opieka mamy nad babcią plus konflikt - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » opieka mamy nad babcią plus konflikt

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: opieka mamy nad babcią plus konflikt

Witam
Nie wiem do końca jak  zatytułować dobrze ten wątek.

Bedąc anonimowym chyba łatwiej z siebie wywalić emocje.

Jestem jedynaczką, mam własną rodzinę, udane małżeństwo, dzieci. Spełniona.

Od 4 lat moja mama opiekuje się babcią. Babcia mieszka piętro wyżej z mojej mamy młodszą siostrą. Są jeszcze 2 siostry, które mieszkają 100 km od babci.
Cała opieka nad babcią scedowana jest na dwie siostry, które najbliżej babci mieszkają.
Babcia jest w demencji, cewnikowana, leżąca, bez mowy jako takiej , z bardzo ograniczonym kontaktem.
Od 4 lat moja mama biega na górę a to podać leki, a to przesadzić, nakarmić. Od 4 lat od godziny 16 do 18 jest tam codziennie, aby odciążyć siostrę z którą babcia mieszka.

Sytuacja jest trochę pogmatwana. Ja jako siostrzenica mojej mamy siostry miałam X lat temu zakaz przychodzenia, nigdy od ciotki nie usłyszałam dobrego słowa. Babcia na tamten moment nie reagowała, tak było jej wygodnie.

Między czasie moja mama zachorowała, nawet wtedy babcia, czyli matka mojej mamy nie odwiedziła jej, nie mówiąc już o siostrach. Nikt.

Obie siostry, które mieszkają dalej przyjeżdzają sporadycznie.

Moja mama jest osobą bardzo emocjonalną, momentami apodyktyczną, uważa, ze zrobi lepiej, szybciej, dokładniej.

Staram się mame wspierać, ale czasami tak jak dziś moje emocje zbuntowały się.

Proszę mamę, aby jako najstarsza siostra zebrała swoje siostry i coś ustaliły, jakiś grafik, żeby zainteresowały się babcią.

Trafiam na zdecydowany sprzeciw mojej mamy, mam najlepiej milczeć, nie poruszać tego tematu, przytakiwać, nie mogę mieć swojego zdania. Mój tato w tej kwestii też jest zdominowany przez mame. Gdy się odzywamy to od razu są kłótnie.

Ona sie wykańcza, coraz gorzej widzi, jest strasznie nerwowa.

Martwię sie o mamę, boje sie, że coś jej się stanie.

Chciałabym też pocieszyć się za jakies 20 lat swoją emeryturą a jak tak dalej pójdzie to ja będę siedziała w pampersach przy mamie.

Gdy to mamie mówię, to twierdzi, że nie ma eutanazji, ale ona popełni samobójstwo żeby nie być dla mnie ciężarem...

Jak żyć? jak reagować? co zrobić? chyba mi jest potrzebny psycholog.. brak mi pomysłu, czuję żal, złość, mam w sobie ogrom emocji, nie są one fajne..

niestety moje emocje przekładaja się na moją relację z dziećmi, mężem..
Jak postępować?
może ktoś z Was miał podobnie?

Zobacz podobne tematy :
Odp: opieka mamy nad babcią plus konflikt

Załatwcie profesjonalna opiekunkę do babci.

3

Odp: opieka mamy nad babcią plus konflikt

W mojej sytuacji było tak:

Babcia zaczęła wykazywać objawy demencji jakieś 18 lat temu. Mieszkała wtedy sama na drugim końcu miasta. Moja Mama była sama: od lat jest rozwiedziona, jej Tata, czyli maż Babci, zmarł kilka lat wcześniej, jedyny brat zginął jeszcze wcześniej. 5 lat po tych pierwszych objawach Mama wzięła Babcię pod swój dach. Była z nią uwięziona przez jakieś 13 lat, a przez ostatnie 3 lata Babcia praktycznie się nie ruszała z łóżka. Dożyła 98 lat, odeszła 2 tygodnie temu. Była chyba najdłużej żyjącą osobą z chorobą Alzheimera w moim mieście, kto wie czy nie w Polsce.

