Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-11-24 11:30:35)

Temat: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Mam na imię Andrzej
Mam trochę pogmatwane życie jak nie jedna tutaj osoba. To tak od początku 11lat temu zmarła moja pierwsza żona, była w 9miesiącu ciąży zostałem razem z 5letnią córką, byłem zrozpaczony zniechęcony do życia. Bałem się o siebie o córkę no można powiedzieć facet. Chciałem jakoś zmienić życie znalazłem dla córki matkę ( i to chyba błąd szukałem matkę ale nie żonę) niedługo po tym wzięliśmy ślub, i tak żyliśmy 10 lat co do matki to okazała się wyśmienitą, co do żony to trochę gorzej, a tak wybranka była panną z dzieckiem. Myślałem ( i to chyba moja wada za dużo myślę każdą sytuację rozbieram na poszczególne składniki) że taki układ jest wymarzony jak narodził się syn moje Twoje NASZE. ale do czasu wiadomo były złe i dobre dni, jak to w małżeństwie. No niedługo po weselu może i wcześniej wpadło kilka dowodów o potencjalnej zdradzie pierwszej żony (nie wracam ale nabrałem podejrzeń nigdy ją na tym nie złapałem ale było kilka takich sytuacji ale uwierzyłem jej) więc stałem się trochę zazdrośnikiem ale po pewnym czasie miałem pełne zaufanie do obecnej żony, i tu się zaczyna po 10 latach małżeństwa, w styczniu moja żona zaczęła się zmieniać w zachowaniu i w upiorach itd. wiadomo kobieta zmienną jest, ale o takie zmiany prosiłem ją wcześniej w tedy to były mniejsze czy większe wojny (zmiana ubranie typu dres na eleganckie), a co za tym poszło zaczęła mnie od siebie odsuwać. Wokół niej pojawili się przyjaciele rodziny, było ich dużo, co przyjechałem do niej do pracy to zawsze jakiś facet był. W tym okresie miałem także inne problemy bardzo ciężko zachorował mi ojciec (rak) jeżdżąc do szpitala z nim widziałem kobiety które walczą z tą chorobą chodzi o to że są bardzo "szczupłe" i w taką zmianę poszła moja żona wygląda teraz jak osoba chora na anoreksję, po 4 miesiącach wzajemnego oddalania się i otaczania się chłodem, zauważyłem że coś pękło pomiędzy nami zacząłem to naprawiać "rozwalać lepiej" zaczęły się z mojej strony wypominki, o uczucia o ciepło, miłość. W dalszym ciągu żona mnie odpychała była zimna cała duchowo i cielesne( przez te lata jak jesteśmy nie akceptowała jak dotykałem ją po piersiach i miejscach intymnych) I tu się zaczęło zacząłem robić jej jazdy, o okazywanie uczuć. Mówiłem że jak nie chcesz to nie zablokowałem konta bankowe. ( razem pracujemy czyli nie zostawiłem jej bez kasy ale w znaczący sposób ograniczyłem), cały czas chciałem żeby zaczęła coś naprawiać, ale ona tym bardziej zaczęła robić  przeciwnie, na przekór w tym okresie wybuchłem 3 razy nazywając ją 1" zimną suką" po tygodniu ze się 2" wulgaryzm" to na temat tych facetów co prędzej pisałem. Chciałbym nadmienić, że uważam że mnie nie zdradziła, ale czasami już nie wiem takie sytuacje, i ta wcześniejsza z pierwszą żoną doprowadzają mnie do szaleństwa i depresji. w listopadzie złożyłem wniosek o rozwód, powód to oziębłość mojej żony, bez orzekania o winie. Pomimo złożenia wniosku cały czas prosiłem żeby jeżeli chce to zaczęła naprawiać, chodzi o uczucia okazanie że jej też zależy. Nie mogę wytrzymać od sierpnia śpimy osobno nie współżyjemy, proszę ją że już nie mogę wytrzymać potrzebuje jej potrzebuje przytulić się poczuć ją, tak wiem że na współżycie jest za wcześnie, wszystko się sypie a Ona mówi że potrzebuje czasu, a ja że jej potrzebuje. Co do rozwodu to żona poprosiła żebym wycofał sprawę, zrobiłem to w tym samym dniu. I jest teraz sytuacja patowa;
moja żona chce czasu , a ja chce żeby mi chociaż trochę okazała że jej zależy.
wiadomo jestem tylko facetem i potrzebuję czułości i miłości ( tak zostałem wychowany) nie mogę sobie poradzić z emocjami. czy takie przytulenie, to dużo czego chce.

