netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

67 odpowiedzi12 381 wyświetleńzałożony przez król1986, 20.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

1

Temat: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Witam Szanowne Panie,

Mam nadzieję, że nie zostanę znienawidzony na forum kobiet, jako człek reprezentujący płeć przeciwną, ale chciałbym uprzejmie prosić o opinię w kilku kwestiach-wierze, że mi pomożecie.

Chodzi o pierwsze spotkania (pierwsze zaproszenie kobiety z mojej strony). Czy np jeśli piszę dziewczynie, że móglibyśmy się spotkać przed jej pracą o 15 (zaczynała 16;15) a ja mógłbym się zwolnić specjalnie z roboty, żeby zdążyć, czy to może być już jakaś oznaka przesady z mojej strony (już pokazuje, że mu bardzo zależy) ? Dodam, że 2 tygodnie wcześniej zaprosiłem ją przez FB, bo wiele razy widywałem ją w jej miejscu pracy i bardzo mi sie spodobała (może aż do przesady).

Ja mam 27,ona 22 lata. Spotkaliśmy się na tej kawie, odprowadziłem ją pod pracę. Ona podała mi rękę i powiedziała do zobaczenia. (nie dotknąłem jej, nie pocałowałem na do widzenia).

Później, po 3 tygodniach widzieliśmy się 2 raz. Spotkanie trwało 2,5 godziny, odprowadziłem ją do domu i pocałowałem w policzek, ale bez większych flirtó z mojej strony, choć spotkanie przebiegło i miło i radośnie. A po kolejnych 2 tygodniach dowiedziałem się, że nasze kontakty ona traktuje jako koleżeńskie i nie che,żeby to się zmieniało - zapraszałem ją wcześniej do kina.

Pytanie więc,czy moje działanie nie było zbyt zachowawcze już podczas spotkania- czego oczekujecie dziewczyny od 2 osoby na pierwszych randkach? Przecież ja nie myślałem o seksie już na początku, tym bardziej, że dziewczyna ładna, a przede wszystkim wartościowa i bardzo inteligentna.

Czy zbyt duże zaangażowanie z mojej strony (tzn. kilka zaproszeń poprzez e-mail) mogło ją spłoszyć - nie byłem nachalny (1 e-mail w tygodniu).

Podczas naszych 2 spotkań wszystko wydawało się ok, a tu taki numer. Pierwsze moje doświadczenia i kiszka, Troszkę mnie to drąży,nie ukrywam.

Proszę o sugestię smile

2

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

(...)Chodzi o pierwsze spotkania (pierwsze zaproszenie kobiety z mojej strony). Czy np jeśli piszę dziewczynie, że móglibyśmy się spotkać przed jej pracą o 15 (zaczynała 16;15) a ja mógłbym się zwolnić specjalnie z roboty, żeby zdążyć, czy to może być już jakaś oznaka przesady z mojej strony (już pokazuje, że mu bardzo zależy) ?

A co takiego stało na przeszkodzie, żebyście spotkali się innego dnia, kiedy oboje mielibyście czas wolny na spotkanie ?

król1986 napisał/a:

Dodam, że 2 tygodnie wcześniej zaprosiłem ją przez FB, bo wiele razy widywałem ją w jej miejscu pracy i bardzo mi sie spodobała (może aż do przesady).(...)

Dlaczego nie zagadałeś do niej jak człowiek w realu?

król1986 napisał/a:

(...)Spotkaliśmy się na tej kawie, odprowadziłem ją pod pracę. Ona podała mi rękę i powiedziała do zobaczenia. (nie dotknąłem jej, nie pocałowałem na do widzenia). Później, po 3 tygodniach widzieliśmy się 2 raz. Spotkanie trwało 2,5 godziny, odprowadziłem ją do domu i pocałowałem w policzek, ale bez większych flirtó z mojej strony, choć spotkanie przebiegło i miło i radośnie. A po kolejnych 2 tygodniach dowiedziałem się, że nasze kontakty ona traktuje jako koleżeńskie i nie che,żeby to się zmieniało - zapraszałem ją wcześniej do kina.(...)

Nie zaiskrzyło. Przykre, ale często tak się właśnie zdarza.

król1986 napisał/a:

(...)Pierwsze moje doświadczenia i kiszka, Troszkę mnie to drąży,nie ukrywam. (...)

Jak to się stało, że dopiero teraz, mając 27 lat, zdobywasz pierwsze doświadczenia z kobietami ?

król1986 napisał/a:

(...)Proszę o sugestię smile

Nie licz tylko na gotowy przepis na pierwsze randki, bo nikt Ci tutaj takowego nie poda. wink Ludzie są różni, mają inne tempa, co innego lubią, co innego się dla nich liczy. Ty musisz po prostu nauczyć się to wszystko wyczuwać, interpretować, integrować się z tym.

3

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Dzięki. Tak,mam 27 lat nie mam doświadczeń z kobietami - ot, beztroskie życie kawalerów. Mój przyjaciel, bardzo doświadczony, mówił,że mogę spróbować przez FB, a i tak reszta okaże się później. Mówił też, żebym spróbował najpierw gdzie indziej- dostaniesz kilka zlewek, a później nie będziesz sobie tego brał do serca w razie czego. "Zbyt duże ciśnienie widzę tu" smile poćwicz, bo to spieprzysz.

Ona pracuje kilka razy w tygodniu do 23, ale racja, kilka razy nie pracuje, więc pewnie miałaby wolne... hmm

Jeszce 1, to ważne:

Przyznam, że nie flirtowałem, nie dotknąłem jej, nie byłem na końcu bardziej przekonujący. Chyba, to ja powinienem podaćjej rękę, cmoknąć w policzek na do widzenia i powiedzieć, że było miło. I odejść. Na co dzień jestem stanowczym gościem, ale z kobietami nie mam takiego doświadczenia.

No właśnie, a co myślicie o takich śmielszych gestach,jak dotyk i taki niezobowiązujący pocałunek na końcu.

4

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

No właśnie, a co myślicie o takich śmielszych gestach,jak dotyk i taki niezobowiązujący pocałunek na końcu.

Niezobowiązujący, to znaczy jaki?

5

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Twój przyjaciel bardzo sensownie mówi.

Również uważam, że nie zaiskrzyło. Ale sądzę też, że pomogłeś, żeby tak się stało. Jeśli traktujesz kobietę jak koleżankę to tak też będziesz traktowany smile

Śmielsze gesty są niezbędne. "Płoszenie" to tekst obowiązujący w gimnazjum. Dorosłych kobiet się nie płoszy, co najwyżej dostaniesz sygnał, że jednak jej dana forma bliskości nie odpowiada lub jest na nią za wcześnie.
Nie mówię o ciągnięciu kobiety do łóżka na pierwszym spotkaniu. Ale MUSISZ pokazać, że interesuje Cię ona jako kobieta. Jakiś delikatny dotyk, buziak w policzek, mała odległość podczas rozmowy, lekkie objęcie, do tego odrobina flirtu słownego - to jest konieczne już od początku jeśli nie chcesz trafić do szufladki z napisem "kolega". No i ten jeden mail w tygodniu to dla mnie zdecydowanie za mało. Odebrałabym to jako brak zainteresowania - a skoro facet zainteresowany nie jest to ja go przecież molestować nie będę smile

6

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Niezobowiązujący,czyli właśnie taki, który by jej nie wystraszył/nie spłoszył. Vinga, chyba masz racje-rozmawiałem z nią , jak z koleżanką. Na pierwszym spotkaniu nie było z mojej strony elementu flirtu-ona jest spokojną dziewczyną, 5 lat młodszą, inteligentną, na prawdę ładną czyta sobie książki, jeździ z rodzicami na wakacje, a z koleżanką na urlop- właśnie z tego względu nie chciałem za bardzo atakować...

napisałem jej, w odpowiedzi na jej wiadomość nie dając poznać, że jestem zawiedziony, o pełny spokoju z mojej strony, o tym właśnie że nie chciałe jej zrazić już na początku. Miałem jedno pozytywne wydarzenie ostatnio,więc niezobowiązująco zaprosiłem ją jeszcze na lody (powiedziała w poprzednim mailu, że nie ma nic przeciwko spotkaniom, ale żebym nie wyobrażał sobie nic dalej w tym kierunku) ale i to upadło, co definitywnie kończy całą tą akcję.

Jest to przykre, nie jestem zakochany, a może raczej zauroczony tą dziewczyną. A kto wie,może i dobrze, że teraz się o tym dowiedziałem.

Później mógłbym mieć z tym problem, choć ostatnio pierwszą myślą po przebudzeniu jest fakt, że tak to zepsułem hmm

7

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

(...)Tak,mam 27 lat nie mam doświadczeń z kobietami - ot, beztroskie życie kawalerów. (...)

Beztroskie życie kawalera, zawsze kojarzyło mi się właśnie z wieloma znajomościami zawartymi z płcią piękną, stąd też moje zdziwienie. wink

król1986 napisał/a:

(...)Mój przyjaciel, bardzo doświadczony, mówił,że mogę spróbować przez FB, a i tak reszta okaże się później. Mówił też, żebym spróbował najpierw gdzie indziej- dostaniesz kilka zlewek, a później nie będziesz sobie tego brał do serca w razie czego. "Zbyt duże ciśnienie widzę tu" smile poćwicz, bo to spieprzysz.(...)

