Ciężko mi o tym mówić. Prawie rok temu 42 letni facet chciał mniie zgwałcić, ale ja się wybroniłam. Nie jest z mojej miejscowości. Pózniej widziałam go 2 razy, gapił się na mnie. Obawiam się go,że mógłby mnie śledzić albo kogoś do tego wynająć. Może powinnam zakładać perukę na miasto, żeby mnie nie rozpoznał albo komuś o tym powiedzieć. Wie o tym tylko jak na razie moja siostra, której bardzo ufam. Niestety nie martwie się tylko o siebie. Moja 2 siostra jest do mnie bardzo podobna i mógłby mnie z nią pomylić. Może powinnam powiedzieć o tym mojej rodzinie albo przyjaciołom, że taka sytuacja się zdarzyła, a ja się teraz obawiam. Od tego roku mój brat będzie studiował na tej samej uczelni co ja i przez to czuje się bezpieczniej. Co ja powinnam zrobić? Czy po tylu miesiącach jest możliwe, że on by mi jeszcze coś zrobił? W sensie, że okaleczył szkłem albo czym innym?
Podobne tematy
jak chciał Cię zgwałcić,to sie idzie na policję z tym,tym bardziej że wiesz kto to jest
Moim zdaniem Powinnaś zgłosić się na policję! Opowiedzieć wszystko od a do z jak również powiedzieć o tym rodzinie.. To,że będziesz studiować z bratem nie daje gwarancji,że możesz czuć się bezpieczniejsza. Próbował raz, może i drugi niestety! Czas jaki minął nie ma znaczenia dla takiego człowieka Spotkaliscie się ponownie więc ponownie mogły obudzić się w nim chore myśli związane z Twoja osoba..
Dokładnie! Popełniłaś błąd ukrywając to przed innymi. Znasz gwałciciela, powinnaś to od razu zgłosić na policję. Nie wiem na co czekałaś przez blisko rok?
Jeżeli to nie jest prowokacja, to niszczysz się psychicznie na własne życzenie.