netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Znajomości, z których nic nie wynika

66 odpowiedzi8 812 wyświetleńzałożony przez Lady09, 31.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Znajomości, z których nic nie wynika

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

1 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-11-01 00:53:06)

Temat: Znajomości, z których nic nie wynika

Jak można proszę o przeniesienie do innego działu  (tj. do związki, miłość, partnerstwo)

Proszę bardzo, przeniosłam smile

Witajcie chciałam się podzielić moimi doświadczeniami, może miał ktoś podobnie i w końcu się odmieniło u niego, bo sama nie wiem co robić już i z czego to wynika dokładnie.

Od paru lat przyciągam ten sam schemat, czyli faceci najpierw byli zainteresowani,  za parę tygodni/miesięcy czułam, że się oddalają,bali się angażować, przy czym nie znikali zupełnie, co jakiś czas się odzywali, mieli zrywy wyznań itd, niby nie mogli zapomnieć ale co się zbliżyli to znów oddalali. Chcieli mieć kontakt (chcą do dziś nawet) ale nie chcą się angażować. Czułam że nie chcą brać odpowiedzialności za nic.

Teraz mam podobnie od 1,5 roku, facet pełen rozterek, bo dużo km i inne aspekty, więc ok ja się nie wychylałam nigdy, ale on nie daje mi spokoju sam, co jakiś czas się odzywa, a jak już się  spotkamy i dam mu szansę to znów się oddala, milczy, ja czekam itd..

Nie wiem czy ja do takich lgnę bo sama się boję związku?  Jeśli tak to jak to zmienić jak zupełnie mi się nie podobają fizycznie- z tych co znam,  Ci co są zdecydowani bardziej na coś poważnego.

Ja raczej na nic nie naciskam,  staram się nie angażować też od 1szego spotkania, w pisanie z netu to już całkowicie się nie angażuję, bo wiem, że to nic nie oznacza..no ale jestem w pozycji czekającej i to jest męczące.

2

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

A rozmawiacie ze sobą szczerze? Czasami takie niezdecydowania, są wynikiem pewnych niedomówień, niejasności, obaw o coś, co po szczerej rozmowie dałoby się wyjaśnić. Czy wszyscy faceci, których poznałaś mieszkali w dużej odległości od Ciebie? A może, po prostu czekali na Twój ruch i nie otrzymując go z Twojej strony, bali się iść sami o krok dalej.

3

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Tak rozmawialiśmy, różne słyszałam rzeczy, zwykle że im zależy na znajomości, że  po prostu teraz mają dużo pracy itd.. ale generalnie kończyło się na tym, że już nic nie byłam w stanie zrobić bo im pasował po prostu taki układ żeby raz na jakiś czas się odezwać, zniknąć na parę miesięcy i spotkać się znów.

Z tym co teraz to ja już wiem że nic nie będzie na pewno, nie mam złudzeń, jak on nieraz potrafił 2 miesiące milczeć i w tym czasie się spotykać z innymi.

Tyle że co z tego jak sobie zdaje sprawę z tego wszystkiego jak kolejnego zawsze poznaję takiego samego. Chodzi o to, że nie wiem czemu z takimi tylko mam iskrę i jak sobie ułożyć życie z kimś stabilnym.

4

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Wydaje mi się, że to się brało z tego, iż zwyczajnie im Lady09 na takie coś pozwalałaś. Czyli nie naciskałaś, nie wymagałaś...itp. (i nie angażowałaś się jak sama wspomniałaś. Tylko dlaczego się nie angażowałaś? Obawiałaś się, że angażując się przypadkiem okażesz facetowi, że masz oczekiwania? A to byłoby takie straszne?).

Możliwe, że facet wiedział, widział że przy Tobie niczego nie musiał, nie musi. Wiedział, ze może przy Tobie być nieodpowiedzialnym, nie wiedzącym czego chce chłopcem, a Ty będziesz to akceptować. Wiedział, że do niczego go "nie zmusisz", nie będziesz od niego niczego wymagać, a on bedzie czuł się przy Tobie bezpiecznie w swojej niedojrzałości. Taki facet z Tobą będzie i nie będzie w zależności jak jemu pasuje. Co jakiś czas bedzie wracać do Ciebie jak do mamusi, która zawsze gdzieś tam na niego czeka, a jak zapragnie wolności to pójdzie w długą "poszaleć" bo wie, że moze to zrobić, a Ty poczekasz. Sama swoją postawą prawdopodob. pokazaujesz, że za bardzo nie wiesz czego chcesz, nie jesteś pewna siebie. Z drugiej strony dajesz się wodzić za nos, nie jesteś konsekwentna i oni to widzą. Możliwe, że jesteś zbyt pobłażliwa, czasem może nawet pokazujesz brak charakteru, a takie niedojrzałe typy to wykorzystują. Przyciągasz w ten sposób facetów niedojrzałych, którzy nie są gotowi do związku, którzy mają zbyt wiele obaw, którzy szukaja bardziej mamusi niż kobiety. Inna kobieta dawno by takiego pogoniła, a Ty ich niańczysz.

Może sama nie wierzysz, że facet mogłby Cię potraktować poważnie?

Oczywiście nie twierdzę, że trzeba faceta naciskać, wiercić mu dziurę w brzuchu, czy zgrywać księżniczkę z listą oczekiwań jednak myślę, że trzeba być osobą pewną siebie, która ma granice i nie daje robić z siebie idiotki. Trzeba być konsekwentną i mieć jednak swoje wymagania. Jeśli wiesz czego oczekujesz od faceta, związku to nie zgadzaj się na nic co wykracza poza te granice.

Lady09 nastepnym razem jak facet będzie Cię zwodził na zasadzie spotkanie potem 2 tyg. braku odzewu, po czym znow spotkanie to może powinnaś wykasować jego numer  i oznajmić mu, że nie wiesz z kim gadasz, nie zansz tego nr, kim on jest i czego chce?

