netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

niespełnione obietnice i zimna krew

52 odpowiedzi9 346 wyświetleńzałożony przez Mishia, 08.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » niespełnione obietnice i zimna krew

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

1 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-08 21:39:53)

Temat: niespełnione obietnice i zimna krew

witajcie! W zasadzie to nie oczukuje żadnych porad..bo na to co się stało nic nie pomoże.. Jest mi b.  smutno ,jestem w wielkim dole emocjonalnym.czuje się jak zużyty bezużyteczny już przedmiot wykorzystany do cna. Jak zabawką która znudziła się i można ją walnąć w kąt..
Chciałabym wyrzucić z siebie to co mnie spotkało.chce żeby mi było lżej na sercu.. Poznałam przez pewien portal mężczyznę mniej więcej w moim wieku. Zaczęło się nietypowo jak na takim portalu jak tamten. On wszedł pierwszy na mój profil ja zerkłam na jego. Spodobało mi się jedno zdanie zresztą jedyne więc od razu napisałam krótkiego mejla. Nie miał nawet zdjęcia na profilu .na drugi dzień odpisał i tak od słowa do słowa zaczeliśmy naszą rozmowe.nie zależało mi na poznaniu faceta.nie wierzyłam że można spotkać interesującego mężcźyzne.ale z nim pisałam. On widział moje zdj i od razu mu się spodobałam. Pisaliśmy w sumie 2,5 miesiąca dzień w dzień,potem smsy. Było codzienne dzień dobry i dobranoc i mnóstwo ciekawych niesamowicie szczerych i pięknych rozmów. Z jego strony pojawiały się sygnały że jest b.zainteresowany znajomością i mną. Zaproponował spotkanie na połowę września. Oboje byliśmy jak zaczarowani sobą. Mówił że chyba oszalał że wywróciłam jego świat do góry nogami że tak bardzo się ciesźy i czeka na nasze spotkanie. On był z Angli . Zadzwonił do mnie rozmawialiśmy godz,czuliśmy się jakbyśmy się znali wieki,śmialiśmy razem. Poczułam że to jest ten facet.zauroczyłam ,podobał mi się ź roźmowy i fizycznie bo dostałam jego zdj. Po prostu chemia obustronna! Wyjechałam za granice ale nie do niego,na miesiąc.pisaliśmy masę smsów.w dniu mojego wyjazdu do domu i 10 dni przed naszym spotkaniem napisał 1 smsa który wbił mnie w beton nogi ugięły się bezwiednie i zrobiło słabo! Napisał że dziękuje za wspólnie spędzony czas.przeprasza ale nie może się ze mną spotkać ani dalej źe mną pisać. Tyle i aż tyle jak dla mnie . Nie potrafiłam powstrzymać łez ,nie mogłam już się na niczym skupić. Tak właśnie zostałam potraktowana przeź mężcźyzne po którym nie spodziewałam się że mnie tak skrzywdzi. Zdeptał moje uczucia.przekreślił w sekunde wszystko. Zabrał nadzieje i sens który sam mi dawał..o nic nie prosiłam. Ja nigdy nie skrźywdziła bym tak drugiej osoby. Zastanawiam się jak można tak postąpić. I co nim kierowało że podjął taką decyzje o definitywnym odcięciu się od kobiety która podobno była jego światłem. Dlaczego się mną tak perfidnie źabawił,zagrał na uczuciach i odciął..?!!?

2

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

a może zapytaj go dlaczego chce zerwać kontakt? Może ci jeszcze odpisze i jakoś sobie wyjaśnicie sytuację.

3

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

już o nic go nie spytam bo skasowałam jego numer . Zapomiałam dodać że na początku smsa do mnie który mnie zabił od środka napisał że :wiele przez te pare dni się u niego pozmieniało..i dziękuje za wspólny czas itd. Ja jeszcze napisałam mu 2 smsy w których opisałam mu jaki mi zadał ból i dlaczego się bawił moimi uczuciami i dawał nadzieje.. Ale już jest cisza .

4

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Ja myślę że był nieuczciwy od początku to jakby gra a kiedy miało dojśc do finału wycofał się.

Może z góry miał takie założenia? Może prowadzi podwójne życie?

5

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

pisaliśmy każdego dnia wiem że pracował,później domowe obowiązki,zakupy,pisaliśmy b. Często więc wiem co robił.  sam powiedział że długo był sam..że kobiety z jego świata go nie interesują. 
Też tak pomyślałam że jak było blisko to się wycofał. Ale tak jeszcze tydz temu chciał tego spotkania,miał już bilet.  on mi nie wyglądał na oszusta. A na ciepłego faceta który znalazł w mojej osobie bratnią dusze..

