Gdzie dziś można spotkać fajnego, wolnego faceta?
Moje życie dzieli się na pracę i dom, wracam po 17, czasem spotykam się z koleżankami, chodzę do kina... i to tyle. Gdzie iść by spotkać kogoś wartościowego? Kluby mnie nie interesują, mam wrażenie, że tam przychodzą faceci nastawieni wyłącznie na przygodę na jedną noc. Więc gdzie? Przecież nie będę zaczepiać facetów na ulicy, od tak... Nie mam pomysłu.
Dziewczyny, gdzie poznałyście swoich ukochanych? Pomóżcie koleżance, tęsknię za kimś u mojego boku...
Podobne tematy
A czym się interesujesz?
Wszędzie. Nawet na portalu dla kobiet.
Nie rozumiem skąd ten lęk przed zagadaniem mężczyzny na ulicy. 90% z nich na pewno zareagowałoby pozytywnie, a część zgodziłaby się na spotkanie. Ma to swoją zaletę, bo zapoznajesz kogoś kto podoba ci się fizycznie, oraz masz możliwość rozpoznania czy rozmowa wam się klei.
Wartościowych mężczyzn możesz poznać dokładnie wszędzie, także we wspomnianych klubach
.
Możesz zapisać się na kurs tańca, do szkoły językowej, dyskusyjnego klubu filmowego, na lekcje rysunku, chodzić na siłownię, biegać, jeździć na rowerze. Możesz chodzić na wystawy i w inne miejsca, które potencjalnie skupiają ciekawych ludzi.
Bardzo dobrze poznaje się nowe osoby, kiedy dzieli się wspólną pasję lub spędza czas aktywnie - integracja wychodzi wówczas naturalnie, a ludzie nawiązują ze sobą kontakt zupełnie spontanicznie, stąd już tylko krok od przeniesienia znajomości na grunt stricte prywatny.
I to wcale nie jest tak, że w klubach mężczyźni tylko czyhają na łatwe panienki. Jestem raczej wnikliwą obserwatorką, a przy tym mam okazje, aby poczynić takie obserwacje i zupełnie się z tym nie zgodzę. Owszem, są tacy, zresztą jak wszędzie, ale większość jednak przychodzi po prostu się bawić. Inna rzecz, że są kluby i kluby, warto wybierać te na poziomie.
Jeśli mimo wszystko obawiasz się takich miejsc, to możesz odwiedzić klub muzyczny, w którym odbywają się recitale albo mini-koncerty, a ich bywalcy mają bardziej wysmakowany gust. W moim mieście takie funkcjonują i naprawdę można z nich spotkań interesujących mężczyzn.
Jak widzisz, jest tych miejsc całkiem sporo, a to tylko ułamek z całej gamy możliwości.
Pytasz gdzie poznałyśmy swoich ukochanych - tu Cię być może zaskoczę, bo choć zarzekałam się, że nigdy, przenigdy nie umówię się z żadnym facetem w klubie, to TEN mnie zaczarował
.
Gdzie dziś można spotkać fajnego, wolnego faceta?
Moje życie dzieli się na pracę i dom, wracam po 17, czasem spotykam się z koleżankami, chodzę do kina... i to tyle. Gdzie iść by spotkać kogoś wartościowego? Kluby mnie nie interesują, mam wrażenie, że tam przychodzą faceci nastawieni wyłącznie na przygodę na jedną noc. Więc gdzie? Przecież nie będę zaczepiać facetów na ulicy, od tak... Nie mam pomysłu.
Dziewczyny, gdzie poznałyście swoich ukochanych? Pomóżcie koleżance, tęsknię za kimś u mojego boku...
A skąd jesteś i ile masz lat, że aż tak nie mżesz poznać faceta. Ja jestem wolny.
6 2014-05-23 00:19:03 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-05-23 00:21:09)
Gdzie dziś można spotkać fajnego, wolnego faceta? Gdzie iść by spotkać kogoś wartościowego?
Teoretycznie wszędzie. Pytanie, gdzie i jak wypada ich zaczepić.
Kluby mnie nie interesują, mam wrażenie, że tam przychodzą faceci nastawieni wyłącznie na przygodę na jedną noc.
