netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Pięć lat ściemy

18 odpowiedzi4 588 wyświetleńzałożony przez kubasinska, 06.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Pięć lat ściemy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez kubasinska (2013-09-06 16:25:10)

Temat: Pięć lat ściemy

Opowiem przeciwną historię,historię dwóch kobiet i mężczyzny......
Poznałam go pięć lat temu,jakoś szybko zaiskrzyło i zaczeliśmy się spotykać,ja w trudnej sytuacji ( rozwód w toku) a i on również.Ciągnęło Nas do siebie,upojne chwile,wspólne marzenia,pierwsze plany i ogromna tesknota za soba.....
Niestety po pewnym czasie wyszło na jaw,że On oprócz tego że jest w trakcie rozwodu to jest zwiazany z jeszcze jedna kobietą,od niej sie dowiedziałam że tak jest ponieważ odezwała się do mnie.
Cóż awantura straszna,istna masakra...facet stchórzył,zerwał ze mna kontakt i wrócił do tamtej.OK
Nie minęły trzy miesiace jak wrócił z bukietem kwiatów na kolanach prosić o przebaczenie,powiem tylko że wytłumaczył sie w miarę rozsądnie i logicznie,wybaczyłam.....
Minęly trzy lata,wciąz się z nim spotykam,on lawiruje pomiędzy mna a tamtą,nie umiem z nim zerwać ponieważ ma w sobie taką siłe przebicia,usprawiedliwienia tej sytuacji i wciąz błaga o jeszcze chwilę...Śmieje się z tego ,juz nawet nie wiem czy mi jeszcze zależy w jakikolwiek sposób na NIm.
Ale wiecie co najbardziej uderzyło mnie w tej historii ? Tamta Kobieta!
Walczy o niego jak lwica,zreszta powiedziała  mi wrost że go nie odda he he. Facet od trzech lat wyprowadza się od niej,mówie że to koniec i wraca po jakimś czasie,zapytacie dlaczego ? Ano podobno przeze mnie bo ja upieram się po każdej jego wyprowadzce że ona musi się dowiedzieć o Nas,bo nie chce juz zadnej ściemy. On się boi awantury,więc dalej jej ściemnia że jest sam bo takiego wyboru dokonał i nie ma ze mna kontaktu a ja z uporem maniaka za każdym razem wpieprzam coś na FB albo jeszcze gdzies udowadniając jej,Że jest ze mną.Wybucha awantura i on posłusznie wraca uspokaja sytuację,po czym za dwa trzy miesiace znów się wyprowadza twierdząc uparcie że nie do mnie.
Zapytacie dlaczego próbuje jej cos udowodnić ??? Nie to,że jestem lepsza,że zostawia ją dla mnie tylko to,że jest potwornie naiwna wierząc w te wszystkie jego ściemy.ZE po każdym jego powrocie,udowadnia swoje szczęscie przed całym światem,poniżajac mnie,ubliżajac mi i twierdząc że jestem tylko kawałkiem zgrabnego ciała a On i tak ją kocha. Żal mi jej ale tez winię ją,że nigdy nie chciała ze mną porozmawiać jak kobieta z kobietą.
Sama już nie wiem On twierdzi,że ma zakodowane potworne poczucie winy,ponieważ zostawił żonę a teraz ją,że zniszczył jej kawał życia i boli go,że ona przez niego cierpi. Ale ile można facetowi wybaczać wierząc że może jednak kocha,że wróci i wszystko się ułoży? ILE ??> 5 lat ????
Ja osobiscie już w nic nie wierzę czekam spokojnie na rozwój sytuacji,nie nalegam,nie naciskam,postawiłam twarde warunki,zobaczymy co zrobi.
A tamta czeka,dzwoni,pisze,prosi by wrócił......niesamowite

2

Odp: Pięć lat ściemy

A ciebie samej Ci nie szkoda? Przecież zgadzasz się na to by lawirował od niej do Ciebie. Jak to satysfakcja? Przecież za każdym razem gdy idzie do Tamtej pozwalasz mu się szargać. Ciebie to nie męczy? Za chwile wraca do Ciebie , przyjmujesz te same tłumaczenia i witasz go z otwartymi ramionami. Obie jesteście albo naiwne, albo głupie, że nie kopniecie takiego dupka tam gdzie słońce nie dochodzi. Tamta dzwoni, a Ty czekasz. Niesamowite. 5 lat czekać jak mu się znudzi tamta.
Czy wydaje Ci się, że jesteś od niej lepsza? Nic a nic. Ty jesteś tylko cierpliwa.

A on ma swój własny harem. Żyć nie umierać.