5

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

enya-możemy porozmawiać?

6

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

mozemy

7

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

moje gg: 4129614

8 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-02 03:39:39)

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
enya napisał/a:

Wydaje mi się, że to się brało z tego, iż zwyczajnie im Lady09 na takie coś pozwalałaś. Czyli nie naciskałaś, nie wymagałaś...itp. (i nie angażowałaś się jak sama wspomniałaś. Tylko dlaczego się nie angażowałaś? Obawiałaś się, że angażując się przypadkiem okażesz facetowi, że masz oczekiwania? A to byłoby takie straszne?).

Możliwe, że facet wiedział, widział że przy Tobie niczego nie musiał, nie musi. Wiedział, ze może przy Tobie być nieodpowiedzialnym, nie wiedzącym czego chce chłopcem, a Ty będziesz to akceptować. Wiedział, że do niczego go "nie zmusisz", nie będziesz od niego niczego wymagać, a on bedzie czuł się przy Tobie bezpiecznie w swojej niedojrzałości. Taki facet z Tobą będzie i nie będzie w zależności jak jemu pasuje. Co jakiś czas bedzie wracać do Ciebie jak do mamusi, która zawsze gdzieś tam na niego czeka, a jak zapragnie wolności to pójdzie w długą "poszaleć" bo wie, że moze to zrobić, a Ty poczekasz. Sama swoją postawą prawdopodob. pokazaujesz, że za bardzo nie wiesz czego chcesz, nie jesteś pewna siebie. Z drugiej strony dajesz się wodzić za nos, nie jesteś konsekwentna i oni to widzą. Możliwe, że jesteś zbyt pobłażliwa, czasem może nawet pokazujesz brak charakteru, a takie niedojrzałe typy to wykorzystują. Przyciągasz w ten sposób facetów niedojrzałych, którzy nie są gotowi do związku, którzy mają zbyt wiele obaw, którzy szukaja bardziej mamusi niż kobiety. Inna kobieta dawno by takiego pogoniła, a Ty ich niańczysz.

Może sama nie wierzysz, że facet mogłby Cię potraktować poważnie?

Oczywiście nie twierdzę, że trzeba faceta naciskać, wiercić mu dziurę w brzuchu, czy zgrywać księżniczkę z listą oczekiwań jednak myślę, że trzeba być osobą pewną siebie, która ma granice i nie daje robić z siebie idiotki. Trzeba być konsekwentną i mieć jednak swoje wymagania. Jeśli wiesz czego oczekujesz od faceta, związku to nie zgadzaj się na nic co wykracza poza te granice.

Lady09 nastepnym razem jak facet będzie Cię zwodził na zasadzie spotkanie potem 2 tyg. braku odzewu, po czym znow spotkanie to może powinnaś wykasować jego numer  i oznajmić mu, że nie wiesz z kim gadasz, nie zansz tego nr, kim on jest i czego chce?

eNYA  u mnie prawie tak samo jest..


Dziewczyny ogladalyscie film pt"Mysl jak facet"  ?

9

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
enya napisał/a:

Lady09 nastepnym razem jak facet będzie Cię zwodził na zasadzie spotkanie potem 2 tyg. braku odzewu, po czym znow spotkanie to może powinnaś wykasować jego numer  i oznajmić mu, że nie wiesz z kim gadasz, nie zansz tego nr, kim on jest i czego chce?

myslisz ,ze to go najbardziej zaboli ?

10

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

AniolZInnegoSwiata nie chodzi o to aby go zabolało. Tylko o to, że jeśli taki facet szuka sobie słodkiej idiotki, która będzie czekać na jego zawołanie i będzie gotowa znów się z nim umówić jak jemu może w końcu się przypomni o jej istnieniu to będzie wiedzieć, że to nie ten adres. Jeśli jest dukpiem to żadna pewna siebie kobieta nie będzie czekać na dupka, ani marnować na niego swojego czasu. A jeśłi przypadkiem by mu zaczęło zależeć to też dowie siię, że nie tędy droga...

11

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Ja się nieraz zaangażowałam  i pokazałam to facet się wycofywał bardziej wtedy całkiem. To jak się oddaliłam to znów zabiegał. Ale do czego takie coś prowadzi. Oni chcieli tylko na takim poziomie mieć znajomość,żeby raz na jakiś czas się spotkać i ani rozmowy ani nic z mojej strony nie dało.
Nieraz też konczyłam coś  szybciej jak widziałam, że gość znika na miesiąc i wraca znów.
Tylko albo mam do wyboru być samą całą czas albo takie luźne znajomości.
Nie wiem co zmienić w sobie abym przyciągała i aby mnie  przede wszystkim pociągali faceci poważnie nastawieni , odpowiedzialni.

12

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
Lady09 napisał/a:

Ja się nieraz zaangażowałam  i pokazałam to facet się wycofywał bardziej wtedy całkiem. To jak się oddaliłam to znów zabiegał. Ale do czego takie coś prowadzi. Oni chcieli tylko na takim poziomie mieć znajomość,żeby raz na jakiś czas się spotkać i ani rozmowy ani nic z mojej strony nie dało.
Nieraz też konczyłam coś  szybciej jak widziałam, że gość znika na miesiąc i wraca znów.
Tylko albo mam do wyboru być samą całą czas albo takie luźne znajomości.
Nie wiem co zmienić w sobie abym przyciągała i aby mnie  przede wszystkim pociągali faceci poważnie nastawieni , odpowiedzialni.

Ja mam to samo...

