netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

176 odpowiedzi44 042 wyświetleniazałożony przez madness, 04.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 177 ]

1

Temat: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Witajcie
opiszę swoje życie- w skrócie- bo można by było napisać powieść....

tak jak w temacie- TAK! - już mogę zostać dziwką... aby przeżyć
niestety już nie ten wiek - 42 lata, nawet na dziwkę nikt mnie nie zechce!

Pamiętacie jak czasami przy babskich gadkach rozmawia się na różne tematy?
nie wiem jak wy, ale my kiedyś poruszyłyśmy temat: co by było gdybyś nie miała już co jeść?
padały odpowiedzi:
-sprzedawałabym pietruszkę pod płotem
-kradłabym jedzenie w sklepach
-żebrałabym pod kościołem gdybym nie miała czym nakarmić dziecka
ale....
nigdy bym się nie puściła, mam swój honor!
W tamtych czasach moje odpowiedzi też takie były, chociaż nigdy nic złego nie powiedziałam na prostytutki,
sądziłam zawsze, że życie je do tego zmusza, zastanawiałam się tylko- jak złe to musi być życie aby się sprzedawać?
Co życie im zrobiło bądź czego pragną aby zatracić swoje ciało, honor, godność ????

Wyszłam za mąż mając 19 lat z wielkiej miłości!
Po roku urodził się syn - sielanka, mieliśmy wszystko.
Jak na małolaty w tamtych czasach- własne mieszkanie, zabawa, wyjazdy.
Ja pełna optymizmu, dusza towarzystwa, jednocześnie dobra matka, żona.....
Istna sielanka!
W wieku 23 lat zachorowałam na depresję i nerwicę lękową.
Z małolaty która osiągnęła studia, pieniądze, karierę, sukcesy, prestiż, dziecko, rodzinę........ świat się zawalił w 1 dzień!
To nie były stany obniżonego nastroju ani zanik formy!
To była depresja w najgorszym wydaniu!
3 miesiące nie podnosiłam się z łóżka, brudna, nieumyta, zaniedbana, obiad nieugotowany, płaczące dziecko.....
leżałam i czekałam na śmierć!
zwolnienie z pracy, w końcu psychiatra i leki, przed szpitalem się broniłam
Mąż nie wytrzymał takiej próby
wielka miłość prysła jak bańka mydlana
odszedł.....

zanim zaczniecie krytykę dotyczącą tematu - poczekajcie- będę pisać dalej- to tylko początek dramatu

2

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

czekam z niecierpliwościa...............

3

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Z czego wzięła się depresja? Ja nie wierzę, że to jest fizyczny problem -- raczej duchowy, jak coś zabiera nam energię życiową. Jest taka filozofia, która to tłumaczy.

4

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
ban napisał/a:

Ja nie wierzę, że to jest fizyczny problem -- raczej duchowy, jak coś zabiera nam energię życiową.

Przy depresji umysł cierpi, a ciało krzyczy sad.
To bardzo konkretny stan chorobowy, którego początkiem (podobnie jak wrzodów żołądka) są zazwyczaj sytuacje stresowe.
Depresję można leczyć farmakologicznie. Należy też usunąć jej powód. Tym zajmuje się psycholog (terapia).

5

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Tutaj nie ma co krytykować, tylko zapewne odejście męża było kolejną traumą..
To jest właśnie brutalnośc życia. Ale wg mnie to właśnie tak jest i sam to przeżywałem że byłem duszą towarzystwa a później przyszedł czas że trzeba było odreagować to co się w sobie dusiło bo przecież dusza towarzystwa nie może być smutna.
Z chęcią przeczytam.

6

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

witaj madness

krytykowała nie będę, ale mam tylko jedno pytanie, które samo się nasuwa:
skoro było tak dobrze - to dlaczego było aż tak źle?
W przeciągu jednego dnia  świat  może się na głowę zawalić, ale depresja to raczej   proces długofalowy i sygnały są wcześniej przekazywane. A może się mylę.......
Czekam na ciąg dalszy........

7

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
Raja napisał/a:

witaj madness

krytykowała nie będę, ale mam tylko jedno pytanie, które samo się nasuwa:
skoro było tak dobrze - to dlaczego było aż tak źle?
W przeciągu jednego dnia  świat  może się na głowę zawalić, ale depresja to raczej   proces długofalowy i sygnały są wcześniej przekazywane. A może się mylę.......
Czekam na ciąg dalszy........

Dolacze sie do postu... I czekam z niecierpliwoscia na ciag dalszy.