Jak dla mnie, facet, który pisze do mnie na Facebooku, żeby zawrzeć znajomość, a wiem, że ma możliwości by zrobić to w realu, jest automatycznie zaszufladkowany jako ten, z którym jest coś nie tak. Coraz częściej obserwuję właśnie takie zjawisko, czyli wypatrywanie ofiary w świecie rzeczywistym, i polowanie na nią w świecie wirtualnym, czego za cholerę pojąć nie potrafię. Jak dla mnie to taka alternatywa właśnie dla tchórzy, a ja nie chciałabym mieć tchórza za partnera. wink

król1986 napisał/a:

(...)Ona pracuje kilka razy w tygodniu do 23, ale racja, kilka razy nie pracuje, więc pewnie miałaby wolne... hmm(...)

Sam widzisz, że postąpiłeś nieroztropnie.

8

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Cóż, wielu się zastanawiało,jak to mozliwe, że mam takie podejście do bliższych relacji damsko męskich. Unikałem tematu, sam wiele sygnałów specjalnie odrzucałem-cóż, to chyba wzięło z jednego nieidanego doświadczenia z gimnazjum. hmm Nikt by nie pomyślał, że mam problem z kobietami. W szkole wybierali mnie na przewdoniczącego klasy, zawsze potrafiłęm dyskutować z nauczycielami, z wykładowcami, tak samo w pracy - twardo i nieustępliwe, ale z kobietami tak nie umiem.

Właśnie tych gestów sugerujących dalszą chęć poznania (poza słowami ) chyba zabrakło.

Przez lata uznawałem to za element płaszczenia się- przecież ja nie będę przed nikim klękał. A teraz jak chciałem, to może chciałem za bardzo. Zwolnie się z pracy, daj znać kiedy Ci pasuje, głównie moje wiadomości inicjujące dalszy kontakt. Chyba trzeba było odpuścić na jakiś czas.

Ale lata lecą, a ja nie chcę być sam-zawsze miałem i mam nadal wielu przyjaciół,ale każdy powoli organizuje sobie życie wg włąsnych zasad...

A życie kawalerskie, cóż imprezy, piwko, treningi, praca, studia, kiedyś musi się to skończyć

9

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

He he, ten ostatni post to jakbym o sobie czytał.
O mnie też by nikt tak chyba nie pomyślał ; ) W zasadzie to prawie wszystko jest niemal takie same (nawet wiek), klon normalnie.

No cóż nie będę się mądrował, bo sam mam małe doświadczenie smile, ale wydaje mi się, że nie warto się spieszyć, ale jak tu ktoś napisał nie ma przepisu na dobry podryw. I chyba najważniejsze, nie bać się "co ona sobie pomyśli" i działać smile

Będzie co ma być, ja się przestałem tym przejmować, bo ciągle mam milion rzeczy do roboty, ale fakt faktem, jak ktoś się czuje normalnym facetem to bycie samemu czasami doskwiera.

10

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

król1986, czytając Twoje posty przychodzi mi do głowy stwierdzenie stare jak świat
bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz

11

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Nie ma co sie zastanawiac czemu tak a nie inaczej. Odpowiedz jest prosta: lubi Cie jako kolege i to tyle. Spotkac sie z Toba moze ale jako z KOLEGA. Takie zeczy sie czuje juz na poczatku znajomosci, a jesli dziewczyna od razu mowi, ze nic poza kolezenstwem nie bedzie to raczej zdania nie zmieni.
Zaloz sobie jakies konto na stronach internetowych i poznawaj ludzi, zdobywaj doswiadczenie a kto wie moze poznasz dziewczyne ktora bedzie chcialo czegos powazniejszego wink

12

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
saffari napisał/a:

Takie zeczy sie czuje juz na poczatku znajomosci, a jesli dziewczyna od razu mowi, ze nic poza kolezenstwem nie bedzie to raczej zdania nie zmieni.

No nie wiem smile Ja każdemu facetowi taki tekst na wstępie serwowałam. W ten sposób dzieliłam ich na grzecznych chłopczyków (nie dla mnie) i tych z wolą walki (czyli dla mnie tongue ).

13

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Sprawa wygląda na zamkniętą-niestety. Dalsza walka będzie nachalnością-ta dziewczyna jest bardzo inteligentna i wie co pisze. Z pewnością muszę się z tym pogodzić.

Postanowiłem do niej napisać, po jej wiadomości z oceną sytuacji, bo chciałem się z nią spotkać i wyjaśnić na spokojnie przy lodach i w pełnej kulturze, co się stało, (choć tego nie pisałem)-zaprosiłem ją na lody z okazji mojego osobistego sukcesu. Przede wszystkim jednak, nie chciałem dać po sobie poznać, że mnie to podcięło.
Napisała, że pracuje, a w weekend jest już umówiona od dłuższego czasu...

Więcej wiadomości nie napiszę, a na basen, tam gdzie pracuje dalej będę jeździł, choć odczekam jeszcze tydzień.

Ciekaw jestem, czy spotkałybyście się z chłopakiem w takiej sytuacji (wcześniej pisała, że nie ma nic przeciwko spotkanion, ale nie licz na coś więcej...)

vinnga, tak mi pięknie wyżej doradzałaś, a tu takie rzeczy piszesz ?! Te kobiety już na starcie mnie wykończą.

saffari, w tej sytuacji chyba masz rację.

marek_romek, skoro miałeś posobną sytuację, to wiesz, że w życiu mimo wszystko potrzebne są zmiany. Ja chyba wreszcie do tego doszedłem.

14 Ostatnio edytowany przez marek_romek (2013-09-21 20:10:49)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

vinnga, serio? Powiem szczerze, że mnie to trochę dziwi, bo wielu moich znajomych (ja też, ale ci doświadczeni i bardzo doświadczeni również) traktują to na zasadzie, ok nie to nie, nie będę prosić.
Trochę mi to przypomina jak niektóre dziewczyny nie odbierają telefonu 2-3 razy, i twierdzą, że to po to żeby sprawdzić czy komuś naprawdę zależy, jak zadzwoni tak z 5 razy to znaczy, że zależy; ). Nie wiem czy te porównania są trafne do końca, ale moim zdaniem to trochę tak, jakby się chciało pokazać, że "to ja tu rządzę". Stwarzanie takich sztucznych barier jest moim zdaniem to trochę dziecinne, albo ktoś jest zainteresowany albo nie.

król1986 - no ja też doszedłem do takiego momentu, że potrzebuję zmiany smile ale spokojnie, trening czyni mistrza. Aha i piszesz, że dziewczyna inteligentna itd. Moim zdaniem w takich relacjach inteligencja nie ma nic do rzeczy, kobiety są emocjonalne i inteligencja gra tu niewielką rolę, takie jest przynajmniej moje zdanie smile

15 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-21 20:36:36)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Po prostu wiele dziewczyn nie znosi szowinizmu, dominacji w związku.

16

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

marek, a to ciekawe co piszesz. Inteligencja wg mnie odgrywa dużą rolę. Ciekawe,co myślą o tym dziewczyny. (?)

Ona podeszła do tematu ze spokojem-tak, jakby to ona była starsza ode mnie, ale nie było przy tym żadnej dominacji, ani z jednej ani też z 2 strony.

Szowinizm-to nie ja, ale sarkazm, ironia (delikatnie) to tak. Lubie oglądać reakcję innych ludzi na lekkie szczypanie. Szlag, trzeba było użyć tego typu zabiegów, o troszkę większym zabarwienie emeocjonalnym, a wyszedłby mi flirt! a tak kiszka.

Takie zastanawianie się, co jest lub było nie tak nie ma sensu i leży w sferze domysłów.

Vinnga, moderatorze mój, odniesiesz do poprzednich kwestii i opinii Marka? sam jestem ciekaw

17 Ostatnio edytowany przez Awesomist (2013-09-21 21:11:24)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

Postanowiłem do niej napisać, po jej wiadomości z oceną sytuacji, bo chciałem się z nią spotkać

Tak z ciekawości - dlaczego do niej nie zadzwoniłeś? Jeżeli nie ma szansy, żeby się z nią gdzieś przypadkowo spotkać to w przypadku gdy masz do wyboru:
a)zadzwonić
b)napisać via sms/mail/facebook/gołąb pocztowy

ZAWSZE dzwoń. Napiszesz mi teraz, że nie chcesz się narzucać. A gdybyś zadzwonił miałbyś już dawno jasny obraz sytuacji. Gdyby nie odebrała i nie oddzwoniła - olać totalnie Gdyby odebrała i zaproponowałbyś spotkanie to z samego tonu głosu mógłbyś coś wywnioskować (zawahanie itp.).

A i zazwyczaj jak kobieta mówi "nie mam czasu w ten weekend mam inne plany" i nie proponuje innego terminu lub po prostu nie doda że jest chętna się spotkać, ale w innym terminie to znaczy, że nie jest zainteresowana kolejnym spotkaniem i koniec kropka.

No nie wiem smile Ja każdemu facetowi taki tekst na wstępie serwowałam. W ten sposób dzieliłam ich na grzecznych chłopczyków (nie dla mnie) i tych z wolą walki (czyli dla mnie tongue ).

