netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

14 odpowiedzi6 418 wyświetleńzałożony przez Fredi123, 16.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Witam.
Mam ogromny problem. Ponad rok (nawet prawie dwa lata ) temu zakochałem się w pewnej dziewczynie. Mam 18 lat a ona jest dwa lata młodsza. Cała sytuacja jest bardzo trudna, nawet do opowiedzenia.

Nigdy nie byliśmy razem tak na poważnie ale odkąd się poznaliśmy traktowaliśmy się z większą sympatią. W zimę mieliśmy mały kryzys ale pokonaliśmy to ( zupełnie zerwała ze mną kontakt bez podania jakiejkolwiek przyczyny) W wakacje było naprawdę fajnie. Spotykaliśmy się codziennie, ciągle pisaliśmy, wysyłaliśmy sobie smsy przed snem itp. Nie był to związek ale traktowała mnie zupełnie inaczej niż innych.
Komplikację zaczęły sie  jakiś miesiąc temu jak poszła do nowej szkoły. Nie mieszkamy w tym samym mieście więc i kontakt jest już rzadszy. Ale dla mnie to nie była przeszkoda.

Mój problem polega na tym że ona poszła do nowej szkoły i jest bardzo zafascynowana obecną sytuacją tzn interesuję się nią dużo "chłopców" Jest bardzo zadowolona że ciągle ktoś do niej piszę, interesują się nią itp. Ale jak sama twierdzi oni jej się nie podobają.  Bardzo boli mnie ta sytuacja ponieważ przez to ja zostałem odsunięty na drugi plan. Niby nie jesteśmy parą więc wg. niej wszystko jest w porządku. Nikogo nie zdradza.

Chciałbym tylko dodać jak BARDZO JĄ KOCHAM. Przez dwa lata, nieustannie się o nią staram. Robiłem wszystko aby jej było jak najlepiej. Traktowałem ją jak moją "księżniczkę". Dodam że jako człowiek ma bardzo trudny charakter. Bardzo wrażliwa, często robi scenki itp. Często w wakacje jeździłem nocami po pracy spory kawał drogi tylko po to aby się z nią spotkać. Gdyby chciała żebym chodził na rzęsach to pewnie bym to zrobił. Wiem że to nie męskie ale tak bardzo ją KOCHAM. Każdy mi się dziwi jak ja tak długo wytrzymuje. Zapewniam Państwa że nikt inny by z nią tego wszystkiego co ja przeszedłem nie wytrzymal.

Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego ona tego nie zauważa. Czy coś robię nie tak ??? Czemu nasz kontakt się pogarsza ???

Proszę o jakieś porady jak mogę rozwiązać tą sytuację. Nie potrafię z niej zrezygnować. Czy mam udawać że już mi nie zależy, żeby doceniła ???

Pozdrawiam i proszę o jakieś porady.

2

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Tak, wiesz czasem Twoje starania mogą być odebrane jako czysta sympatia.
Prawdopodobnie ona uważa Cie za przyjeciela i myśli, że to działa w obie strony.

Myślę, że jak chcesz coś zdziałać albo choć rozświetlić całą sytuację powinieneś powiedzieć jej o swoich uczuciach.

Być może i w niej coś się obudzi ?

Poza tym każda kobieta uwielbia być adorowana wiec nie dziwię sie, że podoba jej się zainteresowanie chłopaków ze szkoły.
Musisz się liczyć z tym, że ona jest jeszcze młoda i właśnie o takie flirty, imprezy i adorowanie jej tylko chodzi a nie o trwały związek... Czasem osoby w jej wieku związek postrzegają jako "więzienie" lub nie są na to gotowe.

Ja tylko mogę "gdybać" ty ją znasz i powinieneś wiedzieć jaka jest.

Powodzenia,

3

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Ona doskonale wie co do niej czuje. Może nie domyśla się jak bardzo ale wie że mi się podoba. Tylko nie jestem przekonany co do tego aby jej o tym więcej wspominać. W ubiegłbym roku jak jej o tym powiedziałem to jakby zaczęła się mnie wstydzić, zaczęła traktować z dystansem itp. Nie chciałbym przechodzić tego jeszcze raz. Ona nie miała jeszcze nigdy chłopaka i może było to tym podyktowane. Ogólnie jest bardzo wstydliwa i delikatna i tylko dlatego że tak mi na niej zależy wytrzymuje to wszystko.