6

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew
Mishia napisał/a:

pisaliśmy każdego dnia wiem że pracował,później domowe obowiązki,zakupy,pisaliśmy b. Często więc wiem co robił.  sam powiedział że długo był sam..że kobiety z jego świata go nie interesują. 
Też tak pomyślałam że jak było blisko to się wycofał. Ale tak jeszcze tydz temu chciał tego spotkania,miał już bilet.  on mi nie wyglądał na oszusta. A na ciepłego faceta który znalazł w mojej osobie bratnią dusze..

A ja myślę, że nie miał biletu.
I myślę, że nigdy nie zamierzał się z Tobą spotkać.

7

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

A ja myślę, że może i znalazł w Tobie bratnią duszę, ale kandydatkę na partnerkę znalazł inną.

8 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-09 08:43:16)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

jak teraz myśle to wszystko jest możliwe. Ale pamiętam że jak był nawet  u znajomych na imprezie to pisał ze mną zamiast się bawić.
Jedno jest faktem że rozbebeszył moje wnętrze i zostawił..

9 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-09-09 11:35:37)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Trudno powiedzieć kim tak NAPRAWDĘ był człowiek z którym pisałaś.Unikając ostrych słów, trzeba stwierdzić że zagrał z tobą nie fair i był nieszczery.
Na portalach randkowych pełno jest różnych ludzi, w tym i takich którzy bardzo mocno pogrywają na ludzkich emocjach, obiecują cuda, wianki. Ma się wrażenie, że chwyciło się anioła czy anielicę za nogi, i w ogóle co taki ktoś niesamowicie cudownie wrażliwy, uroczy, piękny tu robi?. A potem nagle ta osoba w mgnieniu oka znika.Dlaczego?. Choćby dlatego, że pewnie pisze to samo z kilkoma osobami na raz i prowadzi swoisty casting, który dla Ciebie mógł się skończyć, gdy pojawił się kolejny lepszy obiekt westchnień, któremu serwuje się  kolejną papkę pięknych słów. Nikt nikomu niczego nie zabrania, ale nie powinno pogrywać się tak z emocjami, uczuciami, składając nie wiadomo jakich obietnic. Takich ludzi jest jednak chyba teraz pełno, skoro nawet gdzieś w jakimś artykule znalazłem określenie "emocjonalny wampir":). Gdyby zamiast tych pięknych słów, pisał z Tobą, normalnie, miło, bez podtekstów i obietnic sytuacja byłaby inna, ale być może i Ty nie zauroczyłabyś się w tym zwyczajnym Józiu, Jasiu, Franku czy jak mu tam było.
Droga autorko..Nie martw się.Może to i dobrze, że nie spotkałaś się z nim. Popłaczesz i będzie dobrze- zobaczysz.. Wiem że trudno Ci będzie zaufać, więc daj sobie czas. I pamiętaj nie zawsze to co na odległość wydaje się cudowne, takie jest w rzeczywistości

10

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew
Mishia napisał/a:

jak teraz myśle to wszystko jest możliwe. Ale pamiętam że jak był nawet  u znajomych na imprezie to pisał ze mną zamiast się bawić.
Jedno jest faktem że rozbebeszył moje wnętrze i zostawił..

Pisał Ci wiele rzeczy - niekoniecznie prawdziwych.
Tak naprawdę, to tej znajomości nigdy nie było.

11

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

jestem raćzej realistką i nie daje się łatwo zmanipulować. Nawet on sam zauważył że trzymam dystans że tak od razu nie wylewam swoich uczuć i osobistych odczuć na wierzch. Nie chodziło mu jednocześnie o to żebym zwariowała na jego punkcie tak mi się przynajmniej wydawało. Sam wiele razy mi oznajmiał że on chyba wariuje na moim punkcie, że nawet nie wiem jak zmieniłam jego życie i że warto dla mnie ryzykować.z obietnic zapewniał jedynie o szczęściu w postaci spotkania ze mną i że mnie mocno wyściska i wycałuje i już nie puści. Ja później też chciałam jego bliskości. Wszystko działało w dwie strony między nami.
Tak łatwo mu przyszło zmienić front i skrzywdzić kobiete której chciał udowodnić że jest inny od wszystkich dupków ..to jego słowa..

12

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

No i wyszło na to że jest takim samym dupkiem.
Nie sądzę że szuka partnerki do zwiazku, szuka kolejnej którą sobą zachwyci.
Myślę, że to typ który otacza się wiankiem zbajerowanych kobiet i w ten sposób sie dowartościowuje.
Może mało dla Ciebie pocieszające, ale będą następne

13

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Mysle, ze Adam K trafil w dziesiatke sad

Mishia nie rozpaczaj smile
Zrozum, ze oplakujesz swoje marzenia i wyobrazenia.
Ten czlowieka tak naprawde jest inny, nawet go nie znasz.
To ze z Toba pisal itd. nie znaczy, ze nie ma zony, dzieci albo jeszcze pare takich wizualnych znajomosci ktore sa dla niego tym samym co Ty.

