netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

40 odpowiedzi11 741 wyświetleńzałożony przez waga73, 06.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Z moim mężem przeżyłam 22 lata nie mamy wspólnego majątku ale mamy 6dzieci.Ostatnie dwoje z gwałtu ,mąż nie chciał zrozumieć że chcę odejść .Poniżył mnie upokorzył zgwałcił niedługo chłopcy będą mieli roczek.Mąż od tygodnia jest w areszcie.Nie dałam rady już psychicznie fizycznie złożyłam zeznania ,policję wezwał najstarszy syn ja nie miałabym odwagi bo nigdy nie miałam bałam się reakcji otoczenia jego rodziny.22 lata upokorzen bicia wymuszonego seksu ,dziś moją rodzinę czeka terapia pomoc psychologów.Mam 3dzieci starszych prawie samodzielnych i troje maluchów które dają mi siłę aby to przetrwać.Mąż nigdy nie chciał wybaczyć mi że nie był tym pierwszym ,chociaż wiedział że ktoś był wiedział po latach jaki był tamten nastoletni związek .Zawsze seks się liczył na kazde jego(( już ))musiałam się oddać nie interesowało go czy chcę ,gdy tego nie zrobiłam zaczynała się awantura.Dzis mam 40 lat i chce być w końcu szczęsliwa chcę życ w godności w szacunku do samej siebie.

2

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Walcz o spokój i godność dla Siebie i dzieci,nigdy nie jest za późno by zasypiać i budzić się bez nerwowego skurczu żołądka,by po prostu cieszyć się z nowego dnia.Idź na terapię by latwiej uporać sie z demonami,przeszlosci,pokaz mlodszym dzieciom,że  mogą być dziećmi,a nie przedwcześnie doroslymi w domowym koszmarze.pozdrawiam i przytulam mocno

3

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Podziwiam odwagę ! Na pewno było ci bardzo trudno.

4

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

I tak trzymaj...dasz radę z dziećmi i dla dzieci.Pozdrawiam całą gromadkę.

5

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Podziwiam Cię! Sama w wieku 14 lat zostałam zgwałcona przez najlepszego kolegę -śmiech! Nikomu nigdy się do tego nie przyznałam prócz obecnego partnera.To że osoba która powinna być wsparciem,kochać zrobiła Ci taką krzywdę jest niewyobrażalne. Dąż do szczęścia dla siebie i swoich dzieci!

6

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

rozprawa wyznaczona na koniec listopada abym dała radę psychicznie znów wracać do tych chwil i strach ze będzie siedział również na sali będę czuc to spojrzenie a w uszach słyszę jego słowa zona jest własnosćią męża i nic mu nie można zabronić))))

7

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Nie jesteś niczyją własnością, walcz o swoje prawa! Powodzenia smile

8

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

nie poddawaj się. pierwszy krok już zrobiłaś. teraz czas na kolejny. 
dasz radę. wierzę w to;)))))) powodzenia

9

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Gratuluję odwagi smile to że masz 6 na pewno wspaniałych dzieci doda Ci tylko siły na walkę. I nie poddaj się chociaż na pewno w sądzie będzie Ci ciężko. Zrobiłaś już ten pierwszy- najgorszy krok teraz będzie Ci łatwiej stawiać czoła problemom. A na pewno warto. Jesteś młodą kobietą, i jestem pewna że w przyszłości znajdziesz odpowiedniego partnera, który pokocha Ciebie i Twoje dzieci. A ten s******* niech gnije w więzieniu oby jak najdłużej.