13

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Faktycznie trafiasz na jakieś niedojrzałe typy co to może by chciceli mieć dziewczynę ale bez żadnego wysiłku, zaangażowania, nie wspominając o odpowiedzialności.  Tak jakby zatrzymali się na okresie nastoletnim, fajnie im się tak z kimś pospotykać od czasu do czasu, miło spedzić czas ale bez żadnych ewentulanych wymagań ze strony kobiety. Po spotkaniu najlepiej się odciąć, zajmować się tylko swoimi sprawami. W rezultacie chyba wolą mieć taką dziewczyno - koleżankę, luźną relację. A jeśli dodatkowo bedą mieć seks to już w ogóle super układ.

Albo są to typy niedojrzałe emocjonalnie, jakieś zablokowane, obawiające się relacji, bliskości z drugą osobą. Może Ci faceci by i coś chcieli, chcieliby mieć dziewczynę ale w swojej infantylności też czekają  na jakiś cud objawiony.

14

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Może lepiej być samej niż trwać w relacjach, które na dłuższą metę męczą, ranią? Myślę, że nie ma co obniżać poprzeczki. Może własnie bycie konsekwentnym w swoich oczekiwaniach zwiększa szanse na związek jakiego się pragnie?

15

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Sama  nie wiem, nieraz się wkurzałam i uznałam, że nie pozwolę na takie coś,  to siedziałam  cały rok sama bez żadnej randki.
Teraz uznałam potraktuję to na luzie i tyle, pospotykałam się z moim znajomym znikającym parę razy i nie żałuję bo był to radosnie spędzony czas. Czasem lepiej wyjść na drinka niż siedzieć w domu, zwłaszcza że większość znajomych ma rodziny.
Tylko co dalej, jak sobie ułożyć życie.
Nieraz w przeszlości dałam szansę i się spotkałam z 2 razy z kimś, to  był  tzw. dobry, miły,nastawiony poważnie na związki ale za chiny mnie nie kręcił. No zero pociągu:((

A ktoś miał takich i udało mu się poznać w koncu kogoś odpowiedzialnego?
Może po prostu odpuścic to wszystko i się skupić na sobie..

16

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

No to drogie netkobiety mam ten sam przypadek co wy tyle ze u mnie po drugiej stronie stoi kobieta.
Wszystko było pięknie ładnie rozmowy telefony a tu nagle z dnia na dzień zmiana o 180 stopni i wiadomość od niej "Powinieneś odpuścić"
Padały słowa że jestem zbyt miły, ckliwy.......
Lepiej być tępakiem i chamem do takiego lgną a później płaczą....

17

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Lady09 jak najbardziej warto się umawiać, chodzić na randki tylko, że nie ma co od razu robić sobie jakiś nadziei. Podejśc do tematu na luzie. Warto mieć znajomych, wyjśc czasem z jakimś facetem do kina, czy wypić wspólnie piwo. Tylko traktować te znajomości jak znajomości, a nie polowanie na faceta. Kto wie co z czasem z tych znajomości się wyjdzie?

Jednak też nie ciągnąć relacji, które nie mają podstaw do bycia znajomymi, a związku z tego raczej też nie będzie.

Widzisz Borysek jak wszyscy się na tym świecie mijamy? Każdy na kogoś czeka, za kimś tęskni, kogoś szuka tylko mimo to jakoś ciezko trafić na tą właściwą osobę.

18

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

I niby kazdy pragnie milosci chce byc kochanym..

19

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

I niby kazdy pragnie milosci chce byc kochanym..

Ale zawsze jest to cholerne "Ale".....
Ale jesteś za miły.... ale jesteś za dobry, ale... ale....

20

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Tak to już jest- miłe i dobre osoby  bardziej się starają, angażują, pukają do niewłaściwych drzwi moze:)) Ale każdy musi natrafić na swojego i tyle.
Ja potrafiłam być bardziej "zołzą" ale tylko do tych co mi się nie podobali w ogole:-((( No to oni szaleli wiadomo.

21

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

niestety nie jestes jedyną, która przyciąga nieodpowiednich facetów....czasami myślę, że jestem jakaś naznaczona albo zrobiłam w życiu coś bardzo niedobrego i dlatego tak mam...tzn też przyciągam tzw "łajdaków" którzy maja ochotę a jakże........... na zabawę......i wiesz? jak to nazwała moja psycholog "typowa ofiara" a takie ofiary niestety są łatwym łupem takich drani lubiących się bawić.....przepraszam tych, których mogłabym urazić, oczywiście nie chcę tutaj wszystkich wrzucać do jednego worka, bo tak nie jest. Wiesz co kiedyś ktoś mi powiedział? Facet rozwija się do 3-go roku życia a później już tylko rośnie....jak się nad tym zastanowić to większość przypadków tak ma...... też nie jestem ideałem bo takowych nie ma, ale też nie naciskałam, starałam się nie narzucać, nie ograniczać, robić wszystko żeby tylko "jemu było dobrze" niestety nie tędy droga. Trzeba zadać sobie pytanie: co on robi żeby mnie było również dobrze? Słówka?...najczęsciej to kłamstwa, w które my niestety chcemy i wierzymy......uwierz mi przerobiłam to.......jest mi trudno , bo w chwili obecnej staram się zmienić z tej dobrej cichej i potulnej kobiety w "zołzę", czy dam radę? nie wiem ale próbuje.....i jak tu enya zauważyła :wyrzuć go z listy kontaktów i udawaj że nie wiesz z kim rozmawiasz.....znalazł sobie sposób na zabijanie nudy.