ps.
chciałbym nadmienić, że nie zdradziłem żony, ale taka sytuacja jest beznadziejna i wiem że jak ją zdradzę to już do niej nie wrócę, ale na razie bardzo mi zależy na niej wiec nie chce iść gdzieś na bok.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

wiesz co mi się ciśnie na myśl po przeczytaniu twego postu?
kolejny facet, który żąda: by jego żona była idealna, wierna partnerka, piękna, miła, dobra kucharka, cudowna, ciepła, delikatna, troskliwa, kochająca, opiekuńcza, .... i tak długo wymieniać.
Takiego ideału oczekujesz. I chcesz by to ona się zmieniła, a ty ? Ty łaskawie czekasz, a jak żona się nie dostosuje to sie rozwiedziesz i zdradzisz, albo zdradzisz a potem rozwiedziesz. Kolejność do wyboru.
Dlaczego ty od kogoś wymagasz by się zmienił i dopasowal do twego gustu? Dlaczego ty domagasz się teraz. Bo ci się żona znudziła? Nie odpowiada teraz? A wcześniej to była oK?
Twoja żona ma prawo do podążania swoją ścieżką, realizowania swych celów, a ty po prostu nie możesz znieść że nie jesteś dla niej pępkiem świata.

Zacznij zmiany od siebie, zmień swoje egoistyczne podejście do pewnych spraw a zobaczysz że wiele się zmieni.

3

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.
Ana37 napisał/a:

Zacznij zmiany od siebie, zmień swoje egoistyczne podejście do pewnych spraw a zobaczysz że wiele się zmieni.

wielkie dzięki, że odpisałaś, wiem że muszę się zmienić i to robię, co do egoistycznego podejścia mogła byś napisać co skłoniła Ciebie do takich wniosków.

4

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Piszesz, że zdarzało Ci się na żonę krzyczeć, ale czy próbowałeś z nią rozmawiać, kiedy tylko zauważyłeś jakieś zmiany? Może faktycznie problem zaczął się po Twojej stronie? Po złożeniu wniosku o rozwód na dyskusje mogło już być za późno... Proponuję dać jej czas, o który teraz prosi. Nie nalegaj. Ale sam też pokaż, że Ci na niej zależy- kwiaty, komplementy itd. Kobiety tego potrzebują i takie drobne gesty ułatwią wyprostowanie ścieżki prowadzącej do spokojnej, owocnej rozmowy... Powodzenia.

5

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Druidziemia, a ja widze to zupelnie inaczej, jesli tak bardzo oddaliliscie sie od siebie, to znaczy, ze miedzy Wami jest ktos trzeci. Stad brak czulosci miedzy Wami. Stad osobne lozko i wynikaja stad postepujaca obojetnosc w uczuciach. Obym sie mylila....

To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas.

6 Ostatnio edytowany przez Druidziemia (2011-11-22 23:38:12)

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.
Lilusia50 napisał/a:

Druidziemia, a ja widze to zupelnie inaczej, jesli tak bardzo oddaliliscie sie od siebie, to znaczy, ze miedzy Wami jest ktos trzeci. Stad brak czulosci miedzy Wami. Stad osobne lozko i wynikaja stad postepujaca obojetnosc w uczuciach. Obym sie mylila....

Tego się obawiam, ale nie raz pytałem swoją żonę i zapewniała mnie, że nie ma nikogo, jeszcze w to wierzę, i bardzo mi zależy, jak widzę ją chodzącą w kusych ubraniach to rozsadza mi czaszkę, w takich chwilach wychodzę żeby tego nie widziała, a z drugiej strony nic TYLKO ZIMNO.
No nie wiem, czy takie zachowanie jest dla Was Panie normalne?????

