ktoś zapatruje się na ten zawód? bądź ktoś zna osobiście psychologa policyjnego? ostatnio myślę o tym coraz częściej, ale zastanawiam się, jak to wygląda w Polsce w praktyce... rady, sugestie?
pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
też byłabym zainteresowana, czy po resocjalizacji np można startować na to stanowisko?
też byłabym zainteresowana, czy po resocjalizacji np można startować na to stanowisko?
Nie. Nie można posługiwać się tytułem psychologa bez ukończenia studiów magisterskich na kierunku psychologia. Po resocjalizacji jesteś z wykształcenia pedagogiem i nie posiadasz ani wiedzy psychologa ani uprawnień do wykonywania zawodu.
Aby uzyskać informację o wymaganych specjalizacjach bądź tytułach zawodowych należy skontaktować się z Wojewódzką Komendą, ponieważ wymagania mogą się różnić - wykluczając bezwzględny wymóg ukończenia psychologii.
Główne obowiązki:
- profilaktyczna opieka psychologiczna nad policjantami, pracownikami Policji i członkami ich rodzin: konsultacje, poradnictwo, wsparcie psychologiczne,
- interwencje kryzysowe, psychoterapia, pomoc w sytuacjach trudnych,
- działalność psychoedukacyjna poprzez opracowywanie i realizowanie programów szkoleniowych.
Oczywiście zdarza się, że w dużych miejscowościach są psychologowie zajmujący się interwencją kryzysową i ofiarami przestępstw. Wtedy najczęściej wymogiem jest posiadanie kwalifikacji z zakresu interwencji kryzysowej oraz nierzadko doświadczenie (np. wyniesione z MOIKów).
Wymagana jest także niekaralność, jak dla wszystkich służb cywilnych policji.
A czy u nas w Polsce to nie jest tak, że w policji bardzo często nie ma psychologów policyjnych tylko policja jako instytucja korzysta z pomocy na psychologów CPR-u?????
5 2009-07-15 20:33:08 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-07-15 20:35:43)
Takie rzeczy mogą się zdarzać, ale większe komisariaty mają własnych psychologów.
Psycholodzy zatrudnieni poza policją, np. w ośrodkach pomocy rodzinie są często wyspecjalizowani w interwencji kryzysowej i świetnie pomogą ofiarom przestępstw, natomiast policjantom (np. w sytuacji użycia broni palnej, uczestnictwa w wypadku komunikacyjnym itd) niezbędna jest pomoc psychologa znającego specyfikę ich pracy.
Psycholog odpowiada także za badanie kandydatów do służby.
yvette. dzięki wielkie za odpowiedź. zastanawiam się nad tym, choć podejrzane jest to, ze niemal każdy z kim rozmawiam odradza mi pracy w środowisku policyjnym...
7 2009-07-25 17:33:39 Ostatnio edytowany przez salomea (2009-07-25 22:05:52)
Dlaczego???? kircke??? Nie rozumiem dlaczego.....Ja bardzo marzę opracy w policji!!!!!Może nie myślę o pracy psychologa ale o czynnej służbie w policyjnych czeregach.
Jeśli czujesz powołanie i wiesz, że będziesz się dobrze czuła w takim zawodzie to nie słuchaj porad innych tylko idź za głosem serca!!!!
Ja zamierzam pracować w policji i żadne głupie komentarze nie zmienią mojego zdania!
A Ty yvette????? Pracujesz w policji????Masz taką dużą wiedzę na ten temat!!!Jeśi tak podziel się odczuciami!!! ![]()
salomea, światu potrzebni są idealiści i masz 100% racji walcząc o swoje
Nawet, gdyby miało Ci to przynieść rozczarowanie będziesz miała poczucie, że zrobiłaś to, czego pragnęłaś
A strach byłoby myśleć, co w tej policji będzie się działo, jak będą tam szli ludzie kompletnie bez Twojego entuzjazmu.
Nie, nie pracuję w policji, ale jestem psychologiem. Mam koleżankę-psycholożkę, która z jednego komisariatu przeniosła się do drugiego i jest dość zadowolona, chociaż atmosfera na komisariacie jej zdaniem zależy tylko i wyłącznie od pracujących tam ludzi... Czasami psycholog jest traktowany poważnie, a czasami, zwłaszcza przez starszych policjantów jest ignorowany (wiadomo, są wszechwiedzący ludzie, którzy poradzą sobie ze wszystkim sami) i wtedy można szybko stracić pasję.
Dziękuje yvette za miłe słowa ........Tak pod tym względem jestem bardzo ...bardzo zdecydowana. Jak to się skończy??Zobaczymy ![]()
Znam kobietę, która skończyła studia mgr z psychologi, ale nie spełniał jej ten zawód więc wstąpiła do policji i po kilku latach służby została psychologiem policyjnym. Więc bardzo ciekawe połączenie ![]()
11 2014-01-02 18:09:26 Ostatnio edytowany przez Viggo (2014-01-02 18:11:28)
Praca psychologa policyjnego, to ciężki kawałek chleba...
Chociażby tragedia z wczoraj z Kamienia Pomorskiego-zadanie przekazać dziewczynce, która przeżyła, jako jedyna, że została sierotą...
Wielokrotnie asystowałam przy podobnych dramatach...np. drzwi, otwierająca nam młoda mama z dwumiesięcznym dzieckiem na rękach-wiadomość o tym,że mąż zginął w wypadku samochodowym. Reakcji chyba nie trzeba opisywać....
Oprócz konkretnego przygotowania zawodowego, umiejętność tzw. "wyczucia", siła perswazji, znajomość technik i metod psychologicznych, zdolność opanowania emocji, nawet przy najbardziej poruszających zdarzeniach (np. nieudana reanimacja 4 letniego dziecka)-to wszystko składa się na konkretny profil osoby, piastującej w/w stanowisko...
Nie każdy nadaje się do takiego zawodu.
Są dwie opcje: zaczynasz od szkółki policyjnej, a potem/w tym samym czasie robisz sobie magistra z psychologii albo startujesz do policji jako cywil (absolwent psychologii), czyli bierzesz udział w kilkuetapowym postępowaniu rekrutacyjnym. W pierwszym wypadku, zarobki są wyższe.
Takie rzeczy mogą się zdarzać, ale większe komisariaty mają własnych psychologów.
Każda komenda wojewódzka policji ma wydział psychologów, którzy "opiekują " sie jednostkami podległymi( komendami powiatowymi, komisariatami) . Psycholodzy w Policji z założenia mają za zadanie głównie wspierać policjantów oraz ich rodziny w sytuacjach trudnych, traumatycznych.. czasami w nagłej sytuacji doraźnie mogą udzielić wsparcia cywilom, jednakże później opiekę taka przejmują inne instytucje ( np. PCPR, MOPS, poradnie psychologiczno- pedagogiczne)
beznadziejny zawód naznaczony pewnym niskim pułapem sukcesów , ktory z czasem moze przerodzic sie w akceptacje w stylu "te typy tak maja"
mowie to na podstawie ilosci samobójsw wsrod policjantów ze to znajwisko zawsze wystepuje
jest pewien wskaznik i ogolnie pokazuje on jakosc tej pracy
lepiej chyba leczyc bogatych klientów