22

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

No to nieraz zakończyłam coś jak mi nie odpowiadali tacy. Tylko co z tego. Nie pojawił się właściwy tylko kolejny których chce się bawić. Więc albo spotkania ekscytujące raz na miesiąc albo samotność cały czas ew. umówienie się z kimś kto mnie w ogole nie pociąga a mu zależy. Chociaż takiego obecnie brak więc właściwie tylko te 2 opcje:) Nie widzę innych dróg wyboru:/

23

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

musisz sobie Lady09 zadać pytanie: czy lepiej żyć na razie w samotności, spotykać się z ludźmi i czekać na faceta, który będzie Ci się podobał i dodatkowo będzie chciał się zaangażować czy lepiej ciągnąć te znajomości z niedojrzałymi facetami, tylko dlatego, żeby mieć jakąś ekscytację raz w miesiącu?
Ja wiem, że rutyna zabija i te spotkania na pewno są dla Was miłe, tylko, że Ty chcesz czegoś więcej, a oni nie- tutaj Wasze oczekiwania się rozmywają. Nie jesteś odosobnionym przypadkiem, po prostu musisz jasno określić czego oczekujesz od partnera i jeżeli wiesz, że on się nie zaangażuje, bo to taki typ, to warto go traktować tylko jako kolegę na kawę/drinka/kino i samej sobie nic nie obiecywać, a w międzyczasie szukać faceta, który będzie dojrzały i będzie chciał stworzyć związek, a do tego takiego, który Ci się spodoba.

24

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
AniolZInnegoSwiata napisał/a:
Lady09 napisał/a:

Ja się nieraz zaangażowałam  i pokazałam to facet się wycofywał bardziej wtedy całkiem. To jak się oddaliłam to znów zabiegał. Ale do czego takie coś prowadzi. Oni chcieli tylko na takim poziomie mieć znajomość,żeby raz na jakiś czas się spotkać i ani rozmowy ani nic z mojej strony nie dało.
Nieraz też konczyłam coś  szybciej jak widziałam, że gość znika na miesiąc i wraca znów.
Tylko albo mam do wyboru być samą całą czas albo takie luźne znajomości.
Nie wiem co zmienić w sobie abym przyciągała i aby mnie  przede wszystkim pociągali faceci poważnie nastawieni , odpowiedzialni.

Ja mam to samo...

Dziewczyny, mam ten sam problem hmm

25

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Ja rowniez mam taki problem sad

26

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Może to z facetami jest coś nie tak big_smile już nie wiem co mam robić. Próbowałam różnych taktyk i nic. Z każdym kolejnym jest to samo tongue

27

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

ja też próbowałam różnych taktyk. Ale na takich nic nie działało, ani bycie wyrozumiałym, ani czekanie, dawanie czasu ani niedostępność ani rozmowa ani urwanie kontaktu. Pojawiają się kiedy chcą i jak chcą. Obiecuję sobie zawsze kolejnego poznać już normalnego a zwykle to samo jest poznanie, iskrzy, komplementy smsy, za jakiś czas przerwa w kontakcie, podczas ktorej oni sobie jeżdzą, imprezują , powrót, itp aż nastąpi moje wyczerpanie taka sytuacją i kolejny.

28

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Może my kobiety faktycznie wysyłamy złe, sprzeczne sygnały? Mamy niewłaściwą postawę.

Chcecie stałych związków, a przyciągacie facetów, którzy jedynie chcą się zabawić, którzy traktują relację jak odskocznię od nudnej codzienności. Jakby nie było spotykacie się z takimi facetami, czyli dajecie im zielone światło. Oni wyczuwają niepewność ze strony kobiety, jej brak konsekwencji (jedno mówi, a jednak znów zgodziła się spotkać...), wiedzą, że taka do niczego go nie zmusi (on nie poniesie żadnych konsekwencji dlatego nie musi się zmieniać, wysilać) czyli nie traktują takiej kobiety poważnie. I jedocześnie czują się przy takiej kobiecie bezpiecznie bo ona od niego nic nie chce ("ale też nie naciskałam, starałam się nie narzucać, nie ograniczać, robić wszystko żeby tylko "jemu było dobrze"). Najwyraźniej facet od kobiety musi usłyszeć, zobaczyć wyraźny przekaz i konsekensję w tym co kobieta robi i mówi.

A może też robiecie czy mówicie coś, co jednak świadczy o tym, że nie jesteście gotowe na stały związek, że nie chcecie związku, nie jesteście pewne czego chcecie, wahacie się, same obawiacie się zaangażowania, zbliżenia do kogoś, pokazania swoich uczuć, obawiacie się własnych uczuć itp.? Czyli wysyłacie błędne sygnały!

29

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Może to ma związek z pewnością siebie? Wielu facetów, którzy są pewni siebie w relacjach z kobietami to kolesie, którzy skaczą z kwiatka na kwiatek. Nie wiem czy to jest skutek czy przyczyna (facet jest narcystyczną świnią, więc jest pewny siebie czy facet ma powodzenie więc nabiera przekonania o swojej doskonałości), ale kobiety lubią pewność siebie w facetach i lecą na nich. Jak patrze na szczęśliwe związki wokół siebie to w większości są to faceci, którzy byliby dla mnie albo są przyjaciółmi/kumplami, ale w zyciu bym an nich nie poleciała. Czy istnieją faceci, którzy mają tę pewność siebie i charyzmę a jednocześnie nie sa psychopatami, narcyzami i innymi odmianami patologii?

30

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

To ja raczej przyciagam facetów niezbyt pewnych siebie, (czyli według Twojej teorii krokodyl666 powinni mieć wszystkie te cechy faceta zaangażowanego, starającego się o związek) i niestey ale większość z nich to skupisko obaw, obaw przed zaangażowaniem, bliskością.

31 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-03 22:42:40)

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

A sa tez takie typki faceci-KTORZY niby udaja macho pewnych siebie,a tak naprawde to strasznie zakompleksieni sa,tylko ukrywaja to smile




Sluchajcie dziewczyny ,a wytlumaczcie mi to zachowanie:

Spotykacie sie z facetem niby na sex,nie chcecie nic wiecej ,bo wiecie ,ze ten facet nie nadaje sie na staly zwiazek,chcecie uniknac zranienia,ale seksu potrzebujecie,chociaz czulosci,gdy jestesmy same...

