kilkanascie lat temu uleglam wypadkowi drogowemu,jadac rowerem potracil mnie pijany kierowca.Jak sie pozniej okazalo,byl to chlopak ktorego znalam wczesniej z widzenia.Z dyskoteki go znalam.PO tym wypadku wiem,ze nie przyszedl do szpitala mnie odwiedzic,ani zapytac jak sie czuje.Jeszcze raz dodam ze nigdy wczesniej z nim nie rozmawialam.Potem byla sprawa sadowa,dostal trzy lata w zawieszeniu,co jeszcze to juz niepamietam.Ale nie podszedl tez i nigdy nie przeprosil...Moze bylo mu glupio...na poczatku,swiezo pare lat po tym wypadku ,tego chlopaka(sprawcy)wcale nie winilam za to ze mnie potracil itd:mowilam sobie,no coz taki los,nie winie go za to..itd....ale dzisiaj wszystko sie zmienilo.Momentami jestem jak wrak czlowieka,depresja strach co moze kiedys mi wyskoczy w tej mojej glowie(mialam uraz mozgu)...Tak sie zlozylo ze ten sprawca wiedzie sobie fajne zycie,co chwile nowa dziewczyne ma.Chociaz koledzy z jego wieku,maja juz dzieci..Skad ja to wiem,bo moja szwagierka,zona brata-mojego meza bardzo sie z nim koleguje.Przy rodzinnych uroczystosciach o nim opowiada,ze tam ja kiedys do zartow sciskal przy stoliku.A ja siedze i tego slucham,nikt nie patrzy na mnie,czy mnie to boli,czy jestem kaleka.Kloce sie o to z mezem,to maz mowi -ale to byl tylko wypadek...i mowi ze co ma jego szwagierka byc zla na tego S jak on jej nic nie zrobil.To ma prawo sie z nim przyjaznic
Podobne tematy
Słuchaj, facet zrobił źle (nawet bardzo źle)- poniósł tego karę. Rozumiem, że Ty nie potrafisz mu tego wybaczyć, zwłaszcza jeśli nie wykazał skruchy. Jednak nie możesz oczekiwać, że cały świat będzie go do końca życia potępiał.
Proponuję abyś wybrała się do psychologa - sama piszesz, że mimo upływu lat nie możesz poradzić sobie z tym co się stało. Pomoże Ci on również w sprawie przyjaźni Twojej szwagierki ze sprawcą wypadku.
Możesz tez spróbować porozmawiać ze szwagierką i poprosić ją aby w Twoim towarzystwie nie wspominała o tym człowieku bo sprawia Ci to przykrość i ból. Pewnie zrozumie.
Słuchaj, facet zrobił źle (nawet bardzo źle)- poniósł tego karę. Rozumiem, że Ty nie potrafisz mu tego wybaczyć, zwłaszcza jeśli nie wykazał skruchy. Jednak nie możesz oczekiwać, że cały świat będzie go do końca życia potępiał.
Proponuję abyś wybrała się do psychologa - sama piszesz, że mimo upływu lat nie możesz poradzić sobie z tym co się stało. Pomoże Ci on również w sprawie przyjaźni Twojej szwagierki ze sprawcą wypadku.
Możesz tez spróbować porozmawiać ze szwagierką i poprosić ją aby w Twoim towarzystwie nie wspominała o tym człowieku bo sprawia Ci to przykrość i ból. Pewnie zrozumie.
Zgadzam się w 100%.
Wydaje mi się, że boli Cię również, że dobrze mu się wiedzie, że powinien za to Co zrobił Tobie dostać w kość od losu.
Powiem Ci z własnego doświadczenia. Mój mąż po pijaku też spowodował wypadek. Nigdy nie siadał za kółko po alkoholu, jaki bies wtedy w niego wstąpił, Bóg wie. Zapewniam Cię że nie jest to przyjemne ani dla sprawcy, ani dla jego rodziny. Długo to w sobie trawiłam. Czułam potępiające spojrzenia ludzi, jakbym to ja go za kierownicę wsadziła. W tym wypadku mąż ucierpiał bardziej niż poszkodowani, był w szpitalu pół roku. Im potłukł tylko auto i aż auto. Po sprawie sądowej podszedł do poszkodowanych, żeby ich przeprosić. Przeprosin nie przyjęli, jeszcze dostał do słuchu, w sumie im się nie dziwię. Dlatego rozumiem sprawcę Twojego wypadku, może rzeczywiście się bał.