Przez pierwsze kilka lat, kiedy Babcia była jeszcze we względnie dobrym stanie, a mama wciąż pracowała, Babcia w ciągu dnia była oddawana do domu dziennej opieki, czegoś w rodzaju "przedszkola" dla ludzi z demencją. W Twoim przypadku wygląda, że na coś takiego może być już za późno. Później babcia już nie opuszczała domu. Problem z moją mamą był taki, że nikomu zbytnio nie ufała w kwestii opieki. Z charakteru wydaje się podobna do Twojej. Zdarzało się, że gdy wynajmowała opiekunkę do pomocy, ta przychodziła przeziębiona, czymś babcię zaraziła, i był problem, a potem na długo przestała ufać opiekunkom i wszystko robiła sama. Myślę, że to ten brak zaufania mojej mamy do innych właśnie doprowadził babcię do tak długiego życia. Jeśli Twoja mama ma potrzebę ciągłej kontroli sytuacji, będzie trudno ją przekonać by odpuściła. Musicie być przygotowane na trudne rzeczy. Nie zliczę ile razy Babcia ni z tego ni z owego traciła przytomność, dostawała jakichś drgawek, cuciliśmy ją, wzywaliśmy pogotowie przekonani, że to już ostatnie jej chwile, a ona prawie zawsze z tego wychodziła. Gdy w wieku 95 lat trafiła do szpitala, lekarz dawał jej tydzień życia, a ona przeżyła jeszcze 3 lata. To tylko utwierdzało mamę w przekonaniu, że ktoś musi mieć babcię cały czas na oku, aby móc szybko zareagować. To powodowało, że niemal nie wychodziła z domu na dłużej niż 4 godziny. Pomocą była dla niej, i może być dla Was kamera IP do monitorowania domu. Można taką kupić dość tanio, ustawić tak by cały czas obserwowała chorą osobę, a obraz można z dowolnego miejsca na świecie oglądać na telefonie. To daje trochę więcej swobody, a przy okazji poczucie uspokojenia. Opiekunka też pewnie będzie w końcu konieczna. Nie bójcie się być krytyczne wobec nich - i nie chodzi o to by je krytykować czy robić im wykłady, tylko jeśli widzicie że współpraca się nie układa, i nie macie do opiekunki zaufania, trzeba szukać innej. U ciebie dochodzi jeszcze obecność cioci. Zwróć uwagę która z nich, Twoja mama czy ciocia, przyjmuje rolę naturalnej liderki opieki, bo taka może się pojawić. Wtedy po prostu trzeba tę liderkę wspierać i motywować innych członków rodziny do wsparcia. Może się zdarzyć, że obie będą rywalizowały o bycie liderką czyli kontrolę opieki. To może prowadzić do niepotrzebnych kłótni w rodzinie, obwiniania o zaniedbania, itp. Może wtedy da się jakoś podzielić odpowiedzialności, ale jeśli to się nie uda, to lepiej aby jedna osoba po prostu odpuściła rywalizowanie i jedynie wspierała drugą, ale druga musi mieć wtedy świadomość, że tą ona tą liderką zostaje.

Trudno życzyć czegoś w tej sytuacji poza wewnętrzną siłą, optymizmem i brakiem nieprzewidzianych sytuacji. Ze śmiercią babci trzeba się liczyć w każdej chwili, ważne by było to w godnych warunkach, jak i z tym że sytuacja będzie się pogarszać. Pamiętajcie też by cały czas utrzymywać z babcią kontakt, mówić do niej, zwłaszcza zadawać pytania, czasem po kilka razy, nawet gdy nie odpowiada, stymulować, pokazywać się jej.

Odp: opieka mamy nad babcią plus konflikt

jeżeli twoja mama uważa, że sobie radzi sama to nic poza propozycją pomocy chyba nie możecie zrobić. Może też być tak że twoje rady dotyczące opieki nad babcią odbiera jako atak.. Jeżeli ktoś ma w głowie że radzi sobie doskonale a nagle ktoś mu przychodzi i truje nad głową że ma to robić inaczej to wiadomo że może to być początek konfliktu.

5 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-05-05 09:41:46)

Odp: opieka mamy nad babcią plus konflikt

Gdy rodzice się starzeją i wymagają opieki, to niestety obowiązek zajęcia się nimi spada na dzieci. Tak przynajmniej jest to odgórnie ustalone nawet przez państwo, bo jesli rodzina takiego obowiązku nie może lub nie chce na siebie wziąć, to musi pokrywać koszty pobytu  starszej osoby w domu opieki, jesli jego emerytura, bądź inny dochód tego kosztu nie pokrywa w całości. Taki obowiązek mają nie tylko dzieci, ale też wnuki.
W przypadku opieki nad nieuleczalnie chorymi rodzicami czasem mówimy o wielu latach spędzonych na poświęcaniu siebie komuś innemu. To rodzi wiele wewnetrznych konfliktów, uczuć rozgoryczenia, osamotnienia a nwet wewnetrznego, tłumionego sprzeciwu. Twoja matka właśnie toczy w sobie taką walkę. chce dobrze wypaść przed sobą samą, nie mieć żalu że okazała się niedobrą córką, ale gdzieś w środku ma poczucie krzywdy o to, ze została sama w tej trudnej dla niej i dla jej matki sytuacji. Stąd te slowa że sama popełni samobójstwo gdy będzie potrzebowala opieki od innych. Zdaje sobie sprawę, przez co przechodzi sama i nie chce na innych sprowadzać podobnych frustracji.