Zastanawia mnie skąd bierze sie ten mit. Przeciez tam chodzą także faceci by po prostu potańczyć. Faceci chodzacy tam na seks sa w duzej mniejszosci moim zdaniem.
Więc gdzie? Przecież nie będę zaczepiać facetów na ulicy, od tak... Nie mam pomysłu.
Dlaczego dziewczynie nie wolno zaczepić facetów? Czasy się zmieniły. Dziś, zwłaszcza w pewnym wieku to kobiety bardziej potrzebują facetów niż odwrotnie. W dużych miastach kobiet jest często więcej niż facetów. Może więc zaczepianie facetów to już dziś mus by odnieść sukces.
Ja jestem za brzydki by mieć dziewczynę, ale z tego co widzę jak poznali się znajomi to :
1) właśnie przez znajomych. Napewno jakaś Twoja kolezanka lub kolega zna wolnego faceta lub znaja kogos kto zna
2) Jednak w klubie. Wystarczy wybrac takiego co po tancu spokojnie odchodzi od kolejnych dziewczyn i widac, że nie czepia się pierwszej lepszej. Znam sporo par które tam się poznały
3) Może to nie Twój klimat, ale sa takie msze dla singli, można znaleźć w Necie. Albo wspólnoty religijne. I to zupełnie niezaleznie czy i w co wierzysz. W ogóle wspólnoty religijne to dosłownie oaza wolnych ludzi na związki. To jak dla mnie wręcz cyniczne: ludzie chodzą tam właśnie na polowanie a często na żadne przeżycia. Niemniej znam także dużo par które tam się poznały
4) Zaczepiałbym jednak na ulicy.Wystarczy podejśc do tych co idą sami. Dziewczyna w przeciwienstwie do faceta nie musi sie bac, ze zazdrosny partner da jej w twarz.
5) Internet?
Zresztą gdzie by nie było to jest wiosna, a wręcz lato i dziewczynie wystarczy by zrzuciła trochę rzeczy i już stado facetów będzie chciało ją poznać.
Kurcze ile się tutaj facetów wolnych nazbierało
A to dołączę się i ja
Mnie możesz spotkać nad wodą łowiącego ryby
Do klubów nie chodzę bo nie lubię
![]()
Warto by było przeanalizować w pierwszej kolejności jaki ma być ten fajny facet i kiedy można o nim tak powiedzieć, bo faktycznie takim będzie. Bardzo często pierwsze wrażenie, które niektórzy traktują jako podstawę do zawarcia znajomości, bywa bardzo zwodnicze w kolejnych etapach znajomości, a i takie szukanie nastawiając się pod kątem związku nie jest dobrym posunięciem i stwarza wrażenie polowania na potencjalnego kandydata na partnera. Gdzie można spotkać faceta, który może spełniać założone kryteria ?, otóż odpowiedz jest banalna, wszędzie można go spotkać, z tym że będzie to łatwiejsze w miejscach, które nam odpowiadają, lub tych, które mogła by odwiedzać taka osoba, co było by wynikiem jej zainteresowania, czy też cech osobowości, które akurat nam odpowiadają i stawiamy jako jedno z kryteriów. Polecam zmienić nastawienie i nie działać pochopnie, poświęcić swój czas na nowe zajęcie, otoczenie, środowisko, a jak coś ma być, to przyjdzie samo.
Trochę odpuść, a sam się znajdzie ![]()
Przynajmniej ja jestem dobrej myśli.