Nie wiem jak to przeżył sprawca Twojego wypadku.
Dla mnie wypadek męża, był ogromnym kopniakiem od losu, bo bardzo to przeżywałam, mąż też to przeżywał, ale życie toczy się dalej i nie możemy z powodu przewinień pokutować całe życie.
Witam! Dzieki za wasze odpowiedzi.Napewno ani dla sprawcy,ani dla poszkodowanego,to zycie ´´juz nie jest takie´´jak bylo przed wypadkiem.Ludzie oceniaja,a mogl nie pic,wytykaja palcami-nie chcialabym byc na jego miejscu.I chyba nie zycze mu zeby poniosl za to kare,i tak juz nic sie nie odstanie,zdrowia mi nie wroci.Jesli chodzi o szwagierke to ona tego chlopaka ,co mnie poturbowal znala,od malego.Dlatego troche to zle napisalam,i przemyslalam ze jak najbardziej powinna dalej sie z nim przyjaznic.On napewno tez nie chcial,zrobic sobie takich problemow.Mlody,glupi ..Ale gdy moja szwagier.. o nim mowi,smieje sie jakby mowila o Bogu,to mnie cos bierze..a dobrze wie (o tym wypadku) ale jakby nic nawija...wydaje mi sie ze robi to specjalnie ,na zlosc..zeby mnie wkurzyc.Czy to normalne,niewiem ale nigdy nic jej na ten temat nie mowilam.Chcialam sie wyzalic i dwiedziec ,co wy zrobilybscie na moim miejscu
troublemaker napisał/a:Słuchaj, facet zrobił źle (nawet bardzo źle)- poniósł tego karę. Rozumiem, że Ty nie potrafisz mu tego wybaczyć, zwłaszcza jeśli nie wykazał skruchy. Jednak nie możesz oczekiwać, że cały świat będzie go do końca życia potępiał.
Proponuję abyś wybrała się do psychologa - sama piszesz, że mimo upływu lat nie możesz poradzić sobie z tym co się stało. Pomoże Ci on również w sprawie przyjaźni Twojej szwagierki ze sprawcą wypadku.
Możesz tez spróbować porozmawiać ze szwagierką i poprosić ją aby w Twoim towarzystwie nie wspominała o tym człowieku bo sprawia Ci to przykrość i ból. Pewnie zrozumie.
Zgadzam się w 100%.
Wydaje mi się, że boli Cię również, że dobrze mu się wiedzie, że powinien za to Co zrobił Tobie dostać w kość od losu.
Powiem Ci z własnego doświadczenia. Mój mąż po pijaku też spowodował wypadek. Nigdy nie siadał za kółko po alkoholu, jaki bies wtedy w niego wstąpił, Bóg wie. Zapewniam Cię że nie jest to przyjemne ani dla sprawcy, ani dla jego rodziny. Długo to w sobie trawiłam. Czułam potępiające spojrzenia ludzi, jakbym to ja go za kierownicę wsadziła. W tym wypadku mąż ucierpiał bardziej niż poszkodowani, był w szpitalu pół roku. Im potłukł tylko auto i aż auto. Po sprawie sądowej podszedł do poszkodowanych, żeby ich przeprosić. Przeprosin nie przyjęli, jeszcze dostał do słuchu, w sumie im się nie dziwię. Dlatego rozumiem sprawcę Twojego wypadku, może rzeczywiście się bał.
Nie wiem jak to przeżył sprawca Twojego wypadku.
Dla mnie wypadek męża, był ogromnym kopniakiem od losu, bo bardzo to przeżywałam, mąż też to przeżywał, ale życie toczy się dalej i nie możemy z powodu przewinień pokutować całe życie.
,,,,Kara - to sposób reakcji na czyn naganny sprawcy. ... Musi być adekwatna do zachowania nagannego sprawcy i do stopnia jego winy oraz cech indywidualnych !!!