Przykro mi to pisac, ale odrzuc na chwile to idealizowanie i spojrz na fakty...
a one sa niestety takie jakie sa sad

14

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

właśnie tego nie rozumiem..koniecznie chciał i podkreślał że jest inny od wszystkich facetów,że nie jest takim dupkiem,a wyszło odwrotnie bo moje zdanie na jego temat jest teraz najgorsze. Co stało się w jego życiu że pozwolił na to żebym go znienawidziła? Co stało się że ze szczęśliwego faceta wysyłającego już od rana smsa z zapytaniem co u mnie do zimnego drania? oznamiającego z dnia na dzień:nie będe mógł już do ciebie pisać.

15

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew
Mishia napisał/a:

właśnie tego nie rozumiem..koniecznie chciał i podkreślał że jest inny od wszystkich facetów,że nie jest takim dupkiem,a wyszło odwrotnie bo moje zdanie na jego temat jest teraz najgorsze. Co stało się w jego życiu że pozwolił na to żebym go znienawidziła? Co stało się że ze szczęśliwego faceta wysyłającego już od rana smsa z zapytaniem co u mnie do zimnego drania? oznamiającego z dnia na dzień:nie będe mógł już do ciebie pisać.

Ale napisał że już "nie napisze" pochwalmy go chociaż za to:)

Ja do dziś pamiętam pierwszy i ostatni pocałunek chłopaka który rozpad się we mgle,
Umówił się na kolejną randkę , ale nie był z mego miasteczka, nie był dorosły, nie miał samochodu, motor którym przyjechał był brata , a brat wiadomo ma inne plany... nie było autobusów, on mieszkał w bursie ( podobno), uczył się w szkole która nie wiadomo czy istniała, wszystko było takie realne i prawdziwe i wiesz ...

Potem poznałam 3 uwiedzione w ten sam sposób koleżanki, jedna randka.... jeden pocałunek... i ta sama historia, wszystkie wierzyłyśmy tak samo, że jak będzie mógł to przyjedzie i powie chociaż do widzenia...


nie wiem ile jeszcze takich było...

16

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

w moim przypadku nie mam go za co chwalić. Nie było wyjaśnień, nawet nie dążył do żadnej już końcowej wymiany zdań tylko oznajmił to co chciał nie licząc się przy tym wcale ze mną! Dzień wcześniej zupełnie już źamilkł. Na drugi dzień z samego rana zapytałam o co chodzi bo jest jakiś inny i,..bum!

17

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Nie martw się tak właśnie to działa, oni żyją tym wirtualnym dowartościowywaniem się ludzkimi emocjami. Głowa do góry

18

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Masz racje , myślę że chyba się dowartościował tym co ode mnie usłyszał  , bo nie jeden facet chciałby to usłyszeć , i to  mu chyba wystarczyło  Albo jak ktoś wcześniej wspomniał poznał kogoś
Mam nadzieje że przyjdzie taki czas kiedy poczuje się lepiej i wymaże go  ze swojej pamięci

19

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Przyjdzie taki czas:)
Jak widzisz, facet nie wart zachodu.
Głowa do góry:*

20 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-09 22:27:56)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

ananasowa ja bardzo bym chciała  żeby ten czas nadszedł bardzo szybko. Jak czytam wasze posty w tym wątku to powoli do mnie dociera że on nie był wart mojego zainteresowania ale nie mogłam tego wcześniej wiedzieć.
Automatycznie nasuwa mi się pytanie jak ochronić się w przyśzłości przed takim typem jak on?czy to jest w ogóle możliwe? Może był jakiś sygnał że on się bawi moimi uczuciami ? A ja tego nie zauważyłam..

21

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Ode mnie tylko tyle:
Nie wiem jaki to był portal (mniejsza o nazwę) ale jeśli randkowy to na co liczyłaś?
Na wielką miłość?
NIGDY nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie komputera. Masz literki i ^imię^. Nawet jak użyjesz Skype^a czy innego komunikatora i go widzisz to nie wiesz kim on jest.
Gość może być każdym typem człowieka. A ten obejrzał fotkę,dodał trochę tajemniczości do swojego profilu i podał Ci to co chciałaś usłyszeć. I tak było. Jak przyszło do konfrontacji podkulił ogon i dał dyla.
Może żona go nakryła i kazała znajomość z Tobą skończyć. Może odległość go odstraszyła. Tego nie wiesz i nie próbuj się dowiedzieć.
Dobrze się stało że głębiej nie wciągnęłaś się w to bagno jakim była ta znajomość.
To kolejne doświadczenie życiowe dla Ciebie. Idź dalej i nie oglądaj się za kimś  kto nie był wart funta kłaków. Czas jest najlepszą gumką do wycierania. Zacznij pisać kolejną kartę w swoim życiu.
W końcu...nie wiesz co będzie jutro,prawda?