Wolny facet to ja, ale w sensie jakim ci chodziło że wolny bo nie ma dziewczyny, wolny bo wolno chodzi, czy że jest wolny czyli nieuwiązany, tak sobie żartuje ale myśle że jak się już za jakimś rozglądasz to tu na forum też możesz takich znaleść
Tylko ze na forum sa ludzie z roznych miejsc na swiecie i raczej bedzie ciezko ![]()
No są faceci z różnych stron, ale przecież mamy forum, można się spytać skąd kto jest, kto zainteresowany to odpowiedzi udzieli,
No facetów można spotkać wrzędzie, np. na moscie, na kebabie, na drodze, klubów też bym nie skreślał, nie tylko sami napaleńcy tam przychodzą, ja też tam bywam i normalne osoby poznaje,
Jakby to miało pomóc to ja z lubelskiego jestem
A ja z krainy tysiaca jezior
A ja z krainy tysiaca jezior
A Tyś facet? ![]()
Yhym, uwieziony w ciele kobiety ![]()
Ja jestem wolny
Co za spotkanie ![]()
PS. Zapomniałem nie jestem wolny, mam remont w domu ![]()
Ja jestem wolny, wybieeerz mnieee
Haha ![]()
A tak na serio to wszędzie można poznać facetów, nie bój się podejść i zagadać, zdecydowana większość facetów się ucieszy jak dziewczyna zrobi ten pierwszy krok, a co do klubów to ja nie polecam, sam ostatnio dosyć często chodziłem i widziałem masę napaleńców, byli też normalni z dziewczynami ale generalnie panowie chodzą tam tylko byle wyrwać, przynajmniej ja mam takie doświadczenia.
Możesz [...]chodzić na siłownię
dobry pomysł,
tam gdzie ja trenuję, lub trenowałem przypadało +- 20 facetów w wieku przeważnie "poborowym" na jedną babkę i napewno nie były to osiedlowe mordownie-sterydziarnie, tylko miejsca, gdzie większość obecnych dysponowała raczej w miarę inteligentnym wyrazem twarzy, mnie nie wyłączając ![]()
![]()
Ja też się zastanawiam gdzie ich szukać ;p ale bardziej gdzie są mężczyźni z poczuciem humoru i pasją ![]()
Ja też się zastanawiam gdzie ich szukać ;p ale bardziej gdzie są mężczyźni z poczuciem humoru i pasją
To zależy jaką pasję masz na myśli, jeżeli mowa o zamiłowaniu do książek to szukał bym po bibliotekach, a tych wesołych na kabaretach ![]()
Ja też się zastanawiam gdzie ich szukać ;p ale bardziej gdzie są mężczyźni z poczuciem humoru i pasją
Z pasją do sprzątania, odkurzania, robienia prania, mycia podług, gotowania, zmywania... ![]()
W czasie urlopowym gdy chodzę sobie samotnie po górach, widzę dużo samotnych osobników również kobiet. Są chociażby miejsca odpoczynku i można tam bez skrępowania rozpocząć rozmowę. Jakoś zauważyłem, że zupełnie z obcą osobą rozmawia się jak z dobrym znajomym.
to kilka spojrzeń i jesteś zakochany. Nie ważny wiek . Po prostu tak się dzieje. Rozstrzyganie czy ktoś ma stringi czy nie . Raczej nie ma sensu.
Wszędzie, tylko trzeba się umówić. A czy on wolny, to się okaże w praniu.
to kilka spojrzeń i jesteś zakochany. Nie ważny wiek . Po prostu tak się dzieje. Rozstrzyganie czy ktoś ma stringi czy nie . Raczej nie ma sensu.
No nie. Nie ważny wiek to uważasz różnicę 20 lat za normalne? Ja muszę unikać wzroku takiej młodszej jak wiadomo o jakie spojrzenie chodzi. Ona pracuje w spożywczym gdzie zakupy robię.
O tu, na forum.
Banalne prawda? ![]()
27 2014-05-24 22:29:47 Ostatnio edytowany przez Hetera22 (2014-05-24 22:33:09)
Hej widziałam naprawdę dużo w życiu mimo ze jeszcze 30 lat nie mam ale wierz mi wiek nie ma znaczenia. Moja koleżanka wyszła za mąż za faceta prawie 30 lat starszego i są szczęśliwym małżeństwem. Wiec radzę jeśli dziewczyna ci sie podoba to spróbuj to nie boli ani ze tak powiem w pysk ci nie da a wiele możesz zyskać jeśli ona rownież jest zainteresowana
To prawda,że można spotkać nas wszędzie;)Jako że facetów wolnych jest więcej niż kobiet to masz łatwiej i dodatkowo możesz albo czekać aż ktoś Ciebie zagadnie albo przejąć ster.Samo wychodzenie w pewne miejsca(kluby,kino) nic nie da jeśli nie poznajesz nowych ludzi.Ja też czasami wychodzę,ale co z tego jeśli trzymam się ciągle tych samych osób lub siedzę sam sącząc piwko-to nie prowadzi nigdzie.A co do zagadywania facetów to sporo jest nieśmiałych i mogą być na tyle zdziwieni,że dziewczyna ich zagaduje,że...nic z tym nie zrobią.Ogółem sprawa bardzo ciężka;(
Tak moze jest wiecej wolnych facetów ale jak ich rozpoznać? To sie tylko tak łatwo mówi ale rzeczywistość bywa inna.