3

Odp: Pięć lat ściemy

Odejdz.
I skończ te gierki , bo tylko Ty na tym tracisz , uwierz w siebie.
Szanujmy siebie i nie pozwolmy sie tak traktować bo na to nie zasluzylysmy.

Im dluzej tkwisz, tym gorzej i trudniej odejść.
Wiem po sobie.

4

Odp: Pięć lat ściemy

On nie daje mi odejść.....

5

Odp: Pięć lat ściemy
kubasinska napisał/a:

On nie daje mi odejść.....

A Ty nie masz własnej woli?
Kobieto nic go tak nie wkurzy, jak zamkniesz mu drzwi przed nosem, nie będziesz reagować na telefony,sms-y. On, was obie ma w garści, zawsze chętnie go przyjmujecie. Prowadzicie o niego walkę. Ona sie miota, Ty czekasz.
Daj mu wolność. To że pójdzie do niej nie znaczy że ty przegrałaś. Ty wygrasz - SIEBIE. Zawalcz. Dasz radę.

6

Odp: Pięć lat ściemy

a dla mnie jesteś żałosna tak samo jak i tamta kobieta. Obydwie walczycie o faceta, który się Wami bawi. Szkoda by mi było tylu lat dla takiego palanta.Ale skoro Ci na nim zależy to może zamieszkajcie we trójkę i wtedy żadna z was nie będzie musiała umieszczać jakiś durnych rzeczy na fb

7

Odp: Pięć lat ściemy

Tak,wiem jestem żałosna bo zawsze pozwalam mu wracać.....

8

Odp: Pięć lat ściemy
kubasinska napisał/a:

Tak,wiem jestem żałosna bo zawsze pozwalam mu wracać.....

To w końcu się zaprzyj i nie pozwól.
Przestań być więźniem jego niezdecydowania. On żadnej z was nie kocha, żadnej nie szanuje. Przynajmniej Ty nie daj się poniżać. Boisz się Tego, że jak go rzucisz ta druga wreszcie go dostanie. Niech bierze, założe się że poszuka następnej, bo to typ bigamisty.

9 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2013-09-07 20:38:55)

Odp: Pięć lat ściemy

Post poniżej poziomu forum. Proszę o przestrzeganie regulaminu i nieobrażanie innych użytkowniczek // Mod. Anemonne

10

Odp: Pięć lat ściemy

Pomyliłaś mnie szpileczko z kimś,ale to chyba nie ja jestem pusta to raczej Ty ziejesz nienawiścią do kobiet,pytanie dlaczego?
Wiekszość z Nas jest tu po to by coś z siebie wyrzucić,wypłakać się ,pogadać a nie obrażać się nawzajem,pomyliłaś forum moja droga!

11

Odp: Pięć lat ściemy

Moim zdaniem robisz tak, bo nie chcesz jej go oddać. W naturze ludzkiej jest chęć posiadania. On sam chce mieć was obie. Sama siebie krzywdzisz, bo być paraliżuje Cię wizja tego, że jak on z nią zostanie (choc doskonale wiesz o tym, że będzie ją nadal zdradzał)  to będzie szczęsliwsza od Ciebie. Pomyśl czy tak nie jest. Może się mylę. smile Życzę szczęścia i silnej woli. smile

12

Odp: Pięć lat ściemy

Moim zdaniem, albo go kocha, albo nie ma nic ciekawszego na wymianę. Niestety, tą drogą zmarnujesz sobie życie. Tylko, może tobie to odpowiada, też rozumiem. Póki nie ma w tych związkach dzieci jest ok. Gorzej jak zaciążycie, a facet poszuka sobie trzeciej, zresztą kto wie?. Czasami kobiety są "wolne", że nawet swoje życie traktują jak obiekt gry. Dzisiejsze życie, pozbawione sensu sprzyja temu.
Tylko, jako kobieta w  późnym kwiecie wieku, podpowiem - pomyśl o tym właśnie trochę późniejszym czasie. Trzeba to jakoś ułożyć, bo  nie ma nic gorszego niż samotność w późniejszym wieku.

13 Ostatnio edytowany przez Szpileczka (2013-09-08 07:22:54)

Odp: Pięć lat ściemy
kubasinska napisał/a:

Pomyliłaś mnie szpileczko z kimś,ale to chyba nie ja jestem pusta to raczej Ty ziejesz nienawiścią do kobiet,pytanie dlaczego?
Wiekszość z Nas jest tu po to by coś z siebie wyrzucić,wypłakać się ,pogadać a nie obrażać się nawzajem,pomyliłaś forum moja droga!