Nie mogę tylko zrozumieć czemu ją to tak fascynuje. Piszą do niej jakieś cwaniaczki którym wiadomo o co tylko chodzi. A nikt nie ma odwagi jej powiedzieć w oczy tych rzeczy które ja jej mówiłem. Czy w ogóle można coś zrobić aby przejrzała na oczy i zmieniła swoje nastawienie ???

4

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Dziewczyna ma Cię w tyłku bo wie, że nie ważne co zrobi to i tak Ty sam tam wjedziesz. smile

Przestań robić to co Ona chce i postaw się w końcu. Może gdy zobaczy, że nie jesteś jak chłopiec na posyłki, to doceni to, czego wcześniej nie zauważała gdyż przez Twoje 'stawanie na rzęsach' było to dla Niej czymś normalnym, za co wcale nie musi być Ci wdzięczna.
To, że ją kochasz wcale nie musi oznaczać tego, że wiecznie będziesz na jej skinienie palcem i będziesz robił tylko tak, jak Ona sobie tego życzy.

5

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Chyba coraz bardziej dojrzewam do tego że nie mogę być tak traktowany. Wiem że powinienem dać sobie już dawno spokój. Ale wykonanie tego jest dla mnie bardzo trudne.
A czy ktoś mógłby powiedzieć z własnego doświadczenia czy moja zmiana zachowania mogłaby wpłynąć na jej stosunek do mnie ?

6

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Skoro ona wie co do niej czujesz, według mnie zachowuje się bardzo nie fair wobec Ciebie. Daje Ci nadzieję i podtrzymuje Twoje uczucia co Cię rani widząc jej zachowanie w nowej szkole.

Jeżeli mimo Twoich wyznań nie było oddzewu z jej strony myślę, że nie jest warta/gotowa na to uczucie i poważny związek. Tak jak pisałam wcześniej, prawdopodobnie w głowie ma adoracje, kolegów i coś zupełnie niezobowiązującego a Ciebie traktuje jak "bezpieczną przystań" żeby miała coś w razie wu.

Nie daj się bawić swoimi uczuciami i idź dalej. Znajdziesz kogoś kto zasłuży na takie uczucie, nie zniechęcaj się smile nie wszystkie są takie.

7

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.
Fredi123 napisał/a:

Chyba coraz bardziej dojrzewam do tego że nie mogę być tak traktowany. Wiem że powinienem dać sobie już dawno spokój. Ale wykonanie tego jest dla mnie bardzo trudne.
A czy ktoś mógłby powiedzieć z własnego doświadczenia czy moja zmiana zachowania mogłaby wpłynąć na jej stosunek do mnie ?

Zmiana Twojego zachowania MOGŁA by wpłynąć na jej stosunek do Ciebie. Ale nie wiadomo czy w kierunku dla Ciebie korzystnym czy nie. To jest ryzyk fizyk. Ale prawde powiedziawszy nie masz nic do stracenia. Ale nie rób się chamem:) a jednynie zdystansuj się i powiedz jej, że podoba Ci się ktoś inny a być może wzbudzi to w niej pewnego rodzaju zazdrość i nie bedzie już TAKA pewna, że ty tylko ją możesz kochać.

8

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Witaj Fredi,

powiem Ci z własnego doswiadczenia, że mam też przyjaciela, który kilka razy już sugerował, że chciałby cos więcej. Jednak dla mnie pozostanie własnie przyjacielem. Wiem, że mogę na nim polegać, bardzo go lubię, fajnie się razem spędza czas. Jednak wiem, że dla mnie on pozostanie przyjacielem. Po prostu jest dla mnie jak kumpel. Myślę, że Twoja przyjaciółka gdyby cos więcej chciała dałaby Ci jakikolwiek znać.

A co do porad żeby się zdystansować to jak najbardziej popieram. Pewnie nie będzie łatwo, ale życzę powodzenia smile

9

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

A ja Ci powiem tak. Dziewczyna ma z Tobą jak pączek w maśle. Dbasz o nią, traktujesz jak księżniczkę, przez 2 lata nieustannie się o nią starasz nie wymagając nic w zamian.
Nie dziw się więc jej zachowaniu - sam ją do tego przyzwyczaiłeś. Po co ona miałaby coś zmieniać, wiązać się z Tobą, jak jej jest dobrze tak jak jest teraz - ma wszystko czego chce a sama nie musi dawać nic w zamian, nie musi się starać, nie musi być wierna.
Podejrzewam, że jak trafił wam się ten "kryzys" to pewnie Ty wyszedłeś z inicjatywą aby go zażegnać.