Zapytać. ![]()
Tak moze jest wiecej wolnych facetów ale jak ich rozpoznać? To sie tylko tak łatwo mówi ale rzeczywistość bywa inna.
Tak samo jest w naszym przypadku, niby masa dziewczyn jest wolna, ale jak przyjdzie co do czego, to zawsze coś nie pasuje no i jak poznać, ze nie macie nikogo?
Do autorki wątku, faceta można spotkać podobno wszędzie, cokolwiek to znaczy:)
Myśle ze byłoby łatwiej gdyby każda wolna osoba miała jakieś oznakowanie ale cóż to pobożne życzenia. U mnie w Rzeszowie jak pójdziesz gdziekolwiek to widać same pary i trudno wynalesc kogoś wolnego.
Myśle ze byłoby łatwiej gdyby każda wolna osoba miała jakieś oznakowanie ale cóż to pobożne życzenia. U mnie w Rzeszowie jak pójdziesz gdziekolwiek to widać same pary i trudno wynalesc kogoś wolnego.
Może bluza z napisem "singiel szuka drugiej połówki", to by zakrywało na desperację:)
Hetero, wierz mi - takie widoki są w każdym miejscu. ![]()
No to jak w takich widokach szukać kogoś wolnego. Moze gdzieś są ale niezłe sie chowają;)
Szukać wolnego tudzież wolnej to jeszcze pół biedy, gorzej jest z trafieniem na kogoś odpowiedniego. Przynajmniej ja tak mam.
Jeżeli inni potrafią się jednak odnalezć, to może warto zastanowić się i coś zmienić w swoim życiu. Siedzenie w domu też temu nie sprzyja, a wręcz przeszkadza. Poza tym, takie szukanie na siłę nie jest dobre, trzeba zmienić nastawienie. Piszecie tu o widoku samych par w otoczeniu, lub o tym, że spotykane przez Was dziewczyny są już zajęte i na tym Wasza inicjatywa się kończy, a tu jest właśnie błąd, zamiast się zniechęcać, snuć jakieś dziwaczne pomysły o oznakowaniu tych samotnych, zaprzyjaznijcie się z tymi zajętymi, bo właśnie one mogą mieć wolną siostrę, koleżankę, znajomą z którą mogą was nie tylko przypadkowo, ale i czasem celowo poznać.
38 2014-05-25 14:29:56 Ostatnio edytowany przez Lejdilejdi (2014-05-25 14:35:14)
Tak jak tu zostało wspomniane wyjście na spacer czy do kina moim zdaniem nic nie zmieni:)
Z obserwacji moich- ludzie najczęściej poznają kogoś poprzez znajomych więc zgadzam się z tym co powyżej, że warto ogólnie inwestować w nowe znajomości, z parami też
Z tego co czytam-Niektórym się udało też na necie kogoś poznać, ale to trzeba dużo cierpliwości i nie zniechęcać się ![]()
Piszesz, że praca, dom, wyjścia z koleżankami i do kina- jeśli nie poznajesz tam nikogo to może zacznij częściej bywać tam gdzie jest mieszane towarzystwo i możliwości większe, a w domu się rozglądaj w necie też:)
pogoda robi się letnia ale wysiadywanie w parku na ławce nic nie pomoże. Widzę tu piszą osoby samotne ale NIEŚMIAŁE i lepiej napisać w temacie jak pokonać nieśmiałość by kogoś poszukać.
Napisz kochana skąd jesteś??