,,,Przyznanie przez sąd zadośćuczynienia powinno powstrzymać sprawcę od ... przyznana suma pieniężna powinna być adekwatna do poniesionej szkody niemajątkowej. .... Zgodnie z panującym poglądem musi być to tzw. uznanie właściwe.jak by mi zabrano zdrowie ,Zdrówko dla san kobiety
6 2014-02-17 08:21:07 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 08:22:02)
Przestań użalać się nad sobą. Człowiek popełnił błąd, odpokutował swoje winy i stara się żyć tak jak lubi. Jeżeli chciałaś zadośćuczynienia od niego to trzeba było pomyśleć wcześniej-teraz pewnie się to już przedawniło. Daj żyć człowiekowi a nie przyglądać się czy ma nową dziewczynę czy nie. Nie myśl: "im gorzej jemu tym lepiej mi". Zajmij się sobą a nie nim.
Przestań użalać się nad sobą. Człowiek popełnił błąd, odpokutował swoje winy
Odpokutowal swoje winy???? 3 lata w zawiasach to jest pokuta czy jakakolwiek kara dla takiego glupca i potencjalnego mordercy za kolkiem? Powinien odsiedziec te 3 lata. Moze cos by sie w trybach jemu i podobnym kolezkom poprzestawialo.
Skoro nawet nie przeprosil ofiary to znaczy, ze tyle tej pokuty i poczucia winy w nim co zero.
8 2014-02-17 10:00:42 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-02-17 10:01:40)
Kilkanaście lat temu, a nawet kilka, kary za za jazdę po pijaku były wręcz śmieszne. Obecnie jest trochę sprawiedliwiej. Przede wszystkim odszkodowanie i zadoścuczynienie jest o niebo wyższe. Mało tego, takiego cymbała i bezmózga obejmuje regres ubezpieczeniowy. Krótko mówiąc, zwraca kasiorę firmie ubezpieczeniowej, którą ta wypłaciła osobie poszkodowanej. Czasami są to sumy przyprawiające o zawrót głowy.
Gdyby teraz doszło do tego wypadku, sprawca lizałby rany finansowe długo, bardzo długo. Plus więzienie i kłopoty ze znalezieniem pracy po nim - uważam, że byłoby w sam raz.
Teraz niech kobiety się zastanowią: warto wiązac swoje życie z kolesiem, który popija? Myślę, że raczej wiac gdzie pieprz rośnie. Zeznawałam przeciw takiemu. Jego żona oraz rodzina ma do mnie ogromne pretensje, bo podobno pozbawiłam ich środków do życia ( tylko on pracował). Piękne, prawda? Szlag mnie trafił po tych oskarżeniach. Czyli mam trzymac buzie na kłódkę?
Teraz niech kobiety się zastanowią: warto wiązac swoje życie z kolesiem, który popija? Myślę, że raczej wiac gdzie pieprz rośnie. Zeznawałam przeciw takiemu. Jego żona oraz rodzina ma do mnie ogromne pretensje, bo podobno pozbawiłam ich środków do życia ( tylko on pracował). Piękne, prawda? Szlag mnie trafił po tych oskarżeniach. Czyli mam trzymac buzie na kłódkę?
dobre pytanie. Mnie czasami az cholera bierze jak czytam posty od dziewczyn i kobiet, ktore maja swoje biedne "misie" za kratkami wlasnie za jazde po pijaku. Jakie te misie sa biedne, jak one za nimi tesknia, jak zlego slowa na nich nie dadza powiedziec, bo oczywiscie rzeczony Misio siedzi za niewinnosc.
Gdyby jeszcze ten misio faktycznie zalowal, obiecal, ze to byl pierwszy i ostatni raz, ale te patalachy czesto gesto zaluja jedynie tego, ze ich zlapano.
Gdyby moj partner po pijaku kogos potracil, doprowadzil do kalectwa badz smierci i jeszcze zwial albo udawal, ze nic sie nie stalo - w tej samej chwili wyskoczylby na bruk z jedna para gatek. I bylabym pierwsza osoba, ktora zglosilaby jego dane i miejsce pobytu na policje.