Wola walki tu nie ma nic do znaczenia i nie wiem dlaczego sobie łechtasz ego. Wiesz, my też potrafimy szufladkować kobiety i zależy na jakie typy trafiłaś. Bo niektórzy mają wolę walki, ale sporo z nich wolą system 0/1 i takim tekstem sama trafiasz do szufladki "kumpel z cyckami" bo to działa też w dwie strony wink
Ja rozumiem, że część kobiet może tak mówić żeby zgasić ewentualnych osobników szukających przelotnej znajomości i zobaczyć czy się będą dalej starać, ale gdybym ja usłyszał od dziewczyny z którą się spotkałem kilka razy i spotkania były udane tekst "tylko znajomi" powiedziałbym - okej, żaden problem, nie zaiskrzyło, ale fajnie się z tobą spędza czas to przyjmuje to na klatę i sobie daje spokój z tobą jako ewentualną partnerką - kiedyś miałem podobny przypadek i jak pokazałem takiej osobie, że świat z tego powodu mi się nie zawalił, spotkaliśmy się nawet później czysto koleżeńsko i uwierzcie, że dziewczyna nagle zaczęła okazywać zainteresowanie gdy to ja ją zacząłem traktować jako kumpla i opowiadałem, że z kimś tam się spotkałem wink

Trochę mi to przypomina jak niektóre dziewczyny nie odbierają telefonu 2-3 razy, i twierdzą, że to po to żeby sprawdzić czy komuś naprawdę zależy, jak zadzwoni tak z 5 razy to znaczy, że zależy; )

Ot idealny przykład. Są też "księżniczki", które nigdy się same nie odezwą pierwsze, chociaż im zależy ale chcą być zdobywane/mają gdzieś zakodowane, że nie odezwie się bo nie - niech on pokaże, że mu zależy. Ja rozumiem, że jest stereotyp, że to my faceci mamy zdobywać kobiety i potrafię się odezwać pierwszy n razy, proponować spotkania. Ale za n+1 stwierdzam że szukam równorzędnej partnerki, a nie dziewczynki, która się bawi w jakieś gierki i nie ma odwagi żeby łamać schematy wink

18 Ostatnio edytowany przez Karaksa (2013-09-21 21:29:49)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

(...)Właśnie tych gestów sugerujących dalszą chęć poznania (poza słowami ) chyba zabrakło(...).

Kilka lat temu poznałam przez internet bardzo fajnego chłopaka. Student fizjoterapii, bardzo sympatyczny, bardzo inteligentny, z poczuciem humoru takim jak lubię wink. Świetnie gotował, bardzo o mnie zabiegał, od samego początku dogadywaliśmy się tak, jakbyśmy znali się od lat. Raz on przyjeżdżał do mnie, raz ja do niego, za każdym razem dostawałam piękne bukiety kwiatów czy inne drobiazgi, a nasze spotkania odbywały się w luźnej, spontanicznej atmosferze. Dość szybko zaczęły się śmielsze gesty z jego strony typu przytulenie, trzymanie za rękę, buziak, i wtedy uznałam, że nadszedł czas by uświadomić go, że bardzo go lubię, jest wspaniałym chłopakiem, z którym można konie kraść, ale traktuję go jak brata, totalnie nie pociąga mnie fizycznie, i dlatego też nic więcej prócz przyjaźni, nie jestem mu w stanie zaoferować. Do czego zmierzam... Brak gestów to nie to samo co brak chemii.

19

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Jeśli chodzi o gesty, całowanie itp. - powinieneś wyczuć kiedy kobieta ma ochotę a kiedy nie. Nie ma nic gorszego niż facet, który się narzuca z kontaktem fizycznym na pierwszej randce. Może są kobiety, którym sie to podoba albo jesli między wami jakoś genialnie zaiskrzy, ale mnie to odstrasza skutecznie.

20

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Karaksa napisał/a:

Nie licz tylko na gotowy przepis na pierwsze randki, bo nikt Ci tutaj takowego nie poda. wink Ludzie są różni, mają inne tempa, co innego lubią, co innego się dla nich liczy. Ty musisz po prostu nauczyć się to wszystko wyczuwać, interpretować, integrować się z tym.

To jest najmądrzejszy tekst z tego wątku (przynajmniej dotychczas). Kolega Awesomist też powinien się z tą techniką bliżej zapoznać tongue
Teraz muszę się gęsto tłumaczyć z tego, co napisałam trochę z przekory smile Tak, bardzo często proponowałam facetom koleżeństwo i miałam wtedy bardzo różne intencje. Trening czyni mistrza, więc po jakimś czasie się po prostu wie, czy "koleżeństwo" znaczy koleżeństwo czy zaproszenie do dalszej zabawy. Osobniki z systemem 0/1 mnie nie interesują, wiec nic nie traciłam, Awesomist tongue Król i Marek_romek - spokojnie, ciężko trafić na takiego cudaka jak ja, więc nie jest to żaden kanon obowiązujący smile

Każdy człowiek jest inny. Dla mnie np. strasznie sztuczne jest poznawanie ludzi w celu rekrutacji do związku. Poznawałam facetów, bo to lubiłam - bez założeń związkowych. Potem się zastanawiałam (właściwie samo wychodziło) do czego dany delikwent się nadaje - czy do piwa, czy do kina, do wzniosłych rozmów czy może do łóżka...

Król1986, po prostu musisz trenować. Z tą nie wyszło (pracę + zajęty weekend ja również interpretuję jako ewidentnego kosza), ale będą następne. Wydajesz się sensownym facetem - taki też masz być przy obiekcie swoich zainteresowań. Zapomnij o wszelkich uniwersalnych radach kiedy dzwonić, kiedy nie dzwonić, jak często proponować spotkania - zamiast tego skup się głównie na OBSERWACJI. Przy odrobinie wprawy szybko wyczujesz czego dana dziewczyna oczekuje. Jak jeszcze wytępisz z głowy wszelkie przeświadczenia o "płaszczeniu się" to powinno być ok. Sporo jest dziewczyn, które zrobią pierwszy krok, ale drugi i trzeci już niekoniecznie. Któreś z tych kroków musisz robić Ty smile

21

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
marek_romek napisał/a:

.... Aha i piszesz, że dziewczyna inteligentna itd. Moim zdaniem w takich relacjach inteligencja nie ma nic do rzeczy, kobiety są emocjonalne i inteligencja gra tu niewielką rolę, takie jest przynajmniej moje zdanie smile

No jak dla mnie gra ona rolę zasadniczą.;)

22

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
vinnga napisał/a:

Każdy człowiek jest inny. Dla mnie np. strasznie sztuczne jest poznawanie ludzi w celu rekrutacji do związku. Poznawałam facetów, bo to lubiłam - bez założeń związkowych. Potem się zastanawiałam (właściwie samo wychodziło) do czego dany delikwent się nadaje - czy do piwa, czy do kina, do wzniosłych rozmów czy może do łóżka...

Masz ogromną rację w tym co piszesz wink Po prostu z tego co wcześniej napisałaś wywnioskowałem, że jesteś jakąś księżniczką, o którą trzeba walczyć i szukasz tylko takich, którzy to lubią maratony za króliczkiem. A ja dałem prosty przykład, jak takie zaproponowanie koleżeństwa może się skończyć...lub nie. Ile ludzi tyle opini wink

Sam wychodzę z założenia, a właściwie pokazało mi to życie, że najlepsze związki powstają z kimś kogo się zna jakiś czas na stopie koleżeńskiej, a nie typowym schematem randkowanie-związek, bo można lepiej poznać tę osobę w innych sytuacjach codziennych wink

A założenia związkowe są fakt - często bezsensu, bo czasami desperata/desperatkę można wyczuć na kilometr wink

Tak, bardzo często proponowałam facetom koleżeństwo i miałam wtedy bardzo różne intencje.

No dobrze, ale w jaki sposób to proponowałaś? Bo jest subtelna różnica między np. "lubię cię jako kolegę, ale nic więcej" i późniejszym olewaniu takiego osobnika(przypadek autora) a tekstem w stylu "na razie spotykajmy się jako koledzy" wink
Ważniejsze od słów są czyny, które idą po nich.

23

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

No właśnie, skoro dziewczyna napisała mi, że nie ma nic przeciwko niezobowiązującym spotkaniom,koleżeńskim, to propozycję powinna przyjąć lub zaproponować inny termin, a napisała na końcu "może innym razem się uda". Ja,jak już wyżej pisałem, więcej się nie odezwę i tu przychylam się do opinii Awesomista i vinngi.

Nie jestem desperatem smile To, że po tylu latach zmieniłem zdanie na ten temat, nie znaczy, że żałuję tego co było...

A zdecydowałem się do niej napisać, bo prawdziwie mi się spodobała, pomimo różnicy 5 lat (później jeszcze bardziej się przekonałem).

Awesomist, dlaczego nie zadzwoniłem? Nie poprosiłem o telefon podczas tych 2 spotkań. Plan był prosty-na 3 spotkanie chciałem ją zabrać do kina i przy okazji wziąć telefon-pojechalibyśmy do innego miasta,więc dobrze jest mieć w razie czego ze sobą kontakt-takim wybiegiem chciałem to załatwić.

Natomiast,po kinie miałem zamiar po prostu ją zapytać, jak to widzi i czy chciałaby się dalej spotykać. No to dziołcha postanowiła to załatwić wcześniej.

Masz z pewnością rację, że przez telefon sprawa wyjaśniłaby się duuużo szybciej, a tak rozwlekło się to w czasie i moje czekanie również-to mnie wkurzało.

Jeszcze 1 sprawa jeśli pozwolicie. Czy w takich sytuacjach nie lepiej jest spotkać się na neutralnym gruncie i pogadać, wyjaśnić drugiej osobie, jak sytuacja wygląda? e-mail,sms czy FB jest dobry, żeby się umówić, ale z pewnością nie zastąpi prawdziwej, szczerej rozmowy.

24

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
vinnga napisał/a:
saffari napisał/a:

Takie zeczy sie czuje juz na poczatku znajomosci, a jesli dziewczyna od razu mowi, ze nic poza kolezenstwem nie bedzie to raczej zdania nie zmieni.

