Mam koleżankę, która dała córce na imię jak? Julka. generalnie bardzo ładne, choć ostatnio zbyt częste. Dziewczynka rośnie zdrowo, ma już 4 latka i bawi się na jednym podwórku ze swoja kuzynką-też Julką. 2rodziny mieszkają w domu razem, koleżanka z meżem i Julką, a także koleżanki brat z córką Julką i zoną.
a wy co o tym myslicie?
Podobne tematy
Szerzę nie widzę w tym nic dziwnego..
Zadaj sobie pytanie czy gdyby w twojej rodzinie był twój imiennik, czy by ci to przeszkadzało? Mnie bynajmniej.
Gorzej chyba kiedy dziecko otrzymuje jakieś niekonwencjonalne imię, wręcz czasem ciężkie do wymówienia.
Niektórzy biorą oryginalność za atut ,lecz nie którym to przeszkadza i cierpią z tego powodu..
Mnie się zdarzyło mieć w klasie 5 Katarzyn, 6 Agnieszęk, a e lata później za to 4 Beaty.
W czasach mojego dzieciństwa moje imię też było całkiem popularne, teraz jest dość rzadkie.
A co do sytuacji opisanej przez ciebie - czy osoby te znały się kiedy wybieraly imiona dla dzieci? Uwazasz, że powinni się skonsultowac?
Jedna z moich nauczycielek nazywała się Anna Kowalczyk, miałam ttez koleżankę Annę Kowalczyk a parę lat później moja lekarka była Anna Kowalczyk. Ale co w związku z tym?
To dla ciebie jakiś kłopot, ze dziecko ma na imię jak kilkoro innych dzieci? Wstyd? Problem?
Nie rozumiem dlaczego imiona nadawane dzieciom wzbudzają wciąż tyle kontrowersji. Bo przecież nie jest to pierwszy temat o tym.
koleżanki brat ma julke 10lat, a koleżanka 4 letnia julkę. znali się od urodzenia:)
U mnie w rodzinie zawsze się mówiło, żeby nie nazywać dziecka w taki sam sposób jak któryś członek najbliższej rodziny, z którym utrzymujemy kontakt.
I ja się tej zasady trzymam. Spodziewam się dziecka i uwielbiam imię Tomasz, tylko tak na imię ma mój brat, więc już tak dziecka nie nazwę. A powód jest bardzo prosty. Na każde zawołanie reagowałyby dwie osoby. Po co? Jest tyle innych imion. Zawsze można coś wybrać.
Nadal nie rozumiem czemu miałbym rezygnować z ulubionego imienia dla dziecka ,tylko dla tego że jego kuzyn ma lub będzie tak miał..
Podczas spotkań rodzinnych nie można się umówić że na jednego mówimy Tomciu a na drugiego Tomeczku? ![]()
A nauczyciele jak sobie radzą jak w klasie jest 6 Tomków?
7 2013-10-23 14:30:50 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-10-23 14:31:29)
Lee Bee - Ale dla mnie to bzdura. Jasne, że głupio by było jakby pół męskiej części rodziny miała na imię Michał, ale dwie osoby? W czym problem.
Idąc tym tokiem rozumowania, jeśli Twój narzeczony miałby na imię tak samo jak Twój brat (jak jest u mnie), musiałabyś go zmienić.
Albo inny przykład, załóżmy, że od zawsze chcieliście dać swojemu pierwszemu synowi na imię Marek,jest to jedyne imię jakie bierzecie pod uwagę, żadne poza nim wam się nie podoba. no i okazuje się, że kuzynka tak dała na imię swojemu 3 synowi. i co, teraz musicie nazwać syna tak jak wam się nie podoba, żeby w rodzinie się nie czepiali?
U mnie w rodzinie zawsze się mówiło, żeby nie nazywać dziecka w taki sam sposób jak któryś członek najbliższej rodziny, z którym utrzymujemy kontakt.
I ja się tej zasady trzymam. Spodziewam się dziecka i uwielbiam imię Tomasz, tylko tak na imię ma mój brat, więc już tak dziecka nie nazwę. A powód jest bardzo prosty. Na każde zawołanie reagowałyby dwie osoby. Po co? Jest tyle innych imion. Zawsze można coś wybrać.
to na co mamy wpływ jednakże można zaplanować....
niepowtarzalność imienia Julia zresztą już męczy w Polsce...
Kogo męczy? Ciebie?
I teraz rodzice się maja zastanawiać, czy mogą dać synowi na imię Jaś, bo może ciocia "nokiaa" będzie to imię męczyć?