10 2014-02-17 10:12:13 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 10:25:47)
Janix2 napisał/a:Przestań użalać się nad sobą. Człowiek popełnił błąd, odpokutował swoje winy
Odpokutowal swoje winy???? 3 lata w zawiasach to jest pokuta czy jakakolwiek kara dla takiego glupca i potencjalnego mordercy za kolkiem? Powinien odsiedziec te 3 lata. Moze cos by sie w trybach jemu i podobnym kolezkom poprzestawialo.
Skoro nawet nie przeprosil ofiary to znaczy, ze tyle tej pokuty i poczucia winy w nim co zero.
Do mnie masz pretensję że dostał 3 lata w zawiasach? Napisz to do niezawisłego sądu który go skazał. Autorka pisze że człowiek żyje raczej normalnie czyli myślę że wyciągnął wnioski z zaistniałej sytuacji i nie siada za kółko jak jest pijany. Popełnił błąd, poniósł karę i nie mi wyrokować czy słuszną czy nie i czy np. powinien dostać 10 lat odsiadki.
Kilkanaście lat temu, a nawet kilka, kary za za jazdę po pijaku były wręcz śmieszne. Obecnie jest trochę sprawiedliwiej. Przede wszystkim odszkodowanie i zadoścuczynienie jest o niebo wyższe. Mało tego, takiego cymbała i bezmózga obejmuje regres ubezpieczeniowy. Krótko mówiąc, zwraca kasiorę firmie ubezpieczeniowej, którą ta wypłaciła osobie poszkodowanej. Czasami są to sumy przyprawiające o zawrót głowy.
Gdyby teraz doszło do tego wypadku, sprawca lizałby rany finansowe długo, bardzo długo. Plus więzienie i kłopoty ze znalezieniem pracy po nim - uważam, że byłoby w sam raz.
Teraz niech kobiety się zastanowią: warto wiązac swoje życie z kolesiem, który popija? Myślę, że raczej wiac gdzie pieprz rośnie. Zeznawałam przeciw takiemu. Jego żona oraz rodzina ma do mnie ogromne pretensje, bo podobno pozbawiłam ich środków do życia ( tylko on pracował). Piękne, prawda? Szlag mnie trafił po tych oskarżeniach. Czyli mam trzymac buzie na kłódkę?
Taaak, zgnoić facet bo raz popełnił błąd. Niech siedzi, płaci, i jest mu jak najgorzej.A może lepiej że nie siedzi i nie musimy płacić za jego utrzymanie? Mam wrażenie że chodzi Ci o forsę i o zemstę ( oko za oko, ząb za ząb). Jeżeli chcesz krucjaty to opowiadaj jego dziewczynom jaki to drań z niego. Najlepiej porozmawiaj z nim dlaczego nie odwiedził Cię i nie przeprosił. Powiedz mu albo napisz jak się czujesz, spytaj dlaczego jest (był) taki a nie inny?
[dobre pytanie. Mnie czasami az cholera bierze jak czytam posty od dziewczyn i kobiet, ktore maja swoje biedne "misie" za kratkami wlasnie za jazde po pijaku. Jakie te misie sa biedne, jak one za nimi tesknia, jak zlego slowa na nich nie dadza powiedziec, bo oczywiscie rzeczony Misio siedzi za niewinnosc.
Chyba wiążąc się z kimś mniej więcej wiemy jaki ma charakter? czy lubi alkohol, jak się po nim zachowuje. I nie oceniajmy i nie teoretyzujmy dlaczego ktoś kocha kogoś a dlaczego ktoś inny go nie nawidzi. Bo takie zwroty" ja bym mu..." do niczego nie prowadzą.
11 2014-02-17 10:26:29 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-02-17 10:38:48)
Tak, najlepiej niech poczuje się bezkarny i niech tobie Janix kogoś zabije po pijaku, okaleczy.
Czym innym jak nie karą, sroga karą, odstraszymy od kierownicy pijanych?
A co z resztą imprezujących, też nie widzieli, że siada bidula za kółko po spożyciu. Mam dwóch imprazujących od czasu do czasu studentów. Że też taksówką potrafią wrócic?
