netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Problemy z babcią...

5 odpowiedzi2 264 wyświetleniazałożony przez LabyrinthEar, 21.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez NoNieWiemNo (2013-09-21 21:38:05)

Temat: Problemy z babcią...

Mam problem z babcią. Zawsze miałyśmy dobry kontakt, a teraz tak mi się w życiu układa, że nie mogę poświęcać jej dużo czasu (na upartego mogłabym - dlatego winię siebie, że szukam wymówek). Chłopak i mama mówią, że to normalne, że mam swoje życie. Ale mi z tym źle, że mniej dzwonię, bo jestem zestresowana i poddenerwowana wszystkim i po prostu z nikim nie chce mi się gadać. Babcia nie ma na kogo liczyć, mieszka z synem (moim ojcem), wmawiam sobie, że jest on i on jej pomoże, chociaż wiem, że na nim polegać babcia nie może.
Boli mnie to. A babcia często na mnie coś wymusza, np. dzwoni, pyta co robię, mówię, że się uczę, a babcia próbuje tak mną zmanipulować, że po rozmowie mam wyrzuty sumienia, że zamiast jej pomóc to ja się uczę, że znalazłabym dla niej te 3 godziny...
Ostatnio też pokłóciłyśmy się o to, że mam plany na przyszłość - chcę wyjechać do innego miasta. Zawsze babcia trzymała za mnie kciuki we wszystkim, mówiła, że się uda, a teraz cokolwiek się nie dzieje - babcia ma stracha. Wiem, że wolałaby bym została w jej mieście, dlatego próbuje mnie zniechęcić, ale często te zniechęcanie się jej zdarza. Np. jak czekam na wyniki egzaminu - zawsze mówiła, że wszystko będzie dobrze, a teraz "oj, ciężko będzie, obyś zaliczyła"...

Ja się zmieniłam i babcia. KOCHAM JĄ bardzo, wydaje mi się, że zawsze miałam z nią relacje lepsze niż z mamą, z którą można powiedzieć, że (mimo moich humorów i chamskiego zachowania wobec niej) się przyjaźnię.

Zastanawia mnie jedno: czy powinnam mieć wyrzuty sumienia, że biorę życie we własne ręce i trochę odstawiłam relacje z babcią na plan dalszy?
Chciałabym z babcią spędzać dużo czasu, ma 83 lata. Mam ten czas, ale ostatnio w moim życiu sporo się dzieje i jak mam kilka dni wolnego to chcę zaszyć się w dresie w domu i nigdzie nie wychodzić, odpocząć... Co prawda mogłabym to robić u babci, ale... tam jest ojciec, a ja nie chcę z nim przebywać.

sad

2

Odp: Problemy z babcią...
NoNieWiemNo napisał/a:

Zastanawia mnie jedno: czy powinnam mieć wyrzuty sumienia, że biorę życie we własne ręce i trochę odstawiłam relacje z babcią na plan dalszy?
Chciałabym z babcią spędzać dużo czasu, ma 83 lata. Mam ten czas, ale ostatnio w moim życiu sporo się dzieje i jak mam kilka dni wolnego to chcę zaszyć się w dresie w domu i nigdzie nie wychodzić, odpocząć... Co prawda mogłabym to robić u babci, ale... tam jest ojciec, a ja nie chcę z nim przebywać.

sad

Hmmm.... 83 lata to być może ostatnie dni, ostatnie rozmowy, ostatnie widzenia, życzenia, uściski.
Żyj tak i tak postępuj, żebyś gdy Ona umrze, nie miała wyrzutów sumienia.
Nie namawiam Ciebie do tego, żebyś ze staruszką spędzała swoją młodość, ale Ona czeka na ciepło, zainteresowanie i zrozumienie
tym bardziej, że jak sama napisałaś, miałyście kiedyś dobre relacje.
Nic nie stanie się gdy to Ty zadzwonisz i zapytasz jak babcia się czuje. Ten kto dzwoni, to i kończy rozmowę, więc byłoby lepiej.
A to, że nie chcesz przebywać z ojcem, jest ciut przesadzone chyba, bo być może nie powinnaś ojca osądzać, a może i obwiniać
za to, że rodzice rozstali się.
Jesteś młodziutka i wiele z czasem zrozumiesz. Wiedz też, że i babcia kiedyś młodą była.
Pozdrawiam.

