Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez blueskirt (2013-09-18 00:02:09)

Temat: Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

Hej, zaczne od tego że jestem studentką filologii angielskiej. Jestem na 2 roku, studiuje dziennie, ale nie poszlam na te studia od razu po maturze, tylko studiowałam inny kierunek stąd jestem trochę do tyłu. A ostatnio doszlam do wniosku, że chyba sama filologia to  za malo, że anglistów jest pełno i że chcę za rok wziąć dodatkowy kierunek - dietetyka bądź kosmetologia na akademii medycznej. Wiem, ze nie jest to zbyt pokrewne z filologia smile ale wymyśliłam, że jeżeli z anglistyką mi nie wypali (bo podobno anglisci mają teraz ciężko na rynku pracy) to będę miala jeszcze jeden "fach" że tak to powiem, zresztą bardzo mnie oba kierunki interesują i żałuje że nie poszłam na któryś z nich wcześniej ale czasu nie cofne smile

No i tutaj pojawia sie mój problem. Owszem, mój pomysł mi się bardzo podoba ale..
No właśnie, jeżeli studiowalabym filologie i jeden z tych kierunkow to raczej nie dałabym rady pracować. Jest mi wstyd być na utrzymaniu rodzicow, a z drugiej strony chciałabym bardzo studiować dietetyke albo kosmetologie bo doszlam do wniosku że branża medyczna jest po prostu przyszłościowa i że odnalazłabym się w tym. Wiem, nie będę miała doświadczenia... Ale z drugiej strony i tak na razie pracowałam jedynie jako hostessa, w fast foodzie i na kasie, więc zbyt super to moje CV nie wygląda i raczej jako studentka bym chyba nie złapała lepszej pracy, bo nie jestem typem super obrotnej dziewczyny, która się wszędzie załapie.

Boje się tego pomysłu.
Z jednej strony chce, ale z drugiej... mając 25 lat studiować dwa kierunki i być na utrzymaniu rodziców? Nie podoba mi sie ta wizja.  Wiem, że moje podejście może Wam się wydać dziecinne, że chciałabym te studia i te jednocześnie i że nie będe miała doświadczenia, że będe wiecznym studentem na utrzymaniu rodziców. Nie wiem co robić, teoretycznie mogę zrobić ten licencjat z angilistyki, zaczac dietetyke/kosmetologie np. zaocznie, pracowac i pozniej jeszcze zrobić magisterkę z obu kierunków. Powiedzcie mi, czy ja jestem naprawdę aż taka dziecinna i moje studia nie mają sensu?? Wiem, że mogłam wcześniej pomyśleć o tych stuidiach, ale nie wiedziałam co chce w życiu robić. Teraz, dopiero od jakiegoś czasu zaczyna mi sie w głowie układać, ale z kolei wiem ze moi znajomi już pracują i czuje się jakaś niedojrzała, ale z drugiej strony wszyscy pracują w głównie w sklepach, hotelach i generalnie nie są zadowoleni i zastanawiam sie czy jest sens również nie skupiac się na studiach tylko takiej pracy, ktora może owszem daje doświadczenie i pieniądze ale satysfkacji chyba nie bardzo. Pomocy, bo jestem zagubiona.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

A jak widzą to Twoi rodzice? To też ma duże znaczenie, jeśli nie kluczowe, skoro to oni mieliby być ewentualnie twoim źródłem utrzymania.
Jeżeli mają jakieś obiekcje, albo chcą Cię utrzymywać ale Ty wiesz, że to ich mocno obciąży finansowo - zaciśnij zęby i próbuj dalej z tą anglistyką.
Ale jeżeli ich sytuacja jest na tyle dobra, że nie ma dla nich żadnego problemu dawać Ci kasę, to czemu masz z tego nie korzystać? Jesteście rodziną, jeżeli chcą Cię wspierać i mogą, to nie ma najmniejszego problemu. Jak już będziesz zarabiać to się im odwdzięczysz smile