Jak z moich okolic to możemy razem poszukać ,:)
zawsze raźniej ;)a gdzie? Możemy wszędzie...
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź ![]()
hej,mam ten sam problem,a po 40 do tego i wieczorami spędzanymi w pracy to po prostu niemożliwe poznać kogoś,wiec rozumiem.Pozdrawiam
O, tutaj jestem ![]()
Noc tak ciepła była że aż się wręcz chciało w samotności posiedzieć przy teleskopie:)
No wlasnie jest taki problem u mnie ze poznaje dużo ludzi jestem otwarta uśmiechnięta ale jakoś poznaje same pary i osoby zajęte. A jeśli już poznaje faceta to albo ma kompletne pstro w głowie albo chodzi im tylko na seksie.
nie wiem czy ja tylko tak mam,ale jak byłam w związku to widziałam samych szczęśliwych singli ,będąc samotną wszędzie dostrzegam zakochane pary.
Nie jest łatwo spotkać kogoś ''sensownego'' ,chociaż wydaje mi się,że w większości marnujemy okazje jeśli mamy możliwość poznania wyjątkowej osoby,zawsze zabraknie nam odwagi by podejść i zagadać.
Sama należę do takich osób, niestety
Określ słowo "wyjątkowość", to czysty przypadek czy ktoś taki nam się trafi!!!, To jak gra w totolotka, albo masz 6 albo 1, a co do zagadania, człowiek cię za to nie pogryzie, najwyżej ucieknie, nic w tym strasznego, ja też z tym brakiem odwagi mocno walcze, bo to wbrew logice, własny umysł twoim przeciwnikiem!!!, chce się wyzbyć wszelkiego strachu przed zagadaniem, to tylko mi pomoże, bo teraz to różnie z tym bywa
,chociaż wydaje mi się,że w większości marnujemy okazje jeśli mamy możliwość poznania wyjątkowej osoby,zawsze zabraknie nam odwagi by podejść i zagadać.
Sama należę do takich osób, niestety
Po czym sądzisz, skąd wiesz, że jest to akurat wyjątkowa osoba i należy ją poznać ??? Moim zdaniem można się o tym przekonać dopiero po zapoznaniu, a czasem wymaga to głębszego poznania, więc zmiana nastawienia na poznanie nowej osoby, która może się okazać wyjątkową był by trafniejszy, ale z przyjemnością wysłucham jak to wyglada z Twojego punktu widzenia
ja mam dla ciebie pomys kup sobie np pieska albo kotka (chyba ze nie lubisz zwierzat ja kocham nawet nie jadam:) ) ale takigo rasowego i udaj sie na wystawe jak naprwade sie w to wkrecisz to nie bedziesz mogła odpedzic sie od znajomych ,tak mam i kazdy kto w to wchozdi ;)a o wspolny temat nie bedzie trodno . Wiesz zalezy kto co lubi moga to byc inne grupy, czy kluby o innych zainteresowanich ktorzy zawsze chetnie przyjmuja nowych i organizuja spotkania , impezy (motocyklisci,iluminati
) wiesz zasntanow sie co cie kreci poszperaj po necie wtedy napewno poznasz kodos w swoim typie
Nie wiem mozee ja jestem jakaś inna bo niby wszystkie rady są dobre i proste w wykonaniu. Wydawało mi sie ze nie jestem nieśmiała ale jakoś nie mam smialosci podejść do faceta i zagadac. Obawiam sie ze nigdy nie zrobię tego pierwszego kroku;(
Maju.... Mi się zdaje, że to czego Ci w tej chwili najbardziej potrzeba to odwaga ![]()
Sama kiedyś przez to przechodziłam. Po rozstaniu się z wieeeloletnim chłopakiem skończyłam z obniżoną samooceną, dołkiem i przekonaniem że nikt mnie nie zechce bo jestem stara i brzydka, a wszyscy fajni faceci są już zajęci. Nie jestem i nie są :>
W końcu kilka dobrych duszyczek zmusiło mnie do założenia konta na sympatii i ty powinnaś zrobić to samo! ![]()
Nie oczekuj jednak, że poznasz tam kogoś z kim spędzisz całe życie (ogółem jeśli będziesz z takim założeniem podchodzić do facetów na pierwszej randce, to większość pewnie to zauważy, spanikuje i ucieknie
). Nie o to chodzi byś spotkała dzięki portalowi randkowemu swoją miłość życia,chodzi o to byś ty się zmieniła!