22

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

skalny.wl  pisząc z nim nie liczyłam na nic. Podchodze do tematu chłodno,a już tymbardziej nie liczę na wielką miłość. Nie jestem desperatką ani nie leży to w mojej naturze..
Po prostu bardzo naturalnie i płynnie przemieszczały się myśli i słowa między nami. Z dnia na dzień coraz lepiej aż poczuliśmy że musimy to skonfrontować w rzeczywistości. Teraz zdaje sobie sprawę że znajomości internetowe mają to do siebie że podajemy do wiadomości drugiej osobie to co chcemy żeby wiedziała. Nie spróbuje się już dowiedzieć jaka była przyczyna zerwania znajomości z jego strony.bo ten ostatni jego przekaz dla mnie był zbyt wyraźny.

23

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew
skalny.wl napisał/a:

Czas jest najlepszą gumką do wycierania. Zacznij pisać kolejną kartę w swoim życiu.
W końcu...nie wiesz co będzie jutro,prawda?

Otóż to !

Nie sądzę żeby dało się ochronić samą siebie przed takimi typami..
Ale nie wszyscy są źli.
Trafisz w końcu na tego dobrego:)

24

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

tak tylko z takim doświadczeniem jakie mnie spotkało nie będzie mi łatwo zaufać ponownie jakiemuś nowo poznanemu mężczyźnie. Z drugiej strony nie chcę  żadnego mężczyzny obarczać błędami tego dupka . Znalezienie złotego środka będzie tu bardzo ciężkim dla mnie zadaniem.

25

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Mishia, ale jakie niby straszne doświadczenie Cię spotkało?
Przecież Ty to sobie sama zrobiłaś...

Zauroczyłaś się w facecie, o którym nic nie wiedziałaś.
Którego nie widziałaś na oczy.
Który mógł Ci wysłać fotkę własnego syna, bo sam jest od Ciebie 20 lat starszy (nawiasem mówiąc - brak fotki na profilu randkowym znacznie zwiększa prawdopodobieństwo, że właściciel profilu ma żonę).

Głupio i naiwnie zaangażowałaś się w tę znajomość. Zupełnie wyłączyłaś instynkt samozachowawczy. No i jednak to nie był książę na białym koniu.

Gdybyś się tak nie wkręciła, gdybyś nie wyobrażała sobie chemii na podstawie otrzymanego zdjęcia, gdybyś nie zbudowała porozumienia dusz na podstawie informacji, z których żadna nie została sprawdzona - nie rozczarowałabyś się. Proste jak budowa cepa.

Właściwa kolejność to: wymiana kilku wiadomości, niezobowiązujące spotkanie zapoznawcze, potem ewentualne pogłębianie znajomości. No i takich, którzy składają wielkie deklaracje po miesiącu wirtualnych rozmów proponowałabym jednak omijać z daleka.

26

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

vinnga ..czuje się wykorzystana emocjonalnie. Irytuje mnie to że otworzyłam się dla niewłaściwego faceta który miał mnie w d...ie !
Fakt faktem że mnie chyba za bardzo poniosło z moimi wyobrażeniami na jego temat..i jak dobrze nam może być raźem.                                    Ciekawą rzeczą jest to że to właśnie on mi powiedział nie długo po zapoznaniu że wyczuwa mój dystans. Ale jak stwierdził to dobrze bo to oznacza że  życie mnie czegoś nauczyło i dzięki temu potrafie zachować instynkt samozachowawczy! Później jak teraz to analizuje go wyłączyłam ,dałam się ponieść emocją-i tu masz racje vinnga wkręciłam się cholernie. 

jeśli chodzi o właściwą kolejność to się zgadzam. Gdyby te spotkanie miałoby odbyć się po tygodniu może było by inaczej. A tak pisaliśmy i słodziliśmy a spotkanie miało być za 2m-ce z powodu odległości.

27

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

I zapewne ten facet jeszcze sie odezwie w najmniej oczekiwanym momencie. Znowu bedzie slodki, kochany i bedzie chcial na nowo owinac Cie w okol palca.

28

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

LadyAnette jestem pewna że ale tego że się nigdy już nie odezwie. Nie po tym co napisał,bo to był ewidentny koniec z jego strony!! intuicja mi podpowiada .

29

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Ech, to Ty się jeszcze mocniej w to wkreciłaś chyba niz ja. W sensie ten Twoj "znajomy" bardziej Ci nasłodzil niz moj. Moj to robil tak mimochodem, ale tez podrywał. Dostałas od ludzi wiele ciekawych spostrzeżeń i dobrych rad. Teraz widze, ze najprawdopodobniej miałysmy bardzo podobne przypadki. I bardzo mozliwe, ze ten moj "znajmomy" chciał sie własnie dowartościować. Wiele by na to wskazywało. Jak tak czytam to co piszesz o facecie, z ktorym Ty pisalas, jak sie zachowywal, to widze duzo podobieństw.

