Witam wszystkich chętnych do udzielania rad.
Mam znajomego, który nie radzi sobie z obecną sytuacją, a mianowicie z nękaniem i szantażowaniem go przez jego byłą dziewczynę.
Sytuacja trwa juz dość długo, nasiliła się od momentu poznania przez niego nowej dziewczyny, czyli pół roku. ( rozstali się z jej winy)
Widzę jak bardzo cierpi, ale jak wiemy szantaż to nie występ solowy, do tego trzeba dwojga. Dziewczyna ma 18 lat. Gdy pół roku temu usłyszała : "to definitywny koniec" wraz z jej rodzicami zamknęli go w jej w domu. Zrobili awanturę, krzyki, wrzaski, płacz. Przetrzymywali go cały dzień nakłaniając do powrotu. Od tego momentu zaczęła okazywać swoją psychopatyczną osobowość. Opiszę po krótce:
nękanie smsami, telefonami ( połączenia np przez dwie godziny bez przerwy)
śledzenie np samochodem, brawurowa jazda, zajeżdzanie mu drogi, miała przez to wypadek
wyzwiska, rękoczyny, groźby: zniszczę Cię!
intrygi, podszywanie się pod bliskie mu osoby i konfabulacje
szantaż emocjonalny:
i tu pojawia się problem, ponieważ kolega jest bardzo wrażliwy i empatyczny, dlatego chyba temu podlega:
ostentacyjne 'próby samobójcze', wzywanie karetki bez potrzeby, wymyślanie przeróżnych chorób: SM, operacji, problemów z sercem. Potrafi nawet podrobić zaświadczenie lekarskie i to wszystko po to, aby obudzić jego listosc i wyrzuty sumienia. Stoi przed jego domem, krzyczy, płacze i trzęsie się cała, on myśląc, że ma problemy z sercem wychodzi i właśnie w takich momentach jej ulega. Mówił mi, że stara się robić wszystko, aby nic jej się nie stało z jego powodu itp.. Ucieka, chowa się, ale to na nic. Wszędzie go znajdzie.
Tłumaczenia na niewiele się zdają, że powinien się odseparowac i nie reagowac, on nie potrafi, czuje wtedy strach przed jej krzywdą i ogromne poczucie winy. Nie radzi sobie, zaczyna mieć problemy emocjonalne. Jakie widzicie rozwiązanie? Rodzina go nie wspiera, sam nie wie, co powinien, a co nie. Jak wpłynąć by zaczął myśleć trzeźwo, aby mógł się w koncu od niej uwolnić?
Z góry Wam dziękuję...