10

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Absolutnie nie chce Cie dołować. Ale kobieto czy ty sobie zdajesz sprawę, że powinnaś odejść 22 lata temu.  Nie wyobrażam sobie sytuacji żeby mój mąż podobnie się zachował. Ok. mój też chce się często kochać. Ale nawet jak jest czasem pijany, pyta mnie o zgodę czy akurat dziś możemy, czy się zgadzam. I co prawda, ja lubię  się kochać, to są dni, że mówię nie. I on to musi zrozumieć. Może, że czasem się gniewa i czuje odrzucany. Ale trudno. Chociaż ja się staram żeby się tak nie czuł jak nie mogę to się przytulamy, całujemy. On na to czasem marudzi, ale absolutnie nie żąda ode mnie. Raz, ze nie ma prawa, dwa żę jest prawdziwym facetem, A prawdziwy mężczyzna nie zniża się do takiego poziomu zera żeby zmuszać kobietę. A jaka to krzywda dla dzieci. Jak z takim facetem można było w ogóle żyć? Święta kobieta jesteś, jakby na mnie trafił to dziś on był by w krytycznym stanie psychicznym i fizycznym. Kompletne dno jako facet. Zero odpowiedzialności, szacunku. Teraz twoim największym zadaniem jest zniszczenie jego życia w dwa razy mocniejszy sposób niż on zniszczył twoje. Czyli zebranie jak najwięcej dowodów przeciw niemu: przemoc, gwałt, znęcanie. Na wszystko są paragrafy. Wsadzić do więzienia, odebrać wszystko co ma. A jak wyjdzie hmmm będzie czas żeby zastanowić się jaką przygotować ,,niespodziankę'' niech facet popamięta że nie może nie tyle żona jest dla męża a mąż dla żony. Co do pomocy w miastach są karitasy, centra pomocy trzeba pytać jest niebieska linia i oni pomagają. Jest darmowa pomoc psychologów, prawników, lekarza psychiatry. Można korzystać.
Małżeństwo powinno opierać się na miłości ale też wzajemnym szacunku. NIE znaczy NIE. A staranie się o dzieci to w ogóle inna bajka. To powinna być w pełni świadoma i zgodna z obydwu storn decyzja.
KOBIETA POWINNA SIĘ SZANOWAĆ!!!!! Ale pocieszę Cię, że takich gwałcicieli jak w więzieniu trafią na odpowiednich ludzi traktują w bardzo, bardzo wyjątkowo okrutnie. Mało który wychodzi w całości.

11

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Gratuluję,
Nigdy nie jest za późno, całe życie to lepsze przed Tobą : )

Niektórym trudno zrozumieć, że taka sytuacja może trwać tyle lat, nie przejmuj się tymi komentarzami,rozumiem, że aby wyrwać się z "zaklętego kręgu przemocy" potrzebna jest nieraz czyjaś pomoc.

Walcz i idź do przodu! Trzymam kciuki,

12

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Zrobiłaś już pierwszy i to milowy krok ku temu... Gratuluję odwagi i nie ważne, że zdecydowałaś się walczyć o siebie dopiero teraz, ważne, że to w końcu zrobiłaś. Nie odwracaj się za siebie, idź do przodu, z dumą i podniesioną głową bo jesteś na pewno wartościowym człowiekiem. Jak to mówią- nie ważne ile razy upadniesz, ważne jest ile razy się podniesiesz. Powodzenia kochana, wierzę, że dasz radę!

13

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Gratuluję, teraz już wszystko będzie co raz lepiej.

14

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Dzisiaj sprawa ,od kilku dni nie mogłam sobie znaleźć miejsca.Dobrze że mam maluszków dla nich teraz człowiek musi mieć siłę.Przez tyle lat człowiek nie był szanowany ,ciągle się bał.Pamiętam gdy pierwszy raz odeszłam mój najstarzy syn miał  2latka(nie mieliśmy jeszcze slubu),miałam pracę i szansę na normalne życie .Człowiek był młody i ufał wierzył że będzie lepiej że się zmieni,a tak nie było.Teraz zostały długi w Polsce i są  również tu zagranicą ,jestem w obcym kraju bez znajomości języka ,bez pracy .Wiem że dam radę bo muszę.Ten miesiąc był ciężki zbyt dużo się działo ,a przyszły będzie również trudny święta ......Nie wiem co dziś będzie jak wszystko się potoczy ale wiem że się nie poddam nie cofnę.

15

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Jak poszło w sądzie,wszystko dobrze?