No nie wiem smile Ja każdemu facetowi taki tekst na wstępie serwowałam. W ten sposób dzieliłam ich na grzecznych chłopczyków (nie dla mnie) i tych z wolą walki (czyli dla mnie tongue ).

Z tych walecznych następnie wyrastają namolniacy, stalkerzy i muchom podobne gleje.
Nie ma żadnego dobrego powodu, by lekceważyć słowa wypowiadane przez kobietę, tylko dlatego, że jest kobietą.
Dziecinna gra.

25

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Pytasz co można a czego nie powinno na pierwszych spotkaniach. Ok na pewno nie powinno się zaraz całować kobiety takie jest moje zdanie i rozbierać ją albo zaraz seks na pierwszej randce odpada. Miałam ostatnio takie owe spotkanie pisałam rok temu skimś potem kontakt się zawiesił ale nie dawno znowu się odezwał no myslałam , ze wysiąde z siebie facet napalony na mnie i jeszcze jakby tego bylo mało to chciał mi zaopłacić za seks myślałam , że mu opalce przyczasnę jak wysiadłam z jego auta no dajcie żyć... Co to za podejście eh ale co się dziwię jak teraz prawie każda laska idzie za kasę ...

26

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

N4VV - wszystko zależy od tego jak kobieta o tym koleżeństwie mówi, w jakich okolicznościach i jaka to kobieta. Moja odpowiedź była wyłącznie reakcją na tekst saffari, napisana skrótowo (nie sądziłam, że taką burzę wywoła smile ) i miała oznaczać tylko tyle, że nie zawsze propozycja koleżeństwa jest ostateczna, niezmienna i zamykająca furtkę do czegoś więcej.
Zabaw w ganianie króliczka nie cierpię, ale równie mocno nie cierpię takich prostych sytuacji, gdzie 2 osoby umawiają się na randkę w celu stwierdzenia, czy może być z tego związek. Toż to zabija wszelką magię i wyprawę po zakupy do hipermarketu mi przypomina.

Król, Twój ostatni post potwierdza moją teorię, że jesteś zdecydowanie za bardzo zachowawczy. No błagam, po 2 spotkaniach nie mieć nr telefonu? Nr telefonu wyciągać podstępem? Szukasz dziewczyny do związku, w którym Ty chcesz być facetem. Więc bądź facetem od pierwszych minut znajomości!

Jeszcze 1 sprawa jeśli pozwolicie. Czy w takich sytuacjach nie lepiej jest spotkać się na neutralnym gruncie i pogadać, wyjaśnić drugiej osobie, jak sytuacja wygląda? e-mail,sms czy FB jest dobry, żeby się umówić, ale z pewnością nie zastąpi prawdziwej, szczerej rozmowy.

Gadać i wyjaśniać można jeśli coś między danymi osobami się działo. Między wami nie działo się nic, zwłaszcza z jej strony. Więc co tu wyjaśniać? Przecież nie będzie Ci robiła wykładu dlaczego nie widzi w Tobie potencjalnego partnera związkowego. Nie ma "tego czegoś" i już.

27 Ostatnio edytowany przez Awesomist (2013-09-22 13:10:14)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

Awesomist, dlaczego nie zadzwoniłem? Nie poprosiłem o telefon podczas tych 2 spotkań

Na przyszły raz bierz telefon jak najszybciej, żeby choćby napisać głupiego smsa na drugi dzień/po spotkaniu że było miło itd.
A w jakieś głupie reguły typu "po randce nie odzywać się dwa dni" nie wierz - jak masz ochotę i nie jesteś namolny to się odzywaj jak najczęściej.

gdzie 2 osoby umawiają się na randkę w celu stwierdzenia, czy może być z tego związek. Toż to zabija wszelką magię

Takiego czegoś nie można nazwać randką, a castingiem big_smile

Ale jeżeli znasz taką osobę wcześniej (czyli poznałaś na imprezie/gdziekolwiek) i fajnie się z nią rozmawiało/jest jakaś chemia to umawiasz się na randkę, żeby tą drugą osobę poznać, a nie po to żeby już wchodzić w związek. Przecież sama magia randek polega na tym, że się poznaje tą drugą osobę, ile z nią masz wspólnego itd wink

U autora był zbyt długi okres pomiędzy spotkaniami. No litości 3 tygodnie? A był jakiś kontakt między tymi trzema tygodniami? Bo przez trzy tygodnie to mnóstwo rzeczy się mogło w jej życiu wydarzyć.

28

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

No tak, wiedziałem, że postępowałem zbyt zachowawczo, a Wasze wiadomości z różnych stron to potwierdzają.

Z telefonem przesadziłem fakt, jak już staliśmy przed jej bramą i chciała mi za pizzę zapłacić(oczywiśie to wyśmiałem i powiedziałem, że postawi coś następnym razem - zgodziła się chętnie), to wtedy mogłem przecież coś zagaić - bez problemu, to był dobry moment. Pogadaliśmy chwilkę podziękowałem za spotkanie (trwało 2,5 h) pocałowałem ją w policzek i powiedziałem, że będziemy w kontakcie - tak się skończyło owe 2 spotkanie.

Po I spotkaniu napisałem następnego dnia, trochę za długo,ale humorystycznie. Wspomniałem o odwiedzeniu mojego miejsca pracy (piękne muzeum) + ewentualny koncert lub też na spokojnie książęcy piwo, w książęcym parku smile Nie odpowiadała tydzień, a w międzyczasie widziałem się z nią na basenie,ale tam nie zagajałem rozmowy (pełno ludzi i innych współpracowników). Napisałem, jak tam moja wiadomość i czy bęzie jakaś odp. Odpisała, że było miło i coś tam. To ja dalej zapraszałem - raz nie mogła, ale w następnym tygodniu może się uda.

I dała znać, że w czwartek możemy się spotkać i spotkaliśmy się na tej pizzy,o której wyżej wspomniałem.

Po tym byłem pewien, że do 3 dojdzie bez problemu, a tu taki numer.

Szlag, widzę, że moją stanowczość w życiu codziennym trzeba w pewien sposób okazywać również we wzajemnych relacjach damsko-męskich. Dziewczyna na prawdę należy do tych spokojniejszych(ale wie, czego chce), więc nie chciałem naciskać.

Ale z pewnością zapamiętam sobie to stwierdzenie, że dziewczynę można spłoszyć, ale w gimnazjum. Ja poszedłem za bardzo w drugą stronę.

29 Ostatnio edytowany przez marek_romek (2013-09-22 15:14:22)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
marek_romek napisał/a:

.... Aha i piszesz, że dziewczyna inteligentna itd. Moim zdaniem w takich relacjach inteligencja nie ma nic do rzeczy, kobiety są emocjonalne i inteligencja gra tu niewielką rolę, takie jest przynajmniej moje zdanie smile

N4VV napisał/a:

No jak dla mnie gra ona rolę zasadniczą.wink

OK,OK, zgoda. Ja mam podobne podejście (z resztą pewnie jest to jeden z powodów dla których jestem sam ; ). Chodziło mi o to, że kobiety w relacjach damsko-męskich, bardzo często (zawsze?) kierują się emocjami, a logika odchodzi w kąt.

Katarzyka82 napisał/a:

Po prostu wiele dziewczyn nie znosi szowinizmu, dominacji w związku.

No tak, ale wtedy taka dziewczyna traktując niepoważnie faceta już na wstępie sama staje się szowinistką wink

30

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
vinnga napisał/a:

N4VV - wszystko zależy od tego jak kobieta o tym koleżeństwie mówi, w jakich okolicznościach i jaka to kobieta. Moja odpowiedź była wyłącznie reakcją na tekst saffari, napisana skrótowo (nie sądziłam, że taką burzę wywoła smile ) i miała oznaczać tylko tyle, że nie zawsze propozycja koleżeństwa jest ostateczna, niezmienna i zamykająca furtkę do czegoś więcej.
....

Hehe, to oczywiste. smile
Wynika z faktu, że każdy może zmienić zdanie - nawet jeśli propozycja JEST ostateczna.
Na Twoim miejscu zadawał bym się z facetami, którzy mają na tyle oleju w głowie, by to wiedzieć. smile
Natomiast niekoniecznie z "nosorożcami" idącymi siłą inercyjnej bezmyślności, bo do tego można sprowadzić "waleczność". wink

31

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

N4VV - zapewniam, że właśnie z takimi się zadawałam smile A teraz to już nieaktualne, bo od ponad 3 lat zadomowił mi się pod dachem jeden taki, który nie uwierzył, że ma być kolegą tongue

Król1986 - spłoszyć można też starsze, ale znacznie trudniej. O ile nie zaczniesz jej miłości wyznawać po 2 spotkaniach, planować ślubu i gromadki dzieci - raczej dziewczę nie ucieknie smile
Nie dowiesz się inaczej gdzie jest granica "płoszenia" danej dziewczyny niż metodą doświadczalną. Jeśli na Twój "przypadkowy" dotyk reaguje przeskoczeniem na drugą stronę stołu to znaczy, że jest spłoszona smile Chociaż taki przypadek bardziej interpretowałabym jako sygnał, że nie chce mieć z Tobą żadnych bliższych kontaktów - teraz ani nigdy...

32

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Jak ją w policzek pocałowałem, to nie uciekła. smile

Nie ma się co zastanawiać nad tym, co może być powodem takiego obrotu sprawy-kilka kwestii już zostało poruszonych, które pewnie zaważyły.