Powiem Ci szczerze.... dla mnie pierwsze randki z sympatii były katastrofą!!!! Ale z czasem zaczęłam się rozluźniać i dobrze bawić, nawet rozdałam kilka buziaków
Zaczęłam się cieszyć życiem, dbać o wygląd, stałam się pewna siebie... i w końcu... nie przez portal, ale na jednej z imprez u znajomych poznałam kogoś z kim jestem do teraz :>
Ważne jest byś nauczyła się rozmawiać z mężczyznami, była bardziej otwarta na nowych znajomych i nie krępowała się od czasu do czasu zagadać ![]()
Nie wiem mozee ja jestem jakaś inna bo niby wszystkie rady są dobre i proste w wykonaniu. Wydawało mi sie ze nie jestem nieśmiała ale jakoś nie mam smialosci podejść do faceta i zagadac. Obawiam sie ze nigdy nie zrobię tego pierwszego kroku;(
Może zmień nastawienie i nie traktuj tego jako zagadanie do chłopaka, który ma się stać potencjalnym materiałem na bliską Ci osobę, tylko do człowieka, który może stać się tym jedynym, ale nie musi. Najtrudniejszy pierwszy krok, a i nawet po pierwszym niepowodzeniu nie można się zrażać, trochę optymizmu i wiary w siebie by się przydało.
ciężko pisać gdzie możesz poznać kogoś, bo to jest tak, że jak gdzieś wyjdziesz z nastawieniem, że tam poznasz miłość np do parku czy na imprezę- to zwykle nic takiego się nie dzieje. Trzeba pewnie wychodzić w różne miejsca , bywać na necie i w końcu się trafi a nikt nie przewidzi tego GDZIE.
Dobrze cie rozumiem , ciezko gdzies kogos poznac. Zajmuj sie poi pracy czyms co lubisz, mozesz ogl;asdac cos sobie pograc poczyrac wyjsc na spacer spotkac sie z kims nawet pojs samej do kina tam mozesz spotkac tez facta a temat filmu moze rozwinac rozmowe. A portale randkowe probowalas ?
Nie wiem mozee ja jestem jakaś inna bo niby wszystkie rady są dobre i proste w wykonaniu. Wydawało mi sie ze nie jestem nieśmiała ale jakoś nie mam smialosci podejść do faceta i zagadac. Obawiam sie ze nigdy nie zrobię tego pierwszego kroku;(
A tam wcale nie jesteś dziwna - jakiś czas temu założyłam identyczny temat. Jeśli chodzi o facetów mijanych na ulicach to jak spojrzy na mnie z zainteresowaniem facet który mi się podoba to nie potrafię nie uciec wzrokiem. Też nie wierzę żebym kiedyś zagadała do faceta który mi się podoba poza pytaniami w stylu "czy ten pociąg zatrzymuje się w Żarowie?".
Można poznać ogólnie ludzi np. ja w stowarzyszeniu na którego spotkania chodzę - gramy tam w gry planszowe, co nie oznacza że poznawanie nowych ludzi od razu procentuje poznaniem kogoś "dla siebie".
Ja znowu mam takie samo podejscie do kobiet
idac ulicą często widze jak panny spoglądają a ja co robie, oczywiscie uciekam wzrokiem bo mnie to peszy, za czasów szkoły dziewczyny tudziez konkretna dziewczyna potrafiła sie patrzyc dzien w dzien co mnie zaciekawiło a wrecz inspirowalo i podobalo ale nie potrafiłem podejsc i spytac tudziez zagadac
Czasem juz mam dosc jakiejs niesmialosci i zaczac w sklepie konwersacje z nieznajomymi dziewczynami bo niby raz sie zyje ale eh gdy przyjdzie co do czego to nie daje rady
... takiee zycie, chyba zostaje wirtualne zapoznywanie i z czasem przenoszenie na realne znajomosci bo jest latwiej.
