Jak można proszę o przeniesienie do innego działu (tj. do związki, miłość, partnerstwo)
Proszę bardzo, przeniosłam ![]()
Witajcie chciałam się podzielić moimi doświadczeniami, może miał ktoś podobnie i w końcu się odmieniło u niego, bo sama nie wiem co robić już i z czego to wynika dokładnie.
Od paru lat przyciągam ten sam schemat, czyli faceci najpierw byli zainteresowani, za parę tygodni/miesięcy czułam, że się oddalają,bali się angażować, przy czym nie znikali zupełnie, co jakiś czas się odzywali, mieli zrywy wyznań itd, niby nie mogli zapomnieć ale co się zbliżyli to znów oddalali. Chcieli mieć kontakt (chcą do dziś nawet) ale nie chcą się angażować. Czułam że nie chcą brać odpowiedzialności za nic.
Teraz mam podobnie od 1,5 roku, facet pełen rozterek, bo dużo km i inne aspekty, więc ok ja się nie wychylałam nigdy, ale on nie daje mi spokoju sam, co jakiś czas się odzywa, a jak już się spotkamy i dam mu szansę to znów się oddala, milczy, ja czekam itd..
Nie wiem czy ja do takich lgnę bo sama się boję związku? Jeśli tak to jak to zmienić jak zupełnie mi się nie podobają fizycznie- z tych co znam, Ci co są zdecydowani bardziej na coś poważnego.
Ja raczej na nic nie naciskam, staram się nie angażować też od 1szego spotkania, w pisanie z netu to już całkowicie się nie angażuję, bo wiem, że to nic nie oznacza..no ale jestem w pozycji czekającej i to jest męczące.