Witam Was drogie Forumowiczki.
Od paru dni męczy mnie pewna sprawa. Postaram się jak najkrócej opisać cały problem i proszę Was bardzo o jakąś poradę ![]()
Prawie trzy lata temu na pewnym portalu internetowym poznałam sympatycznego chłopaka i zaprzyjaźniliśmy się. Dużo ze sobą rozmawialiśmy, łączyły nas rzeczy które lubiliśmy, podobne problemy i ogólnie świetnie się dogadywaliśmy. Jedyny minus był taki, że dzieliła nas calutka Polska, setki kilometrów. Po jakimś czasie kontakt zaczął się urywać, trochę bardziej z mojej winy, jednak nie jestem w stanie stwierdzić czy to rzeczywiście przeze mnie. Nie rozmawialiśmy przez około pół roku. Później stało się tak, że znowu zaczęliśmy rozmawiać (ja pisałam i prosiłam żeby się odezwał). Jednak nie trwało to długo, bo po kilku miesiącach znowu przestaliśmy rozmawiać.
Z cztery miesiące temu po raz KOLEJNY odnowiliśmy znajomość, jednak przez cały czas miałam wrażenie, że strasznie go denerwuję. On stał się bardzo zamknięty, ja za dużo chciałam wiedzieć i za bardzo naciskałam. Okazało się, że ma dużo problemów, a ja mu tylko, że tak powiem, ciągle o nich przypominałam. Nie odzywał się przez kilka dni, ale później mu przeszło. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że nigdy się nie widzieliśmy, nie rozmawialiśmy przez telefon, na skype i w sumie to nie wiem kto tak naprawdę siedział po drugiej stronie. I to zaczęło mnie strasznie denerwować. No i ze dwa tygodnie temu zdałam sobie sprawę z tego, że UWIELBIAM człowieka, którego tak w rzeczywistości nie znam. Bo mi przedstawia się jako rok starszy ode mnie chłopak, a może to być całkiem ktoś inny. No i własnie zrozumiałam wtedy że go lubię tak bardzo, bardzo i bałam się, że pewnego dnia to on może znowu zerwać ze mną kontakt, a ja nie będę wiedziała kim on był. No i z tego strachu, że go stracę sama mu napisałam, że nie chcę go już znać itp. On usunął mnie ze znajomych na różnych portalach itd (największy dramat współczesnego człowieka...)
No ale jak się okazało, strasznie mi go brakuję. W trudnych momentach zawsze do niego pisałam i jakoś tak weselej mi się robiło, a teraz zrobiło się tak pusto bez niego. Pusto to nawet mało powiedziane. Czuję się teraz taka bezuzyteczna, na nic nie mam w ogóle ochoty, nawet ciężko mi wstać rano z łózka. Najgorsze są wieczory, bo wtedy zawsze rozmawialiśmy najwięcej. Lubie go bardzo i i zależy mi na nim, ale nie wiem czy to ma w ogóle jakiś sens. Myślałam, żeby tak poczekać jeszcze ze 3 tygodnie i spróbować do niego napisać, ale wątpię żeby w ogóle odpisał. To jest taki jakby mój 'system obronny', widzę, że lubię kogoś za bardzo> boję się, że go stracę> odrzucam go> a to powoduje stratę. Błędne koło, nie wiem co teraz robić.
Czy starać się jeszcze i próbować walczyć o tę znajomość? Czy lepiej dać już sobie rzeczywiście spokój raz na zawsze? Proszę Was bardzo o jakąś poradę i z góry dziękuję ![]()
Podobne tematy
2 2013-08-30 13:47:49 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-08-30 13:51:13)
Bardzo ładnie to wszystko napisałaś i widać że twoje słowa są szczere i chyba pojawiło się u ciebie coś "znacznie większego" niż tylko chęć koleżeństwa. Moim zdaniem ten sam tekst który tu napisałaś powinnaś wysłać mu i powiedzieć jak się czujesz w stosunku do niego. Nie mogę zagwarantować że to zadziała na 100%, bo problem w tym że
z tego strachu, że go stracę sama mu napisałam, że nie chcę go już znać itp.
Chłopak pewnie nie źle się wkurzył takim tekstem wysłanym znienacka. Każdy się by wkurzył. Myślę jednak że lepiej wszystko wyjaśnić niż potem zastanawiać się " Co by było gdyby..." ![]()
"chyba pojawiło się u ciebie coś "znacznie większego" niż tylko chęć koleżeństwa"?
Przeczekać jeszcze te kilka tygodni zanim napiszę?
Hmm.takie zanjomosci sa najtrudniejsze przez internet latwo zerwac z kims kontakt tymbardziej ze w realu nie poznaliscie sie. ale mysle ze powinnas przeprosic go za to i cofnac slowa ze niechcesz go znac. Powinien zrozumiec ![]()
Myślę że czekanie w tym przypadku to nie najlepszy pomysł. Lepiej żebyś jak najszybciej sprostowała swoje słowa. Może napisz mu maila (czy coś w tym stylu) i napisz mu to co nam. Opisz jak go uwielbiasz, a z drugiej strony boisz się straty. Opisz to, wyślij mu i zostaw go z tą myślą. Niech podejmie decyzję ![]()
Myślę że czekanie w tym przypadku to nie najlepszy pomysł. Lepiej żebyś jak najszybciej sprostowała swoje słowa. Może napisz mu maila (czy coś w tym stylu) i napisz mu to co nam. Opisz jak go uwielbiasz, a z drugiej strony boisz się straty. Opisz to, wyślij mu i zostaw go z tą myślą. Niech podejmie decyzję
Też jestem za.
To ty zerwałaś, teraz Twój ruch.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, napisałam mu mniej więcej to co tu. Nie licze w sumie na jakieś rewelacje, ale od razu zrobiło mi się lżej...
Życzę powodzenia, mam nadzieję że dasz znać jak to się zakończyło. Trzymam kciuki za pomyślność ![]()