Facet obraza sie na was bo jestescie obojetne,nie dajecie sie zaangazowac,staje sie coraz bardziej zlosliwy chamski,az po jakims czasie cisza nie odzywa sie do was ,nawet nie zadzoni ja sie masz nic cisza pare miesiecy,a pozniej nagle dzwoni do was pod wplywem czego" i tak oschle mowi "tyle czasu ,chce z toba spac" po czym rozlacza sie i cisza...

CO to ma byc? o co takiemu facetowi chodzi`? Jak wytlumaczyc takie zachowanie?

Dlaczego akurat teraz przypomnial sobie? i dlaczego pod wplywem czego-alkoholu,nie mogl na trzezwo zadzwonic ? i dla czego od razu mowi ze chce z toba spac" i rozlacza sie?

TO JAKAS ICH TAKTYKA??? co chca tym osiaganc?

32

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

To, że TY umawiając się NIBY tylko na seks nie chcesz nic więcej, nie znaczy, że on nie chce też nic więcej. Próbował zachęcić Cię do czegoś więcej i mu się nie udało. Poczuł się sfrustrowany i przeszedł do ataku, zrobił się złośliwy. W końcu nastąpiła cisza. Ale wciąż gdzieś siedzisz mu w głowie, skoro zadzwonił. Trochę to nieudolne  z jego strony... najwyraźniej nie potrafi inaczej zwrócić Twojej uwagi!

33

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

A sa tez takie typki faceci-KTORZY niby udaja macho pewnych siebie,a tak naprawde to strasznie zakompleksieni sa,tylko ukrywaja to smile

Macho to co innego, z takiego faceta zakompleksieie bije na kilometr i kobiety takich typów raczej unikaja, a na pewno ja i moje przyjaciólki.

AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Dlaczego akurat teraz przypomnial sobie? i dlaczego pod wplywem czego-alkoholu,nie mogl na trzezwo zadzwonic ? i dla czego od razu mowi ze chce z toba spac" i rozlacza sie?

TO JAKAS ICH TAKTYKA??? co chca tym osiaganc?

Nie taktyka tylko pijany był i coś mu się przypomniała/zckniło i zadzwonił. Jakbyś się teraz zapytała o co chodzi to pewnie będzie udawać, że nie wie o co ci chodzi.

34

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
krokodyl666 napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

A sa tez takie typki faceci-KTORZY niby udaja macho pewnych siebie,a tak naprawde to strasznie zakompleksieni sa,tylko ukrywaja to smile

Macho to co innego, z takiego faceta zakompleksieie bije na kilometr i kobiety takich typów raczej unikaja, a na pewno ja i moje przyjaciólki.

AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Dlaczego akurat teraz przypomnial sobie? i dlaczego pod wplywem czego-alkoholu,nie mogl na trzezwo zadzwonic ? i dla czego od razu mowi ze chce z toba spac" i rozlacza sie?

TO JAKAS ICH TAKTYKA??? co chca tym osiaganc?

Nie taktyka tylko pijany był i coś mu się przypomniała/zckniło i zadzwonił. Jakbyś się teraz zapytała o co chodzi to pewnie będzie udawać, że nie wie o co ci chodzi.

ale nie mogl normalnie na trzezwo zadzwonic? i normalnie porozmawiac,a nie dosc ze pod wplywem to od razu o seksie mowi ? czemu to ma sluzyc?  ...i dlaczego akurat teraz mu sie przypomnialo? a tyle miesiecy nie pamietal?

35 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-03 22:56:17)

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
enya napisał/a:

To, że TY umawiając się NIBY tylko na seks nie chcesz nic więcej, nie znaczy, że on nie chce też nic więcej. Próbował zachęcić Cię do czegoś więcej i mu się nie udało. Poczuł się sfrustrowany i przeszedł do ataku, zrobił się złośliwy. W końcu nastąpiła cisza. Ale wciąż gdzieś siedzisz mu w głowie, skoro zadzwonił. Trochę to nieudolne  z jego strony... najwyraźniej nie potrafi inaczej zwrócić Twojej uwagi!

A to nie mogl  odezwac  siewczesniej ,tylko po 8 miesiacach ,tyle czasu ...

36

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

ale nie mogl normalnie na trzezwo zadzwonic? i normalnie porozmawiac,a nie dosc ze pod wplywem to od razu o seksie mowi ? czemu to ma sluzyc?  ...i dlaczego akurat teraz mu sie przypomnialo? a tyle miesiecy nie pamietal?

Znałam kolesia, tóry leciał na dziewczyną i ta dala mu kosza. Potem mu troche przeszło, ale dalej nikogo nie miał i jak byl w sztok pijany na imprezie to mu się czasem przypominało i do niej dzwonił i to było po ponad pół roku. Sensu w tym nie było ani żadnego celu tylko był narąbany i taka miał fantazje ułańską. Więc nie ma sensu analizować co pijany koleś miał na mysli. Ty będziesz sobie strategie wymyslać, a on pewnie to średnio pamięta albo mu głupio, że bez sensu dzwonił do jakiejś laski.

37

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Nie to ,ze byl Jakis mocno pijany,nie nie ,ale troszke

38

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

To prawda niektórzy tak mają, że pod wpływem przypominają im się jakieś dawne znajomści - dziewczyny i do nich dzwonią tak aby coś zagadać. Ja bym się nad tym nie zastanawiała, to nie ma sensu. Co Cię to teraz obchodzi?

39

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Nie to ,ze byl Jakis mocno pijany,nie nie ,ale troszke

Alkomat miałaś przez ten telefon? Po niektórych czasem nie słychać.

40 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-03 23:13:03)

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
enya napisał/a:

To prawda niektórzy tak mają, że pod wpływem przypominają im się jakieś dawne znajomści - dziewczyny i do nich dzwonią tak aby coś zagadać. Ja bym się nad tym nie zastanawiała, to nie ma sensu. Co Cię to teraz obchodzi?