Wydaje mi się, że gdybym był stracony już na 1 spotkaniu, to by na drugie się ze mną nie umówiła, więc możliwe, że przerżnąłem gdzieś po drodze.

Z pewnością brak stanowczości w działaniu naprzeciw kobiety. Ale rozmowa była w porządku i śmiesznie było. No nie wiem.

Będę jeździł na basen, bo to lubię i pewnie jakieś dwa zdania z nią zamienia - nie jestem chamem.
(Najchętniej bym powiedział, że zaproszenie na lody dalej aktualne, ale nie ma co. )

Muszę markowi_romkowi przyznać rację, że jeżeli dziewczyna od razu do spotkania podchodzi dość sceptycznie, to jest to nieuczciwe traktowanie tego, który przyszedł się starać smile

Wasze opinie oraz inna literatura pokazuje, że choć na początku trzeba rozmawiać, dobrze się sprzedać, to trzeba jednak zachować pewne kąski na następne spotkania.
Tajemniczość jest ciekawa. Ja bylem z pewnością otwarty, ale ona również wiele mi o sobie powiedziała. Nie ukrywam, że myślałem w pewnym momencie, że coś z tego będzie, ale życie toczy się dalej.

Ostatnia sprawa. W którym momencie na przyszłość poprosić o telefon. Przecież nie powiem prosto z mostu.

33 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-09-22 20:20:28)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Różnica wieku między nią 22 lata a autorem 27 niewielka ale i spora. Na co taka młódka może liczyć? Idzie na spotkanie, ale myśli - On i tak za stary dla mnie, może jednak ma gadane i fajny z niego facet.
Spotkanko, zwykła rozmowa, bo jak inaczej i dziewczę widzi że to nie książę z bajki a normalny facet więc się wylogowuje... Po prostu, z racji myślę wieku.

Ja nigdy nie dotykam ani nie całuję na randce - więc dziwią mnie teksty o tym, że coś trzeba. Bo z jakiej racji trzeba? To zwykła rozmowa w sumie, czy idzie pogadać w miarę znośnie czy nie idzie. Aby było miło i bardziej otwarcie to ja kwiatek kupuję, a jedyne elementy flirtu to uśmiech czy czasem w oczy się popatrzy dłużej, albo jakieś komplementy.
Nie zaiskrzyło? Abo pewnie marzyła o czym innym, ale 10 innych na jej miejsce się znajdzie smile

Ps. Nie idzie spłoszyć dziewczyny jak jej facet się podoba!

34

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Król, przecież Ty na każdym kroku ciężko pracowałeś na to, żeby nic z tego nie było smile
1. zaproszenie przez fb (to jeszcze przejdzie, ale fb jako jedyny sposób kontaktu później to już klapa)
2. umówienie się na randkę przed jej pracą
3. brak nr telefonu
4. bardzo rzadki kontakt
5. czajenie się z propozycjami kolejnych spotkań
6. koleżeńska rozmowa bez śladu podtekstów
7. zero kontaktu fizycznego (buziak na pożegnanie w policzek to na dobrą sprawę gest koleżeński tongue )
I pewnie sporo by się tego jeszcze znalazło smile

Kobiety lubią widzieć, że się facetowi podobają. Widzieć i czuć - nie się domyślać...
Kiedy wziąć nr telefonu? Jak najwcześniej. To coś zupełnie normalnego. Jeśli potrzebujesz jakiś wybiegów to proszę bardzo:
- żebym mógł sprawdzić czy dotarłaś do domu
- żebym mógł ci smsa na dobranoc napisać
- żebym mógł cię spontanicznie gdzieś wyciągnąć
- żebym mógł się z tobą skontaktować jak zapomnę rachunek za internet zapłacić
- bo wolę tradycyjne sposoby kontaktu
itp., itd....

35

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

Ostatnia sprawa. W którym momencie na przyszłość poprosić o telefon. Przecież nie powiem prosto z mostu.

A dlaczego nie powiesz prosto z mostu?
Chyba lepiej od razu usłyszeć odmowę niż się łudzić przez kolejne dni/tygodnie/miesiące.

36

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Telefon - brać jak najszybciej, prędzej czy później będziesz to musiał zrobić, a tak już na początku wysyłasz sygnał, że jesteś zainteresowany. Przecież to nie jest wstyd, że ona Ci się podoba wink

Remi napisał/a:

. Nie idzie spłoszyć dziewczyny jak jej facet się podoba!

Zgadza się. Ja uważam, że każda dziewczyna jak jest naprawdę zainteresowana, to jest w stanie wybaczyć facetowi naprawdę wiele wpadek.

37

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
vinnga napisał/a:

Król, przecież Ty na każdym kroku ciężko pracowałeś na to, żeby nic z tego nie było smile
1. zaproszenie przez fb (to jeszcze przejdzie, ale fb jako jedyny sposób kontaktu później to już klapa)
2. umówienie się na randkę przed jej pracą
3. brak nr telefonu
4. bardzo rzadki kontakt
5. czajenie się z propozycjami kolejnych spotkań
6. koleżeńska rozmowa bez śladu podtekstów
7. zero kontaktu fizycznego (buziak na pożegnanie w policzek to na dobrą sprawę gest koleżeński tongue )

1. Wiele osób tak się poznaje.
2. Mu zleży, bo umówił się, bym czuła się bezpiecznie, zawsze mogę iść do pracy
3. nie poprosił o tel. pewnie jest nieśmiały.
4. rzadki kontakt - ten mój nieśmiały randkowicz, a może kogoś ma?
5. on jest inny niż wszyscy, nie leci na mnie ani nie proponuje spotkań, dlaczego???
6. on mnie traktuje jak kogoś normalnego, lubi rozmawiać, supeer.
7. on nie leci zaraz z ustami do mnie, jak wszyscy - to mnie urzeka

Wniosek - nieśmiali, mający zasady faceci są bee, a pewni siebie i zdesperowani na propozycje i seks są oki!

38

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Zgadza się, chłopaki. A jednak, jeśli się tego faceta praktycznie nie zna, to trudno powiedzieć, że on się podoba. Chyba, że mamy na myśli zainteresowanie fizyczne. Tyle, że to może łatwo zniknąć, jeśli facet, poza wyglądem, nic ciekawego sobą nie prezentuje.
Żeby facet zaczął się podobać - musi najpierw kobietę sobą zainteresować. Niewiele jest kobiet, które zainteresują się facetem zachowującym jak pierdoła...

39

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Remi ma rację większości ale co do wieku to nie. 22-letnia dziewczyna nie kiedy może być bardziej dojrzała od nie jednej swojej rówieśniczki. Król1986 pokaż jej że Ci na niej zależy. Delikatny flirt nie zaszkodzi.

40

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Remi napisał/a:

1. Wiele osób tak się poznaje.
2. Mu zleży, bo umówił się, bym czuła się bezpiecznie, zawsze mogę iść do pracy
3. nie poprosił o tel. pewnie jest nieśmiały.
4. rzadki kontakt - ten mój nieśmiały randkowicz, a może kogoś ma?
5. on jest inny niż wszyscy, nie leci na mnie ani nie proponuje spotkań, dlaczego???
6. on mnie traktuje jak kogoś normalnego, lubi rozmawiać, supeer.
7. on nie leci zaraz z ustami do mnie, jak wszyscy - to mnie urzeka

Wniosek - nieśmiali, mający zasady faceci są bee, a pewni siebie i zdesperowani na propozycje i seks są oki!

Ad. 1. Poznaje - owszem. Ale dążenie do związku poprzez FB to chyba jednak nie ta kategoria wiekowa...
Ad. 2. Chyba boi się ze mną spędzać czas, więc wybrał taki termin, żeby nie musiał mnie za długo rozmową zajmować...
Ad. 3. Nie poprosił o nr?  Ciapa jakaś nie facet. Ja mam wszystko robić?
Ad. 4. Ile można czekać? Chyba mu za bardzo nie zależy. Trudno. Nie będę się narzucać.
Ad. 5. J.w.
Ad. 6. On mnie traktuje jak koleżankę to przecież nie będę z siebie robić desperatki i go molestować
Ad. 7. Facet ma 27 lat i nawet mnie nie dotknął. Coś chyba z nim jest nie tak.

Remi, a może jakiś złoty środek między dokumentnie koleżeńskim podejściem a desperackim ciągnięciem do łóżka?

41

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Ale po co Król1986 ma pokazywać że mu zależy nie wiadomo jak - przecież ona traktuje jak kumpla? I nie akceptuje jakim on jest, że może nie wiedzieć czegoś, że nie jest podrywaczem, że nie trzeba  iść do łóżka po 2 randce...
A jak jest rozmowa i osoby się śmieją, miło czas spędzają to chyba dobrze? Bo takie były spotkania...

42

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Wiecie, co jest w tym wszystkim najlepsze. Ja jestem gościem, który ma 190 cm wzrostu, 95 kg wagi i trenuje siłową konkurencję lekkiej atletyki, ale pod tym względem jak widać jest cieniuśko-na razie.

Spotkania proponowałem- na to jedno mogę odpowiedzieć pozytywnie.

Czuję się trochę teraz, jak bokser po knock downie, ale wstanę z ringu, tyle , że nie w tej walce.

Tutaj sprawa upadła, za dużo czasu upłynęło. Gdyby była zainteresowana, to sama by wyszłą z inicjatywą, po mojej propozycji wyjazdu do kina (tak, jak wcześniej było z pizzą).