Proponuję abyś w końcu zaczął od niej wymagać! może nie od razu nie wiadomo czego, ale chociaż żeby traktowała Cię z szacunkiem. Ogranicz jej to, co miała z Tobą do tej pory. Zrób tak, żeby choć raz to ona musiała się postarać.

10

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Tak co do kryzysu to oczywiście ja walczyłem aby go zażegnać.

Planuję się z nią spotkać i porozmawiać o tym w najbliższym czasie. Co mógłbym jej powiedzieć ale takiego konkretnego żeby w końcu zaczęła myśleć. Drogie Panie jakie słowa na was mogłyby tak podziałać cool

11

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Każdy człowiek jest inny, słowa które podziałałyby na mnie mogą odnieś odwrotny skutek na Twojej koleżance. Powiedz prawde od serca a może coś z tego wyjdzie ale nie rób sobie wielkich nadziei żeby się nie zawieść (zawsze się lepiej mile zaskoczyć:) )

12

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Słowa nie pomogą.
Po prostu nie daj sobą pomiatać.
Zobaczy że masz charakter i sama przybiegnie.

13

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Fredi123] ja też podobnie postępowałam:( niestety Nie wiedzałam czego chcę i czułem że może to  głupie'że należy hi mi sie lepszy,czułam sie w nowym miejscu jak gwiazda KOleżanki Imprezy
za chwile lub już w niej

Fredi123 napisał/a:

Witam.
Mam ogromny problem. Ponad rok (nawet prawie dwa lata ) temu zakochałem się w pewnej dziewczynie. Mam 18 lat a ona jest dwa lata młodsza. Cała sytuacja jest bardzo trudna, nawet do opowiedzenia. piszesz że sytuacją tzn interesuję się nią dużo "chłopców" Jest bardzo zadowolona że ciągle ktoś do niej piszę, interesują się nią itp. Ale jak sama twierdzi oni jej się nie podobają.  Bardzo boli mnie ta
Taką sytuacje
Nie mieszkacie w tym samym mieście więc i kontakt jest już rzadszy.Starsi koledzy maja samochody nowe twarze,,tylko ciągle Nowe bezskączenia; Ale dla ciebi nie była przeszkoda
Odległość



Nigdy nie byliśmy razem tak na poważnie ale odkąd się poznaliśmy traktowaliśmy się z większą sympatią. W zimę mieliśmy mały kryzys ale pokonaliśmy to ( zupełnie zerwała ze mną kontakt bez podania jakiejkolwiek przyczyny) W wakacje było naprawdę fajnie. Spotykaliśmy się codziennie, ciągle pisaliśmy, wysyłaliśmy sobie smsy przed snem itp. Nie był to związek ale traktowała mnie zupełnie inaczej niż innych.
Komplikację zaczęły sie  jakiś miesiąc temu jak poszła do nowej szkoły. Nie mieszkamy w tym samym mieście więc i kontakt jest już rzadszy. Ale dla mnie to nie była przeszkoda.

Mój problem polega na tym że ona poszła do nowej szkoły i jest bardzo zafascynowana obecną sytuacją tzn interesuję się nią dużo "chłopców" Jest bardzo zadowolona że ciągle ktoś do niej piszę, interesują się nią itp. Ale jak sama twierdzi oni jej się nie podobają.  Bardzo boli mnie ta sytuacja ponieważ przez to ja zostałem odsunięty na drugi plan. Niby nie jesteśmy parą więc wg. niej wszystko jest w porządku. Nikogo nie zdradza.Guzik zdrada to nie tylko Sex to też forma
Jakaś zdradliwa he A leśli Prosiłeś dziewczyne o np,Spacer a ona mówiłem że nie bo coś ,nie lubie
daleko zimno,,a nagle dowiadujesz sie że chodzi,spaceruje i nik niewiedział nawet że żekomo nie lubiała z zimnej woli;)Moją koleżanke Rozdzieliła zdrada, Wartości Poglądów i chodziło O CLUBY
nie miała Ochoty jak tylko jechała na uczelnie .jak palcem odjoł disco club ,alkochol
   ! a SAMA BYŁA OBŁUDNA WMAWIAJAC MU ZASADY KTÓRYCH NIE POSIADAŁA
  CZY FORMA ZDRADY MOŻĘ BYC INNĄ FORMA ,UZDRADZENIA ,,
!~A jeżeli mieszka ż,Przyjecielem.kolegą' to co nie możę mieć znajomych Może bo lubin i chce nuda masz samochud? Prace my nie które kobiety z kompleksami nie możęmy inaczej Blachary;/
hi żartowałam:) to nie męskie ale tak bardzo Kochasz Operacja chirurgiczno plastyczna i robisz
i też wzbudzając zainteresowanie smile a dlaczego; moja droga koleżanka zostawiła nazyczonego !!
bo miał wypadek w pracy jakieś ;Substancje chemiczne, technicznie zniszczyły  całą  twarz i skórę,:(ślubu narzeczeni  mieli już i zgłaszali w uzgodnionym terminie sala itp
!jak można sie domyślić ,,ale nigdy niemów ani ty że  niepatrz tam gdzie widzisz możliwe kochasz chłopak miłość to wiara,,peja kiedys tak śpiewł
wink
  Nie do nas  Kobie tylko do ciebie facet to świnia;)
Żadna dziwka, żadna bambera
Wiesz, co we mnie drzemie wciąż podnosisz mi ciśnienie

