Wiem, że nikt nie rozwiąże za mnie mojego problemu, ale może znajdzie się ktoś, kto przemówi mi do rozumu, albo poradzi...
Pochodzę z wioski, w której nie ma zbyt wielu perspektyw na przyszłość - nawet najbliższe miasto nie należy do metropolii. Jednak mam tu najwspanialszą rodzinę na świecie - prawdziwy dom, do którego zawsze wracam i za którym niesamowicie tęsknię. Od 3 lat studiuję w dużym mieście oddalonym od mojej wsi ok. 400 km... Na początku było mi tam fatalnie - nie mogłam się odnaleźć, nikogo tam nie miałam, odliczałam tylko dni do powrotu do domu. Ale ostatnio się to zmieniło - zakochałam się, zdobyłam też w "moim" mieście wielu przyjaciół i kiedy jestem w domu dłużej niż 3 tygodnie, zaczynam tęsknić. Niedługo pewnie będę musiała podejmować wiele decyzji o przyszłym życiu - gdzie mam je spędzić? Jestem w ogromnej rozterce. Wybrać moją wieś, którą kocham, w której mam cudowny dom (moi dziadkowie i rodzice ciągle powtarzają: "jak to będzie kiedy wyjedziesz?"...), którą zawsze uważałam za swoje miejsce na ziemi? Czy może miasto, w którym mam (nie spełnioną, ale z mojej strony nadal trwającą) miłość (obawiam się, że to ma przeważający wpływ na moje uczucia do miasta), przyjaciół i większe (czy raczej łatwiejsze) perspektywy na przyszłość? Nadmiar wyjść czasem jest gorszy niż brak...
1 2013-08-23 00:05:45 Ostatnio edytowany przez Jula22 (2013-08-23 00:06:28)
Podobne tematy
Nad czym sie zastanawiasz? Wieksze miasto to wieksza perspektywa, a Twoja milosc do rodziny bedzie jeszcze wieksza jak bedziesz mogla tam wracac na swieta, inne okolicznosci. Jak w rodzinie Mostowiakow bedziesz wozila do mieszkania prowianty, wszyscy beda szczesliwi ![]()
Spróbuj wyjechać i ułożyć sobie jakoś życie. Jak się nie uda przynajmniej będziesz miała do kogo wrócić ![]()
Jasne, że wyjechać. Do rodzinnego domu zawsze możesz wrócić, rodzina zawsze będzie rodziną i cudownie będzie ich odwiedzać na pięknej wsi. A w mieście znajdziesz pracę, będziesz się realizować. Bo co masz zamiar robić na wsi?