Rzeczywiście nie byłem jeszcze na żadnym spotkaniu z kobietą, ale wiem, że tematów do rozmowy nigdy mi nie braknie, bo wiem co sam sobą reprezentuję. Mówiliśmy oboje, nie tylko, ja nie wyłącznie ona.

Rzeczywiście tym elementem przeważającym, oprócz jasno i dobitnie wymienionych przez vinngę, która traci już cierpliwość tongue smile mógł być wiek. Jestem 5 lat starszy, ale z reguły z racji postawy i budowy ciała dają mi 30 smile

Rozwój tego tematu pozwoli mi rozwiać wszystkie wątpliwości. Piękna sprawa smile

43

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Tak to wszystko roztrząsacie,a ona po prostu nie jest zainteresowana nim jako facetem,jako kolegą tez nie bardzo. Gdyby było inaczej to np kwestia zdobycia jej numeru telefonu wyplynelaby naturalnie,bez żadnych podchodow. A swoja droga Autorze,za bardzo się czaiłes.Takie poznawanie prze FB ,skoro spokojnie można w realu  było jakieś,hm nieporadne? Na drugi raz lepiej podejść,zagadac i tak się zapoznać.

44

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
vinnga napisał/a:

Ad. 1. Poznaje - owszem. Ale dążenie do związku poprzez FB to chyba jednak nie ta kategoria wiekowa...
Ad. 2. Chyba boi się ze mną spędzać czas, więc wybrał taki termin, żeby nie musiał mnie za długo rozmową zajmować...
Ad. 3. Nie poprosił o nr?  Ciapa jakaś nie facet. Ja mam wszystko robić?
Ad. 4. Ile można czekać? Chyba mu za bardzo nie zależy. Trudno. Nie będę się narzucać.
Ad. 5. J.w.
Ad. 6. On mnie traktuje jak koleżankę to przecież nie będę z siebie robić desperatki i go molestować
Ad. 7. Facet ma 27 lat i nawet mnie nie dotknął. Coś chyba z nim jest nie tak.

Remi, a może jakiś złoty środek między dokumentnie koleżeńskim podejściem a desperackim ciągnięciem do łóżka?

1. FB to każda kategoria wiekowa dla poznania.
2. Skoro mi nie pasuje dany czas, to proponuję inny smile Nie jestem taka nieśmiała.
3. Nie poprosił o numer, a ja bym chciała, żebym znała, chyba sama zadziałam, to normalne.
4. Ile można czekać? On jest nieśmiały, ja to sama nie wiem jaka jestem, hihi. Ale poczekam, bo jak powiem koleżeństwo to już nie zadzwoni...
5. ?
6. Traktuje mnie jak koleżankę chyba - a mi się podoba - chyba będę płakać dzień i noc...
7. Facet ma 27 lat i nawet mnie nie dotknął - jest gejem czy jest normalny???

1 spotkanie czy drugie to zawsze koleżeńskie, bo jakie ma być - to rozmowy, troszkę uśmiechu, luz ale i skrępowanie. To przede wszystkim słowa, które budują pewność - ja się podobam, ja czuję się super, ja chcę więcej. A te słowa to dziękuję,proszę,  to pytania, to chęć poznania. Nic więcej.

45

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Remi napisał/a:

1 spotkanie czy drugie to zawsze koleżeńskie, bo jakie ma być - to rozmowy, troszkę uśmiechu, luz ale i skrępowanie. To przede wszystkim słowa, które budują pewność - ja się podobam, ja czuję się super, ja chcę więcej. A te słowa to dziękuję,proszę,  to pytania, to chęć poznania. Nic więcej.

Tak właśnie myślałem.

46

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Karaksa napisał/a:

Kilka lat temu poznałam przez internet bardzo fajnego chłopaka. Student fizjoterapii, bardzo sympatyczny, bardzo inteligentny, z poczuciem humoru takim jak lubię wink. Świetnie gotował, bardzo o mnie zabiegał, od samego początku dogadywaliśmy się tak, jakbyśmy znali się od lat. Raz on przyjeżdżał do mnie, raz ja do niego, za każdym razem dostawałam piękne bukiety kwiatów czy inne drobiazgi, a nasze spotkania odbywały się w luźnej, spontanicznej atmosferze. Dość szybko zaczęły się śmielsze gesty z jego strony typu przytulenie, trzymanie za rękę, buziak, i wtedy uznałam, że nadszedł czas by uświadomić go, że bardzo go lubię, jest wspaniałym chłopakiem, z którym można konie kraść, ale traktuję go jak brata, totalnie nie pociąga mnie fizycznie, i dlatego też nic więcej prócz przyjaźni, nie jestem mu w stanie zaoferować. Do czego zmierzam... Brak gestów to nie to samo co brak chemii.

Czy ja mogę poprosić numer do tego Pana lol Tylko wzrost jeszcze mi jest potrzebny i wygląd twarzy tongue


A co do autora wątku to myślę, że brak mu doświadczenia z kobietami, obycia i tylko przebywając z nimi nauczy się jak je podrywać. No a może faktycznie nie było chemii? Troszkę za bardzo się cackasz wg. mnie, ale to zależy też od dziewczyny. Co kto lubi wiadomo. Po spotykaj sie troszkę z różnymi kobietami,ta powaga sytuacji odbiera Twoją spontaniczność. Może trochę luźniej to potraktuj jako naukę kobiecych zachowań, a nie relacje na całe życie smile

47

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Właśnie właśnie,pospotykaj się trochę z dziewczynami ale bez żadnego podtekstu. Pewne rzeczy zaczną wychodzić naturalnie,nie będziesz się zastanawiał, czy wziąć ja za rękę,czy poprosić o nr telefonu.

48

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Karaksa napisał/a:
król1986 napisał/a:

(...)Właśnie tych gestów sugerujących dalszą chęć poznania (poza słowami ) chyba zabrakło(...).

Kilka lat temu poznałam przez internet bardzo fajnego chłopaka. Student fizjoterapii, bardzo sympatyczny, bardzo inteligentny, z poczuciem humoru takim jak lubię wink. Świetnie gotował, bardzo o mnie zabiegał, od samego początku dogadywaliśmy się tak, jakbyśmy znali się od lat. Raz on przyjeżdżał do mnie, raz ja do niego, za każdym razem dostawałam piękne bukiety kwiatów czy inne drobiazgi, a nasze spotkania odbywały się w luźnej, spontanicznej atmosferze. Dość szybko zaczęły się śmielsze gesty z jego strony typu przytulenie, trzymanie za rękę, buziak, i wtedy uznałam, że nadszedł czas by uświadomić go, że bardzo go lubię, jest wspaniałym chłopakiem, z którym można konie kraść, ale traktuję go jak brata, totalnie nie pociąga mnie fizycznie, i dlatego też nic więcej prócz przyjaźni, nie jestem mu w stanie zaoferować. Do czego zmierzam... Brak gestów to nie to samo co brak chemii.

Ludzie szukają to co lubią, co na nich działa. I to się wie. Dlatego jedną z cech męskich jest nieprzewidywalność. To cecha rzadka, ale istnieje i jest wyjątkowa.
Czy wysyła wiecznie kwiaty, czy też w międzyczasie maila dwuznacznego, czy jest słodki a za dzień okropny, czy zrobi coś przemiłego, a kiedy indziej się wkurzy o coś na kobietę.
Ciekawym bardzo jak byś oceniła te kwiaty gdyby za 3,4 razem był list - uwielbiam twoje sutki i chcę je wziąść w usta, lub dostałabyś bilet na coś co kompletnie nie lubisz - żużel np. smile

49 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-22 22:18:41)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Remi napisał/a:

Różnica wieku między nią 22 lata a autorem 27 niewielka ale i spora. Na co taka młódka może liczyć? Idzie na spotkanie, ale myśli - On i tak za stary dla mnie, może jednak ma gadane i fajny z niego facet.
Spotkanko, zwykła rozmowa, bo jak inaczej i dziewczę widzi że to nie książę z bajki a normalny facet więc się wylogowuje... Po prostu, z racji myślę wieku.

Ja nigdy nie dotykam ani nie całuję na randce - więc dziwią mnie teksty o tym, że coś trzeba. Bo z jakiej racji trzeba? To zwykła rozmowa w sumie, czy idzie pogadać w miarę znośnie czy nie idzie. Aby było miło i bardziej otwarcie to ja kwiatek kupuję, a jedyne elementy flirtu to uśmiech czy czasem w oczy się popatrzy dłużej, albo jakieś komplementy.
Nie zaiskrzyło? Abo pewnie marzyła o czym innym, ale 10 innych na jej miejsce się znajdzie smile

Ps. Nie idzie spłoszyć dziewczyny jak jej facet się podoba!

Oj z tym jest różnie, według mnie miłość od pierwszego wyjrzenia to zwykły mit, wiem to od moich koleżanek i przyjaciółki.
Mój ty królewiczu radzę co szukać równolatek albo dziewczyn gdzie różnica wieku jest +-3 lata.

50

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Katarzynka82 napisał/a:
Remi napisał/a:

Różnica wieku między nią 22 lata a autorem 27 niewielka ale i spora. Na co taka młódka może liczyć? Idzie na spotkanie, ale myśli - On i tak za stary dla mnie, może jednak ma gadane i fajny z niego facet.
Spotkanko, zwykła rozmowa, bo jak inaczej i dziewczę widzi że to nie książę z bajki a normalny facet więc się wylogowuje... Po prostu, z racji myślę wieku.