Yo, lanca twój osprzęt towar jest pierwszej czystości,
Wyjmujesz podajesz przy tym mruczysz "mała, possij",
Ona sie wzbrania, stroi fochy tym cie złości,
W poczuciu bezsilności nie pomorze tekst litości,
Naprężony fallus tak sterczy w bezczynności,
Lepiej kontaktują słysząc tekst o zależności
A więc płacisz takiej dziwce teraz jesteś w siódmym niebie,
Dotknij gdzie chcesz po raz drugi cie wyjebie,
,,,,


Chciałbym tylko dodać jak BARDZO JĄ KOCHAM. Przez dwa lata, nieustannie się o nią staram. Robiłem wszystko aby jej było jak najlepiej. Traktowałem ją jak moją "księżniczkę". Dodam że jako człowiek ma bardzo trudny charakter. Bardzo wrażliwa, często robi scenki itp. Często w wakacje jeździłem nocami po pracy spory kawał drogi tylko po to aby się z nią spotkać. Gdyby chciała żebym chodził na rzęsach to pewnie bym to zrobił. Wiem że to nie męskie ale tak bardzo ją KOCHAM. Każdy mi się dziwi jak ja tak długo wytrzymuje. Zapewniam Państwa że nikt inny by z nią tego wszystkiego co ja przeszedłem nie wytrzymal.

Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego ona tego nie zauważa. Czy coś robię nie tak ??? Czemu nasz kontakt się pogarsza ???

Proszę o jakieś porady jak mogę rozwiązać tą sytuację. Nie potrafię z niej zrezygnować. Czy mam udawać że już mi nie zależy, żeby doceniła ???

Pozdrawiam i proszę o jakieś porady.

14

Odp: Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Powielasz typowe błędy jeszcze nie do końca doświadczonego młodego mężczyzny. Każdy z nas to przechodzi i niestety musi na własnej skórze uświadomić sobie, że nie może za bardzo okazywać kobiecie zainteresowania, ponieważ przez to w jej oczach wydajesz się już "zdobyty", a tym samym szybko się nudzisz i dla niej nie ma już żadnego wyzwania. Kobiety uwielbiają być adorowane, ale często zakochują się w tych, którzy potrafią odpowiednio dawkować zaangażowanie z dystansem i wyzwaniem dla kobiety. Już na wstępie popełniłeś błąd wracając bez żadnych konsekwencji do waszych relacji po zerwaniu kontaktu przez zimę. Powinieneś w tym momencie pokazać, że więcej sobie na to nie pozwolisz. Wiem... wiem... nie wyobrażasz sobie tego, że jej to mówisz, ale uwierz mi, że w jej oczach wydałbyś się jej nawet bardziej atrakcyjny, bo niedostępny właśnie. Uatrakcyjniłeś jej czas przez lato i tylko do tego widocznie byłeś jej potrzebny. Jeśli tak bardzo ją kochasz, powinieneś zrobić odważny krok i jej to wyznać, bo to do czego dopuszczasz zaczyna robić się toksyczne... nie dla niej, ale dla Ciebie! Nie ma nic gorszego niż niespełniona miłość, a im dłużej zwlekasz tym bardziej bledną Twoje szanse na to byś był jej partnerem, a nie "przyjaciółką z penisem"...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zakochany na zabój. Bardzo trudna sytuacja.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026