Ja jestem w ciąży a on pije... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ja jestem w ciąży a on pije...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Ja jestem w ciąży a on pije...

Mam 32 lata,za mną rozwód i nie udany związek w konkubinacie.Teraz jestem mężatką od roku czasu i nie dawno spełniło się moje największe marzenie-jestem w ciąży!Zaczęły sie też moje kłopoty...
Gdy poznałam mojego męża byłam nim zachwycona-troskliwy,ciepły,kochający,potrafiący mnie rozbawic.Znów uwierzyłam w miłośc i czułam się kochana.Było nam cudownie.Jednak wszystko się zmieniło po naszym ślubie-mąż zaczął nadużywac alkoholu.Zaczęły się kłótnie,nieporozumienia.Ale miałam jeszcze wpływ na niego i starał sie ograniczac.Były okresy lepsze i gorsze.W kwietniu zaszłam w ciążę,byliśmy przeszczęśliwi,oboje płakaliśmy ze szczęścia.Wyjechaliśmy na zagraniczny urlop i już tam zamiast cieszyc się sobą on cieszył sie opcją all inclusive i wypijał morze alkoholu.Po powrocie było weekendowe picie i doszły do tego jego samotne wyjścia do knajp skąd wracał nawalony jak meserszmit.Próbowałam próśb,gróźb,wyciągnęłam go nawet do psychologa-zrobił test i brakowało mu 2 punkty do określenia jako alkoholik.Ja jeszcze kilka razy odwiedziłam psychologa,bo zaczęłam czuc,ze sobie nie radzę psychicznie.Postawiłam mu ultimatum,że do naszej rocznicy(październik)ma ze sobą coś zrobic,bo inaczej rozwód.Pilnował się.Ale wystarczy jakaś okazja lub przerwa weekendowa i pije na umór.Jest źle,bardzo źle;całą ciążę miałam stres i nie potrafię się cieszyc z narodzin dziecka,bo czuję strach - jak to dalej będzie?Jestem zdecydowana odejśc,bo wiem,że on się nie zmieni,ale problemem jest to - gdzie?Nie pracuję ze względu na ciążę,nie mam własnych dochodów,z rodziną jestem skłócona.Nie mam dokąd pójśc.Czuję sie wyczerpana psychicznie.Mąż pod wpływem alkoholu jest agresywny,wyzywa mnie,wypomina mi przeszłośc,wytyka to,że nie pracuję,zabiera kartę,pieniądze.Po tylu przykrych slowach nie jestem w stanie z nim byc.Teraz zaczął pic w piątek po imprezie u znajomych,całą sobotę spędził poza domem,wrócił nieprzytomny.Dziś pije od rana.
Jestem zdecydowana odejśc,tylko dokąd?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

może wyprowadź się na kilka dni do jakiejś znajomej. to powinno nim wstrząsnąć i uświadomić jak wiele może stracić.

3

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Możesz się zgłosić do Domu samotnej matki z tego co wiem możesz mieszkać tam trzy miesiące. Przez ten czas moze on nie ,że się zmieni ale może coś zrozumie co może stracić. Albo do sióstr zakonnych możesz też iść innego pomysłu nie mam.Powodzenia

Przyjazn jest niewątpliwie najskuteczniejszym lekiem na cierpienie zawiedzionej miłosći.                                                                                      Jane Austen.

4

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Wspolczuje Ci bardzo:(Mialam podobnie.Na mysl przychodzi mi centrum pomocy rodzinie moze tam znajdziesz pomoc

5

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Czy nie ma szansy na to byś pogodziła się z rodziną i by ci pomogli?

6

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
      Jestem z niepełnej rodziny,wychowywała mnie matka,mam 2 siostry,z jedną żyję bardzo dobrze z drugą bardzo źle.W poprzednim małżeństwie po rozstaniu wróciłam do matki i ona mi to wciąż wypominała.Nie chcę więc prosic ja o pomoc a potem wysłuchiwac krytyki.Nasze mieszkanie jest wspólne,mamy na nie kredyt,lepiej myslec o tym,zeby je zamienic na 2 mniejsze;tylko,ze ja nie mam siły na to,zeby zalatwiac formalności.Czuję się wykończona psychicznie.,już nie mam skąd brac siły.Są dni,że nie mam sił,żeby wyjśc z domu.
      Może lepiej,na niego nie zwracac uwagi,życ obok siebie - on w jednym pokoju,ja w drugim i czekac na cud,na przyjscie dziecka - może wtedy sie coś zmieni?Ja juz nie myślę o wspólnym zyciu,ale zawsze marzyłam,żeby moje dziecko miało pełną rodzinę.Dodam,że mój ojciec był alkoholikiem.Tak długo czekałam na to dziecko,nawet zaczynałam leczenie i gdy stał sie ten CUD reszta sie posypała...

