netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

mężczyźni też mają problemy...

6 odpowiedzi2 753 wyświetleniazałożony przez Chłopak_23_, 23.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » mężczyźni też mają problemy...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: mężczyźni też mają problemy...

Witam Wszystkie Forumowiczki i jeśli są to też forumowiczów:)
Wiem, że to kobiece forum, nie znam obyczajów tutejszych zatem nie wiem czy popełniam wielkie przestępstwo pisząc tu mimo że jestem z tej drugiej płci.. W każdym razie w razie co spójrzcie na to przychylnym okiem:) Tym bardziej że dobrze byłoby poznać zdanie Kobiet a i mam wrażenie że tutaj łatwiej o sensowne odpowiedzi, nie tylko głupie docinki..
Zastanawiałem się czy jest sens pisać tutaj o tym co we mnie siedzi. Niekiedy ciężko jest otworzyć się z pewnymi problemami drugiemu człowiekowi. Nie pozwala strach przed niezrozumieniem, wyśmianiem.. Może tutaj będzie łatwiej przez jakies chociaz złudne poczucie anonimowości. Mam 23 lata, studiuję, jestem mężczyzną, zwyczajnym. Czasem zdarzało mi się słyszeć ze z zaniżoną samooceną. Mniejsza z tym. Nie uważam się za przystojnego jakoś, choć ku mojemu zdziwieniu zdarzało się słyszeć komplementy na swój temat. Zmagam się od dłuższego czasu z natrętnymi myślami. Kulminacją było pewne wydarzenie z mojego życia. Natręctwa objawiały się w tym ze czesto czuje się winny, boję się że moge stac sie przyczyna cierpienia lub krzywdy drugiej osoby. W najgorszych sytuacjach przychodzą natrętne myśli że mógłbym zrobić krzywdę przechodniowi na ulicy (jesli ktos ma pojęcie czym są natrectwa wie o czym mówię). Wiem ze jest to irracjonalne, bo zdrowy rozsądek bierze górę i znając siebie wiem ze nie byłoby to mozliwe. ZNam siebie, nie lubię przemocy, w rzeczywistosci byłbym gotów nieznajomemu pomóc a nie zrobić coś złego. Czuję momentami na sobie dużą odpowiedzialność. Za siebie i za kontakty jakie nawiązuję z ludzmi. Obwiniam się czesto niepotrzebnie. Przez to zacząłem się obawiać budować bliższych relacji z ludzmi, z poczucia ze moglbym kogos skrzywdzić. Ze w przypadku nie wiem rozstania itd czułbym się winny przykrości drugiej osoby. Z drugiej strony pogłębia to we mnie czasem uczucie samotności. Ciężko mi przyjąć postawę w stylu spróbuję, jak nie wyjdzie to trudno. Wyrzuty sumienia bardzo by gryzły... W tym wszystkim też trudne jest to ze jak spojrzę wstecz zawsze uchodziłem za osobę z dużym poczuciem humoru, lubiącą się powygłupiać czy żartować. I tak jest, uwielbiam to. Tylko otoczenie nie widzi mnie samego z moim problemem, ktory naprawde czasem w samotnosci doprowadza do łez w oczach. Czasem widzę czy słyszę narzekania płci przeciwnej, ze faceci mysla tylko o jednym itd.. Ja zawsze marzylem o miłości prawdziwej. Kiedy mialbym siebie opisać, powiedzialbym o dojrzałości w wielu kwestiach rozsądku, wiem ze chcialbym i moglbym byc wsparciem dla drugiej osoby, umiem wysluchac, pocieszyc. Napewno jestem wrażliwy i ciepły. Zresztą takie też Kobiety zawsze mi się podobałyusmiech.gif Kiedy zdarza mi się słyszeć o tym co niektore Dziewczyny chcialyby znaleźć w facecie to wiem ze duzo tych cech pokrywa sie ze mną.. Choć samemu nieświadomie skrzywdziłem w pewnym stopniu kiedys drugą osobę, żałowałem tego i nadal żałuję i wiem ze mój problem mial na to duzy wplyw. Chciałem dobrze ale niestety wyszło źle..
Wiem, że się rozpisałem, wiem że być moze jak sam to przeczytałbym to mogloby gdzies wyjsc nielogiczne, po prostu piszę to z potraktowaniem gdybym chcial coś z siebie wyrzucić, wygadac.. Chcialbym kiedys stworzyc związek taki prawdziwy, z miłością, zakochać się i być kochanym. Jestem rodzinny więc marzy mi się kiedys stworzyc szczesliwą rodzinę, być dobrym chłopakiem, mężem... Czasem jednak boję się że te cholerne natrectwa wszystko zaprzepaszczą. Że to jest tak niezrozumiale ze bedzie przeszkoda dla kogos by mnie zaakceptowac.. Uważam, moze i zabrzmi nieskromnie, że gdyby nie to moglbym przynajmniej swoją osobowością uchodzic za calkiem fajnego chłopaka, bo zdarzało mi sie to slyszec usmiech.gif Nie wiem czy mój problem jest naprawde przeszkoda nie do przejscia czy moze ja subiektywnie go za taki uważam.. jeśli ktoś odpisze, wyrazi swoje zdanie, będzie mi miło. Pozdrawiam..