Po prostu zastanawialo mnie to ,co to za taktyka ,o co chodzi w tym wszystkim,bo lubilam go?.. powiem szczerze ,ze troche brakowalo mi go ,ale nigdy sie mu do tego nie przyznam..ale ta tesknota tez dala mi do myslenia ,ze teraz zaczynam go nie lubic ,nie mam do niego dobrego uczczucia...i dalo do myslenia ,ze mimo tego ze tak zabiegal,mowil nawet ze przez mnie plakal,ze kocha,,,to tak naprawde to nie Prawda skoro 8 miesiecy sie ani razu nie odezwal i ja rowniez nie odzywalam sie smile,pogrywal sobie ,specjalnie chcial ,zeby sie z nim zakochala i cierpiala... a to pokazalo ze klamal ,ze tak naprawde nie obchodze go ,nie zalezy mu na mnie.. cisza przez 8 miesiecy to udowodnila smile

41

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
krokodyl666 napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Nie to ,ze byl Jakis mocno pijany,nie nie ,ale troszke

Alkomat miałaś przez ten telefon? Po niektórych czasem nie słychać.

Znamy sie 4 lata

42

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Nie wiem ale szkoda czasu na takich lelum polelum
Słuchajcie dziewczyny powiedziałam temu gosciowi (aktualnemu z serii niezaangażowanych) że to koniec znajomości i że dla mnie nie ma to sensu takie coś. Myślicie ze to dobry krok? Teraz czuję moc, ale pewnie tesknota bedzie zaraz.
A on nawet sam przyznał że byłam dla niego za dobra , Ja mu nie okazywałam jakoś dobroci specjalnie ale racja- faceci wyczuwają po prostu kim sie mogą bawić i kto ich zawsze przyjmie.

43

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
Lady09 napisał/a:

Ja mu nie okazywałam jakoś dobroci specjalnie ale racja- faceci wyczuwają po prostu kim sie mogą bawić i kto ich zawsze przyjmie.

Dokładnie, moim zdaniem zawracanie sobie glowy jednym losowym telefonem i doszukiwanie się w nim jakiegos głębszego znaczenia tylko Ci miesza w głowie. Wg mnie w 99,9% przypadków to nic nie znaczy.

44

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Lady09 dobrze zrobiłaś i SZACUN dla Ciebie za odwagę. Ja też 2 miesiące temu odważyłam się na podobny krok mówiąc mu, że ma wykasować mój numer i nigdy więcej się do mnie nie odzywać. Skończyło sie na tym, że pisaliśmy ze sobą cały dzień, bo chciał wyjaśnień i takie tam...i od tego czasu cisza... Zero kontaktu.
Ja też od 1,5 roku trafiam na samych takich i jestem tak strasznie samotna, a najgorsze jest to, że za wszystko obwiniam siebie, że nie jestem zbyt dobra ...:(
Mój psycholog powiedział, że muszę w końcu ustabilizować swoje uczucia... Ale jak?! Skoro oni pojawiają sie i znikają...
Teraz po 2 miesiącach odezwał sie kolejny przepraszajac i tłumacząc, że musiał sobie wszystko poukładać... Odzywał sie 2 dni, a teraz od 2 dni znów cisza, więc po jaką cholerę w ogóle sie odezwał PYTAM.
Więc widzisz nie jesteś sama...

45

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

No tak niecierpliwa a jak te uczucia masz stabilizować?
Wczoraj było dobrze, dziś mam dołek, że zbyt gwałtownie to zakonczyłam, myślałam może że on się ocknie czy coś jak powiem Koniec. a Tu nic.

46

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

99% psychologów to ludzie, którzy maja gorsze problemy z sobą niż ich pacjenci i nie mają zielonego pojęcia o normalnych ludzkich relacjach, więc ja bym się nie przejmowała bzdurami, które ci powiedział.

47

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
krokodyl666 napisał/a:

99% psychologów to ludzie, którzy maja gorsze problemy z sobą niż ich pacjenci i nie mają zielonego pojęcia o normalnych ludzkich relacjach, więc ja bym się nie przejmowała bzdurami, które ci powiedział.

Ja sie tym nie przejmuje. Generalnie to świetny lekarz i naprawdę bardzo mi pomógł. W sumie ma racje, bo nie mozna tak skakać z kwiatka na kwiatek, a ja jestem taka, ze chce wykorzystać każda z okazji, bo liczę ze w końcu sie uda.
Ale to osobny wątek, w tym piszemy o Lady smile

48

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
Lady09 napisał/a:

No tak niecierpliwa a jak te uczucia masz stabilizować?
Wczoraj było dobrze, dziś mam dołek, że zbyt gwałtownie to zakonczyłam, myślałam może że on się ocknie czy coś jak powiem Koniec. a Tu nic.

Rozumiem Cie, tez tak miałam. Ale pomyśl tak... Gdyby naprawdę mu zależało to by na to nie pozwolił... Wiem ze to boli, ale to jest tak jak w tym powiedzeniu "gdy kogoś kochasz to puść go wolno, jesli wróci jest Twój, jesli nie; nigdy Twój nie był " . Za bardzo sie nie przejmuj, moze to po prostu jeszcze nie był TEN. Bądź silna, bądźmy silne :*

49

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Cześć dziewczyny. Mam ten sam "problem". Od pół roku robiłam sobie nadzieje co do faceta, z którym łączyło mnie coś więcej niż przyjaźń, a okazuje się że on woli przyjaźń sad Smutno mi, bo się zakochałam, zaangażowałam a tu takie coś sad Wiem, że nie można nikogo karać za brak uczuć..ale wydaje mi się, że on po prostu nie chciał się zaangażować. Ciężko mi teraz sad

50

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

No to jakaś plaga chyba:)
Wydaję mi się że to spotyka wrażliwe osoby, spragnione uczuć. Pewne siebie osoby raczej nie przywiązują uwagi do takich znajomości jak ktoś raz na czas się odzywa ani mało co daje z siebie.
Ja mam wyrzuty sumienia że tak mu powiedziałam bo miało być w sumie spotkanie a teraz zostałam z niczym na weekend, ale mnie zdenerwował, że tak sie kontaktuje rzadko i powiedziałam Koniec:(

51

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

A ja uważam, że to przytrafia się głównie osobom zbyt desperacko szukającym miłości. Tak bardzo pragną mieć kogoś, że zaślepia to ich umiejętność właściwej oceny zachowań i sytuacji. Stają się nieostrożne w lokowaniu uczuć i potem wychodzi taki galimatias jaki wychodzi.

