyżej można gdybać. I to gdybanie to jest takie, że raczej ma poważne sprawy do ukrycia, bo święta to rodzina, to ktoś może być i coś chlapnąć.
Poza tym Mała Dama - facet buja się z tobą 4 lata i co? Nie zacieśnia związku, nie chce być codziennie???

7

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Na codzień mieszkamy tu gdzie studiujemy (choć nie mieszkamy jeszcze (?) razem). Nasze domy rodzinne to odległość jakiś 20km więc blisko. W zyciu codziennym jest wszystko ok. A głupio mi zwracać uwage "czego mnie nie zapraszacie do siebie na święta?"

8

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...
Mała Dama napisał/a:

Na codzień mieszkamy tu gdzie studiujemy (choć nie mieszkamy jeszcze (?) razem). Nasze domy rodzinne to odległość jakiś 20km więc blisko. W zyciu codziennym jest wszystko ok. A głupio mi zwracać uwage "czego mnie nie zapraszacie do siebie na święta?"

Czy głupie jest mieć swoje myśli, a za nimi to co się chce? Ja nie uważam tak.
Czy gdy idziesz lub spotykasz się ze swoim facetem, to głupio Ci powiedzieć co nie pasuje?
To 4 latka  i jak widzisz was?

9

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...
Mała Dama napisał/a:

W zyciu codziennym jest wszystko ok. A głupio mi zwracać uwage "czego mnie nie zapraszacie do siebie na święta?"

Jak może być wszystko ok, skoro Ty masz opory przed pytaniem i wyjaśnianiem kwestii, które Cię trapią?
Warto się nad tym zastanowić.
Związek z czteroletnim stażem, a Ty nie znasz odpowiedzi na tak proste pytanie, jakie zadajesz tu na forum.

10

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

W stosunku do mojego chlopaka nie mam oporów przed zadawaniem pytan. To czy zaprasza mnie na swieta do jego rodzinnego domu chyba zależy od rodziców.

11

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...
Mała Dama napisał/a:

W stosunku do mojego chlopaka nie mam oporów przed zadawaniem pytan. To czy zaprasza mnie na swieta do jego rodzinnego domu chyba zależy od rodziców.

też o tym pomyślałam. U mnie zawsze Wigilię albo śniadanie wielkanocne dopiero po ślubie (rodzeństwo), a reszta dni to wtedy goście typu mój chłopak. U mojego jest o tyle inaczej że w tym roku to nawet jego ojciec pytał czy będę na Wigilię, jakby to traktował jako oczywistość wink

wszystko zależy od rodziny

12

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Możemy gdybać tongue  :
- Jego rodzice Cię nie polubili albo jesteś im obojętna
- Facet jest niedomyślny
- Jesteś tam w domu u niego bardzo rzadko i może się czegoś wstydzi, o czym nie wiesz, a nie chce być zawstydzony ( np. nie wiem tata alkoholik, który wcale im nie pomaga w świętowaniu)
- Przyzwyczaił się do tego, że chodzicie do Ciebie na święta i jest mu z tym wygodnie...

Nie rozumiem, jesteś z Nim 4 lata, a nie umiesz jakoś tak zagaić rozmowę żeby spytać? Niekoniecznie przecież bezpośrednio, ale można tak zacząć temat, tu wybadać, tu podpytać, że naprawdę da się takie coś wyciągnąć od kogoś..
Nie wiem jaki masz charakter, ale ja ze swoim bym chociażby zażartowała " Misiu, a może w tym roku na święta przeniesiemy się do Twojej chatki co Ty na to ? " zażartować pośmiać się, wyciągnąć argumenty dlaczego wlasnie chcesz teraz spędzić czas u Niego, że chcialabys poznac blizej Jego mamę albo nie wiem..cokolwiek...

