netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

powietrze trucizna .

6 odpowiedzi3 134 wyświetleniazałożony przez AgaPisarska, 04.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: powietrze trucizna .

Dziewczyny,

zapadam się moje serce po prostu pęka. Nie dam rady już,  po prostu nie dam rady. Z każdej strony, każda bliska mi osoba  po prostu mnie odepchnęła.
Ze zdrowej osoby psychicznie, czuję, te ciosy, które mnie spotkały w życiu, czuję w tym momencie jak  spadają na mnie konsekwencje. Widzę, że to odziałuję na moją psychikę, że robię się chora psychicznie...

Gwałt, odtrącenie rodziny, najbliższych. Przez ostatnie 6 lat zarówno liceum i studiów musiałam się zgadzać na rzeczy które nie mam ochoty. Udawać, nie być sobą.
Czuję tak ogromną samotność w tym momencie. Tak bardzo chciałabym Wam napisać całą moją historię ale jestem tak roztrzęsiona, że po prostu potrafię napisać tylko jakieś skrawki, urywki mojego życia. Mój facet przed chwilą mnie zostawił. Powiedział, że nie ma siły martwić się moimi problemami. Nie wiem czuję, że to jest gwóźdź do mojej trunmy.

Dla mojej  najbliższych jestem zerem. Dla mojego ojca jestem ladacznicą , czymś obrzydzającym, dla mojej matki zbędnym problemem. Dla mojej siostry... osobą zawracającą głowę, kiedy ona nie ma czasu, natomiast z moim bratem nawet nie jestem blisko.

Te wszystkie traumatyczne sytuacje w moim życiu naznaczyły mnie czymś najgorszym... zgorzkniałością, nienawiścią do innych ludzi. Nie chcę tego, chcę się czymś ucieszyć....

zZ całego serca chcę wziąć się w garść, być sobą ale ja  po prostu boję się ludzii.. gdzieś ten strach jest obzwładniający, że potrafię założyć tylko maskę.
Nie mam siły na nic, nie iwem czy mój los się odwróci boję się, że czeka mnie samobójstwo, że w pewnym momencie to mnie tak przytłoczy wszystko dookoła, że się zabiję...
nie wiem gdzzie szukać pomocy, nie wiem czy nie jest na nią za późno, samotność mnie tak przytłoczyła

2 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2015-01-04 22:17:18)

Odp: powietrze trucizna .

Kochałaś faceta który nie docenił twojej miłości, przecież nie chciałas być na wskroś zła, tylko mieć kogoś bliskiego i normalne życie,
teraz jesteś na zakręcie, Jeśli jest bardzo źle to znaczy że będzie tylko lepiej, chciałbym dać tobie trochę swojej siły do życia i wiary w lepsze jutro.     
P.s. Odrobiłem lekcje czyli przeczytałem (twoje posty i odpowiedzi) aby zrozumieć twoją obecną sytuację, trochę rozumię co czujesz i jak jest tobie ciężko się odnaleźć,  przede wszystkim jak żyć, ta toksyczna przyjacółka(miała ciebie za nic) narobiła bałaganu w twoim życiu, nigdy nie powinnas jej spotkać a tym bardziej zaufać.Jesteś po kursie kpp płetwonurka/sternika (złóż podania w kilkanaście różnych mjiejsc) na pewno znajdziesz pracę i zaświeci dla ciebie słońce kogoś pokochasz i poznasz ciekawych ludzi którzy ciebie wesprą, jesteś silniejsza jak myślisz. jeśli czegoś bardzo chcemy możemy dosłownie wszystko. Zbyś.
                                                           /  El ultimo beso (Por que se fue) - Leo Dan  /
Dotyczy twojej prywatności, drzwi możemy zablokować odpowiednio dociętą miotłą z drewnianym trzonkiem, napierw mocno ją dociskamy do podłogi, podnosimy klamkę do góry podsuwając miotłę pod koniec klamki i zaznaczamy miejsce cięcia po cięciu wystarczy wsunąć pod końcówkę klamki i nikt nie wejdzie bez zaproszenia.

3

Odp: powietrze trucizna .

Nigdy tak o sobie nie mów. Nawet jeśli dopadają Ciebie słowa "najbliższych", nie przerywaj myślenia o przyszłości...

Wiem, co mówię. Szukałam pomocy tak jak i Ty. Znalazłam to miejsce. Może nie jest wymarzonym wybawicielem, ale trzyma mnie na powierzchni. Niewiele z mojego życia odkryłam na forum. Gdybym uzewnętrzniła się w całości, mało kto uwierzyłby w moja opowieść.

Czasem chciałabym to wszystko z siebie wyrzucić. Tak za jednym razem. Wyrzygać wręcz i móc spokojnie oddychać. Nie da się tak jednak.

Zostań tu. Paradoksalnie obcy a zwłaszcza ich kłopoty i rozterki, potrafią zdziałać cuda. Takie maleńkie, ale cuda...