30 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-17 22:14:59)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

widzisz sama że brzmi bardzo podobnie.  Nie wiem jak mogłam się w tą znajomość tak wkręcić ..ale wiem jedno że mu zależało bardziej niż mnie na początku.A później zaufanie i wiara zrobiły swoje. I wpadłam w jego sidła. Obiecywał spotkanie ,i wiele niespodzianek, że chciałby być ze mną w różnych miejscach. A tak naprawde-to moja teoria :pisał z nudów,żeby podnieść wartość swego ego, za nic miał moje uczucia i jak mu tylko przestało pasować tzn kolidowało z jego sprawami ,może wrócił do kobiety , to powiedział tylko baj! I według niego było po sprawie! Co za egoiści z tych facetów!

31

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Mishia, znajomości internetowe mają to do siebie, że nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie. Może to być znudzony dzieciak, równie znudzony emeryt, poszukujący rozrywki szacowny małżonek i ojciec trójki dzieci - no po prostu każdy. Normalni też bywają. Dlatego należy jak najszybciej wyłapywać tych trefnych (których jest więcej niż normalnych) i nie marnować na nich czasu. No i, przede wszystkim, nie budować własnych romantycznych scenariuszy, zachować ograniczone zaufanie do czasu, kiedy nie przekonasz się, że jest sens relację pogłębiać. Podstawą do decyzji o pogłębianiu relacji powinno być spotkanie na żywo i możliwość weryfikacji prawdziwości zgromadzonych danych.

32

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Dałysmy się wkręcić, bo pewnie Ty też nigdy wczesniej nie trafiłas na taki przypadek. A samej tez pewnie w życiu by Ci do głowy nie przyszło, zeby tak traktować innych...

33

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Mambra jest dokładnie tak jak napisałaś. Wcześniej spotykałam się z mężczyznami z neta i jeżeli się umówiliśmy na spotkanie to dotrźymywali słowa.  I nigdy wcześniej zarazem żaden facet nie znalazł do mnie "klucza"tak jak tamten wilk w owczej skórze.

34 Ostatnio edytowany przez zaGoramiZaLasami (2013-09-19 14:23:52)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Czytajac Twoj post przypomnia mi sie jak poznalam mojego faceta.Schemat ten sam ,wrecz identyczny..godziny rozmow na gg ,skype ,rozmowy telefoniczne i smski z rana;)Ja w Polsce ,On tez w Uk.Ja kobieta po przejsciach,z "bagazem ",On z identycznymi doswiadczeniami 9 lat starszy zgred;)Po pol roku takiej paplaniny kupil mi bilet a ja nie polecialam do Niego ,strzelil focha , a ja sie odsunelam ,bo wiedzialam ,ze zawiodlam i uznalam ,ze nie mam prawa wodzic chlopa  za nos...Oczywiscie z zalem ,bo mi zalezalo na Nim ...i niech mi nikt nie pisze ,ze nie mozna sie zakochac w kims kogo sie  nie widzialo i nie zna,bo spedzajac ze soba godziny nawet te wirtualne mozna sie bardzo duzo dowiedziec o drugim czlowieku ...i charakterek tez mozna sobie wyobrazic;)O ile-
o ile jestescie ze soba szrzerzy!Zboczylam z obranego toru ,wiec napisze tylko ,ze "moj i wymarzony internetowy ksiaze"po dwoch dniach napisal ,ze teskni co mnie utwierdzilo w przekonaniu ,ze facet nie nawijal makaronu na uszy malolacie tylko ma powazne zamiary...I tak Nam minely  4 wspolne lata na obczyznie.Dwa rozne charakterki a chcialoby sie rzec dopasowani:)...byc moze dlatego ,ze od poczatku bylismy ze soba szczerzy , nie mielismy po 20 lat ,a moze,bo trafilismy na siebie przypadkiem ,bo zadne z Nas nie traktowalo internetu jako miejsce na "wyrwanie chwasta"...a zwyczajnie Nas dopadlo;)
Nam sie udalo ,ale jest masa osob ,ktore sie zawiodly ..
A dlaczego?!Duzo zalezy od nastawienia do nowo poznanych facetow ...jak sie nakrecasz na wielka milosc to wiadomo ,ze takie rozczarowanie pozniej boli,dlatego warto do internetowych znajomosci podchodzic z dystansem ,nie chlonac pieknych slowek a myslec trzezwo.Bo chociaz wydaje sie Nam ,ze znamy tego goscia po drugiej stronie monitora ,to nie znamy jego prawdziwych zamiarow ...jesli nie byl z Nami szczery a to mozna wyczuc ,sprawdzic jego prawdomownosc.No chyba ,ze facet ma cos za uszami  to wiadomo ,ze nie bedzie zbyt wylewny np .na temat rodziny ,znajomych itp..Ale pisalas ,ze wasza wirtualana znajomosc trwala kilka miesiecy ,wiec mialas czas na "zapoznanie",bo przeciez nie o samym sexie czlowiek pisze:D
Koles swoim zainteresowaniem Twoja osoba ,po przez czeste rozmowy ,poswiecanie Tobie swojego czasu dal Ci do zrozumienia,ze  chodzi mu chyba o cos innego niz o sex ,bo po co mialby nakrecac dziewczyne z Pl na sex w Uk.I moze tak faktycznie bylo a z pewnych przyczyn odpuscil sobie ta znajomosc ..widze jak zyja single na emigracji ...poza praca internet to ich najlepszy kumpel ,no chyba ,ze  sa "kolednicy"to jest praca ,melanz i dziewczyna w terenie;)Ogolnie ludzie sa samotni ,chociaz swieca zabkami ,ze wszystko gra .Podobnie jest z pieniedzmi ,ciezko sie przyznac ,ze i tu miodu nie ma...ludzie zyja na ""spedach", w swoich klitakch lub skacza z pokoju na pokoj.Moze ten chlopak byl wlasnie jednym z Nich .Nie mial Ci tak naprawde za wiele do zaoferowania i jak sytuacja zaczela byc powazna ,bo mieliscie sie spotkac to sie wycofal ,zeby nie wyszlo na jaw ,ze nie byl szczery,nie mowiac Ci o swojej sytuacji a udajac "byznesmena"na emigracjii.;)A moze byl to kolejny maz/chlopak ,ktory wyjechal za chlebem ,a ktory chcial sie tak jak pisano wczesniej dowartosciowac Twoim zainteresowaniem...Domyslow mozna by snuc mase ,ale czy to cos zmieni...zamiast rozpaczac ,rozpamietywac wyciagnij z tego lekcje na przyszlosc i kazdego kolejnego faceta traktuj jako potencjalnego lovelasa ,czyli na miekko,czas pokaze czy z innej maki da chleb ,a Ciebie kolejny raz nie zaboli:))pozdrawiam

