Czesc,
Jestem pierwszy raz na tym forum wiec za wszelkie bledy przepraszam ![]()
Zaczne od razu, jestem ze swoim chlopakiem 6 lat bardzo sie kochamy przeyrwalismy bardzo dluga rozlake i prowadzilismy zwiazek na odleglosc. On troche sie pozabawial z innymi dziewczynami ale mu wybaczylam zreszta nie wazne. Mieszkamy teraz ze soba od paru miesiecy na poczatku myslalam ze jestem w raju wreszcie mam go przy sobie kazda minute z nim bardzo docenialam i dalej doceniam choc wiele juz nas nie laczy
Ja szukam pracy i znalazlam wiele ofert ktore mi odpowiadają i mam spore szanse a on ma problem z tym. Caly czas powtarza ze jak pojde do pracy to zniszcze nasz zwiazek. A on nie jest w stanie nas obydwoje utrzymac. Bardzo czesto mnie wyzywa, najczesciej po alkoholu i wtedy bardzo duza agresja w niego chodzi. Jak rozmawiam z nim albo staram sie to zrobic ze zmienil sie ze nie dotyka mnie nie caluje i nawet nie 'oddajemy sie milosci' to mowi ze to ja jestem je***** i mi sie wydaje. Traktuje mnie przy znajomych jak powietrze. Czuje sie naprawde nic nie wazna dla niego. Bardzo go kocham ale nie czuje juz tego od niego niestety. W ostatnim czasie więcej bylam opieprzana od niego niz zeby cos powiedzial milego, w sumie to nic milego juz mi nie mowi. Jestem od tego by zrobic kolo niego. Wrocilam dla niego zza granicy wiele robie dla niego a nie docenia nic a jeszcze mnie poniza tak bardzo ze juz nie umiem dac sobie rady ![]()
Przepraszam ze tak sie rozpisalam