8

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

zanim zacznę pisać dalej to - wyjaśnienie dla Raja i simpleKarolina:
no właśnie mylicie się.
Depresja to nie proces długofalowy, nie daje żadnych symptomów nadejścia jak np grypa, która zaczyna się katarem, kaszlem, gorączką.
Depresja jest następstwem jakiegoś splotu wydarzeń, jakichś przeżyć - nawet z dzieciństwa. Jest następstwem przeżyć z którymi żyliśmy i w przeszłości (wydawało nam się) że potrafiliśmy sobie poradzić. Dopada bez żadnych oznak, że ma nadejść. Często nie mamy pojęcia, że to właśnie depresja czy nerwica i zanim zostanie zdiagnozowana biegamy od lekarza do lekarza i robimy różne badania. Gdy one wychodzą pozytywnie dopiero ktoś mądry wysyła taką osobę do psychiatry. Z grypą ma jedno wspólnego- niestety np niedoleczona wraca!

Wracając do tematu:
w stanie tzw"agonalnym" żyłam przez 6 miesięcy. Nie wyszłam wówczas ani razu ze swojego mieszkania. Jedyne co byłam w stanie robić to trzymając się ściany dochodzić do ubikacji.
Po około 6 miesiącach prób i błędów z dobieraniem odpowiedniego leku zaczęłam czuć się lepiej. Po roku doszłam do formy, w międzyczasie był rozwód.
Nie chciałam się poddać, życie trwało dalej, stwierdziłam, że jestem już znowu silna, założyłam własną firmę. Sama robiąc za prezesa, sekretarkę, księgową poprzez magazyniera i pakowacza rozkręciłam dobrze prosperującą firmę, która zajmowała się importem i eksportem towarów. Dzięki temu znowu miałam przyjaciół, nawet nowych - bogatych i znanych.
Podczas jednej z imprez "u takiej znanej osoby" poznałam muzyka rockowego. Po uroczych randkach, adorowaniu mnie - po pewnym czasie zamieszkaliśmy razem w moim mieszkaniu. Było fajnie, wesoło, była wielka miłość i plany dotyczące ślubu.
No i zaczęło się piekło!!!!!!!!!!!!!!!

cdn.... będę opisywać dalej

9

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

ojej.. tylko nie za tydzień  big_smile

10

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Madness , czekamy z niecierpliwością na dalszą część opowieści .

11

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

czekam niecierpliwie na dalsza czesc...

12

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

nie za tydzień - już piszę:-)

zapomniałam napisać, że po tym gdy zachorowałam na depresję i nerwicę mając te 24 lata, po tym jak udało mi się z tego wyjść i aby nauczyć się z tym radzić sobie w przyszłości poszłam na studia podyplomowe z zakresu psychologii, skończyłam też kilka kursów z tej dziedziny. Dużo czytałam, napisałam o nerwicy pracę dyplomową na 5. Chciałam zrozumieć i nauczyć się tej choroby aby już nigdy nie miała szansy powalić mnie na kolana.