16

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Trzeba było dziada kopnąć w D... jak był czas i pora. Jak by mnie facet uderzył to bym mu tak zamachnęła żeby zęby do słoika zbierał( mam czarny pas). Ale choćby nawet to głupota i brak szacunku dla siebie i dzieci.
Ja to spotkam się z kimś parę razy coś mi się nie spodoba i do widzenia,  nie łudźcie się kobiet, faceci się nie zmieniają od tak. Al i tak chwała Ci za to, że się wreszcie się opamiętaś!

17

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Po sprawie zaczął się domowy koszmar)Syn który wezwał policję widział ojca.To znaczy mąż skorzystał z prawa bycia przy jego zeznaniach przed prokuratorem.Dzieciak mi się załamał że ojciec żle wygląda że płakał itp.Mężowi grozi 8lat tak poinformowała pani prokurator syna.Ja go niewidziałąm  i nie chcę widzieć ale spię spokojnie bez koszmarów.Byłam u adwokata z powództwa cywilnego wystąpiłam o zakaz zbliżania się do mnie ,dzwonienie ,pisanią itp.Sprawa karna co do której toczy się tu postępowanie jest z urzędu już ,czyli ja nie mogę już z tym nic zrobić.Syn chce abym ją wycofała ale to raczej niemożliwe zobaczę co powie mój adwokat w poniedziałek.Ogólnie to powiem że już mam dość psychicznie.Zyłam w tzw bagnie ale teraz jest większe i jeszcze trzeba dużo czasu dużo sił by stanąć na nogi.

18

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Nie słuchaj dzieciaka, rób swoje.To tez i dla jego dobra. Kiedyś to zrozumie.
3m sie

19

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Chyba własny syn nie rozumie jak byłaś traktowana przez te wszystkie lata.
Mąż chce wywołać na nim presję aby wpłynął na Twoją decyzję.
Absolutnie nic nie wycofuj.

20 Ostatnio edytowany przez danil78961750 (2013-12-07 21:51:16)

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

waga73)))))Nic nie mogę dodać bo nigdy nie miałeś coś podobnego, jestem jeszcze bardzo młody i nie przeżyłem jeszcze dużo, dopiero jestem w związku z dziewczyną i też nie jest łatwo ale tobie też życzę szczęścia i wytrwałości bo wszystko kiedyś mija, ból też minie. Przykro mi z powodu tego że ludzi które prezentują taką samą pleć co i ja, potrafią tak się zachować w stosunku do kobiety.

21

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Waga, najgorsze juz za Toba. Duzo kobiet tkwi w chorym zwiazku, tylko dlatego ze boja sie tego ostatecznego kroku i wszystkich okolicznosci z nim zwiazanych. Ale WSZYSTKIE, ktore to maja za soba mowia ze warto bylo i dziwia sie dlaczego tak dlugo zwlekaly z decyzja.
Syn zapewne w szoku, latami widzial slaba mame i "mocnego" ojca, a tu raptem wszystko odwrotnie:) 3mam za Ciebie !

22

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Witam ponownie. Ostatnia  sprawa w sądzie na początku lutego .W domu z tzw burzy zaczyna się normalność.Wszystkim nam był potrzebny  płacz krzyk czas abyśmy ochłonęli ,w związku ze świętami pierwszymi kiedy męża nie będzie znów zaczynam mieć koszmary nocne .Mam wrażenie że jest on gdzieś obok mnie .Po Nowym Roku będę starała się o opiekunkę do dzieci ,jest mi ciężko psychicznie i fizycznie potrzebuję tzw osoby do pomocy .Mój z najmłodszych czasem się pytam mama masz stresa do mnie ,jesteś zła.Nie mogę liczyć na pomoc bliskich jestem z dala od PL.Wszystkie sprawy papierkowe listowne ,wizyty w urzędach praca coddzienna w domu nie przespane noce to zbyt dużo po prostu.

23

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

"Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie.
Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny
i osiągnąć to za wszelką cenę."
POWODZENIA;))))))

24

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Waga73, badz silna na pewno dasz rade. Jesli moge zapytac, to w jakim kraju obecnie mieszkasz ?

