Mam to szczęście/nieszczęście że mieszkam w jednym bloku z babcią. I powoli tracę cierpliwość. Babcia ma w zwyczaju przychodzić do nas o 8 rano w sobotę/niedzielę i ze zdziwieniem wparowuje do domu " Jeszcze śpicie??" Odwiedza nas przynajmniej 4-5 razy dziennie... Właśnie przed chwilą przyszła ponownie. Mąż spał po pracy, ale nieustający dzwonek do drzwi i reakcja naszego psa w postaci szczekania obudziła go...Nie wytrzymałam i powiedziałam babci że takie kontrole co 2-3 godziny są niepotrzebne a tylko nam przeszkadzają. Obraziła się i wyszła. O przestawianiu mi kwiatów, naczyń w kuchni czy butów w szafkach już nie wspominam... Nie wiem jak poradzić sobie z babcią bo to jednak starsza osoba która wymaga szacunku, ale mi juz po prostu nerwy siadają. Bo kiedy odwiedzają nas np znajomi tylko czekam na przyjście babci...
Podobne tematy
pewnie kobieta czuje się samotna dlatego robi wam naloty ![]()
pewnie kobieta czuje się samotna dlatego robi wam naloty
Z dziadkiem kotem i potężną grupą koleżanek sąsiadek nie powinna czuć się chyba samotna ![]()
Oj oj babcia się nudzi! Wymyślcie jej jakieś zajęcie, które by ją zatrzymało w domu. Na przykład poproś o zrobienie swetra na drutach - co z tego, że pewnie i tak nigdy nie założysz, ale babci na pewno byś sprawiła przyjemność, bo poczułaby się potrzebna. Ona nie przychodzi ze złośliwości, ale dlatego, że czuje się samotna i chciałaby jeszcze się do czegoś przydać. Jeśli nie robi na drutach to może jakieś szydełkowanie? Albo malowanie porcelany? Pieczenie babeczek? Lepienie z modeliny?:D Albo ją zapiszcie do kółka gospodyń domowych
wiem, że niektóre babcie spotykają się na brydża albo wspólnie robią kompozycje kwiatowe... Być może coś podobnego działa w Waszej okolicy? Byłoby fajnie w coś takiego babcię wkręcić, żeby przestała mieć dla Was czas ![]()
Nie wiem jak poradzić sobie z babcią bo to jednak starsza osoba która wymaga szacunku
Ale dlaczego to ma być jednostronny szacunek? Wiem, że babcia nie robi tego celowo i złośliwie, ale jej zachowanie nie bardzo świadczy o tym, że ona szanuje wasze prawo do prywatności i intymności. Każdy przecież potrzebuje, by inni respektowali to prawo, więc nie ma że boli - babcia musi zrozumieć, że nie jest u was mile widziana 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Musicie jej jasno i wprost powiedzieć, że nie życzycie sobie nieustannych odwiedzin, i że wizyta kilka razy w tygodniu w zupełności wystarczy. Owszem, babcia się obrazi, ale przejdzie jej, a wy nie macie za bardzo innego wyjścia, niż brutalne wyłożenie prawdy - najprawdopodobniej inny sposób nie będzie skuteczny i będziecie musieli dalej znosić odzieranie was z wszelkiej prywatności. To, że osoby starsze należy szanować nie oznacza, że trzeba im pozwalać wchodzić sobie na głowę.
Proponuję także zamykać zawsze drzwi na zasuwkę, może to oduczy babcię wchodzenia jak do siebie o każdej porze, świątek, piątek czy niedziela.
Zgadzam się w 100% z Anemonne.
Musicie szczerze porozmawiać z babcią i wyjaśnić jej, że wizyty kilka razy w ciągu dnia to stanowczo za dużo... Babcie są kochane, ale zwykle nadopiekuńcze i zaborcze - myślą, że zawsze mają rację, że potrafią wszystko najlepiej i zawsze chcą dobrze. Poza tym jest to starsza osoba, pewnie nie ma zbyt wielu zajęć na co dzień, więc się nudzi i czuje niepotrzebna.
Może spróbuj odwiedzać czasem babcię. Wpadnij na herbatę, porozmawiaj z nią. Niech czuje, że jest dla Ciebie ważna. Może te jej wizyty to taka forma dopominania się o Twoją uwagę?
