netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nasze błędy, maski i pozory...

9 odpowiedzi3 494 wyświetleniazałożony przez Olinka, 19.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nasze błędy, maski i pozory...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Nasze błędy, maski i pozory...

Dlaczego zwykle mamy tak duży problem z przyznawaniem się do błędu? Dlaczego tak ciężko przychodzi nam głośne wymówienie słowa przepraszam? Czy ujmą jest pokora, schylenie głowy kiedy zrobimy komuś przykrość, a plama na honorze powstanie kiedy ktoś zauważy, że nie jesteśmy doskonali?

A może to nie tak być powinno? Może to jednak my sami tworzymy jakąś iluzję, kreujemy własny obraz na wyobrażenie doskonałości, choć ten obraz jest wówczas przecież tak daleki od rzeczywistości, robimy zasłonę dymną tam, gdzie kurtyna powinna opaść, wkładamy maski, przybieramy obcą postać, boimy się być sobą.

Dlaczego więc tak trudno przychodzi nam przepraszać, powiedzieć ,,wybacz, popełniłem/am błąd"? Dlaczego???

Spróbujmy o tym porozmawiać smile.

2

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...

dlaczego ludzie udają? bo kiedy są szczerzy albo trochę szczerzy napotykają duży opór ze strony innych.. niezrozumienie, niechęć.. dlatego też nie przyznajemy się do popełnianych błędów czy chociażby do odmiennego zdania... dla własnej wygody, po to by się nie tłumaczyć ...
zawiłe to...ale ludzie ludziom..
no dobra idę spać bo już 2 w nocy i powoli przestaję kumać big_smile

3

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...

Często traktujemy życie jak grę....jak scenę na której mamy rozegrać kolejny akt...
Czasami nie chcemy widziec bólu który sprawiamy, obracamy się na pięcie i udajemy że wszystko jest ok...
Ale gdzieś tam głęboko w nas tkwi ta potrzeba oczyszczenia się...
Ja nie mam problemu by przyznać się do błędu , by powiedzieć przepraszam...

4

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...

Jestem osoba bardzo otwartą i zawsze mówię co myślę.Wiem że czasem to rani ,ale wolę szczerą prawdę niż najlepsze kłamstwo.Dawno nauczyłam przyznawać sie do błędów i słowo przepraszam nie jest mi obce.Dlatego ciężko mi zrozumieć ludzi którzy tego nie potrafią,a zwłaszcz mojego męża kiedy coś przeskrobie.Przez 23 lata dosłownie pare razy użyl tego słowa i to chyba tylko dlatego ,że nic innego nie skutkowało.

5

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...

Odświeżam wątek.

Jeśli chodzi o mnie, to wiem, że potrafię przyznać się do błędu. Nie jest żadnym problemem dla mnie wypowiedzenie słowa przepraszam, czy w stosunku do dziecka, czy osoby dorosłej i okazanie skruchy.

Tylko u mnie to wszystko wcześniej działało w drugą stronę. Ja mogłam przepraszać, bez względu na to, kto zawinił. To takie wyuczone przepraszanie z powodu ciągłego poczucia winy i brania odpowiedzialności za wszystko.

6

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...

Zacznijmy na poczatek od tego ze nikt z nas nie jest calkowicie i w 100% szczery. smile
Bo kto z nas zaproszony na przyjecie do glownego dyrektora firmy, w ktorej pracuje pobiegnie np do jego zony i oznajmi wielkim glosem ze to co ma na sobie sprawia ze ona wyglada jak stroz w boze cialo? smile
Zapewne niewielu.
Wiec szczerosc owszem ale tylko do pewnego momentu. smile I to jest normalne. Czasem ludzie nazywaja to dyplomacja smile
Co do przepraszania to jesli nie ma w czyms mojej winy to nie przepraszam. Nie bede brac na siebie cudzych bledow. Wystarczy mi swoich smile

7 Ostatnio edytowany przez jana123 (2013-07-09 23:59:45)

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...
Jaguar napisał/a:

Zacznijmy na poczatek od tego ze nikt z nas nie jest calkowicie i w 100% szczery. smile
Bo kto z nas zaproszony na przyjecie do glownego dyrektora firmy, w ktorej pracuje pobiegnie np do jego zony i oznajmi wielkim glosem ze to co ma na sobie sprawia ze ona wyglada jak stroz w boze cialo? smile
Zapewne niewielu.
Wiec szczerosc owszem ale tylko do pewnego momentu. smile I to jest normalne. Czasem ludzie nazywaja to dyplomacja smile
Co do przepraszania to jesli nie ma w czyms mojej winy to nie przepraszam. Nie bede brac na siebie cudzych bledow. Wystarczy mi swoich smile

Szczerość?
Dziewczyny.szczerość ,to chyba tylko wobec siebie.Nikogo nie stać na taki gest.I znowu to nasze głupie poczucie winy.
Chrzańcie .to .
Ja też dam radę,coraz lepiej mi to idzie.

8

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...
jana123 napisał/a:
Jaguar napisał/a:

Zacznijmy na poczatek od tego ze nikt z nas nie jest calkowicie i w 100% szczery. smile
Bo kto z nas zaproszony na przyjecie do glownego dyrektora firmy, w ktorej pracuje pobiegnie np do jego zony i oznajmi wielkim glosem ze to co ma na sobie sprawia ze ona wyglada jak stroz w boze cialo? smile
Zapewne niewielu.
Wiec szczerosc owszem ale tylko do pewnego momentu. smile I to jest normalne. Czasem ludzie nazywaja to dyplomacja smile
Co do przepraszania to jesli nie ma w czyms mojej winy to nie przepraszam. Nie bede brac na siebie cudzych bledow. Wystarczy mi swoich smile

Szczerość?
Dziewczyny.szczerość ,to chyba tylko wobec siebie.Nikogo nie stać na taki gest.I znowu to nasze głupie poczucie winy.
Chrzańcie .to .
Ja też dam radę,coraz lepiej mi to idzie.

Kibicuje w twoich wysilkach. smile
Tylko ze moje poczucie winy zmarlo smiercia tragiczna juz jakis czas temu big_smile
JEsli nie czuje sie winna to nie czuje sie winna i wmowic sobie nie dam smile

9

Odp: Nasze błędy, maski i pozory...
Jaguar napisał/a:

Zacznijmy na poczatek od tego ze nikt z nas nie jest calkowicie i w 100% szczery. smile
Bo kto z nas zaproszony na przyjecie do glownego dyrektora firmy, w ktorej pracuje pobiegnie np do jego zony i oznajmi wielkim glosem ze to co ma na sobie sprawia ze ona wyglada jak stroz w boze cialo? smile

No ale to już nie jest szczerość, tylko buractwo, bo rozumiem, że ta żona dyrektora nas o zdanie nie pytała?
Ale rozumiem, co masz na myśli smile Czasami małe kłamstewko dobrze wszystkim robi.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nasze błędy, maski i pozory...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026