Chciałem dowiedzieć się czy mam jakiekolwiek prawa i jeśli tak to jakie prawa przysługują mi jako praktykantce w firmie. Czas praktyki to 8 godzin dziennie, choć na umowie - porozumieniu w sprawie praktyk, wydanym przez uczelnie - nie ma nic na temat ilości godzin dziennej pracy. Zatem jest to 8 godzin dla mnie obligatoryjne czy nie ? Mam tylko termin, czyli miesięczne praktyki, ale nic nie ma ile mam ?praktykować? w firmie w ciągu dnia. Czy mam prawo do przerwy w czasie dziennej pracy-praktyki. Czy mogą mi odmówić i powiedzieć, że tutaj na praktykach nie ma przerwy? I jakie mogą być konsekwencje rozwiązania takiej umowy-porozumienia? Czy ktoś miał doświadczenie z takim czymś?
Podobne tematy
ja mialam praktyki- takie wlasnie miesieczne bezplatne, siedzialam po 7-8h, ale z tego co slyszlaam, jezeli nawet na bezpłatnych praktykach siediz sie 8h dziennie, to nalezy sie wynagrodzenie, nie wiem czy tak jest na pewno ale tak slyszalam, ale oczywscie pracodawcy raczej nie zwracaja uwagi na takie sprawy
dzis u mojej mamy w pracy przyszedl praktykant- i ma siedziecv po 5h, i rowniez bylo wpsomnaine, ze nie moze siedziec po 8 bo musialby dostac wynagrodzenie, a przeciez to praktyka bezpłatna
jesli chodzi o moje praktyki - nuda, czasami jakas robota, jeden dzien nie bylam bo bylam chora, ale ogolnie lajtowo bylo, ciezko bylo wysiedziec te 7-8h, ale to z nudow glownie
mysle ze nikt praktykantow nie wykorzystuje do ciezkiej pracy, wiec nie martw sie, na pewno bedziesz miala przerwy
mysle ze nikt praktykantow nie wykorzystuje do ciezkiej pracy, wiec nie martw sie, napewno bedziesz miala przerwy
To zależy gdzie Ikaa. Ja miałam praktyki 4 razy i wypadło mi 1 na 3. 3 razy zasuwałam 8h dziennie, a raz się obijałam 8h - w porównaniu do tamtych praktyk, bo normalnym obijaniem tego nie można było nazwać ![]()
Suri, gdzie masz te praktyki?
Jakie były Wasze praktyki? Czułyście, że naprawdę czegoś się uczycie, czy raczej, że służycie jako "przynieś, podaj, pozamiataj"? Byłyście świadome Waszych praw?