Witam wszystkie Panie...
Dopiero zaczynam swoje życie a już mam go dośc...
Potrzebuje jakiejs rady, wsparcia.
Mam 20 lat jestem w 8 mc ciąży, z Mateuszem jestem ponad 2 lata... od razu wspomne że poznalismy sie przez chodzenie na 'imprezy' do znajomych alkohol, narkotyki itp.
I tu mam wielki problem. Wiadomo jeszcze przed ciążą zerwałam ze wszystkim, nawet z tamtym toważystwem, nie chce tworzyc jakiejs patologii, to w końcu dziecko, mały czlowiek ktory potrzebuje spokoju, stabilnosci i bezpieczenstwa. Chyba nawet ja nie mialam tego w dziecinstwie, bo wszystko co pamietam przeplata sie z piciem w domu i awanturami. Bylo normalnie, zawsze byl obiad, zawsze mielismy co jesc, dobrze bylismy ubrani. Ale ta atmosfera pijaństwa i klutni. Wiecznie wyzywajacych sie rodzicow...
Tylko problem mam teraz z partnerem.
On tez naduzywa alkoholu, po pracy lubi wypic piwo, na weekendy znika nawet na cale noce pije, cpa, wraca rano. Nigdy nie przeprasza, nie wiem czy w ogole jest mu przykro, bo mi bardzo, potrafie pół nocy przepłakac, bo czuje sie przez jego lekcewazenie beznadziejne... Jak jest trzezwy jest bosko! wtedy go kocham uwielbiam i chce z nim byc do konca zycia. Juz sobie wyobrazam jak spedzamy czas z naszym synkiem itp.
Ale... Nie czuje sie z nim dobrze, kiedy mnie tak zostawia, nawet jak nad ranem dzwonie zeby wrocil do domu( juz nawet spokojnie i prosze, bo zlosc nie pomaga) on mowi ze zaraz bedzie, a wraca z samego rana... Bardzo mnie boli takie postepowanie. On o tym wie, juz nie raz mu grozilam ze odejde. PPytam czy mu zalezy, oczywiscie mowi ze tak, ze chce dziecka itp. Tylko dlaczego nie zachowuje sie inaczej? daczego nie umie przestac tak postepowac? czuje ze nie jestem dla niego wazna skoro nie chce chociaz sie postarac wrocic do domu.
Juz kilka razu wyprowadzalam sie do rodzicow ale juz opisalam domowa sytuacje wiec tak naprawde uciekam od rodzicow do niego, i od niego do rodzicow, i nie wiem co robic ...;(
1 2013-09-14 14:58:27 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2013-11-06 17:51:02)
Podobne tematy
2 2013-09-14 15:21:43 Ostatnio edytowany przez Zaczytana219 (2013-09-14 15:22:41)
Twój chłopak jest alkoholikiem... I owszem może Ciebie kochać i może mu na Tobie zależeć, ale nałóg i tak zawsze wygra... Nie niszcz sobie życia, żyjąc z alkoholikiem.. Nie warto.. Sama doskonale wiesz, jakie było Twoje dzieciństwo.. pośród alkoholu...
Porozmawiaj szczerze i na poważnie z chłopakiem.. Zaproponuj mu spotkania AA...
Ps. Sama dorastałam w domu, gdzie była jedna osoba nadużywającą alkoholu, więc wiem, jak to jest..
Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się ciepło.
To jest straszne... wiem, ze jest duzo rodzin / dzieci ktore maja jeszcze gorzej. Ale ja sama widze ze to co sie dzialo odbilo sie na mojej psychice. Jak go widze nawet po 2 piwach to az mnie trzesie ze zlosci. Nie raz jak wypil robil sie agresywny.
Z gory wiem, ze na zadne spotkanie sie nie zgodzi, bo on nie widzi zeby mial problem...
Oczywiscie dziękuje i porozmawiam z nim o tym.
Ja chyba tez sie boje tego ze zostane sama, tak jak mowilam dzieki ciazy zerwalam kontakt ze znajomymi. Jak jestem u rodzicow, mam kolezanke ale widujemy sie tez zadko.
Obawiam sie ze nie umiem sobie znalezc nowych znajomych, tz nie wiem jak to zrobic.
Jezeli ta sytuacja sie nie zmieni mam wrocic do rodzicow? Mamie, bo to w sumie ona ma wiekszy problem z codziennym piciem juz powiedzialam, ze jezeli bede w domu z dzieckiem ma chociaz ograniczyc picie. Wiem ze to dla mnie zrobi.
Ale jestem strasznie uczuciowa, potrzebuje duzo uczucia. Poczucia ze mam mezczyzne , ktory ze mna jest, kocha mnie, nawet wspominam buziaka jak spie a on idzie do pracy... Kiedy jestem u rodzicow to mi po prostu samotnie.
Wiem, ze moge poznac faceta z ktorym bede szczesliwa, albo dopiero poznam co to naprawde szczescie, ale jakos nie umiem przestac go kochac
Tylko problem, że lada chwila urodzi się Twoje dziecko i będzie miał takie same dzieciństwo jak Ty, albo jeszcze gorsze, a to po tym co napisałaś, że po alkoholu staje sie agresywny, jest bardzo możliwe....
Musisz z nim poważnie porozmawiać, powiedz, że albo alkohol albo on.. Przytocz np argument, ze chyba nie chce aby jego dziecko się go bało..
Ps. Jakie on miał dziecinstwo? W jakich kręgach dorastał?
Każdy człowiek potrzebuję miłości, ale uwierz, że nie warto, dla miłości akceptować nadmiar alkoholu w swoim zyciu..