Twoja matka potrzebuje profesjonalnej pomocy, zarówno fizycznej, która odciąży ją w opiece jak i psychologicznej.
Zaangażowala się w opiekę nad matką w sposob który ją przerasta. Chce udowodnić wszystkim, zwłaszcza sobie że jest dobra córką i we własciwy sposób to okazuje, opiekując się matką. To najczęsciej dotyka dzieci, które od rodziców w dzieciństwie nie zaznały dostatecznie duzo miłości. Taki paradoks, niezbyt często spotykany, ale jednak się zdarza.  W takich okolicznościach często wpada się w specyficzną pułapkę – im bardziej czuje się te trudne, raczej zakazane do ujawniania uczucia, tym silniej się angażuje w opiekę bez reszty, czasem nawet z jakąś zawziętością, niemal na granicy znęcania się nad sobą. Najlepiej, gdybys przekonala mamę, aby skorzystała z pomocy grupy wsparcia dla osób opiekujących się osobami starszymi lub chorymi przewlekle w domu. Są takie w każdym większym mieście, sprobuj taką znależć np. dzwoniąć do Telefonu Zaufania, albo skonatktuj się ze swoją gminą, która we własnym zakresie ustala rodzaj pomocy dla takich osób na swoim terenie.
Sprawdź też na jaką pomoc  instytucji możesz liczyć. Może należaloby mamę odciążyć choć na kilka godzin dziennie, np. gdy zajmie się babcią dochodząca opiekunka, a ty mogłabys zabrać mamę w tym czasie np. na spacer, do kina, czy właśnie na spotkanie grupy wsparcia, gdzie pozna osoby w podobnej jej sytuacji, wymieni się doświadczeniami i porozmawia z psychologiem, czy terapeutą.
Masz spory problem autorko, bo opieka nad niepełnosprawną babcia to jedno, ale sposób dotarcia do twojej mamy to drugie. Nie pokazuj jej zniecierpliwienia czy zlości, ale staraj się okazywać jej zrozumienie i wsparcie, zwłaszcza psychiczne. Im bardziej będziesz zniecierpliwiona wobec mamy i stawiająca wymagania zmiany zachowania, tym bardziej ona bedzie się zamykać w sobie i sytuacja nie będzie się poprawiać, ale zapętlać coraz bardziej.

6

Odp: opieka mamy nad babcią plus konflikt

Jesteśmy w Polsce.
Opiekunki z MOPS czy GOPS są jedynie dla osób samotnych, nie mających nikogo do opieki.
A tu są 4 córki w tym 2 mieszkające w jednym domu z chorą.

A poza tym nie wiadomo czy matka i ciotka zgodzą się na przychodzenie kogokolwiek obcego.

Jedynie co możesz autorko to odciążyć mamę w jej obowiązkach w jej mieszkaniu, pomóc sprzątać, gotować, robić zakupy itd.
Aby w domu jedynie w większości wypoczywała.

7

Odp: opieka mamy nad babcią plus konflikt
Kleoma napisał/a:

Jesteśmy w Polsce.
Opiekunki z MOPS czy GOPS są jedynie dla osób samotnych, nie mających nikogo do opieki.
A tu są 4 córki w tym 2 mieszkające w jednym domu z chorą.

A poza tym nie wiadomo czy matka i ciotka zgodzą się na przychodzenie kogokolwiek obcego.

Jedynie co możesz autorko to odciążyć mamę w jej obowiązkach w jej mieszkaniu, pomóc sprzątać, gotować, robić zakupy itd.
Aby w domu jedynie w większości wypoczywała.

Wtedy mama zupełnie się zatraci w opiece nad swoją matką. Opiekunka nie musi być darmowa z MOPS, może kosztować. Ten ciężar zapłaty za kilka godzin opieki i to nie codziennie mogą wziąć na siebie te córki, ktore się swoją matką w ogole nie opiekują. Tylko problem właśnie w tym, aby przekonać mamę autorki, że nie zbawi świata, jesli się zamęczy opiekując  się swoją matką. Tutaj potrzebne jest jej wsparcie psychologiczne.

8

Odp: opieka mamy nad babcią plus konflikt
Salomonka napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Jesteśmy w Polsce.
Opiekunki z MOPS czy GOPS są jedynie dla osób samotnych, nie mających nikogo do opieki.
A tu są 4 córki w tym 2 mieszkające w jednym domu z chorą.

A poza tym nie wiadomo czy matka i ciotka zgodzą się na przychodzenie kogokolwiek obcego.

Jedynie co możesz autorko to odciążyć mamę w jej obowiązkach w jej mieszkaniu, pomóc sprzątać, gotować, robić zakupy itd.
Aby w domu jedynie w większości wypoczywała.

Wtedy mama zupełnie się zatraci w opiece nad swoją matką. Opiekunka nie musi być darmowa z MOPS, może kosztować. Ten ciężar zapłaty za kilka godzin opieki i to nie codziennie mogą wziąć na siebie te córki, ktore się swoją matką w ogole nie opiekują. Tylko problem właśnie w tym, aby przekonać mamę autorki, że nie zbawi świata, jesli się zamęczy opiekując  się swoją matką. Tutaj potrzebne jest jej wsparcie psychologiczne.

Teoretycznie mogą te 2 pozostałe córki łożyć na opiekunkę ale nie muszą.
Bo nie wiadomo jak to jest od strony finansowej.
Autorka może nie wiedzieć, że mama i ciotka korzystają z emerytury babci.
Może któraś z nich ma świadczenie na opiekę nad chorym rodzicem.
Może chodzi o spadek po babci. Że dostaną go te opiekujące się.

I dlatego matka nie chce aby córka się wtrącała

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » opieka mamy nad babcią plus konflikt

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024