52

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

To fakt,  czytałam też teorię, że osoby takie też mają lęk bliskości podswiadomy i lokują uczucia w nierealnych znajomosciach.
Mi rzadko ktoś się podoba , ale jak już mi się spodoba ktoś powiedzmy z 40 facetów w 1 pomieszczeniu to okazuje się to ktoś najbardziej nie umiejący się zaangażować.
No wszystko wiem w teorii, ale co dalej w praktyce.

53

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Cześć wam wink

Tak z ciekawością czytam te posty bo nawet mnie zaciekawiły i to bardzo
Mam nieco podobny problem tylko tyle że ja się z tym chłopakiem nie widziałam od paru lat a piszemy ciągle .
Ale też raz mu zależy raz nie , w ogóle cała ta sytuacja tak dziwna .

Jeśli jest ktoś ciekawy mojego problemu to jest on opisany na "związki na odległość"
Jak ktoś ma czas to miło by było usłyszeć jakąś radę .

Lady09 , Faceci to chyba już tak mają że jak im zależy to się będą starać do puki nie zdobędą kobiety , a jak już widzą że sie im udało to kończą starania bo mają tą pewność co by nie zrobili to kobieta im wybaczy bo jej zależy i go nie zostawi. Ciężko być stanowczą i powiedzieć  " tak , koniec z tym , mam dość.. " jak za parę dni jest tęsknota i myśl czy aby na pewno dobrze to zrobiłaś , bo pisząc takie słowa facetowi mamy nadzieje że on sie tym zacznie przejmować i jednak zmobilizuje go do starania się , no ale... czasami jest odwrotny efekt i on  nadal nic sobie z tego nie robi ,  a my kobiety czasem robimy błąd nie wytrzymując tej ciszy i pierwsze piszemy pokazując mu żę dalej jest na pierwszym miejscu i nie ma sie co starać

Faceci okazywania uczuć to się boją  jak diabeł święconej wody, do puki nie mają pewności do kobiety , a Kobiety tylko zostają z przemyśleniami i złudnymi nadziejami, licząc  że to się zmieni.

54

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
Rising_Sun napisał/a:

Cześć dziewczyny. Mam ten sam "problem". Od pół roku robiłam sobie nadzieje co do faceta, z którym łączyło mnie coś więcej niż przyjaźń, a okazuje się że on woli przyjaźń sad Smutno mi, bo się zakochałam, zaangażowałam a tu takie coś sad Wiem, że nie można nikogo karać za brak uczuć..ale wydaje mi się, że on po prostu nie chciał się zaangażować. Ciężko mi teraz sad

znam to uczucie nic miłego i ta świadomość " tylko przyjaciele" boli najbardziej , bo mimo przyjaźni i tak jest ta myśl ze moze coś z tego będzie ... co z tego jak tylko jedna strona tak myśli a drugiej to jest obojętne ;(

55

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Własnie..najgorsza jest ta mysl, ta nadzieje, ze moze jednak..wydaje mi sie, ze moze jestesmy bardziej zauroczone wyobrazeniem o danym mezczyznie a nie nim samym, bo tak naprawde jakby im na nas zalezalo to wszystko byłoby proste od samego poczatku, nie byłoby domyslow, gierek a byly by normalnie spotkania, codzienny kontakt, rozmowy..po co nam ktos kto nas nie chce...

56

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
eM90 napisał/a:

Własnie..najgorsza jest ta mysl, ta nadzieje, ze moze jednak..wydaje mi sie, ze moze jestesmy bardziej zauroczone wyobrazeniem o danym mezczyznie a nie nim samym, bo tak naprawde jakby im na nas zalezalo to wszystko byłoby proste od samego poczatku, nie byłoby domyslow, gierek a byly by normalnie spotkania, codzienny kontakt, rozmowy..po co nam ktos kto nas nie chce...

Wiesz zauroczenie , czy tam fascynacja druga osobą trwa zaledwie parę tygodni może i miesiąc potem czas pryska , ale gdy znajomość trwa latami facet daje Ci troche do zrozumienia , ale oczywiście nie wyjaśni tego konkretnie , to kobieta zawsze sobie więcej dopowie lub wyobrazi jak sie jej tego nie wytłumaczy .

Różne typy są facetów nic na to nie poradzimy, może tacy co boją się zaangażować , być z kimś wynika z ich nieśmiałości i myśli żę się nie nadają na chłopaków tylko kumpli . Może boją się też zmiany zachowania dziewczyny? że jak pokażą że im zależy to  ona po prostu się zmieni , zacznie byc zazdrosna , podejrzliwa?
różne mogą być teorie tego a to tylko moje przemyślenia, bo naprawdę podobno kobiety ciężko zrozumieć a przecież wadę wymowy to my nie mamy big_smile zawsze dążymy do konkretów , a tu się okazuje żę facetów też ciężko zrozumieć

57

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Tak dokładnie. Spragniona miłości-to jest to. Lady09 w tym pokoju pełnym facetów to pewnie spodobałby nam się ten sam. Ale ja na przykład mam tak, że on na poczatku wcale nie musi mi się podobać, podoba mi się to, że ja mu się podobam, jak mnie traktuje, aż w końcu zaczyna mi się podobać on sam... Dwaj ostatni spodobali mi się dopiero po pewnym czasie. I wtedy zaczyna się analizowanie I wszystko szlag trafia.