wracając do dalszego opisu mojego życia to po poznaniu tej "gwiazdy rocka" zaczęło się moje piekło!
na początku naszej znajomości wszystko było fajnie, zaczęły się wspólne plany na życie, on zamieszkał ze mną.
Po 3 miesiącach mieszkania dotarło do mnie, że nasze wspólne wieczorne drinki przy muzyce to nie jest dla wyluzowania, poprawy nastroju, ale on jest alkoholikiem!!! Parę razy znalazłam pustą butelkę po wódce w śmieciach, później już za szafkami, na dnie kosza na bieliznę i w różnych dziwnych miejscach. Zaczęłam się przeciwko temu buntować i tu właśnie wyszła również jego agresja.
Muszę dodać, że przed samym naszym poznaniem on stracił pracę, był zrozpaczony! dopiero później okazało się, że z tej jego pracy go po prostu wywalili za zawalanie terminów, za pijaństwo. Ale o tym dowiedziałam się dużo później, póki co mając wspólne plany na przyszłość i licząc że sytuacja jest przejściowa utrzymywałam sama siebie, syna, jego, całe mieszkanie, życie, no i oczywiście spłacałam kredyty: moje i jego! Póki nie miał pracy pomagał mi tzn miał pomagać ale do czego się nie dotknął to zawalał. Np pojechał na rozmowę w sprawie zakupu ode mnie dużej partii towaru na rynek polski pijany!
Spytacie się czy tego nie widziałam wtedy? nie, nie widziałam! na to spotkanie założył garnitur, wziął kluczyki od samochodu i pojechał - nikt by wtedy nie przewidział, że wypił w samochodzie "flaszkę" pijany pojechał samochodem, a na spotkanie wszedł narąbany!
Nie przypuszczałam, że "narąbany" sprzedaje towar w moim salonie firmowym! Nikt, kto zrywał z nami rozmowy nie mówił mi dlaczego. Po prostu nie chcieli dalszej współpracy i już.  W domu narastała frustracja, on już się nie krył z piciem a moja ciężko zarobiona kasa topniała z dnia na dzień coraz bardziej. Stał się agresywny! Jak już teraz wiem agresywny był zawsze, ale psychopaci potrafią swoją agresję na jakiś czas stłumić. Nie na zawsze! Tylko na jakiś czas aby osiągnąć swoje cele.
Jego agresja nie była tylko słowna, zaczął mnie tłuc w dosłownym tego słowa znaczeniu!
Tu oczywiście spytacie dlaczego się natychmiast nie rozstałaś?
A jakże chciałam to zrobić! zawsze uważałam że z takim człowiekiem należy natychmiast się rozstać, dziwiłam się opowieścią w tv i na necie dlaczego te kobiety sobie na to pozwalają i tkwią w takich związkach. Przecież to chore!!!!!!
Teraz już wiem dlaczego nie jest tak prosto!
Tkwiłam w tym piekle przez rok i opiszę wam kilka historii z nim!
np:
nachlał się, wrócił pijany do domu, coś mu się nie spodobało i zaczął mnie tłuc butem po głowie.
byliśmy w mieszkaniu sami, zatkał mi twarz abym nie krzyczała, tłukł mnie i dusił, sytuację przerwał syn wracający ze szkoły.
Po jego wejściu do mieszkania on zachowywał się jak gdyby nigdy nic, ja też! bo nie chciałam aby dziecko cokolwiek wiedziało.
Takich sytuacji miałam kilka, po jednej udało mi się uciec z własnego mieszkania, dobiegłam do taksówki i pojechałam prosto na obdukcję.
Tych obdukcji miałam kilka! któregoś dnia gdy znowu udało mi się zwiać zadzwonił i powiedział: masz 15 min na powrót! pamiętaj, że właśnie twój syn wrócił ze szkoły i ja tu jestem! jestem zdesperowany! wiesz co mogę zrobić?!
chciałam to jak najszybciej przerwać, już nie patrzyłam a to że syn się dowie, wróciłam- ale z policją.
Ja stanęłam w drzwiach, a dwóch policjantów schowało się za ścianą.
Gdy mi otworzył i złapał w drzwiach za gardło, wkroczyli oni, w końcu go zabrali !!!
złożyłam zeznania na policji, wniosłam oskarżenie!
byłam szczęśliwa, że się udało, że nic nie zrobił mojemu dziecku.
Szczęście nie trwało długo. Po dwóch dniach gdy wychodziłam z psem- stał pod klatką, wciągnął mnie do mieszkania i torturował !!!!
Tak, nie było go tylko 2 dni!
podczas tego maltretowania mnie powiedział, że się wyprowadzi na dobre, że da mi spokój za wycofanie oskarżeń!
Wycofałam!!!!

cdn....

13

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

przeszłas piekło... czekam na dalszy ciag:(

14

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Madness jak mozna sie domyslec.........wycofalas wszystko,ale  "to co Ci Twoj facet zafundowal ,to bylo dopiero pieklo......,jak bardzo Ci wspolczuje.Czekam z niecierpliwoscia za cdn
sad sad sad Mam nadzieje ,ze wkoncu twoje zycie  nabralo innych barw.........czekamy sad

15

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

A czy zdarzyło Ci się czuć czyjąś obecność w pokoju? Czy zdarzyło Ci się, że coś robiłaś 5 minut (np. byłaś w ubikacji), a tak naprawdę trwało to kilka godzin? A czy często jakimś "cudownym" zbiegiem okoliczności sprawy układały się nie po twojej myśli?