4 Ostatnio edytowany przez AgaPisarska (2015-01-04 13:17:36)

Odp: powietrze trucizna .

Fakt,
samotność po prostu mnie zżera, mój Tata ma problemy z alkoholem. W domu czuję się gościem, a może jak złodziej bo wszystko staram się robić po kryjaku.

W mieście to samo. To mała mieścina, 30 tysięcy mieszkańców.. i trudno o prywatność. To, że wracam od koleżanki jak jest ciemno, wiem, że sąsiadki skomentują "szlaja się sama po nocach, nienormalna, jakaś dziwna... sama łazi w to i we w to ". Generalnie nieprzyjemna atmosfera, mimo, że niby wszyscy się do siebie uśmiechają.

Nie mam nic do mojej rodziny bo ona w gruncie rzeczy sama ma mega problemy i nie ma sensu obarczać ich tym, że mam mysli samobójcze...  poza tym wiem, że oni to zingorują, zbagatelizują.

Ogólnie rzecz biorąc staram się zdefiniować w jakiej sytuacji jestem, określić to. Nie okłamywać się wreszccie, patrzeć na fakty. A takie są fakty mojego życia. Wiecie, ja się za dużo okłamywałam przez 6 lat, ja okłamywałam wszystkich co do mojego życia. Taiłam fakty,  relacji z moją przyjaciółką, ze wszystkim. Ze strachu, z tego, że chciałam, żeby moja rodzina miała mnie za silną.

Mama kazała mi się wczoraj wyprowadzać na stancje mimo, że moi rodzice mają dwa domy.. w tym pół nowego domu w którym mieszkam stoi po prostu puste. Ja po prostu ich bądź co bądź kocham i jeśli razi ich moja obecność wyprowadzę się. Naprawdę. Poza tym sama nie chcę tu mieszkać w domu gdzie nie czuję się swobodnie. Ona może nie mówi tego tak, że wystawi mi walizki za okno, chociaż teraz napomyka to, a kiedy stanie się to faktem to nie wiem. Najbliżsi  mnie odtrącają.

Nie poddam się. Chcę to przetrwać, chcę spróbować odnaleźć jakieś pozytywne apsekty. Mam plan. Mam kilka rzeczy jeszcze... może o, kilka marzeń dla, których chcę żyć. Przetrwam ten ciężki czas, żeby potem jak powiedziałaś, żeby było chociaż trochę lepiej.

Wiecie, miałam udanego sylwestra udało mi się... W moim domu seks był zawsze wypierany bardzo mocno. Jak jakiś film, gdzie sceny erotyczne "Zamknjcie oczka". Moi rodzice są bardzo pracowici, oszczędni i skromni. Może dlatego zimni. No, i mój tata w sywestra napił się jak wracał z pracy, a mama błąkała się sama po domu, nawet nie było mowy, żeby oni gdzieś wyszli. Ja wyszłam  z chłopakiem do koleżanki. Było naprawdę fajnie, wróciliśmy do mnie do domu byliśmy podpici. No i na tej pustej górze mojego domu, zaczęliśmy współżyć i był w końcu fajnie, w końcu się zbliżyliśmy... i...
mój tata wszedł do pokoju. To był okropne, mógł zapukać. Powiedzieć " ubierajcie się, ja nie życzę sobie takich sytuacji w moim domu" ale nie.. on wszedł do środka kiedy ja leżałam naga na łóżku... tak, a chłopak wstał i chciał przytrzymać klamke więc miał ledwie gacie nałożone na tyłek.
No właśnie.
Nie muszę tego komentować.
Chyba(?)
Powiedziałam sobie, że nie będę się tym przejmować, bo nie robiłam nic nikomu złego i to mój tata popoełni błąd, że nie zapukał, że wrócił pijany z pracy. Że chciał wyładować flustracje na mnie.

Nie muszę dodawac, że dom w którym mieszkamy jest ogromy i ma dwa odzielne wejściaa i mogliśmy być głosno ale uważam, że nibyło na nas słychać zbyt mocno.. Ja chcę się już wyprowadzić nie razić ich sobą normalnie żyć. A nie po prostu isębać wszystkiego...No sami to ocenicie

5

Odp: powietrze trucizna .

Gwałt, odtrącenie rodziny, najbliższych. Przez ostatnie 6 lat zarówno liceum i studiów musiałam się zgadzać na rzeczy które nie mam ochoty. Udawać, nie być sobą.
Czuję tak ogromną samotność w tym momencie. Tak bardzo chciałabym Wam napisać całą moją historię ale jestem tak roztrzęsiona, że po prostu potrafię napisać tylko jakieś skrawki, urywki mojego życia. Mój facet przed chwilą mnie zost

6

Odp: powietrze trucizna .

Johnson, napisz tak jak potrafisz, może być chaotycznie, później możesz uzupełnić. Może w trakcie pisania trochę się wyciszysz.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026