Nie wiemy jaki ktoś jest, czy nie chcemy wiedziec? Jak pcha się za kierownice po pijaku, to albo rozwód, albo rozdzielnosc majątkowa. Niestety kobiety o tym nie myślą. Niech tylko misio utrzymuje, reszta się nie liczy.
A poza tym o jakim gnojeniu piszesz Janix? Ktoś, kto został kaleką, zmarł w wyniku potrącenia przez pijanego - chyba należy się stosowna rekompensata?
Po prostu myślmy, czasami ten JEDEN NIEWINNY RAZ pozbawia kogoś sprawności bądź życia. Mam się nad nim litowac, bo jeden raz się napił i siadł za kierownicę? Daj spokój, wszyscy w sądzie tak bredzą.
12 2014-02-17 10:40:35 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 10:42:11)
O czym Ty chaber05 piszesz? Jesteś w związku czy singiel(ka)? Jak nie był w związku to nie pchał się po pijaku za kółko?
Jak pcha się za kierownice po pijaku, to albo rozwód, albo rozdzielnosc majątkowa. Niestety kobiety o tym nie myślą.
Ukamienować dziada jak za kółkiem po pijaku jest. Aha... jeszcze go od łóżka odstawić, nie gotować, nie prać, sprawdzać mu sms-y i bilingi, godziny pracy, i czy ma prezerwatywy w portfelu. Kobiety, myślcie.
13 2014-02-17 10:54:10 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-02-17 10:54:46)
Jestem długoletnią mężatką.
Uważam, że pijaka należy łukiem omijac, a resztę kar, to ty Janix zaproponowałeś.
Zresztą kobiety lubiace sobie wypic nie są lepsze, jak ta wjeżdżająca do wejścia warszawskiego metra. Do tego jaka bezczelna. Tępic takie indywidua, koniec kropka.
14 2014-02-17 11:11:20 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 11:13:43)
Jestem długoletnią mężatką.
Uważam, że pijaka należy łukiem omijac
A jak to stwierdzisz? Zdjagnozujesz? Czy wszystkich do jednego wora trzeba wrzucić?Tych co dużo piją, jedzą, siedzą w necie, lubią szybką jazdę samochodem, mają nr buta 10,nie lubią prezerwatyw?
A co myślisz o tym żeby: wszystkich co mają nicka :chaber05, szerokim łukiem omijać?
15 2014-02-17 11:35:19 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-02-17 11:35:50)
Janix, ty chyba naprawdę masz 14 lat.
Zobaczymy jak na twojej drodze stanie wariat drogowy, albo pijany, albo nacpany. Może przeżyjesz, a może nie. Może twoi bliscy zostaną kalekami, albo ich uśmierci. Nie żądaj kary, zadoscuczynienia i rodzinę tez do tego zobowiąż.
Pij ile wlezie, jak widzę masz swój kodeks. Niestety ja i tak będę zeznawac. Nic mnie nie odstraszy. Życie i zdrowie są najcenniejszym darem. Nie ty je dajesz i nie ty i tobie podobni będą je odbierac.
Janix, ty chyba naprawdę masz 14 lat.
i chyba czas na lekcje isc a nie glupoty wypisywac. Chaber, olej te jawna prowokacje, dzieciakowi nudzi sie, bo pewnie na wagarach siedzi.
17 2014-02-17 12:29:18 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 12:34:03)
chaber05 napisał/a:Janix, ty chyba naprawdę masz 14 lat.
i chyba czas na lekcje isc a nie glupoty wypisywac. Chaber, olej te jawna prowokacje, dzieciakowi nudzi sie, bo pewnie na wagarach siedzi.
He he mam 48 lat, jak w innych wątkach pisałem. O co Ci kobieto chodzi? Jakiej porady oczekujesz? Wynajmij płatnego kilera , niech załatwi sprawę. I takie tłumaczenia: zobaczymy jak na Twojej drodze.... porażka. O co Ci chodzi niedowartościowana, zakompleksiona kobieto? Mamy pisać że jaka Ty biedna i jak los Cię skrzywdził? Czego oczekujesz? Podaj konto na przelanie 1% podatku. Wypadek- zgłaszaj rozczenia prywatne, co ma forum do tego-polecam dobrego psychologa.