Ja nigdy nie dotykam ani nie całuję na randce - więc dziwią mnie teksty o tym, że coś trzeba. Bo z jakiej racji trzeba? To zwykła rozmowa w sumie, czy idzie pogadać w miarę znośnie czy nie idzie. Aby było miło i bardziej otwarcie to ja kwiatek kupuję, a jedyne elementy flirtu to uśmiech czy czasem w oczy się popatrzy dłużej, albo jakieś komplementy.
Nie zaiskrzyło? Abo pewnie marzyła o czym innym, ale 10 innych na jej miejsce się znajdzie smile

Ps. Nie idzie spłoszyć dziewczyny jak jej facet się podoba!

Oj z tym jest różnie, według mnie miłość od pierwszego wyjrzenia to zwykły mit, wiem to od moich koleżanek i przyjaciółki.
Mój ty królewiczu radzę co szukać równolatek albo dziewczyn gdzie różnica wieku jest +-3 lata.

A gdzie piszę o miłości od pierwszego wejrzenia, ja niby królewicz, który nie musi szukać równolatek bo ma więcej niż +- 3 letnią przy sobie kobietę?

Chyba negatywnie jesteś nastawiona, a czemu tak?

51 Ostatnio edytowany przez Karaksa (2013-09-23 01:02:41)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
WhiskeyInTheJar napisał/a:

Czy ja mogę poprosić numer do tego Pana lol Tylko wzrost jeszcze mi jest potrzebny i wygląd twarzy tongue(...)

170cm i aparycja Jonego Bravo tongue

Remi napisał/a:

Ludzie szukają to co lubią, co na nich działa. I to się wie. Dlatego jedną z cech męskich jest nieprzewidywalność. To cecha rzadka, ale istnieje i jest wyjątkowa.
Czy wysyła wiecznie kwiaty, czy też w międzyczasie maila dwuznacznego, czy jest słodki a za dzień okropny, czy zrobi coś przemiłego, a kiedy indziej się wkurzy o coś na kobietę.(...)

Widocznie każdy inaczej interpretuje nieprzewidywalność... wink  Osobiście dostrzegam ją w spontaniczności, umiejętności zaskakiwania, a człowiek, który jednego dnia do mnie lgnie, a następnego mnie odpycha, swoim zachowaniem sugeruje mi, że ma problemy z zaburzeniami natury psychicznej, i nauczona doświadczeniem trzymam się od takich z dala. wink

Remi napisał/a:

Ciekawym bardzo jak byś oceniła te kwiaty gdyby za 3,4 razem był list - uwielbiam twoje sutki i chcę je wziąść w usta, lub dostałabyś bilet na coś co kompletnie nie lubisz - żużel np.

Jeśli chodzi o bilety - podziękowałabym za pamięć, jednocześnie przyznając, że nie bawi mnie taka forma rozrywki, a że nie mam w zwyczaju trwonić czasu na coś, czego nie lubię, to oddałabym ten bilet sugerując, aby mój Romeo podarował go komuś, kogo owe wydarzenie zainteresuje bardziej niż mnie.
Jeśli chodzi o list - uśmiałabym się, podarłabym go, wyrzuciła do pojemnika na makulaturę, i nie omieszkała poinformować mojego Romeo o tym, co się stało z jego wypocinami. wink
I nie wiem co mają do tego kwiaty. Były po prostu piękne. smile

52

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

....Rozwój tego tematu pozwoli mi rozwiać wszystkie wątpliwości. .....

Myślę, że wątpię.
Cokolwiek ktoś napisze, może to pasować do konkretnej sytuacji jak pięść do nosa.
Koniecznym jest wysilić się  i sprawdzić osobiście jak jest.
Najprostszym i najbardziej skutecznych sposobem jest porozmawiać.
Wszelkie domniemania oparte na prawdach statystycznych nie dają obrazu stanu faktycznego.

53

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Tego kwiatu jest pół światu - jasna sprawa, nie raz to innym powtarzałem. Ale to był pierwszy raz, kiedy sam zrobiłem krok w kierunku bliższego poznania kobiety. Przez całe lata to odrzucałem, po części bojąc się odrzucenia. I tak właśnie się stało.

Rzeczywiście, zrobiłem wiele błędów-doskonale to wytłuściliście, szczególnie vinnga, ale może właśnie tego mi trzeba było. Prosto w pysk, w życiu co dziennym szczerość to podstawa funkcjonowania.

Nie ukrywam, że myślałem w dokładnie taki sposób, w jaki przedstawił to Remi.

Poczytałem trochę na temat pierwszych spotkań, pisali głównie o rozmowie, o poznawaniu się.
Jestem chłopkiem o wielu zainteresowaniach, mam doświadczenie w pracy z ludźmi ( z kobietami też tongue smile - sorry ;-) prowadziłem rozmowę wielotorowo i nie było źle, ale nie przekroczyłem granicy intymności, a właściwie koleżeństwa.

N4VV- jestem tym, którego temat ten najbardziej interesuje i mogę powiedzieć, że kilka wskazówek z niego wyciągnę. Sami widzicie, jak różne mogą być opinie na ten temat.

Tak się jeszcze na końcu zastanawiam, czy ona nie była dla mnie za ładna ( moi przyjaciele po tym stwierdzeniu mnie zniszczyli - pierd...sz , głupoty opowiadasz i parę innych smile, ale faktem jest, że trochę mnie to przydusiło. Jakbym sam stracił na własnej wartości.

Podobno kobiety nie spoglądają tylko na urodę, ale na całokształt. Jak to jest?

54

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
Karaksa napisał/a:

170cm i aparycja Jonego Bravo tongue

Za niski ... sad God damn it tongue Jak gotuje to za niski, jak wysoki to nie gotuje. Co za pech big_smile


Karaksa napisał/a:

Podobno kobiety nie spoglądają tylko na urodę, ale na całokształt. Jak to jest?

Podobno.. smile My tez mamy oczy, nie zostałyśmy pozbawione wzroku w procesie ewolucji... smile Mnie osobiście trochę to irytuje jak średniej urody chłopak do mnie zagaduję... Wiem, wiem... zaraz ktoś powie, że za bardzo wymagająca ale ja mam za wrażliwy zmysł plastyczny żeby nie zwrócić uwagi na urodę. Jedno jest pewne: facet się musi nam podobać. Myślę, że jednak dużo bardziej pobłażliwie patrzymy na urodę mężczyzn niz oni na naszą. Jest to pokierowane tym, ze szukamy samca godnego do utrzymania potomstwa, a nie jak mężczyzna samicy a nawet samic do rozpłodnienia smile

55

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
WhiskeyInTheJar napisał/a:

.... Jedno jest pewne:...

Nic nie jest pewne.

56 Ostatnio edytowany przez król1986 (2013-09-24 11:48:24)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
WhiskeyInTheJar napisał/a:

Podobno.. smile My tez mamy oczy, nie zostałyśmy pozbawione wzroku w procesie ewolucji... smile Mnie osobiście trochę to irytuje jak średniej urody chłopak do mnie zagaduję...

Jasna sprawa. Ja nie wiem za bardzo co sądzą o mnie kobiety, bo tych relacji unikałem, ale jakby tak każda kobieta mówiła, to generalnie ciężko by było cokolwiek w tym kierunku zrobić.
Nie każdy wygląda, jak Sean Connery albo Edyta Herbuś...

WhiskeyInTheJar  napisał/a:

Jedno jest pewne: facet się musi nam podobać. Myślę, że jednak dużo bardziej pobłażliwie patrzymy na urodę mężczyzn niz oni na naszą. Jest to pokierowane tym, ze szukamy samca godnego do utrzymania potomstwa, a nie jak mężczyzna samicy a nawet samic do rozpłodnienia smile

Błagam Cię, nie porównuj nas do zwierząt. Moja szefowa tak mówiła o swoim mężu- mój samiec. Fakt, chłopy są wybredne na punkcie urody, ale i figury. O pewnych sprawach mężczyźni myślą często, a nwet bardzo często - to prawda.

Tak się jeszcze zastanawiam, że chociaż trochę musiałem jej spasować, skoro się ze mną umówiła. Przecież mogła mnie od razu zlać. Może to jest jedyny pozytywny element tej zabawy.

Remi  napisał/a:

Różnica wieku między nią 22 lata a autorem 27 niewielka ale i spora. Na co taka młódka może liczyć? Idzie na spotkanie, ale myśli - On i tak za stary dla mnie, może jednak ma gadane i fajny z niego facet.
Spotkanko, zwykła rozmowa, bo jak inaczej i dziewczę widzi że to nie książę z bajki a normalny facet więc się wylogowuje... Po prostu, z racji myślę wieku.

To rzeczywiście mógł być przeważający element.

57

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Niezależnie od wszystkiego, że zostałem prawidłowo podsumowany, że ciapa, że niezdecydowany, że mało stanowczy, że się cackam, a nie działam, to chciałbym powiedzieć, że było to bardzo ważne, potrzebne i serdecznie za to dziękuję .

Następnym razem będę działał bardziej zdecydowanie - wg wzrostu i gabarytów (190 cm i 95 kg) smile.

Pierwsze doświadczenia zakończone klęską i sporym żalem(na prawdę szkoda tego), ale to powinno nastąpić 10 lat temu. Jakoś to przetrawię-czas pomoże (na basen dalej będę jeździł-bo czemu nie)

Będę chciał poruszyć jeszcze 1 kwestię (częściowo opisaną juz w tym temacie), ale będzie to nowy topic.

Pozdrawiam!!

58

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Myślę, że pierwsze spotkanie powinno być zapoznawcze smile A potem to już zależy jak się spotkanie ułoży - wiadomo, że nie odrazu sex no ale chodzi o pocałunek np. smile jeżeli zaiskrzy między wami

59

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
N4VV napisał/a:
WhiskeyInTheJar napisał/a:

.... Jedno jest pewne:...