A ja nie mam z tym problemu. Jak dziewczyna spojrzy, odwzajemni, a juz nie daj Panie Łaskawy sie usmiechnie - to lece w podskokach. Szkoda tylko, ze to jest tak rzadko ![]()
chciałbym miec twoją śmiałosc ;D lubie jak te panny idąc przez miasto sie patrza bo to urocze ale ufff raz dwa bym sie zaczerwienil dluzej patrzac a co dopiero podejsc i zagadac
ale eh trzeba chyba sie wkoncu zaczac przełamywac bo jakos nowe osoby trzeba poznawac ![]()
To nie jest smialosc. Jak kobieta pokazuje, ze masz zielone światło to co w tym śmiałego? Tu ryzyko jest nikłe, a i nie trzeba sie napalać na nie wiadomo co. Tak pogadamy sobie, posmiejemy. Powiem np, że patrzy na mnie jakby miała mnie zjeść (albo zgwalcic wzrokiem - dla tych bardziej otwartych i z dystansem) ;p
kurde zainspirowales mnie
chyba zaczne probowac takowe podejscie zastosowac
przeciez nie umre, raz sie zyje ![]()
59 2014-05-27 22:35:25 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-05-27 22:36:08)
kurde zainspirowales mnie
chyba zaczne probowac takowe podejscie zastosowac
przeciez nie umre, raz sie zyje
Czy ja wiem? U mnie to wychodzi automatycznie, niepowstrzymywalnie - po wyminięciu faceta jest tylko wewnętrzna złość, że znowu się nie udało zareagować odpowiednio. Wiedza że nic złego się nie stanie to jedno - a faktycznie zachować się inaczej to zupełnie co innego.
A w druga strone - jak reagujecie/ zareagowalibyscie, gdyby kobieta podeszla do Was? ![]()
ohoo jakby do mnie podeszła pani i zagadała to byłoby mi milo
strasznie lubie byc adorowany i mimo ze to tylko rozmowa tudziez zagadanie to czuł bym sie fajnie ale to moze byc tylko me odczucie ![]()
Hm, ok, to poniewaz nigdy do zadnego faceta nie podchodzilam to zastanawiam sie: o czym z takowym zagadac? ![]()
63 2014-05-27 23:00:08 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-27 23:02:09)
A w druga strone - jak reagujecie/ zareagowalibyscie, gdyby kobieta podeszla do Was?
Bezposrednio do mnie dziewczyny nigdy nie podchodziły, ale raczej duzy + by takowa dostała - jako że podjęcie inicjatywy oznacza brak pasywności (kłoda
). Z drugiej strony miałem mnostwo roznych zaczepek - np jedna dziewczyna otwierała mi drzwi przy tym sie usmiechając - wtedy mowilem, ze powinnismy jednak kiedys te role zamienić i tak nawiązywała sie miła gadka. Jedne machały, jedne spoglądały. Zawsze dostrzegam takie sygnały, ale ostatnio tego jest malutko. Pewnie zbrzydłem na starość i to dlatego ;p
O czym gadac? O tym o czym mezczyzni zagadujący rozmawiają. O pogodzie nawet. Jak ktos sie podoba to kazda rozmowa jest okej. Ja zazwyczaj sie drocze, więc jesli kobieta by podeszła to juz bym zaczął rozmowe w stylu: oo to juz wiemy kto bedzie nosił spodnie w tym związku ![]()
Ja nie słyszałam aby ktoś kogoś na ulicy poznał do związku.. ale może się zdarza..
Jak ktos odrzuca i ucieka - to nie ma co sie dziwic. Prawda jest taka, ze wiekszosc kobiet ucieka, jesli ONE PIERWSZE NIE WYBIORĄ (nie pokażą zainteresowania). Pozniej wszystko toczy sie wlasnym rytmem i spokojnie mozna do zwiazku dazyc. Sam tak poznalem pierwsza dziewczyne. Z 3-4 razy mijalismy sie na miescie z usmiechem, pozniej przybicie piątki, rozmowa i jakos poszło.