Jestem długoletnią mężatką.
Uważam, że pijaka należy łukiem omijac, a resztę kar, to ty Janix zaproponowałeś.
Zresztą kobiety lubiace sobie wypic nie są lepsze, jak ta wjeżdżająca do wejścia warszawskiego metra. Do tego jaka bezczelna. Tępic takie indywidua, koniec kropka.
I dalej ciągniesz ten związek z takim podejściem?
Mussuka napisał/a:chaber05 napisał/a:Janix, ty chyba naprawdę masz 14 lat.
i chyba czas na lekcje isc a nie glupoty wypisywac. Chaber, olej te jawna prowokacje, dzieciakowi nudzi sie, bo pewnie na wagarach siedzi.
He he mam 48 lat, jak w innych wątkach pisałem. O co Ci kobieto chodzi? Jakiej porady oczekujesz? Wynajmij płatnego kilera , niech załatwi sprawę. I takie tłumaczenia: zobaczymy jak na Twojej drodze.... porażka. O co Ci chodzi niedowartościowana, zakompleksiona kobieto? Mamy pisać że jaka Ty biedna i jak los Cię skrzywdził? Czego oczekujesz? Podaj konto na przelanie 1% podatku. Wypadek- zgłaszaj rozczenia prywatne, co ma forum do tego-polecam dobrego psychologa.
chaber05 napisał/a:Jestem długoletnią mężatką.
Uważam, że pijaka należy łukiem omijac, a resztę kar, to ty Janix zaproponowałeś.
Zresztą kobiety lubiace sobie wypic nie są lepsze, jak ta wjeżdżająca do wejścia warszawskiego metra. Do tego jaka bezczelna. Tępic takie indywidua, koniec kropka.I dalej ciągniesz ten związek z takim podejściem?
jak na 48 lat to rozumek godny pieciolatka. A chyba i do dziecka predzej dotarlaby prosta mysl, ze pijak za kierownica to to samo co kalasznikow w rekach psychopaty na wolnosci. Jak dla mnie kazdy zlapany po pijaku (szczegolnie jesli to nie pierwszy raz, jesli uziekl z miejsca wypadku i jesli promili bylo duzo za duzo) powinien isc za kratki na dlugie lata. Im mniej wariatow na drogach tym bezpieczniej. A zeby za friko nie siedzieli to zawsze mozna ich do roboty pognac, niech tory pod pendolino ukladaja.
Wiem ,że facet prowokuje.
Jednocześnie ta wymiana zdań uświadomi czytających: drogo możemy zapłaci siadając za kółko będąc pijanym, tak samo uciekając z miejsca wypadku - grozi nam regres.
Są też inne sytuacje gdzie zabulimy. Czytaliście o tym amatorze nart, który musiał wypłacic jakiemuś finansiście z londyńskiego city okrągłe 200 000 funtów? Jego rodzice oraz teściowie zastawili domy. Niestety, ale wyjeżdżając gdzieś wykupujemy jedynie NW, a o OC nie myślimy. Zresztą pod artykułem była dyskusja i prześledzono oferty polskich ubezpieczycieli. Można było się ubezpieczyc, ale co najwyżej na 200 000 zł, ale nie na 200 000 funtów.
Ludziom jest tak żal tej stówy czy dwóch na taksówkę, a później zmuszeni są wyłożyc znacznie więcej. Nawet taksa adwokacka nie jest mała. Ubezpieczac się i myślec, tyle w temacie.
20 2014-02-17 12:45:22 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 12:47:25)
Kodeks karny wyraźnie mówi co wolno a co nie, jeżeli nie słuchamy to mandat albo sprawa karna. Dalej nie wiem o co chodzi w tym wątku. Gdzie jest problem? Autorko, gdzie widzisz problem? Zadaj jakieś pytanie.
21 2014-02-17 12:59:01 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-02-17 12:59:37)
Naprawdę Janix nie kumasz? Słyszałeś tylko o KK, a o KC nie?
Zadoscuczynienie, odszkodowanie - dwa hasła, które każdy powinien sobie wryc w mózgownicę. Ileś lat temu dostawało się tysiaka na odwal, a teraz byłoby inaczej.