3

Odp: Problemy z babcią...

Witaj!
Z Twoich słów wynika, że z babcią jesteś bardzo zżyta - to ni c złego ale trzeba też mieć czas dla siebie. Rozumiem, że masz wyrzuty sumienia, bo każdy by tak miał (coś w stylu "Kurcze, ja tu siedzę, uczę się a jej nie ma kto pomóc... Bo ojciec przecież nie pomoże - dwie lewe ręce" czy coś w ten deseń). Jak dla mnie - powinnaś się z babcią przynajmniej godzinkę dziennie zobaczyć (o ile czas pozwoli). Z planów na przyszłość oczywiście nie rezygnuj. Wyjazd do obcego miasta to pewnie dla babci takie "wyfrunięcie z gniazda" i dlatego się tak zachowuje. Takie zachowanie jak piszesz to wg mnie wynika z tego, że babcia rozpaczliwie wręcz woła "Wnuczko zostań!".
Odpowiadając na pytanie - czy mieć wyrzuty sumienia? Nie. Dbasz o swoją przyszłość, więc wyrzutów mieć nie powinnaś - za to, jak napisałem wyżej  - w miarę wolnego czasu zobaczyć się z babcią, potrzymać za rękę czy pogadać. Oczywiście w tym wolnym czasie należy też znaleźć czas na odpoczynek - bo on też jest nam potrzebny.

4

Odp: Problemy z babcią...
cisza to ja napisał/a:
NoNieWiemNo napisał/a:

Zastanawia mnie jedno: czy powinnam mieć wyrzuty sumienia, że biorę życie we własne ręce i trochę odstawiłam relacje z babcią na plan dalszy?
Chciałabym z babcią spędzać dużo czasu, ma 83 lata. Mam ten czas, ale ostatnio w moim życiu sporo się dzieje i jak mam kilka dni wolnego to chcę zaszyć się w dresie w domu i nigdzie nie wychodzić, odpocząć... Co prawda mogłabym to robić u babci, ale... tam jest ojciec, a ja nie chcę z nim przebywać.

sad

Hmmm.... 83 lata to być może ostatnie dni, ostatnie rozmowy, ostatnie widzenia, życzenia, uściski.
Żyj tak i tak postępuj, żebyś gdy Ona umrze, nie miała wyrzutów sumienia.
Nie namawiam Ciebie do tego, żebyś ze staruszką spędzała swoją młodość, ale Ona czeka na ciepło, zainteresowanie i zrozumienie
tym bardziej, że jak sama napisałaś, miałyście kiedyś dobre relacje.
Nic nie stanie się gdy to Ty zadzwonisz i zapytasz jak babcia się czuje. Ten kto dzwoni, to i kończy rozmowę, więc byłoby lepiej.
A to, że nie chcesz przebywać z ojcem, jest ciut przesadzone chyba, bo być może nie powinnaś ojca osądzać, a może i obwiniać
za to, że rodzice rozstali się.
Jesteś młodziutka i wiele z czasem zrozumiesz. Wiedz też, że i babcia kiedyś młodą była.
Pozdrawiam.

Co do babci się zgadzam. Nie stanie mi się nic jak zadzwonię nawet na 5 minut...
A co do ojca... Proszę o nie osądzanie, bo nie napisałam nic o tym jakim jest człowiekiem. Jak na sam jego widok trzęsę się z nerwów...

5

Odp: Problemy z babcią...

Autorko masz prawo do swojego zycie i swojego czasu.Wiadomo ,ze starsza osoba jest mniej zaradna i potrzebuje pomocy ,ale nie zostala sama.Nie widze powodu zeby rezygnowac ze swojch planow.Nalezy robic tak zeby czuc sie dobrze.Nie poswiecaj swojego zycia dla innych ,nawet jak sa to najblizsi, bo czlowiek staje sie wowczas nieszczesliwy i zly na te osobe,dla ktorej porzycil plany.Wszystko da sie pogodzic i wizyty u babci tez smile Babcia moze zyc jeszcze 10 lat (niech zyje jak najdluzej) Jak bedziesz sie czula wiedzac ,ze zmarnowalas wiele szans?

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026