7

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Abstrahując od wszystkiego, rozwaliło mnie Twoje podejście, Andrzeju: "Nie chcesz seksu, to nie, zablokuję konta bankowe." Czy żona Ci się przypadkiem z prostytutką nie pomyliła? yikes

8

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.
BabaOsiadła napisał/a:

Abstrahując od wszystkiego, rozwaliło mnie Twoje podejście, Andrzeju: "Nie chcesz seksu, to nie, zablokuję konta bankowe." Czy żona Ci się przypadkiem z prostytutką nie pomyliła? yikes

Mo może to tak wygląda, ale byłem zdecydowany zakończyć nasze małżeństwo, z powodów braku reakcji, prób naprawy całej sytuacji ze strony żony, zaraz napiszecie że powinienem zacząć sam od siebie naprawiać. Tak ja pierwszy zacząłem zmieniać, starałem się i dalej się staram zmienić to co przeszkadzało mojej żonie, a z jej ust słyszałem, że mnie nie kocha, nic nie czuje do mnie, więc zamknąłem konta, co teraz uważam za bardzo złą decyzję, ale czasu się nie cofnie. Dużo złego, ale jak to NAPRAWIĆ?.

9 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2011-11-24 01:30:01)

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Prosisz o pomoc...
Chętnie pomogłabym, ale z tego co piszesz jest mi trudno coś wyłuskać, troche to chaotyczne (wiem, w emocjach), niewiele też piszesz o żonie jakichś konkretnych rzeczy... trudno coś mądrze poradzić z paru chaotycznych zdań.. Co może być dla Ciebie jakąś pomocą?
Rozumiem irytację i miotanie się odrzuconego fizycznie i psychicznie mężczyzny, zdrowa kobieta bez sensownych powodów tego nie robi, nawet jak uczucie ustaje to i tak małżeństwa sypiają z sobą...życie..
Napisałeś o dzieciach, myślałeś, że jak urodzi się Wasze dziecko to scementuje Was jako rodzinę..
Dlaczego uważasz, że nie scaliło?
Napisałeś o facetach w pracy, o kusych spódniczkach, o swojej zazdrości...
Napisałeś, że poszukałeś matki dla dziecka, a nie zakochałeś się....
Z tego co napisałeś ja widzę, że kobieta zajmuje się trójką dzieci, w tym trzecim dzieckiem jeszcze małym i pracuje zawodowo.
Wiesz, siedząc w domu ja też chodzę i zawsze chodziłam w dresach, przy małym dziecku trudno o dobry nastrój i wygląd...
Idąc do pracy chce się wyglądać dobrze, a tym bardziej kobieta ok 40 czuje się przy młodych kobietach źle będąc nie zadbaną w pracy...i wcale nie chodzi tu o facetów, ale zaakceptowanie siebie, zmienionego ciała ( może schudła ze stresu, może wzięła się za siebie i walczy o dobre samopoczucie, nie wiem)
Piszesz, że zawsze kręcą się faceci....
Wiesz, to smutne, ale tak samo reagował mój były mąż, w każdym facecie, który ze mną rozmawiał, do którego się uśmiechnęłam, czy zażartowałam, widział mojego kochanka...to wycieńcza psychicznie, odbiera chęci do życia, a do seksu już na pewno...
Jeszcze jedno...
Piszesz, że oczekujesz teraz jej reakcji, to ona ma pokazać Ci, że jej zależy, ona ma teraz ponaprawiać i wykazać chęci, powiedzieć, że chce odbudowy..
A jak ona jest już tym wszystkim po prostu zmęczona, nie ma na to ani sił, ani chęci i jednocześnie chciałaby Ciebie takiego jakim Cię poznała i nie wierzy już w to? To tylko moje gdybanie, ale czy w takiej sytuacji Ty byłbyś gotów sam wprowadzać dobre chwile i czekać, czy "zaskoczy" ponownie?

Nie piszę tego w złych intencjach, może u Ciebie jest inaczej, ale jeśli ocenisz, że mam trochę racji, zakończ tę nagonkę i wspólnie spróbujmy coś dobrego wymyślić, by Was scalić i by ona chciała "być" z Tobą, a nie obok..

10

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.
Lilusia50 napisał/a:

Druidziemia, a ja widze to zupelnie inaczej, jesli tak bardzo oddaliliscie sie od siebie, to znaczy, ze miedzy Wami jest ktos trzeci. Stad brak czulosci miedzy Wami. Stad osobne lozko i wynikaja stad postepujaca obojetnosc w uczuciach. Obym sie mylila....