7 2012-04-04 22:43:48 Ostatnio edytowany przez macierzanka78 (2012-04-04 22:45:26)
Oj oj babcia się nudzi! Wymyślcie jej jakieś zajęcie, które by ją zatrzymało w domu. Na przykład poproś o zrobienie swetra na drutach - co z tego, że pewnie i tak nigdy nie założysz, ale babci na pewno byś sprawiła przyjemność, bo poczułaby się potrzebna. Ona nie przychodzi ze złośliwości, ale dlatego, że czuje się samotna i chciałaby jeszcze się do czegoś przydać. Jeśli nie robi na drutach to może jakieś szydełkowanie? Albo malowanie porcelany? Pieczenie babeczek? Lepienie z modeliny?:D Albo ją zapiszcie do kółka gospodyń domowych
wiem, że niektóre babcie spotykają się na brydża albo wspólnie robią kompozycje kwiatowe... Być może coś podobnego działa w Waszej okolicy? Byłoby fajnie w coś takiego babcię wkręcić, żeby przestała mieć dla Was czas
Kupiliśmy babci działkę, i to był strzał w kolano... Teraz odwiedza nas z warzywami i owocami
Anemonne- drzwi zamykamy zawsze, jednak babcia dzwoni tak jakby się paliło. O ile mogłabym jej nie otwierać drzwi o tyle pies nas demaskuje bo szczeka. Kiedy nie ma nas w domu na dzwonek nie reaguje... Dziś babci powiedziałam, że przychodzi zdecydowanie za często oczywiście obraziła się zobaczymy na jak długo. Najgorsze jest to że dziadek trzyma naszą stronę ( dziadek przychodzi maksymalnie raz w miesiącu
) ale nie umie babci powstrzymać na jednym miejscu...
U babci i dziadka jestem codziennie po porannym wyjściu z psem wpadam na kawę czasami trzeba też skoczyć po zakupy. Nie sądzę że babcia cierpi na brak naszej uwagi. Ona chyba cierpi na upierdliwość...
Współczuję Ci. Poważnie. Nie chciałabym zranić takiej starszej osoby, tym bardziej, że ona na pewno chce dobrze. Nawet nie mam pomysłu jak Ci pomóc, ale myślę, że wynajdowanie babci "zadania domowego" może pomóc.
mam ten sam problem
z tym ze moja babcia miala operacje na kregoslup i nie moze teraz chodzic po schodach(mieszkamy w jednym domu, ja z rodzina na gorze) wiec narazie mam spokoj:)
nie zebym ci cos sugerowala:P
ale uwazam ze starsi ludzie chca pomoc i zupelnie nie widza ze moze wam cos nie pasowac, uwazam ze powiedziec jest najlepiej, asertywnosc:)
Moja koleżanka miała taki problem, ale o zgrozo- z teściową. Przychodziła do niej kiedy ta była w domu, siadywała w fotelu i gada całymi godzinami....w końcu koleżanka , kóra dlugi czas to znosiła, rozmawiała z nią, zamknęła drzwi na klucz (teściowa mieszkała na piętrze a ona na parterze) i odwiedziny się skończyły. Teściowa się obraziła, a koleżanka ma święty spokój na swoim piętrze.
Babcia widac z tych ktore na sile chca wychowac mlode malzenstwo,bo wszystko wie lepiej bo juz to przezyla itp.Mozna na sile powiedziec nie przychodz ale po co,w koncu to babcia kocha pewnie bedzie przykro i pewnie nawet nie zrozumie.
Ja zagralabym jak babcia.Co 30 min pukalabym do jej drzwi,dzwonila dzwonkiem sprawdzala czy sie dobrze czuje,pozyczala sol ale tylko tak na szybko bron boze dluzsza gadka itp.Zatrula swiety spokoj jednym slowem.W niedziele o 07.00 czy juz wstala,o 21.00 czy sie kladzie.
Moja koleżanka miała taki problem, ale o zgrozo- z teściową. Przychodziła do niej kiedy ta była w domu, siadywała w fotelu i gada całymi godzinami....w końcu koleżanka , kóra dlugi czas to znosiła, rozmawiała z nią, zamknęła drzwi na klucz (teściowa mieszkała na piętrze a ona na parterze) i odwiedziny się skończyły. Teściowa się obraziła, a koleżanka ma święty spokój na swoim piętrze.
Dzięki Bogu że teściową i moją mamę mamy 500 i 50 km stąd... jeszcze jakby to doszło...
A nie możesz porozmawiać z Mamą, żeby powiedziała Babci, żeby dała sobie spokój i zluzowała z tymi odwiedzinami? ![]()
Poza tym, z doświadczenia wiem, że jak już Babci zabraknie to sama będziesz tęsknić za tymi odwiedzinami i przestawianiem kwiatków ![]()
Oj te Nasze Babuszki:)
Jak do mnie przychodziły koleżanki albo jakis kolega to moja Babcia wtedy przychodziła się pytać czy obiad chce " Chcesz Obiaaad"??
Na całą parę heh.
Może powinniście zdemontować dzwonek i zmienić psa na rybki?:P
A nie możesz porozmawiać z Mamą, żeby powiedziała Babci, żeby dała sobie spokój i zluzowała z tymi odwiedzinami?
Poza tym, z doświadczenia wiem, że jak już Babci zabraknie to sama będziesz tęsknić za tymi odwiedzinami i przestawianiem kwiatków
Szczerze? Przez to jej zachowanie mam jej serdecznie dosyć, i pewnie kiedy jej zabraknie po prostu mi ulży...to bardzo bezduszne, ale niestety tak czuję