Ja kiedyś, kiedy miałam fazę kanapkową, robiłam tak, że kanapkę/bułkę przekrojoną na pół smarowałam masłem, na to dawałam to, co lubię, czyli w moim przypadku jakąś szynkę, jajko, ser żółty i na wierzch jakiś sos, np. musztardowo-majonezowo-keczupowy, po czym zapiekałam to w piekarniku.
Google mi podpowiedziało kilka pomysłów, o ile Ci się chce, zawsze jakieś urozmaicenie 





A to mi się chyba najbardziej spodobało, niby takie proste, ale jednak trzeba na to wpaść: 
Można też pokroić jakąś bagietkę w plasterki, a do tego zrobić np.biały ser z rzodkiewką, szczypiorkiem, jogurtem naturalnym i przyprawami, no i zatapiać kawałki bagietki w tym serze.
Albo przygotować jakiś dip, np.serowy ze szpinakiem i czosnkiem i w tym taplać 
Albo zrobić kanapkowe zapiekanki, wziąć 1 czy 2 bagietki, w zależności od tego, ile jecie, posmarować masłem czosnkowym własnoręcznie robionym (wtedy masz pewność, że to masło czosnkowe ma w sobie czosnek
), na tym umieścić np.szynkę, pieczarki, kukurydzę i żółty ser, wszystko zapiec w piekarniku i voila.
BabaOsiadła - podziel się przepisem na panierowany camembert, proszę
Kiedyś próbowałam na ciepło i skończyło się na jednej wielkiej ciapie przy próbie upieczenia 