W pełni popieram!! Wg mnie również mógł pojawić się ktoś trzeci. U mnie w małżeństwie tez nie było czułości, bliskości, sexu... bo był ktoś trzeci. Zyczę Ci, żeby Tobie się nie potwierdziło, niemniej jednak ostrożności nigdy nie za wiele !!

"Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli"

11

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.
K.82 napisał/a:
Lilusia50 napisał/a:

Druidziemia, a ja widze to zupelnie inaczej, jesli tak bardzo oddaliliscie sie od siebie, to znaczy, ze miedzy Wami jest ktos trzeci. Stad brak czulosci miedzy Wami. Stad osobne lozko i wynikaja stad postepujaca obojetnosc w uczuciach. Obym sie mylila....

W pełni popieram!! Wg mnie również mógł pojawić się ktoś trzeci. U mnie w małżeństwie tez nie było czułości, bliskości, sexu... bo był ktoś trzeci. Zyczę Ci, żeby Tobie się nie potwierdziło, niemniej jednak ostrożności nigdy nie za wiele !!

Czy jak kobieta nie chce seksu to zawsze musi być podejrzewana o to, że ma romans?! to czyste szaleństwo i absurd! zgadzam się z takasobiemamuśka. Kobieta zmęczona codziennością i stale dbająca o dom, dzieci, do tego pracująca zawodowo, gdzie też się wiele od niej wymaga, może być po prostu i zwyczajnie zmęczona takim życiem! co ostatnio zrobiliście żeby wyjść z rutyny? zabrałeś ją gdzieś, zadbałeś o to, aby miała chociaż jeden wieczór tylko i wyłącznie dla siebie? może właśnie tego potrzebuje? może chce naprawić to wszystko, tylko dlaczego to ona ma jeszcze walczyć, gdy od niej ciągle się tylko wymaga? jak do obecnej sytuacji dojdzie jeszcze podejrzliwość i brak zaufania, to będzie wam naprawdę ciężko wrócić do siebie. a dlaczego nie spróbujecie pójść na terapię dla małżeństw? może tam jasno i wyraźnie sprecyzujecie swoje stanowiska, to co wam nie pasuje, albo co pasuje i do czego byście chcieli wrócić. na pewno konieczna jest walka o drugą osobę. nie sądzę, aby Twoja żona chciała cię zostawić, bo po co by prosiła o wycofanie pozwu. ona faktycznie potrzebuje czasu. Wykaż się cierpliwością i czułością, odciąż ją od obowiązków, pomóż znowu zakochać, a wszystko wróci do normy. powodzenia, wierzę w to, że się uda!

Nadzieja uczy czekać pomaleńku.

12 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-11-24 13:12:57)

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Dziwne to wszystko. Szczerze się przyznam, że nie za bardzo rozumiem.... Piszesz, że tak naprawdę to Twoja żona zauroczyła Cię jako kandydatka na matkę dla Twojego dziecka - a nie jako kobieta. "Matkowanie" było kryterium. W łóżku lipa - niepojęte jest dla mnie 'nie dotykanie piersi i miejsc intymnych'. To jak Wy się kochacie do czorta ciężkiego?!

Przepraszam że tak obcesowo - ale te dwa czynniki są dla mnie idealnym gruntem pod nieudane małżeństwo. Pod nieudany związek wogóle. I jakim cudem teraz, po 10 latach, Ty chcesz żeby żona pokazała się z "ciepłej" strony. No dziwne po prostu.

Zaczęła o siebie dbać, osobne łóżka - niekoniecznie ktoś trzeci. Może ona po prostu chce nowego życia. O nowej jakości. Związek odbywa się na kilku płaszczyznach moim zdaniem - oprócz milości, która z czasem ewoluuje, jest przyjaźń - która z czasem też ewoluuje, jest sex - który jest bardzo, ale to bardzo ważnym elementem, potem płaszczyzna bycia rodzicem, partnerem w interesach, etc. Nie piszesz czy z żoną fajnie Ci się rozmawia/rozmawiało na różne tematy, czy lubiliście razem spędzać czas - tylko we dwójkę - czy "pozbyliście się" dzieci i pojechali gdzieś razem; kino, spacer, romantyczna kolacja, dziki seks w hotelu bez strachu że dzieci za ścianą.