Nic nie jest pewne.

jest !
śmierc i podatki sad

60 Ostatnio edytowany przez WhiskeyInTheJar (2013-09-24 18:49:57)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

Jasna sprawa. Ja nie wiem za bardzo co sądzą o mnie kobiety, bo tych relacji unikałem, ale jakby tak każda kobieta mówiła, to generalnie ciężko by było cokolwiek w tym kierunku zrobić.
Nie każdy wygląda, jak Sean Connery albo Edyta Herbuś...

ale za chwile piszesz....

król1986 napisał/a:

Fakt, chłopy są wybredne na punkcie urody, ale i figury.

Więc jak to jest. Chłop ma prawo być wybredny na punkcie urody, a nawet! figury, ale kobiety maja jednak oślepnąć?

Moim zdaniem to jest wasze zwykłe usprawiedliwianie się, a pomyśl jaką presje maja kobiety skoro media, gazety, internet kreują wyretuszowane, idealne kobiety, a jeszcze mężczyźni na okrągło trąbią że są wzrokowcami. Poza tym napisałam średniej urody... Tu nie chodzi o jakieś mega ciacho, ale skoro od kobiet się wymaga rodzenia dzieci i nienagannej sylwetki już miesiąc po ciąży, braku rozstępów czy cellulitu to by tez mamy prawo od Was czegoś wymagać smile  W Polsce niestety nie ma mody na chodzenie na siłownie przez mężczyzn, tak jak za oceanem. Tutaj jest moda na brzuch typu bojler i skarpetki w sandałach smile

król1986 napisał/a:

Błagam Cię, nie porównuj nas do zwierząt.

Systematyka:
Królestwo     zwierzęta
Rodzina     człowiekowate

Jesteśmy zwierzętami co prawda z najbardziej rozwiniętą inteligencją, ale dalej biologicznie zwierzętami i należy o tym pamiętać. Niektórzy o tym nie pamiętają i uważają, że człowiek jest ponad wszystkim na ziemi dlatego ma pozwolenie na zabijanie zwierząt czy niszczenie natury. Może gdybyś zachowywał się jak na samca przystało i pokazał trochę swojego instynktu to potoczyłoby sie inaczej. Nie zrozum mnie źle, mi nie chodzi o to by rzucać się na kogoś bo taki jest instynkt, ale domena samca jest dominacja nad kobietą i Ty niestety tego jej nie pokazałeś.

król1986 napisał/a:

Moja szefowa tak mówiła o swoim mężu- mój samiec.

Jedna mówi: mój misio, druga mój samiec. Ja osobiście nie znoszę jak facet mówi na swoja kobietę: moja pani. Co kto lubi smile

61

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
N4VV napisał/a:
WhiskeyInTheJar napisał/a:

.... Jedno jest pewne:...

Nic nie jest pewne.

Owszem, jest. Śmierć i podatki. big_smile

62 Ostatnio edytowany przez król1986 (2013-09-24 20:53:08)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Whiskey, zdecydowałem się założyć na forum ten temat, bo zdaję sobie sprawę, że nie poradziłem sobie w tej ważnej dla mnie sytuacji i że potrzebna mi porada innych kobiet na przyszłość.

WhiskeyInTheJar napisał/a:

Może gdybyś zachowywał się jak na samca przystało i pokazał trochę swojego instynktu to potoczyłoby sie inaczej. Nie zrozum mnie źle, mi nie chodzi o to by rzucać się na kogoś bo taki jest instynkt, ale domena samca jest dominacja nad kobietą i Ty niestety tego jej nie pokazałeś.

Wiem, że chcesz mi dopiec, ale nie napisałaś nic, co wyżej nie zostało już poruszone. Zwracając się do Was, sam uznałem swoją słabość i poprosiłem przez to o pomoc w tym zakresie - ot co. Kopanie leżącego nic tu nie da-sam sobie w stopę wcześniej strzeliłem.

WhiskeyInTheJar napisał/a:

(...) a pomyśl jaką presje maja kobiety skoro media, gazety, internet kreują wyretuszowane, idealne kobiety, a jeszcze mężczyźni na okrągło trąbią że są wzrokowcami.

Zgadzam się,od kobiet więcej się oczekuje pod tym względem i rzeczywiście presja jest spora-płeć piękna w końcu. Zwróć uwagę, jaką siłą mentalną dysponują kobiety-nie mam doświadczenia, ale zaczynam to dostrzegać i nigdy bym się tego nie spodziewał. Popatrz - krótka i nieudana znajomość, a ja naprawdę czuję się z tym źle...

WhiskeyInTheJar napisał/a:

Jesteśmy zwierzętami co prawda z najbardziej rozwiniętą inteligencją, ale dalej biologicznie zwierzętami i należy o tym pamiętać. Niektórzy o tym nie pamiętają i uważają, że człowiek jest ponad wszystkim na ziemi dlatego ma pozwolenie na zabijanie zwierząt czy niszczenie natury.

No nie, na to się nie zgodzę, ale nie chciałbym sprowadzać tej dyskusji do teoretycznych rozważań. Nie w tym rzecz.

Porównanie do zwierzą z całą pewnością nie jest trafne.

Dziękuję jednak za uwagi. To, że nie udało się w relacjach z tą, jakże wartościową dziewczyną wynika między innymi z faktu, że jako chłopak 5 lat starszy od niej nie chciałem pokazywać żadnej dominacji, ale moją otwartość wobec innych - tym bardziej wobec dziewczyny, na której mi zależało. A że sprawa wygląda na dużo bardziej złożoną- no cóż, teraz za to płacę...

63 Ostatnio edytowany przez WhiskeyInTheJar (2013-09-24 21:20:46)

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań
król1986 napisał/a:

że nie poradziłem sobie w tej ważnej dla mnie sytuacji i że potrzebna mi porada innych kobiet na przyszłość.

Królu złoty jeszcze kilka razy co najmniej upadniesz zanim się nauczysz. Wiesz czego Ty się musisz nauczyć teraz? POKORY

król1986 napisał/a:

Porównanie do zwierzą z całą pewnością nie jest trafne.

Jeśli nie odnajdziesz w sobie tego króla z nicku to zawsze będziesz tylko paziem. Pomyśl o tym

król1986 napisał/a:

A że sprawa wygląda na dużo bardziej złożoną- no cóż, teraz za to płacę...

Mówisz tak jakby rozleciało Ci się 10-letnie małżeństwo, z którego miałeś 2 małych dzieci. Jedna relacja. JEDNA. To tak jakbyś wziął długopis pierwszy raz do reki i chciał napisać powieść. Tak się nie da. Żeby nauczyć się pisać trzeba poznać pojedyncze literki i cały alfabet.Tak samo jest z kobietami. Pisałam Ci już, żebyś sie troszkę poumawiał, by poznać naturę kobiecą. Dlaczego znów rozpamiętujesz tą jedna sytuacje zamiast już umówić się z kolejną? Nawet tak dla samego poprzebywania w towarzystwie kobiety, nie mowie o szukaniu zony. Już widzę, że wychwalasz tą dziewczynę pod niebiosy. Fajnie ze ja szanujesz, ale trochę za bardzo ja faworyzujesz. Tych fajnych kobietek jeszcze zostało więc nie użalaj się nad sobą i przejdź do działania. Na razie jesteś w defensywie i w żałobie emocjonalnej.

król1986 napisał/a:

Popatrz - krótka i nieudana znajomość, a ja naprawdę czuję się z tym źle...

No wiesz jak ja w liceum powiedziałam chłopakowi w którym się zabujalam "cześć" i mi nie odpowiedział to przezywałam to pół roku. Z czasem i doświadczeniem po prostu zaczniesz mniej emocjonalnie do tego podchodzić.

64

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Wiskey moja żona, jednak tyś najlepszą z dam. Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam. - sorrry - nie mogłem się powstrzymać smile


Nie, nie -to nie pokory muszę się uczyć. Tak by było gdybym podchodził do sprawy, jako prawdziwy król - samozwańczy ekspert i znawca tematu i wtedy jeśli dostałbym kosza, dopiero wtedy mógłbym uczyć się pokory.

Fakt, urzekła mnie ta dziewczyna, ale całą ta sytuacja boli mnie z tego względu,że przez lata mówiłem, że mnie się coś takiego się nie przydarzy!
Cierpi więc na tym głównie moja duma, bo nie mam argumentów, żeby się temu przeciwstawić. Polemika to moje drugie ja - wynika to z mojego charakteru i wykształcenia, ale nie tym razem.

Ok. Mówią, że duma wiąże się z pokorą,jednak nie zawsze.

Bezsilność mnie wkurza, ale whiskey,żono moja tongue masz rację - sprawa jest zbyt błaha, żeby tak ją rozpamiętywać (choć istotnie widziałem w tej dziewczynie mój ideał) ...

To zło, muszę się tego wyzbyć.

65

Odp: Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Widzisz królu złoty, Ty masz nawet poczucie humoru i to całkiem fajne, ale przy tamtej pewnie spiąłeś tyłek i analizowałeś wszystko co powiesz. Z drugiej strony to ona tez taka młodziutka i może szuka jakiegoś ogiera, a nie ułożonego faceta na poziomie big_smile Widzisz, ja już inaczej na Ciebie patrze jak sobie tak pożartowałeś i właśnie tak masz sie zachowywać, być sobą.

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co można, a czego być nie powinno podczas pierwszych spotkań

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026