25

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Już ponad pól roku minęło jak się koszmar wolności zaczął.W tym tyg była sprawa karna podtrzymałam swoje zeznania wcześniejsze ale ze względów psychicznych a jako żona miałam prawo odmówiłam zeznań.Nie chciałąm przez to znów przechodzić.Mój mąż broni się rękoma i nogami z oskarżenia.Wyparł się najmłodszych chłopców ,powiedział że ja się przyznałam do zdrady i te dzieci to nie jego.Nie przypuszczałam że prawda tyle kosztuje nerów stresu.Dziś zeznawał mój najstarszy syn niestety został aresztowany,chciał ojca wybielić i sobie pogorszył.Dla mnie mój były mąż jest dnem jak można tak pogrążać swoje dzieci i najgorsze się ich wyprzeć.Psychicznie się pozbierałam .Zyję dla młodszych dzieci .

26

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Ogromny podziw dla Ciebie. Dużo sił życzę. Mam nadzieję, że masz wsparcie bliskich osób. Tutaj na forum możemy Cię wesprzeć dobrym słowem.

27 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-09 21:46:45)

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

dlaczego twój syn został aresztowany okropność
ale wy jesteście wszyscy za granica nadal? te rozprawy i wiezienie tez nie Polsce?

28

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Zdradziłaś swego męźa-oprawce?

29

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

syna aresztowali bo na policji złożył zeznania prawdziwe z głębi serca a później na prokuraturze zmienił.W sadzie nie wiem co powiedziałał dokładnie ale  wspomniał że był pijany jak wzywał policję odsluchiwali rozmowe z policją i wyszło inaczej.A męża nie zdradziłam ,chociaż całe pozycie miał swoje wizje .A od chwili zatrzymania jego cały czas sama jestem i chyba długo będę po tym wszystkim.

30

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

czas goi rany;)

31

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

KONIEC  dziś było ogłoszenie wyroku  .Kara 7lat)   Teraz muszę się zając dziecmi i spokojnie z nimi żyć .

32

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Podziwiam i gratuluje odwagi !

33

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

dobrze ze masz to za sobą,

34

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

powodzenia. gratulacje za odwagę;)

35

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Chciałabym dodać parę słów.Warto walczyć o swoje dobro bezpieczeństwo.Przeszłąm długą drogę stres nerwy załamania itp. moje dzieci również.Dziś jesteśmy wszyscy razem z powrotem bo wiemy że mamy tylko siebie i każde z nas wie jak było naprawdę.Musimy i będziemy się wspierać.

36

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.
waga73 napisał/a:

Chciałabym dodać parę słów.Warto walczyć o swoje dobro bezpieczeństwo.Przeszłąm długą drogę stres nerwy załamania itp. moje dzieci również.Dziś jesteśmy wszyscy razem z powrotem bo wiemy że mamy tylko siebie i każde z nas wie jak było naprawdę.Musimy i będziemy się wspierać.

Czy mogę zapytac w jakim kraju mieszkasz? U mnie rownież problemy małżeńskie od lat, 1 dziecko, brak wsparcia w najbliższym otoczeniu. Podziwiam ci? za odwagę.

37

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Teraz już będzie z górki:)
Gratulacje i wielki szacun za odwagę i wolę walki o lepszą przyszłość swoją i dzieci!

38

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

0d ponad roku jestem w Niemczech))

39

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Trzymaj się kobietko! Jesteś jeszcze młoda i kawał życia przed Tobą! Teraz będzie tylko lepiej!

40

Odp: odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Wagi to łagodne kobiety - pewnie dlatego tak się męczyłaś - życzę powodzenia w dalszym życiu. Pamiętasz piosenkę? Najtrudniejszy pierwszy krok za nim innych zrobisz sto smile
https://www.youtube.com/watch?v=4ZfXeVL0ywo

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » odwazyłam sie po 22 latach zrobic pierwszy krok.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026