To, że się posiedzi, to pestka. Boli ta kara pieniężna, a sądy dowalają po kilkaset tysiecy za śmierc bądź kalectwo. Teraz niech taki durny i napity ustrzeli na drodze znanego chirurga.
Witam. Mam poważne problemy,więc proszę o radę.Związek z moim mężem zawsze był trudny, szczególnie wtedy, gdy mąż dużo pił i po alkoholu wybuchały kolejne awantury. Mąż niewiele łoży na utrzymanie domu i dzieci - uważa,że to mój obowiązek. Nie toleruje mojego ojca,który zapisał nam dom i gospodarstwo! Nie wolno mi zaprosić go do nas na święta. Gdy tylko się upijał, zaraz czepiał się mnie i dzieci, i przeklinał mojego ojca. Ojciec ma 83 lata mieszka sam, jeżdzę do niego 2 razy w tygodniu ,gotuje, robię zakupy, a mąż ma mi to za złe! Nie interesują go zbytnio studia dzieci- wg. niego syn powinien skonczyć zawodówkę, jak on, i iśc dio pracy. Ostatnio jedyną rozrywką męza był akohol i oglądanie telewizji. Często rozmawiam z moimi dorosłymi dziećmi, a mąż nie chce i nie ma o czym! Mimo tego,że pracowałam ciągle i wiele lat w gimnazjum, a on mało pracował, uważał, że jestem tylko kurą domową ,że to on jest najwazniejszy. Czasem życzyłam
mu smierci, a teraz mam wyrzuty sumienia, bo w styczniu zdiagnozowano u męża guza mózgu! Na operację musi czekać do 9 kwietnia. Bierze Pabi- dexametazon i zachowujesie tak ,jakby ciągle był pod wpływem alkoholu! Jest agresywny. Wrzeszczy na mnie. Obwinia mnie i mojego ojca o wszystko! Jest coraz gorzej nie pozwala mi nawet zapytać , jak się czuje , czy wziął leki itp.. . Nie wiem, jak to wytrzymam. Był u psychiatry, który przepisał mu relanium i estazolam ( nie wiem, czy to dobry pomysł), ale recepta leży na lodówce, a mi nie wolno się do niego odezwać. Teraz pojechał do swojej matki, nie wiem na jak długo, zakazał mi dzwonić do niej i do siebie też. nie wolno zapytac, jak się czuję. A to,że operacja dopiero za dwa miesiące to moja wina, bo źle załatwiłam. Ostatnio mąz sam jeździł do neurochirurga, bo mi nie pozwolił ze sobą jechać i niestety trzeba czekać. Nie wiem, jak dotrwam do do tej operacji !
23 2014-02-17 13:33:56 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 13:37:17)
Witam. Mam poważne...
Nie mieszajmy wątków, załóż nowy temat, nie podpinaj.
Co do wątku. Autorka powinna udać się do sądu i złożyć wniosek o ściganie przestępcy w związku iż:
-straty moralne (psychiczne) są bardzo duże (bez badania lekarskiego się nie obejdzie)
-straty materialne jak wyżej (rachunki z leczenia itp. )
-nie pisać na Netkobiety , bo to sprawa dla prawnika a nie dla forum.
Witam. Mam poważne ...
Nowy wątek będzie najlepszy, nie mieszaj tematów.
24 2014-02-17 13:35:46 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-02-17 13:36:50)
Przykro mi bhac31962, ale takie właśnie są kolejki do specjalistów i na operację. Rodzina męża i on sam może opowiadac niestworzone rzeczy, lecz kto jest świadom sytuacji w polskiej służbie zdrowia, ten nie uwierzy takie bzdury.
W sumie, to dobrze, że pojechał do matki. Wiem, czujesz się winna, ale ludzie chorzy często szukają ofiary, na którą wszystko zrzucą. Picie niestety degraduje organizm. Rzadkością są tzw "grzeczni pijący". Alkohol powoduje zmiany w mózgu, sprzyja agresji.
Będzie ci ciężko, zawsze znajdą się idioci, którzy wybielą pijusa. Takie życie. Jednak pamiętaj, tych wiedzących jakie piekło przechodzisz, będzie sporo, powiedziałabym większosc.