Co ciebie interesują imiona NIE TWOICH dzieci? ![]()
U mnie w rodzinie też przyjęte jest to, że dzieci nazywa się nowymi w rodzinie imionami.
Ja po prostu traktuję to jako swojego rodzaju niepowtarzalność... ![]()
Jakoś już tak jest...I myślę, że nawet jakby podobało mi się imię, które nosi dziecko mojej siostry czy kuzynki, to nie nazwałabym tak samo mojej córki z prostego powodu. Chcę być oryginalna. ![]()
2 Maje czy Lenki w najbliższej rodzinie to już za wiele. ![]()
Ale co to za oburzenie. Zupelnie nie rozumiem. Ja mam taka zasade i juz. Czy ona komus wadzi? Chyba nie. Ale w zwiazku z tym znajde inne imie dla mojego dziecka
Tak samo mnie malo obchodzi czy w innych rodzinach bedzie np. 5 Kubusiow. To jest indywidualna sprawa kazdej rodziny.
Jesli rodzicom dane imie sie podoba tak bardzo ze inne nie wchodzi w gre to rowniez nie widze powodu, dla ktorego trzeba by bylo z niego rezygnowac.
Niech kazdy zyje wedlug wlasnych zasad. Mi nic do tego
12 2013-10-23 17:22:26 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-10-23 17:26:54)
u nas były dwie gosie, dwóch piotrków i nic nikomu to nie przeszkadzało-rodziny widywały się raz na pół roku(święta) i mówiły sobie dzień dobry na ulicy. byli to moi kuzyni, rodzeństwo mojej mamy tak nazwało dzieci. tyle że nie trzymali się wcale...
problem dotyczy jak już mówiłam-dwóch Julek w domu 2 piętrowym, dziewczynki bawią się ze sobą całymi dniami, mama młodszej Julki wiedziała co robi-bo dokładnie z nią gadałam: że jej brat ma Julkę, ale jej się tak imię podoba że ona MUSI i koniec!
na górze mieszka jedna rodzina, na dole druga. ojciec jednej rodziny i matka drugiej to rodzeństwo.
a że Julek jest w Polsce milion sto, to już druga sprawa. imie jest ładne, ale zbyt modne.
Właściwie nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiałam, ale jak teraz przeanalizowałam, to w całej mojej licznej rodzinie imiona nie powtarzają się. I doprawdy nie wiem czy jest to przypadek, czy przemyślane decyzje, ale ja sama wybierając imię dla syna skreśliłam to, które nosi mój brat, choć piękne i być może w innej sytuacji bym mu je nadała. Jak już wcześniej wspomniano - mamy w kalendarzu tak wiele imion, że nie sposób nie znaleźć takiego, które nie będzie się powtarzać.
a mi się strasznie podobało imię Antek oraz Ignacy-tyle że już u sąsiadów był jeden, a drugi u kuzynki, na mojej ulicy jest 5 Antków....
a szkoda, bo mi się tak podoba:(
Mam duża rodzinę i też imiona się powtarzały.Ale z tego co pamiętam to np moi bracia kontaktowali się ze sobą co do jednakowych imion swoich synów.Ich synowie mają jednakowe imiona i nazwiska.Braciom to nie przeszkadza.Jeszcze jeden przykład .W mojej rodzinie słynie imię Anna.MNIe osobiście to nie przeszkadza.Kiedyś imiona przechodziły z ojca na syna i tak dalej .
Pozdrawiam
U mnie w rodzinie jest tradycja.
Polega to mniej wiecej na tym, że mój pradziadek miał jednego syna i ten jeden syn miał to samo imię co mój pradziadek.
Mój dziadek miał trzech synów, więc najstarszy dostał imię po moim dziadku.
Jedyna córka dostała imię po babci.
Tym samym, gdyby moi rodzice mieli syna miał by imię mojego taty, ale ponieważ mają jedną córkę to imię mam po mamie. I bardzo mi się podoba ta tradycja ![]()
17 2013-10-24 07:56:31 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-10-24 08:12:25)
U mnie w rodzinie jest tradycja.
Polega to mniej wiecej na tym, że mój pradziadek miał jednego syna i ten jeden syn miał to samo imię co mój pradziadek.
Mój dziadek miał trzech synów, więc najstarszy dostał imię po moim dziadku.
Jedyna córka dostała imię po babci.