Z przyjacielem/kumplem zawsze się dogadasz. Być może żona poczuła dokładnie to co napisaleś, że Ty nie szukaleś kobiety, Ty szukałeś matki dla swojego dziecka, być może ona szukała ojca dla swojego - transakcja wiązana. Ale na samych interesach typu: profit/strata nie zbudujesz małżeństwa.

Namów może żonę na fajny wyjazd we dwójkę, zaproponuj że co najmniej jeden dzień będziecie robić tylko to na co ona ma ochotę. Wyrzućcie telewizor i rozmawiajcie przy drinkach. Może dowiesz się czegoś ciekawego.

P.S. Ten numer z kasą - kurde będąc na jej miejscu podliczyłabym Cię za te 10 lat z usług. Nie wypłaciłbyś się dwa pokolenia wprzód. Co to za chwyt był?! Dzięki takim akcjom - podejrzewam że sam sobie podniosleś poprzeczkę. Miała pełne prawo obstawać przy słuszności swoich decyzji.

13 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-11-24 14:13:19)

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Druidziemia Przez 10lat małżeństwa żona nie pozwalała dotykać się? Nie przeszakadzało?


Kobieta nie dba o siebie, to Was nie kręci, nazywacie ją fleją itp, a jak dba to od razu łajdaczy się. Nie chce seksu to odcina się ją od pieniędzy. Kiedy ona wprowadza oddzielne łóżka - to ma kochanka.
Napalacie się na zgrabne, młode laski na ulic i takie chcecie mieć w domu?
Ależ weźcie je sobie. Od porządnych, dbających o gotowanie, pranie, prasowanie, edukację i wychowanie Waszych dzieci i o Wasze gacie odczepcie się. No i jeszcze musza pracować zawodowo. Już któraś z Pań powiedziała tak samo.
proponuję abyście zaczęli od "leczenia" samych siebie.

Gdyby mój mąż pieniędzmi chciałby mnie przekonać do seksu to już nigdy więcej nie zobaczyłby mnie. Bardziej poniżyć żony nie można było Szantażować rowodem?!
Ale oczywiście, ma być wyrozumiał i wybaczyć.
Spórzcie na siebie a potem żądajcie.
Może przez jakiś czas potrzebowała żeby zająć się samą siebie. Ty w tym czasie spiprzyłeś małżeństwo totalnie.

Kontrowersyjność tematu nie wymaga stosowania wulgaryzmów! Poza tym powstrzymaj się od agresywnych uogólnień (część wykasowałam). Na naszym forum preferujemy kulturalną wymianę poglądów!. Moderatorka Vinnga

matka, teściowa, babcia, macocha, eks i obecna żona.
Nikt nie obiecywał że będzie łatwo.

14

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.
buds42 napisał/a:
K.82 napisał/a:
Lilusia50 napisał/a:

Druidziemia, a ja widze to zupelnie inaczej, jesli tak bardzo oddaliliscie sie od siebie, to znaczy, ze miedzy Wami jest ktos trzeci. Stad brak czulosci miedzy Wami. Stad osobne lozko i wynikaja stad postepujaca obojetnosc w uczuciach. Obym sie mylila....

W pełni popieram!! Wg mnie również mógł pojawić się ktoś trzeci. U mnie w małżeństwie tez nie było czułości, bliskości, sexu... bo był ktoś trzeci. Zyczę Ci, żeby Tobie się nie potwierdziło, niemniej jednak ostrożności nigdy nie za wiele !!

Czy jak kobieta nie chce seksu to zawsze musi być podejrzewana o to, że ma romans?! to czyste szaleństwo i absurd!

to nie szaleństwo i absurd - to jest  zycie. Ja swoją wypowiedź popieram własnym doświadczeniem. Nie znaczy to oczywiście, że w przypadku autora wątku jest dokładnie tak samo, ale wykluczyć tego nie można!!!! Czujność w tym przypadku jest jak najbardziej wskazana. Kiedyś za swoją żonę rękę bym dał sobie obciąć... i wiesz co... teraz bym był bez ręki!!!!!! Życie nauczyło mnie, że pewne w życiu są dwie rzeczy... śmierć i to, że płacę podatki - reszta to jedna wielka niepewność!!!

"Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli"

15 Ostatnio edytowany przez Druidziemia (2011-11-24 16:20:58)

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Drogie Panie i Panowie, to o tym dotykaniu jej piersi to tak mogłem ale tylko podczas stosunku, że tak powiem bez gry wstępnej i zakończenia, tylko wtedy ten czas mogłem dotykać, tak były nie raz o to kłótnie, ale zawsze powtarzałem sobie, że odpuść sobie i tak robiłem do następnego razu, kiedy to znowu jej przeszkadzało. Co do pracy to nie do końca tak jest, i tutaj też są kłótnie, zaczęło się od pierwszej pracy, nie byłem zadowolony, ale tak po roku przyznałem jej rację, że jak chce to niech pracuje (między innymi chodziło o zazdrość i o to że będzie pracować z facetami cztery dni podrząd po 14 godzin i cztery dni wolnego czy to dobra praca dla kobiety?), i do czasu kiedy to zaczęła zastępować kierownika, telefony cały czas, musisz jechać za niego coś zrobić ok przymknąłem oko, ale jak postanowiła iść jeszcze do jednej dorywczo to już pękłem, są dzieci tak ja siedzę z nimi i robię i sprawdzam lekcje, to ja sprzątam w domu sad ale ktoś to musi robić, ostatnio zacząłem gotować obiady takie proste, (kotlety, placki, skrzydełka, itd) same wiecie wiec jak można jeszcze pokazać że się chce coś zmienić?. Tak powiecie, że jak chce to powinienem poczekać, ale czy jest sens?. a jeszcze co do pracy to nie potrzebna jest jej praca, no wiem może się wyrwać z domu i to rozumiem, jak chce to niech pracuje ale nie na tylu etatach w dom to chyba traktuje jak hotel. Co do zdrady to nie zajmuje się tym jak będzie chciała to to zrobi i nie będę w stanie tego upilnować więc po co zawracać sobie tym głowę. Myślę że jak w domu jej będzie dobrze to po co ma zdradzać?.

Co do pomocy to tak trochę chciałem się wygadać.

16 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2011-11-24 23:42:57)

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Mi osobiście nie spodobałoby się zablokowanie kont bankowych i znaczne ograniczenie kasy po rozwodzie gdy mężczyzna blokuje konta nie dziwię się ale Ty podobno chcesz nadal tego małżeństwa tylko nie rozumiem po co??? skoro zrobiłeś taki poważny krok żeby tego małżeństwa nie było jak ograniczenie żonie pieniędzy. Naprawdę bardzo dziwny sposób na zachęcenie kobiety żeby się zmieniła na lepsze i przestała być zimna, mi gdyby mąż zablokował konta po takim numerze raczej nie byłoby już Nas wtedy to ja bym się zablokowała. Udowodniłeś żonie że traktujesz ją przedmiotowo i gdy nie zachowuje się jak wymagasz zakręcasz jej strumyczek z pieniędzmi, przecież gdy chce się ratować małżeństwo rozmawia się z partnerem a znaczne ograniczanie pieniędzy  to już jest znęcanie się nad kimś o słabszej pozycji materialnej. Nie dziwię się w ogóle że nie chce z Tobą spać bo wie doskonale że od jej dobrego zachowania lub nie  zależy czy będzie miała pieniądze czy nie normalnie jak dziw.a. Dla mnie blokada kont bankowych to jeden krok do rozwodu i tak podziwiam tą kobietę że nie odeszła.

17 Ostatnio edytowany przez dzoana_g (2011-11-25 16:02:42)

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.
Druidziemia napisał/a:

zaczęły się z mojej strony wypominki, o uczucia o ciepło, miłość. W dalszym ciągu żona mnie odpychała była zimna cała duchowo i cielesne( przez te lata jak jesteśmy nie akceptowała jak dotykałem ją po piersiach i miejscach intymnych) I tu się zaczęło zacząłem robić jej jazdy, o okazywanie uczuć. Mówiłem że jak nie chcesz to nie zablokowałem konta bankowe.

sprobujmy inna sytuacje - zalozmy ze jestescie udanym malzenstwem, sypiacie ze soba itd i nagle Ty przestajesz przynosic pieniadze do domu, bo prace straciles, czy cos w tym stylu i wtedy zonka Ci mowi - nie ma kasy, nie ma seksu, fajnie co? taki handelek...
Jezeli ona nie ma na Ciebie 'ochoty' to wypominaniem, dopraszaniem sie o cieplo i szantazem zniechecisz ja do konca, wrecz obrzydzisz siebie.