3

Odp: Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

Moi rodzice chcą żebym sie uczyła, bardzo im zależy na moim wykształceniu, powiem więcej - sami dają mi pieniądze i sami chcą mi je dawać, nawet nie jest to tak, ze ja prosze o nie, tylko sami mi wpłacają na konto. Ale.. Ja nie chcę być obciążeniem!!! tym bardziej że moi rodzice ciężko pracują, a nie zarabiają zbyt dużo sad ja chciałabym im pomóc, a nie być jeszcze bagażem... 
Ale masz racje pod jednym względem - że jeżeli zainwestuje w siebie to być może uda mi się w przyszłości mieć dobrą prace i wtedy im się odwdzięczyć. Chciałabym, aby tak bylo, ale... Wszyscy mówią, że studia NIE DAJĄ GWARANCJI. No i dlatego taki moj dylemat. Ja i tak chce skonczyć anglistykę, wiąże to ze swoją przyszłościa, np. jakieś dodatkowe tłumaczenia tekstów. Ale zastanawiam się czy na obecnym rynku pracy to nie jest za mało, że może nie będę w stanie za to wyżyć.Rozumiecie o co mi chodzi? smile
Nie jestem typem, ktory zakręci się wszędzie np. w jakiejś korporacji. Jestem osobą, która dobrze pracuje samodzielnie i kiedy mogę sama sobie być szefem, bo w kontaktach z ludzmi jestem niesmiala, stresuje się, gubię. Skrzydeł dodaje mi samodzielna praca i dlatego chciałabym inwestować w siebie, żeby móc pracowac tak jak chce. A jeżeli nawet się nie uda, to nie będę sobie pluć w brodę że mogłam spróbowac i że nawet nie sprobowałam.
Problemem jest to, że nie chce żerować na rodzicach. Co innego, jakby oni byli bogaci leżąc do góry brzuchem. Ale pracują, starają się, a ja co? To naprawde nie jest taka łatwa sprawa. Owszem, wiem, że mogę sobie dorabiać, ale jeżeli od przyszłego roku będę studiowac dwa kierunki jednoześnie (jeden dziennie, a drugi zaocznie bo raczej mozliwosci innej nie będzie) to nawet jezeli sobie dorobie to i tak nie będzie to zbyt dużo (starczy na pokrycie studiów zaocznych i tyle).
Co sądzicie? Naprawdę cieżko mi podjąć decyzję.

4

Odp: Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

Ja bym na Twoim miejscu w takim razie podjęła ryzyko z drugim kierunkiem. To zawsze dodatkowe wykształcenie, dodatkowe możliwości. A jeżeli rodzice dają z własnej woli, to znaczy, że chcą tego i że Twoje wykształcenie jest dla nich w tym momencie najważniejsze. Podejrzewam, że w takim razie wcale nie uszczęśliwi ich fakt posiadania większej sumy pieniędzy na rzecz tego, że Ty zrezygnujesz ze swoich planów. smile

5

Odp: Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

Mam dla Ciebie taki pomysł: Spróbuj pociągnąć te dwa kierunki, korzystaj z tego, że rodzice dają Ci pieniądze, a na przyszłe wakacje postaraj się wyjechać do pracy za granicę, albo pracuj tu i odkładaj jak najwięcej na przyszły rok.

Moim zdaniem, to że teraz zaczniesz pracę i odciążysz rodziców, jest dobrym rozwiązaniem na TERAZ. Ale pomyśl przyszłościowo - jeżeli uważasz, że sam angielski nie wystarczy to rób drugi kierunek bo możesz stać się dla rodziców obciążeniem w PRZYSZŁOŚCI, po studiach (jeżeli nie znajdziesz dobrej pracy.)

A może jakieś korki z angla dla dzieci? To na pewno nie zabierze Ci 8h pracy dziennie, a wspomoże budżet smile

6 Ostatnio edytowany przez blueskirt (2013-09-18 21:06:04)

Odp: Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

Dziękuje za wsparcie i miłe słowa smile
Rodzice chcą po prostu jak najlepiej, ale nie chcę ich obciążać finansowo... Po prostu wolalabym nie być ciężarem i to jest wlaściwie jedyna rzecz która mnie hamuje przed swoją decyzją.
Ale z drugiej strony - jeżeli skoncze te studia to może uda mi się znaleźć lepszą prace, niż bez nich. Zresztą, nie jest to jakiś kaprys. Poważnie myśle o swojej przyszłości i o tym co chce robić... Języki i kierunki medyczne to zawsze były moje zainteresowania i mimo że od razu nie poszłam na żaden kierunek medyczny to zdawałam na maturze rozszerzoną biologię.... Dzięki ktorej mogłabym teraz się na takie studia dostać. I czuję że może to jest dobra decyzja, żeby sprobować pójść w tym kierunku.
Korków planuje udzielać smile i jeszcze jakieś dodatkowe zajęcie + może uda mi się uzyskać stypendium jeżeli się przyłoże.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Moje dziecinne podejście, studia i brak pracy!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018