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Droga Pani,
proszę mi wierzyć - pewne jest jedno - cud z całą pewnością nie nastąpi. Choroba alkoholowa wymaga leczenia, zaś stanowczość i konsekwencja jest najlepszym znanym mi lekarstwem na alkoholizm.
Jeśli niczego Pani nie zmieni, będzie tylko gorzej. Jeśli Pani tato był (jest) alkoholikiem, powinna Pani wiedzieć doskonale, o co mi chodzi.
Proszę nie sugerować się za bardzo wynikami testów - to Pani mąż wypełnia kwestionariusz i odpowiada tak, jak chce. Jeśli więc nawet jest osobą uzależnioną, niekoniecznie musi dać temu wyraz w badaniu.
Pani polecam przede wszystkim nawiązanie kontaktu ze środowiskiem Al - Anon - skupia ono osoby współuzależnione. Pozna tam Pani przede wszystkim kobiety, które przez alkoholizm partnera straciły najlepsze lata życia i to najlepszy sposób, by dowiedziała się Pani, co robić.
W razie jakichkolwiek wątpliwości - służę informacjami.
Pozdrawiam serdecznie

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Wielu alkoholików snuje iluzje w rodzaju: "przestanę pić, jak tylko zmienię tę cholerną pracę", "przestanę pić, jak kupię nowy samochód", "przestanę pić, jak urodzi mi się dziecko", "przestanę pić, jak..." itd. To bardzo znamienny objaw.
Żaden zewnętrzny powód zazwyczaj nie jest dobry, by przestać pić, a powyżej podane przykłady alkoholicznego samooszukiwania są tylko elementem beznadziejnej alkoholowej konstrukcji złudzeń, miraży i najwyklejszego braku samokrytycyzmu.

9

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Byłam kiedyś z alkoholikiem... tyle, że ja byłam głupią, naiwną gówniarą, która wierzyła że koleś z miłości do mnie przestanie pić... nie było dzieci więc nie było przeszkód by odejść... Ten człowiek obiecywał, błagał, mówił że przestanie pić... 3,5 roku niszczył mi życie. Gdy odchodziłam przysięgał, że się zabije... Żyje i pije do dziś. izabel78 tacy ludzie się nie zmieniają. Czekasz na dzieciątko, które musisz chronić. Powinnaś się wyprowadzić a jemu dać ultimatum - albo picie albo leczenie i Wy.
współczuję i życzę powodzenia

Nasz Skarb Krystianek  ur.27.07.2011r.  g.13:45  3490g, 54cm  smile

10

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...

Pochodze również z takiej rodziny tzn.mój ojciec jest alkocholikiem,prubował zerwać z tym.ale niestety to jest silniejsze!Przez to że napatrzyłam się na nie jedno,sama mam problem w swoim dorosłym życiu nie jestem stanowcza,nie potrafie powiedzieć [nie] i jest mi z tym bardzo ciężko.Więc zastanów się czy to jest sens marnowć swoje życie i małej istotki która niebawem pojawi się w twoim życiu.Daj szanse dziecku,aby było szczęśliwe i czuło ię bezpiecznie!!!Pozdrawiam serdecznie.

11

Odp: Ja jestem w ciąży a on pije...
Wojciech Imielski napisał/a:

Pozna tam Pani przede wszystkim kobiety, które przez alkoholizm partnera straciły najlepsze lata życia i to najlepszy sposób, by dowiedziała się Pani, co robić.
W razie jakichkolwiek wątpliwości - służę informacjami.

Bardzo bylabym wdzieczna za wlaczenie sie do rozmowy w watku Grupa wsparcia dla osob kochajacych za bardzo http://www.netkobiety.pl/t17705.html
W naszym watku sa kobiety wspoluzaleznione (nie tylko z alkoholem ich partnerzy maja klopot)
duzo czytam, chodze na terapie i mysle...
nie chce juz popelniac bledow bo moje zycie przede mna staje sie krotsze od tego za mna big_smile
wiem, ze terapeuci tez moga popelniac bledy, sa jedak pewne prawidla, ktore nalezy sobie uswaidomic np ze nie jestesmy cudotworcami w zwiazku.
bardzo prosze o jakas pomocna wypowiedz.

Sh-bam

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ja jestem w ciąży a on pije...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021