Nie wiem skąd ci przyszło do głowy, że nienawidzę kobiet. Z mojego poprzedniego postu wcale to nie wynikało. Obraziłam ciebie i to też nie najgorszym epitetem, a ty nie jesteś "wszystkimi kobietami". I całe szczęście!  smile

14 Ostatnio edytowany przez kubasinska (2013-09-08 08:23:24)

Odp: Pięć lat ściemy

Z Twoich postów wynika tylko,że masz ewidentnie coś do mnie.... pytanie skąd to się wzięło ... smile smile smile

P.s Czasem lepiej odejść z podniesioną głową niż walczyć o miłość ,której nie ma,upokarzając się przez tyle lat

15

Odp: Pięć lat ściemy
Kaia napisał/a:

Moim zdaniem robisz tak, bo nie chcesz jej go oddać. W naturze ludzkiej jest chęć posiadania. On sam chce mieć was obie.

On sam pewnie nie wie, czego chce. Są tacy faceci. Niezdecydowanie to nie tylko domena kobiet. Ale nie sposób zauważyć, że sytuacja jest toksyczna. On się może zmienić. Wierzę w to. Ale kiedy będzie miał dalej przyzwolenie z twojej strony i ze strony drugiej kobiety, to raczej niewiele się w nim zmieni. Powinnaś szukać szczęścia gdzie indziej.

16

Odp: Pięć lat ściemy

Sprawiasz wrażenie osoby która kontroluje sytuację. Tymczasem wiesz tylko to co On Ci powiedział no i jego pierwsza kochanka.. nie przyszło Ci do głowy, że może być Was więcej.. i w końcu że to chory człowiek, chora sytuacja?
Szkoda mi kobiet które świadomie brną w związki bez przyszłości. Skoro Ci jednak to odpowiada.. to w czym problem?

17 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-09 15:31:16)

Odp: Pięć lat ściemy
miętowa napisał/a:
kubasinska napisał/a:

On nie daje mi odejść.....

A Ty nie masz własnej woli?
Kobieto nic go tak nie wkurzy, jak zamkniesz mu drzwi przed nosem, nie będziesz reagować na telefony,sms-y. On, was obie ma w garści, zawsze chętnie go przyjmujecie. Prowadzicie o niego walkę. Ona sie miota, Ty czekasz.
Daj mu wolność. To że pójdzie do niej nie znaczy że ty przegrałaś. Ty wygrasz - SIEBIE. Zawalcz. Dasz radę.

Kolejna pokutnica od siedmiu boleści zabaweczka zaraz po tamtej drugiej w rękach cwaniaka teraz ma dwie.
No tylko czekać aż będzie przyzwolenie na Islam, spada dzietność wzrasta liczba muzułmanów jednocześnie rośnie przyzwolenie na bigamię..

18

Odp: Pięć lat ściemy
Katarzynka82 napisał/a:

Kolejna pokutnica od siedmiu boleści zabaweczka zaraz po tamtej drugiej w rękach cwaniaka teraz ma dwie.
No tylko czekać aż będzie przyzwolenie na Islam, spada dzietność wzrasta liczba muzułmanów jednocześnie rośnie przyzwolenie na bigamię

Pozwolenie na bigamię dają niektóre kobiety, majace świadomość, że facet ma żone, a godzą się na bycie drugą, mając przy tym wyobrażenie, że właśnie są nr 1, bo przecież w tamtym małżeństwie coś szwankuje.
Gorsza sytuacja, gdy facet ma dwie kobiety, które przez długi czas o tym nie wiedzą.
Znam sytuację, gdzie facet przez lata miał dwie rodziny w tym samym mieście i bardzo długo udało mu się to ukrywać. Rodzaj wykonywanej pracy bardzo mu to ułatwiał. Finał był taki - żona przpłaciła to załamaniem nerwowym, a on odszedł do tej drugiej.
Inna sytuacja- opowaidała mi dziewczyna którą poznałam w szpitalu. Miała narzeczonego, nie wiedząc że ona ma jeszcze jedna narzeczoną, ale nie przeszkadzało mu to w snuciu a wspólnych planów z moją znajomą. Ożenił się z tą drugą.
Moja znajoma, powiedziała mi, że bardzo ją to zraziło do mężczyzn i boi się komukolwiek zaufać, ma prawie 40 lat i przekonanie, że życie spędzi samotnie. Kiepskim żartem w tej historii jest to, że facet teraz sobie o niej przypomniał, zapewniając o swoim uczuciu, przepraszając że tak bardzo ją skrzywdził i błagając o spotkania.
Powiedziała, że niema na to ochoty, nie odpisuje na esemesy, nie odbiera tel, ale facet jest uparty.
Myślę, że gdyby wybrał ją, dziś wydzwaniałby do tej drugiej.
Dla niektórych jedna kobieta to za mało.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Pięć lat ściemy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026