Tym samym, gdyby moi rodzice mieli syna miał by imię mojego taty, ale ponieważ mają jedną córkę to imię mam po mamie. I bardzo mi się podoba ta tradycja
Ninka słuchaj w rodzinie może się i podobac, ale gdy wchodzi osoba z zewnątrz to może nie chce Krysi i Edka dla swoich dzieci? gdyby tak tradycja była w rodzinie mojego męża, to nie wiem czy jako matka chciałabym dla dzieci takiego spadku.
W mojej rodzinie raczej imiona się nie powtarzają wyjątkiem jest mój syn który nosi imię po moim tacie i jednocześnie po dziadku mojego męża, ale imię Jaś zawsze mi się podobało wiec czemuż miałam z niego rezygnować, a mojemu tacie było bardzo miło jak się dowiedział że jego pierwszy wnuk będzie miał jego imię ![]()
A ja bym jeszcze raz chciała się dowiedzieć - co niektóre osoby obchodzą imiona CUDZYCH dzieci? Co daje im prawo do krytykowania wyboru imienia przez kuzyna, sąsiada czy licho wie kogo?
Może kolor spódniczki czy czapki też będzie należało konsultować?
Co kogoś obchodzi, ze na świecie jest nawet i milion dzieci o tym samym imieniu? CO KOGO TO OBCHODZI?
Dla mnie imię to coś bardzo ważnego, powinno pasować do dziecka, nie być tylko ładnym słówkiem. To jak rodzice nazwają swoje dzieci jest dla mnie często wielkim szokiem.
To jak rodzice nazwają swoje dzieci jest dla mnie często wielkim szokiem.
Apropos imion dzieci ostatnio na urodzinach pięciolatki spotkałam się z takimi jak Nejtan, Carlos oraz Sendi...
'Ninka słuchaj w rodzinie może się i podobac, ale gdy wchodzi osoba z zewnątrz to może nie chce Krysi i Edka dla swoich dzieci?'
No bez przesady, a kto każe niby się do tego stosować?
Z obu stron w mojej rodzinie są same silne kobiety i zadna by sobie nie dała niczego wcisnąć, nigdy nie była ofiarą przemocy domowej, ani żaden facet nimi nie rządził.
Moja mama też jest taka i gdyby jej się nie podobało dać mi imię po niej to by go nie dała.
Ja bardzo dobrze rozumiem o co chodzi. U mnie w rodzinie na średnio 25 osób najbliższej rodziny, z którą utrzymuje względny kontakt jest:
3 x Andrzej
2 x Michał
2 x Kazimierz
2 x Patrycja
Nie wiem, może jestem młody, ale dla mnie jest to pewien brak kreatywności w wymyślaniu imion (oczywiście z rozwagą, Kevin czy Jessica to już przesada). Ja osobiście postanowiłem, że jeżeli będę miał dziecko i trafi mi się dziewczynka to nazwę ją całkiem ładnie i oryginalnie - Róża. Co do chłopaka to trochę gorzej, bo jeszcze nie mam pomysłu ![]()
szakisz ja kompromisem wyjadę ci z rozalką, zgodzilbys sie?
25 2013-11-05 11:35:14 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2013-11-05 11:36:02)
Mój brat i mój szwagier mają takie samo imię. Czasami jak rozmawiam z mamą, to ja mówię o jednym, ona o drugim i dopiero jak nam się coś nie zgadza, to okazuje się, że nie mówimy o tym samym
. Lekko wkurzające to jest. Muszę mówić "nasz X" na brata i "siostry X" na szwagra.
Nie dałabym dziecku takiego samego imiona jak ma ktoś z bardzo bliskiej rodziny, bo się później myli, nie wiadomo o kim mowa.
Moja córka ma kuzynkę o takim samum imieniu i nazwisku, wiec ma radochę, że ktoś nazywa się tak samo jak ona. Ale to dalsza rodzina i prawie nie utrzymujemy kontaktów, więc nie ma problemu z myleniem imion.
Mnie prawdę mówiąc mało obchodzi kto jak sobie nazywa dzieci, czy to z rodziny, znajomych lub nieznajomych. Każdy ma swój gust. Natomiast na pewno nie nazwałabym np córki tak samo jak nazwał szwagier z żoną, ale to wynika z mojego charakteru którego główną cechą jest indywidualizm. Co dla mnie oznacza iż chcę żeby moje dziecko w danej rodzinie było "wyjątkowe" ze swoim imieniem. Natomiast gdyby ktoś z rodziny później nazwał swoje dziecko tak jak moje się nazywa to wiadomo, nic bym na to nie poradziła i nie zwróciła tej osobie uwagi, ale pod nosem bym sobie siarczyście przeklęła (tak jak napisałam wynika to z mojego charakteru, a jest on jaki jest - dość trudny ;P) Zapewne mnie tu rozgromicie za to co powiem, ale osobiście takie zachowanie odebrałabym jako "odgapianie", a tego bardzo nie lubię.