35 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-20 00:29:38)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Do ZaGoramiZalasami -dzięki za Tw opinię

chciałam nadmienić że w ponad 1000 wiadomościach rożnego typu wysyłanych do siebie nawzajem z nim ,ani razu nie padło słowo sex..wszystko było bardzo subtelne.. i tak jak nadmieniłaś nie zainteresował by się kobietą z Polski gdyby tylko to miał w głowie..
0n nie był biznesmenem i nie czarował, miał normalną pracę, mowił otwarcie że życie na emigracji łatwe nie jest i mnie niczym nie mamił .Nawet ostatnio musiał zrezygnować z treningów które kochał bo musiał zaoszczędzić. Znajomych dużo nie wiedziałam , trochę wspominał, ale informował mnie że wychodzi do znajomych bo dość ma siedzenia tylko w domu bo żył tylko pracą i domem .
Skierowałaś moje myśli na pewien aspekt ktory też już rozważałam i mogł on obok powrotu do byłej lub  zapoznania innej kobiety przyczynić się do zerwania znajomości . Myśle że jednym  z  innych  powodow mogły być jakieś problemy lub kłopoty ktore szybko wynikły i nie potrafił już sobie z nimi poradzić psychicznie . 0n cierpiał na bezsenność ,teraz myślę że nie bez przyczyny..


wiem że ta historia się już skończyła, teraz męczą mnie prawdziwe powody dla ktorych zrezygnował ze znajomości,bo my niczego nie szukaliśmy , my  na siebie natrafiliśmy..