Druidziemia napisał/a:

cały czas chciałem żeby zaczęła coś naprawiać, ale ona tym bardziej zaczęła robić  przeciwnie, na przekór w tym okresie wybuchłem 3 razy nazywając ją 1" zimną suką" po tygodniu ze się 2" wulgaryzm" to na temat tych facetów co prędzej pisałem.

(...) w listopadzie złożyłem wniosek o rozwód, powód to oziębłość mojej żony, bez orzekania o winie. Pomimo złożenia wniosku cały czas prosiłem żeby jeżeli chce to zaczęła naprawiać, chodzi o uczucia okazanie że jej też zależy. Nie mogę wytrzymać od sierpnia śpimy osobno nie współżyjemy, proszę ją że już nie mogę wytrzymać potrzebuje jej potrzebuje przytulić się poczuć ją, tak wiem że na współżycie jest za wcześnie, wszystko się sypie a Ona mówi że potrzebuje czasu, a ja że jej potrzebuje.

Rozumiem, ze okreslenie 'zimna suka' i zlozenie wniosku o rozwod mialo byc taka zacheta do naprawiania czegos, okazaniem ze Tobie zalezy - miala zaczac sie przytulac, pokochac, byc cieplutka, tak?

Druidziemia napisał/a:

Co do pracy to nie do końca tak jest, i tutaj też są kłótnie, zaczęło się od pierwszej pracy, nie byłem zadowolony, ale tak po roku przyznałem jej rację, że jak chce to niech pracuje (między innymi chodziło o zazdrość i o to że będzie pracować z facetami cztery dni podrząd po 14 godzin i cztery dni wolnego czy to dobra praca dla kobiety?) .

ze z facetami, czy ze 14 godzin? a moze niech ona sama zdecyduje jaka praca jest dobra dla niej...? dalej piszesz ze ona nie musi pracowac i ze to rozumiesz, bo sobie z domu wyjdzie, a nie przyszlo Ci do glowy, ze my kobiety pracujemy nie po to zeby 'wyjsc z domu' tylko dlatego zeby sie zrealizowac, miec swoje pieniadze (to na wszelki wypadek jak malzonek konto odetnie), byc bardziej niezalezne.

Druidziemia napisał/a:

ale jak postanowiła iść jeszcze do jednej dorywczo to już pękłem, są dzieci tak ja siedzę z nimi i robię i sprawdzam lekcje, to ja sprzątam w domu  ale ktoś to musi robić, ostatnio zacząłem gotować obiady takie proste, (kotlety, placki, skrzydełka, itd) same wiecie wiec jak można jeszcze pokazać że się chce coś zmienić?.

Kurcze, moj maz tez sprawdza dziecku lekcje i kotlety smazy, bo mnie sie zdarza wyjechac na 2-3 dni sluzbowo, ale jakos z tego powodu nie sklada wniosku o rozwod.

Nie przecze ze zalezy Ci zapewne na zonie, ale zabierasz sie do naprawiania tego jakos od d... strony. Jezeli ona mowi ze potrzebuje czasu to jej ten czas daj. Jezeli jej zmiana spowodowana jest tym ze Cie zdradza, to nazywanie jej suka i straszenie rozwodem naprawde nic nie naprawi, a jezeli Cie nie zdradza, tylko cos sie w niej zmienilo i rzeczywiscie potrzebuje po prostu czasu, to juz zupelnie zawalisz sprawe.

Wiesz jest cos takiego co sie nazywa Rozmowa, spokojna rzeczowa rozmowa, bez szantazu, oskarzen, podejrzen i blagan przytul mnie bo potrzebuje a jak nie to zdradze, sprobuj z nia porozmawiac.

"You can spend minutes, hours, days, weeks, or even months over-analyzing a situation;
trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened...
or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on."  /Tupac/

18

Odp: Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Witam  moja zona od czasu urodzenia dziecks nie okazuje mi czulosci milosci wogule mic nas nielonczy tylko dziecko seksu niema jusz 3 lata niewiem co robic caly czas mnie obwinia za wszystko poradzcie cos

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona mnie odpycha. Jest zimna duchowo i cieleśnie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018