58

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
Lady09 napisał/a:

To fakt,  czytałam też teorię, że osoby takie też mają lęk bliskości podswiadomy i lokują uczucia w nierealnych znajomosciach.
Mi rzadko ktoś się podoba , ale jak już mi się spodoba ktoś powiedzmy z 40 facetów w 1 pomieszczeniu to okazuje się to ktoś najbardziej nie umiejący się zaangażować.
No wszystko wiem w teorii, ale co dalej w praktyce.

Pitu pitu lęk bliskośc. Jak ci sie podoba jeden na 40 (prawie jak mi, chociaż ja mam chyba jeszcze gorzej) to masz male szanse znaleźć kogoś gdzie będzie wzajemność. Obserwowałam sobie wielu moich znajomych i czesto bylo tak, ze szukali, umawiali sie z roznymi ludzmi etc az a koncu ktos zostal na dluzej. Ja sie interesuje kims srednio na 2-3 lata, wiec szansa, ze sie z tą osobą umowie i bedzie jakaś wzajemność jest przyzerowa:/.
A te lęki bliskości i inne psychologiczne bzdury można o kant d*** roztrzaskać. Pewnie, jak ktoś desperacko szuka miłosci to łatwiej go wykorzystać, więc przyciąga patologiczne typy, ale desperacko miłosci szukaja osoby, które po raz setny się odbiły od ściany i z nikąd sie to nie bierze.

59

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

krokodyl666 ja nie wiem na jakiej podstawie podważasz naukę psychologiczną? I te twoje statystyki że 99% psychologów ma problemy ze sobą skąd ty to bierzesz? Zastanów się trochę.

60 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-11-05 23:04:13)

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika
alone napisał/a:

krokodyl666 ja nie wiem na jakiej podstawie podważasz naukę psychologiczną? I te twoje statystyki że 99% psychologów ma problemy ze sobą skąd ty to bierzesz? Zastanów się trochę.

Z wlasnego doświadczenia. Numerek 99% to nie jest oficjalna statystyka tylko moje prywatne zdanie (chciałabym zobaczyc kogos kto próbuje przetestować w praktyce taki założenie, musiałoby być zabawne). Np. z tego jakie osoby z mojego liceum wybrały psychologie jako studia. Przerażało mnie to wówczas i po tym jak szukałam pomocy u psychologów przekonałam się, że studia niewiele pomagają. Co do psychologii jako nauki to sa rzeczy, które maja sens i które sa potwierdzane przez eksperymenty i statystykę oraz są wydumane teorie, które są nietestowalne i albo maja coś wspólnego z rzeczywistoscią albo nie. Gadanie o lekach bliskości itp. zaliczam do drugiej kategorii.
Co nie znaczy, że nie ma sensownych psychologów, osobiscie znam jedna taką osobę, ale jest to wyjątek. Plus to co psycholog ci mowi niekoniecznie jest prawdą, bo patrz: "wydumane teorie".

61

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Nie wiem ale odkąd powiedziałam Koniec to jestem rozdrażniona na maksa zamiast poczuć ulgę:))) Nie chciałam końca, jakaś część mnie jeszcze się łudziła i chciała chyba żyć w takiej fikcji, a tu trzeba się zebrać znowu do życia relanego itd smile

62 Ostatnio edytowany przez alicja19 (2013-11-08 03:14:04)

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Mam tak samo jak wy ;( Spotykam się z pewnym chłopakiem. Czuje, że on nie chce się angażować, traktuje to wszystko luźno.. ja odchodzę od zmysłów gdy się nie odzywa a po nim wszystko spływa...zabiegał o mnie na początku, niestety szybko mu pokazałam, że jestem zainteresowana.
I jak mam zrobić by do mnie pisał i proponował spotkania, ogl był mną zainteresowany? Koniec! nie piszę pierwsza, choć tęsknię...zdystansowałam się...a jak do mnie napisze, żeby sobie trochę poromansować i znowu będzie 5 dni ciszy to niestety wyślę mu wiązankę big_smile Koniec moich nerwów i rozczuleń.
Taka znajomość do niczego nie prowadzi i mimo, że już na dzień dzisiejszy o tym wiem, to jednak za każdym razem pokazuję mu jak słaba jestem i biegnę by się z nim spotkać.. teraz się wzięłam za siebie i udowodnię sobie, że żaden facet nie bd mnie tak traktował.. bo teraz czuję się wykorzystana, bezsilna bo tęsknię i ten stracony czas

63

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Bądźmy silne, szanujmy się i nie latajmy za nimi. Jakby facetowi zależało, to choćby skały srały to by udało się jemu znaleźć dla nas czas, zadzwonić itp. Nie ma co marnować czasu na kogoś, kto na to nie zasługuje...

64

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Alicjo może się poczujesz silniejsza jak mu powiesz, niż w takim biernym czekaniu. Jeżeli my nie traktujemy tego na luzie i taka relacja nas blokuje na inne znajomości itd to uważam, że lepiej się odsunąć. Bo to jest nasz stracony czas.

65

Odp: Znajomości, z których nic nie wynika

Racja, na razie 3dni się nie odzywa, ja jak na razie nic nie napiszę...wiem, że on to zrobi, ale ciekawe po jakim czasie...mimo to i tak go kopnę w dupę...Ale oni już tak mają 3 dni cisza później zauważają, że my coś nie piszemy, czekają jeszcze dłużej aż po jakimś czasie im się przypomni i napiszą bo uznają, że fajnie wtedy było...a my lecimy do nich..im taki układy są na rękę więc stosują to co jakiś czas tworząc nam mętlik w głowie

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Znajomości, z których nic nie wynika

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026