2

Odp: mężczyźni też mają problemy...

Cześć smile
Przeczytałam Twój post od początku do końca-fakt,że troszkę zawiły i nasunęła mi się myśl (tylko proszę pamiętaj,to czysto subiektywna opinia),że jesteś....przewrażliwionym idealistą z zapędem do perfekcjonizmu..??
Wiem,że to śmiesznie brzmi...Ale...Wyjaśnię Ci swoje stanowisko,dlaczego tak wywnioskowałam-idealista,bo masz pewne wyobrażenia,ideały,priorytety...i do takiego świata chyba dążysz,....Perfekcjonizm-starasz się zrobić wszystko najlepiej jak potrafisz,staje się to Twoją obsesją (stąd te myśli),a każdą porażkę bierzesz za swoje życiowe niepowodzenie,nawet z przyczyn od siebie niezależnych.
Nie sądzisz,że nie jesteś w stanie naprawić cały świat i że Twoje barki są zbyt wątłe by udźwignąć całe zło tego świata?
Natrętne myśli,które utrudniają Ci normalne funkcjonowanie...wizyta u psychiatry się chyba kłania,bo forum Ci nic tutaj nie da...
Ja ekspertem ani specjalistą nie jestem,to tylko moje spostrzeżenia-czytelnika z boku.
Niemniej jednak-życzę Ci powodzenia w uporządkowaniu życia smile))

3

Odp: mężczyźni też mają problemy...

Ja myślę, że Autor na poziomie świadomości nie ma tych wszystkich cech, o których pisała Przedmówczyni. Natręctwa maja swoje źródło w podświadomości i są niezależne od woli człowieka.
Najczęściej natręctwa i nadodpowiedzialność biora się z traumatycznych przeżyć w dzieciństwie. Niech zgadnę: najstarszy z rodzeństwa? toksyczni rodzice? rodzina dysfunkcyjna?
Psychiatra owszem, ale leki zniwelują już skutki. Należałoby dotrzeć do przyczyn - tych pierwotnych - i nad nimi popracować z dobrym psychoanalitykiem. Psychoanaliza daje doskonałe efekty w tego typu zaburzeniach.
Czy mógłbyś cos napisać o swojej rodzinie?

4

Odp: mężczyźni też mają problemy...

Po prostu jak to czytałam pomyslałam sobie ,, Jaki kochany boroczek '' . Ale to nieważne, widze tu dwa rzekomo problemy . Napisałam rzekomo gdyż Ty je uważasz za wady a ja niekoniecznie , opowiadałes o Tym że czujesz sie winny za wiele sytuacji i wogóle .Ja jestem zdania ze nie powinieneś przjemowac się czymś na co nie masz wpływu , zresztą jesteś nadmiernie wrażliwy , to nic złego fakt ale takim ludzią życie daje w dupe. Druga kwestia samotność , czujesz potrzebe poczucia kogoś bliskiego . ? to naturalne dla człowieka ,po prostu nie szukaj na siłe , miłość sama przyjedzie w odpowiedni czasie , i wiecej szukasz ty wiecej się ukrywa taka prawda.;) Pozdrawiam

5

Odp: mężczyźni też mają problemy...

Hej. Jesli czujesz, ze owe natręctwa przeszkadzaja Ci w normalnym funkcjonowaniu, powinienies poradzic sie lekarza - od tego oni sa.

Inna sprawa - to praca nad soba - nad swoim poczuciem niepewnosci czy brakiem wiary w siebie - to cecha bardzo wielu, potencjalnie fajnych gosci smile No i poczucie winy, do przepracowania wink

Pozdrawiam.

6

Odp: mężczyźni też mają problemy...

A jak jest u ciebie z gniewem,ze złością -odolnie z wyraźaniem  tego rodzaju uczuć?
Jak było kiedy byłeś dzieckiem?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » mężczyźni też mają problemy...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026