Natomiast odnośnie głównego tematu. Co można za tysiaka zrobic? Usunac bliznę, chyba tylko małą? Dlatego mnie też by cholera brała. Pan sobie rwie panienki, bawi się na całego, dziewczyny nie przeprosił, wg niego wszystko gra. Wywinął się niewielkim kosztem. Dziś siedziałby, a później bulił, bulił, jeszcze raz bulił. Autorka nie żebrałaby na tym o forum o przeprosiny, po prostu byłaby usatysfakcjonowana.
Przykro mi bhac31962...
Z kim walczysz, czego Ci brakuje( oprócz seksu).
W ogóle o co chodzi? Autorka chce się zemścić , czy ma jakieś głębsze "przemyślenia" ? Jeśli czujesz się pokrzywdzona
to idziesz do prokuratury i mówisz co i jak. Pokazujesz kwity z leczenia, opinię psychologa (psychiatry) i prosisz o zwrot koszów.
Natomiast odnośnie głównego tematu. Co można za tysiaka zrobic? Usunac bliznę, chyba tylko małą? Dlatego mnie też by cholera brała. Pan sobie rwie panienki, bawi się na całego, dziewczyny nie przeprosił, wg niego wszystko gra. Wywinął się niewielkim kosztem. Dziś siedziałby, a później bulił, bulił, jeszcze raz bulił. Autorka nie żebrałaby na tym o forum o przeprosiny, po prostu byłaby usatysfakcjonowana.
Kobieto. Główny temat nie na tym się opierał. Ty o kasie, autorka o urazach psychicznych.
janix z Twoja pierwsza wypowiedzia sie zgadzam. masz racje, autorka powinna sie zajac soba, nie wiem, przeleczyc swoja sytuacje u psychologa . Ale co do reszty. Idiota ktory siada pijany za kierownica powinien miec zabrane prawo jazdy i przymusowe badania psychologiczne zanim wystapi o ponowny egzami na prawo jazdy.
Janix, do ciebie nadal nie dociera, że urazy psychiczne też wyceniają?
Po tylu latach nie wiem co moze jeszcze zrobic, nie jestem prawnikiem. Jestem za to świadoma obowiązującego prawa, jego skutków oraz tego, że nie jestem Bogiem, żeby odbierac to, czego nie dałam.
Ten watek potraktujcie jako edukacyjny, bo wiele z was nie miało zapewne świadomości, jak się jazda po pijaku może skończyc. Kiepsko wyjdzie na tym nie tylko poszkodowany, ale i sprawca.
Szwagierkę, kiedy zacznie o nim opowiadać zapytaj jak sądzi, kiedy to rzeczony przyjdzie przeprosić za potrącenie Cię po pijaku, bo nigdy tego nie zrobił.
A sama nie pielęgnuj w sobie tej urazy. Naprawdę uważasz, że taki tchórz jest wart, żebyś poświęcała mu tyle uwagi? To Twoje życie. Ty odpowiadasz za to, żeby ono było dobre. Poświęć uwagę rzeczom, które sprawią, że będzie lepsze.
Za prowadzenie po pijaku powinno się z miejsca zabierać prawo jazdy.
29 2014-02-17 14:02:40 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 14:05:57)
janix z Twoja pierwsza wypowiedzia sie zgadzam. masz racje, autorka powinna sie zajac soba, nie wiem, przeleczyc swoja sytuacje u psychologa . Ale co do reszty. Idiota ktory siada pijany za kierownica powinien miec zabrane prawo jazdy i przymusowe badania psychologiczne zanim wystapi o ponowny egzami na prawo jazdy.
Szanuję Cię Jozefina i Twoje rady są super ale:
- o co chodzi autorce postu
- czego oczekuje
- co miał ten post udowodnić( że każdy złodziej to pijak. bo każdy pijak to złodziej)
- to sprawa dla sądu a nie dla forum
- o czym myśli autorka (Jak uj..ć gościa)
- po co ten post?
A tak w ogóle to możemy pogadać sobie OT o Mariuszu Trynkiewiczu.