36

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Hm... tak się zastanawiam Mishia... Trudno stwierdzic co się stało, ze sie tak zachował. Może jednak nie o wszystkim Ci powiedział, a było coś.. nie wiem.. cos co go gnebiło, coś co ukrywał, albo coś nagle sie zmienilo w jego zyciu... No nie dowiemy sie juz teraz. Fakt, ze dziwnie sie zachował, ale o tym juz mówiliśmy... Teraz zarówno Ty, jak i ja musimy w końcu stanąc pomału pomału na nogi, odwracać uwagę od tego, zając się czyms innym.. Moze nawet jakies nowe hobby sobie wyszukac... Zapisać się na coś ciekawego gdzie sa ludzie... Wiem, ze zdanie "szkoda czasu na użalanie sie nad soba i rozpamietywanie", mimo ze obydwie wiemy, ze jest wielce prawdziwe, to w tej chwili jeszcze je ignorujemy mimowolnie...i wolalybysmy, zeby tamto wróciło, tam nas ciagnie.. I nic sie nie chce... Potrzebujemy czasu... Mi jest chyba troche łatwiej niz Tobie tak wiedze, bo ja się juz ostro zaprawiłam po tym wczesniejszym zerwaniu z moim ex, kiedy to obiecałam sobie, ze juz nigdy nie pozwole sobie tak cierpiec przez faceta. Dlatego moja czujnosc mogla byc troche wyzsza niz Twoja. A tez Tobie wiecej naobiecywano, wiecej pieknych słów padało, jak tak Cie czytam. Bardzo długo trzymałam sie ostro na bacznosci piszac z nim... Dopiero tak ostatnimi czasy pozwolilam sobie na jej pewne uśpienie, bo z jakiegos powodu wydawalo mi sie, ze to jest cos pewnego...

37

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

nawet wróciłam do dawnego mojego hobby.. Siedze też dużo w książkach..Ale beznadziejnie się czuje .. Najgorsźe jest to że ciągle o nim myśle..dziś mi się nawet przyśnił..

38

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Wiem, rozumiem Cie.. Też tak mam.. Nie moge sie z tym pogodzic, ze tak wyszło... Co chwila zaglądam tylko czy tutaj ktos czegos nie napisal, bo to daje mi jakies wsparcie.. Zerkam na tel zupełnie bez sensu.. Tak fajnie było i w jednej chwili sie skonczylo.. Nie jest łatwo przejsc z tym do porzadku dziennego. Tez staram sie nie myslec o tym, zajac sie swoimi hobby, spotykac sie i rozmawiac z ludzmi... Byle tylko czas upłynał, zgodnie z zasada, ze czas goi rany... Boli, to sobie mysle, ze no spoko boli boli, ale za chwile z kims pogadam, albo sie czyms zajme, to moze poczuje sie troche lepiej... I moze tak pomału pomału bedzie coraz lepiej...
Ponad tydzien temu zaplanowalam sobie, ze pojde dzis na ciuchy, bo przydałaby sie jakas kurtka, golf, moze jakies fajne cos jeszcze... No i zgodnie z ta mysla poszlam dzis w zaplanowane miejsca. Tylko, ze tam uswiadomilam sobie, ze ja tak naprawde, to zadnych ciuchow nie potrzebuje, bo mam w miare wszystko jeszcze co potrzeba i w sumie to nic nie chce mi sie kupowac, przegladac. Zrozumialam, ze wtedy tamta mysl pojawila sie dlatego, ze podejrzewalam, ze nasze spotkanie bedzie za niedługo... I chcialam sobie fajne rzeczy pokupic... Wiesz jak mi sie smutno w tym sklepie zrobilo, jak sobie z tego zdalam sprawe...

Zastanawiam się od czego to zalezy, ze niektórym osobom tak wczesnie udaje sie trafic na te druga połówke i zyja sobie szczesliwie, a inni byli juz w kilkudziesieciu roznych zwiazkach i dalej im sie wszystko chrzani..

39

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

A moge wiedziec jakie jest to Twoje "dawne hobby"?:)

40 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-20 17:52:34)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Ciężko mi jest zaakceptować fakt że już go nie ma..pamiętam jak potrafił szybko wyczuć że mam słabszy dzień. Umiał sprawić że w 10min wracał mi humor i uśmiech..
Na ciuchach byłam tydz temu..i znów sytuacja podobna do  Twojej,miałam kupić buty,bluzkę..chodziłam przymierzałam i wszystko wydawało mi się jakieś bez sensu,czułam się jakby to był jakiś przymus a nie przyjemnosć i nic nie kupiłam. Oprócz stosu książek :-) ,on też lubił czytać .
Nie wiem czy mi się uda kiedyś spotkać a jak juź spotkam czy znów po 1-2mcach nie rozpłynie sie jak mgła.
Te forum też mi daje dużo siły,to że jest ktoś kto wysłucha pomaga niesamowicie i to że jest możliwość wyrzucenia z siebie tych wszystkich emocji!
Moje zapomniane hobby -rysunek i malowanie,szkic,pastele..

41

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Na poprawe humoru: http://w86.wrzuta.pl/obraz/7YzBGU17boW/1816_500
wink

42

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

chwilowo widać u mnie uśmiech..:-) dzięki!

43

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

I jak tam dzis samopoczucie? Ja coś znów doła zliczam..

44

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

hej Mambra!
U mnie to samo! Rano budźę się z dużym ciężarem.Później było lepiej a teraz znów to samo. Patrzyłam dziś na jego zdjęcia,po raz kolejny je kasuje i przywracam i tak w kółko! Raz mam żal do niego,raz próbuje zrozumieć jego decyzje,a nast razem nie potrafie zaakceptować..istny kołowrót.. Nie pamiętam żeby wcześniej tak zależało mi na facecie jak na nim..ah..