13

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

jestem z chlopakiem nie cale dwa lata i od dwoch lat bylam u niego w rodzinie ze 3-4 razy(w wakacje tamte i te)..swieta spedzamy osobno, wielkanoc,wigilie.. zawsze osobno.. mowil mi ze w poprzednim zwiazku byl z dziewczyna 7 lat i te siedem lat swieta tez spedzali osobno, twierdzi ze to czas tylko dla rodziny..tez troche dziwne..bo skoro jestes z kims to traktujesz jako rodzine.. no ale pogodzilam sie z tym faktem.. ze wigilia osobno a 1 i 2 dzien swiat razem..kiedys przyjdzie na to czas zeby byly wspolne.. nie naciskaj,moze ma nie ciekawa jakas sytuacje i dlatego cie nie zaprasza..

14

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Myślę, że on chce coś przed Tobą ukryć, jakiś rodzinny problem którego się wstydzi. Ale to tylko domysły. Jak tu ktoś mądrze napisał jaka rodzina taki obyczaj wink Ja osobiście poznałam mojego TŻ w listopadzie a w grudniu już byłam u niego na Wigilii. Nie do końca było to fajne bo bardzo się krępowałam, znaliśmy się niecały miesiąc, ale z drugiej pochlebiało mi to bo wiem, że z żadną ex tak nie miał wink

Mogę polecić tylko to co inni net przede mną - rozmowa! Dziwi mnie że jesteście ze sobą 4 lata (kawał czasu wink) a rozmawiać nie umiecie o problemach.

15

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, na pewno to przemyślę. Jednak naprawdę, nie oceniajcie mnie i naszego związku z góry, że nie rozmawiamy o problemach (gdyby tak nie było to chyba nie mielibyśmy czteroletniego stażu. wink Jedynie w tym przypadku miałam taki trochę nie smak. Jak wspominałam, nie jest to dla mnie problem. Jego rodzice są sympatyczni, np. gdy mam urodziny czy jestem chora dzwonią do mnie. Czy ma do ukrycia problem rodzinny - nie. Zwierzał mi się juz z takich rzeczy, że przyznanie się do problemów w rodziną to już byłby pikuś.
Może dla nich to taka tradycja, zwyczaj, że na współne święta możemy liczyć po ślubie. wink Nie będę wywierać presji. Gdy będą chcieli to mnie zaproszą. wink

16

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...
Mała Dama napisał/a:

Może dla nich to taka tradycja, zwyczaj, że na współne święta możemy liczyć po ślubie. wink

To by było w sumie do nich podobne, bo znając ich na tyle o ile da się zauważyć, że są bardzo przywiązani do tradycji i "odpowiedniej kolejności" wink

17

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Ludzie to, że jej chłopak nie zaprasza ją na Wigilię to nie znaczy, że ma coś do ukrycia.. neutral Autorko ja jestem z moim chłopakiem 5 lat, jesteśmy na ostatnim roku studiów i w tym roku co prawda zamieszkaliśmy razem ,ale Wigilię czy poranek Wielkanocny spędzamy oddzielnie. Tak było od początku naszego związku. To zależy od zwyczajów rodziny. Rozumiem Cię i też mi było przykro z tego powodu, bo moi rodzice zawsze zapraszają mojego faceta na uroczystości rodzinne, imieniny czy święta. Ale w rodzinie mojego chłopaka jest tak, że dopiero po ślubie, ew. może zaręczynach, spędza się Święta razem. Nie wydaje mi się żeby Twój chłopak coś ukrywał, bez przesady. neutral po prostu taki mają zwyczaj w rodzinie. Ale pomyśl o tym w drugą stronę.. takie spędy rodzinne są stresujące, a jeśli zamierzacie być razem w przyszłości, to jeszcze zdążą Ci się znudzić i sie ładnych kilkanaście lat najeździsz na nie smile Głowa do góry!

18

Odp: Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

ja jestem już ze swoim ponad rok, a święta spędzamy osobno, tak zostało ustalone.
Jeszcze nie jesteśmy małżeństwem, może nie będziemy ? nie wiem tego jeszcze

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jesteśmy razem a święta spedzamy osobno...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026