Hej!
Mam problem - moje doświadczenia związkowe są marne, mimo wieku, więc nie wiem, czy dobrze wyczuwam swojego partnera - czy jego zachowanie to taka "reklama" na początku związku czy faktycznie facet się zauroczył.
Zaczęliśmy się być oficjalnie (?!?) parą dwa miesiące temu i praktycznie od razu zamieszkał u mnie, co oznacza, że codziennie się widujemy, spędzamy razem czas, wspólnie wychodzimy. Nie ma problemu z pomaganiem mi, sam naprawia rzeczy, które wymagają naprawienia, itp. Przedstawił mnie swoim rodzicom, znajomym i nie miał problemu z weekendem u moich. Czuję się przez niego doceniana, szanowana, liczy się z moim zdaniem. Jeśli go o coś poproszę, zrobi to (czasami z ociąganiem, ale to normalne).
Niedawno wyjechał na urlop (beze mnie, bo zaplanowany przed poznaniem mnie) i skrócił go o parę dni - wrócił, bo się stęsknił i wiedział, że szykuję swoją imprezę urodzinową, więc chciał mi pomóc.
Przez baaaardzo długi okres był z inną dziewczyną, której się oświadczył, ale do dzisiaj nie powiedział mi, co było przyczyną rozstania - dalej utrzymują kontakt. Logicznym jest, że lekko mnie to irytuje, więc unika jej tematu, ale zawsze informuje mnie, jeśli z nią rozmawiał itp.
Tak podskórnie czuję, że musi mnie lubić, że to nie tylko sex czy wygoda (ja też się staram i o niego dbam), ale czasami mężczyźni potrafią nieźle zamotać...
Co o tym sądzicie?
Podobne tematy
Nie doszukuj się problemu tam gdzie go obecnie nie ma. Ciesz się, że facet zachowuję się tak jak powinien, martwić się powinnaś dopiero wówczas kiedy ten stan ulegnie zmianie, czego Ci nie życzę.
...... ale czasami mężczyźni potrafią nieźle zamotać...Co o tym sądzicie?
Ja sądzę, że jesteś facetem.