45

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Nie przegladaj tych zdjec.. W ten sposob cały czas rozgrzebujesz tylko rane. Wiem, ze tak naprawde nie chcesz zapommniec, ale... Masz ode mnie szlaban na te zdjecia! rozumiemy sie?

46

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

haha..spróbuje!  jeszcze nie mam odwagi ich całkiem usunąć.Być może za jakiś czas będzie łatwiej..
Tak sobie myśle że ten facet z kt pisałam to ma dobrze,popisał ze mną, i nagle mu się odechciało więc napisał żegnam i wiedzie dalej swoje życie. Pewnie bez żadnych emocji i nawet już o mnie dawno nie pamięta. A ja rozpamiętuje każde jego słowo..

47

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Przykro mi,że tak Wam ciężko mimo,że dzień dzisiaj był pogodny a powietrze przyjemne.
Cóż mogę napisać. Tak jak już wspomniałam, też mam za sobą dużo zawodów.
Mój były zrobił podobnie jak Wasi panowie. Wszystko było super ,pewnego dnia napisał 'nie wiem czy tak bardzo Cię lubię czy tak bardzo mi zależy" i zamilkł... Stchórzył po prostu, nie potrafił być szczery. Nasza znajomość trwała niecałe pół roku.W wakacje widzieliśmy się prawie codziennie. Bolało, wiadomo. Było mi źle , bo czułam,się jakaś taka nieatrakcyjna skoro tak się zachował ( wcześniej, jak się poznaliśmy byłam w szoku ,że go zainteresowałam, że zabiegał o mnie, starał się). Fajnie się przy nim czułam, samoocena poszła w górę. Ale się skończyło. Czemu? nie wiem. Minęły dwa lata. Pobolało i przestało. Przez ten czas spotkałam go dwa razy. Wyglądał jakby żałował ale kto go tam wie. Przeżyłam , bo wyboru nie miałam. Zakochana nie byłam, ale bardzo ( baaaaardzo) mi na nim zależało i tak mi było przy nim bezpiecznie i fajnie.
Te sytuację są beznadziejne, bo w zasadzie nic tak konkretnie nie wiemy. Czemu , co się stało?
Nauczona doświadczeniem wiem,że trzeba odpuścić , przestać myśleć, wspominać. Trudne, wiem. Ale wyjścia nie macie.
Przede wszystkim proponuje wywalić wszystko co Wam ich przypomina. Z hukiem, bez skrupułów . Nie chciał? Jego strata, nie ma już dla niego miejsca w Twoim zyciu i tyle.

48 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-22 01:14:44)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

powoli dochodzi do mnie że ze mnie zrezygnował( a jeszcze mc temu mówił że warto o mnie walczyć- same kłamstwa kt dzwonią mi do dziś w uszach).  wiem że taki facet nie jest mnie wart! Taki tchórz i kłamca  nie jest wart mojego zainteresowania i czasu kt mu poświęciłam.  mam nadzieje że uporam się z tym za jakiś czas ,Odpuszczam powoli ,tzn godze się z tą sytuacją bo tak od razu nie potrafie,są jeszcze te zdj,pare mejli zachowanych przez przypadek a w nich najwięksźe kłamstwa. Wierze że będzie dobrze! Dzięki za odzew Ananaasowa :-)

49

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Źle interpretujesz:) On nie zrezygnował:) On po prostu jest głupi i nie wiem ,że stracił:)
Ale nie był wart, nie zasługiwał i niech się buja:)
Za twarda z Ciebie kobieta żeby się podłamywać byle kim:)
Głowa do góry:)

50 Ostatnio edytowany przez Mishia (2013-09-22 12:32:52)

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

on nie ma takiej mocy żeby mnie podłamać,dzięki temu forum jestem większą optymistką. Chyba dobrze się stało że nie mam z nim całkiem kontaktu. W innych przypadkach bardzo mnie korciło i nie odpuszczałam tak łatwo. Mam nadzieje że kiedyś tu napisze że to wszystko było jedną krótką nieznaczącą chwilą.. :-)

51

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

jestem z siebie dumna i zadowolona...skasowałam w końcu wszystkie jego zdjęcia . A łatwo nie było z jakiegoś niezrozumiałego mi powodu . Niemalże traktowałam to jak wyrwanie zęba, a w moim wypadku bez znieczulenia się nie obejdzie . Zostały jeszcze paszkwile-maile..

52

Odp: niespełnione obietnice i zimna krew

Super!:)
Podobno najlepiej załatwić wszystko 'za jednym razem':P
Więc śmiało! dzieła:)

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » niespełnione obietnice i zimna krew

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026