U mnie w rodzinie imiona się raczej nie powtarzają.Być może było to zaplanowane- nie wiem,nie pytałam.
Kiedy byłam w ciąży,w tym samym czasie w ciąży była też moja szwagierka.Gdy okazało się,że oczekuje córeczki zapytała czy nie mam nic przeciwko by nazwała córkę Natalia.Wiedziała,że takie imię wybraliśmy dla naszej córki.Oczywiście zgodziłam się ale ponieważ widujemy się często postanowiłam wybrać dla córki inne imię.Ale Natalia ma na drugie.Teraz dziewczyny- rówieśnice widują się dwa razy w tygodniu więc miałabym problem,żeby zawołać którąś z nich ogrodu do domu:)
Ja nigdy nie miałam tak,że podoba mi się wyłącznie jedno imię więc dla mnie to nie problem.
gojka a kto pierwszy wpadl na pomysl imienia natalia?
czy to "odgapienie"?
Znam 3 przypadki, gdzie dzieci mają te same imiona, co rodzice. Jest to strasznie niezręczne i czasem bardzo mylne. Na przykład kiedy dzwoni telefon i pani z banku prosi o Jana Kowalskiego to nie wiadomo o kogo chodzi. A jak rodzina chce coś opowiedzieć o jednej z tych osób to musi wymyślać ksywki, na przykład: Jan Mały, Jan Duży.
Nie przeszkadza mi powtarzalność imion wśród kuzynów i dalszej rodziny, ale jeśli to pokrewieństwo jest bliskie (ojciec-syn itp.) i mieszkają oni pod tym samym adresem to może być kłopotliwe dla wszystkich.
Co więcej, mój tata dostał imię po swoim ojcu i kiedy mój dziadek zmarł w młodym wieku (miał 31 lat) to tata, jako dziecko, czuł się strasznie źle i nieswojo na cmentarzu, patrząc na tablicę nagrobkową.
gojka a kto pierwszy wpadl na pomysl imienia natalia?
czy to "odgapienie"?
No to oczywiste,że ja a właściwie mój mąż.Nasze dziecko jest o miesiąc starsze od swej kuzynki.Oni wiedzieli,że takie imię prawdopodobnie nadamy córce,dlatego zapytali.
Nie wiem czy to "ściągnięcie" czy "odgapienie".Zakładam,że to imię może się podobać nie tylko mnie.
No coz, idac takimi zasadami, moj wojek nie powinien pobierac sie z moja ciotka bo tym sposobem miala ona to samo imie i nazwisko co moja babcia.
Ja mam te same imie co mama.
Moj pradziadek, dziadek i wojek tez mieli to samo imie i nie przypominam sobie zeby kiedykolwiek bylo jakies z tym zamieszanie.
Malo tego, odbieranie paczek mojej mamy na poczcie nie sprawialo zadnych problemow.
szakisz ja kompromisem wyjadę ci z rozalką, zgodzilbys sie?
Rozalia - bardzo ładne i staropolskie imię ![]()
33 2013-11-08 21:30:47 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-11-08 21:31:17)
jak anielka czy antosia.
nie każda dziewczynka musi być julią, ale w moim mieście 40procent dziewczynek rocznika 2012 tak się nazywa.
z ciekawosci czytalam artykuł w USC-mojej miejscowości, było jak wół 140dzieci, 68 dziewczynek-25julek, 7wiktorii, itd...
Właśnie, mało to imion, żeby coś oryginalnego wymyślić? Nie sądzę
Nie wyobrażam sobie sytuacji gdy na placu zabaw wołałbym swoją córkę "Julka" i 5 różnych Julek się odwraca. Dziecko z imieniem będzie szło przez całe swoje życie. Dobrze byłoby (przynajmniej tak myślę) żeby dawało dziecku poczucie wyjątkowości.
35 2013-11-10 08:37:06 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-11-10 08:52:33)
wyjątkowe. ale żeby nie stygmatyzowały.
sluchajcie u mnie powtarzały się imiona w rodzinie, jednak dziewczynki widywały się raz na miesiąc, dwa. tutaj obie julki sa z jednego domu. troche by mnie to wkurzało, gdybym wolala corke-a przychodzi bratanica.