16

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

to było tylko kilka przykładów z mojego piekła z nim. Przez rok naszego wspólnego mieszkania właściwie codziennie coś się działo. Musiałam zasypiać obok niego w jednym łóżku, bałam się zasypiać, nie spałam często po kilka nocy z rzędu, zanim zasypiałam upewniałam się, że on upojony alkoholem śpi już na dobre.
To kilka następnych przykładów:
opisywałam wam w skrócie, bo faktycznie mogłabym tu powieść napisać. Tych interwencji policyjnych było kilka.
Zaczęło się od tej:
piliśmy wieczorem drinka, ja jednego, jak się okazało on też pił ze mną jednego, ale wychodząc co łazienki dopijał czystą wódką tam schowaną.
syn był u znajomych, w domu zaczęła się awantura, w tym momencie zadzwoniła jego matka, korzystając z okazji, powiedziałam jej co on wyprawia, tym rozpętałam piekło tego wieczoru! zaczął rzucać przedmiotami! robił niesamowite rzeczy - zniszczył moje meble warte kupę kasy, po prostu je połamał! matka chyba wiedziała co może się dalej dziać, słyszała w telefonie co on wyprawia- sama wezwała do nas policję!
Gdy przyjechali on otworzył drzwi , zaprosił ich do środka i powiedział: panowie ale o co chodzi?
my tu z narzeczoną siedzimy, słuchamy sobie muzyki, rozmawiamy a moja zawistna i zazdrosna, chora psychicznie matka wzywa policję, bo nie chcemy do niej przyjechać. Policjanci spytali czy Pani to potwierdza- odparłam, że tak! chyba to był mój błąd! To było pierwsze zastraszenie mnie! chyba po tym uznał, że jest górą!
Bardziej drastyczna sceny z naszego życia to:
kiedyś gdy powiedziałam, że ma natychmiast się pakować i wyprowadzić z mojego mieszkania wziął rozpuszczalnik - oblał nim siebie i wszystkie moje szafki w kuchni, wziął do ręki zapalniczkę i spytał czy nadal ma się wyprowadzić? bo jeśli on się wyprowadzi i nie będziemy razem to mnie też już tu nie będzie.
Sądzicie, że w takim momencie mówi się: to zapal i roz...ol wszystko?!
nie- w takim momencie myśli się bardzo racjonalnie, myśli są takie: jak tu załagodzić sytuację aby móc się pozbyć go w przyszłości,  co tu zrobić aby samej w danym momencie nie spłonąć żywcem! tak, tak właśnie się myśli w danej chwili!
odpowiedziałam: skarbie, przecież wiesz, że nigdy nie chciałabym się z tobą rozstać, ale tak mnie zraniłeś i palnęłam głupstwo, przepraszam!!!!!
Psychopatę czasami też da się urobić, trzeba tylko walczyć jego metodami, ale udawać że on kontroluje sytuację a my jesteśmy cały czas ofiarą!!!!!!
Innym razem gdy sądziłam że nie widzi, chwyciłam telefon i zamknęłam się w łazience to rozwalił drzwi, wyciągnął mnie za włosy, posadził w kuchni na krześle, przystawił nóż do szyi i trzymał tak przez ok 10-15 min. Te minuty dłużyły mi się jak godziny, na prawdę nie wiedziałam, czy to jest moment w którym mogę zginąć. W takim momencie przez głowę przelatuje człowiekowi całe życie, pokazują się kadry z życia, od dzieciństwa aż do teraz. Mi przelatywały kadry z życia mojego z moim dzieckiem!
Podczas tego trzymania noża przy mojej szyi kazał mi odszczekiwać to co wcześniej powiedziałam tzn jak zwykle moje słowa o rozstaniu.
Myślicie, że nie odszczekuje się tych słów? Ależ odszczekuje- robi się wszystko aby w danym momencie zachować życie!!!!!
Czasami ludzie mówią: mam dość życia, chcę umrzeć! Uwierzcie, że nie chce się tego w momencie zagrożenia życia!
Mimo wypowiadanych tak wcześniej myśli w obliczu śmierci "tonący brzytwy się chwyta" !!!!!!

cdn... zmęczyłam się wspomnieniami!!!!!

17

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

boże ten facet powinien siedziec w wariatkowie.... to jest jakas masakra co on z tobą robił, w takim razie moje piekło to sielanka.

18

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Nie daj sie tak traktowac.......ja bym go chyba  zamknela w wariatkowie to psychol ,,,brrrrrrrrrrr on probuje  ,co na Tobie robi "wrazeni" i osiaga swoj cel,Boze czy tak da sie zyc.Wspolczuje Tobie i twojemu dziecku....musi byc jakis sposob na niego sad  Zaloz kamerki i potem bedziesz miala dowody jego okrucienstwa..pozbadz sie go!Czekamy za cdn.....ale spokojnie tylko wtedy kiedy bedziesz tego chciala wyrzucic z siebie to wszystko! Pozdrawiam ! Kryst

19

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

postaram się pisać dalej, bo wiem, że inni najchętniej przeczytaliby całą historię a nie tak po kawałku jak ja piszę.
Czasami muszę jednak robić przerwy bo emocje dają górę....

samotna.żona23 - powiadasz powinien skończyć w wariatkowie....
tak.... ale w tym wariatkowie skończyłam ja!!!!!!!!!!!

widzicie- z tą depresją i nerwicą to wcale nie jest tak, że gdy masz jakieś traumatyczne wydarzenie to popadasz w depresję.
Z tymi chorobami jest tak, że one dopadają po jakimś czasie po takich zdarzeniach, często w ogóle nie kojarzymy ich ze zdarzeniami z przeszłości.
Ja przechodząc piekło z psychopatą nawet nie miałam wspomnień o mojej depresji sprzed lat.
W tym momencie istniało: tu i teraz- istniała walka o życie moje, mojego syna i walka o wyrwanie się z tej sytuacji.
Z perspektywy czasu, a minęły już 3 lata sama nie mogę uwierzyć, że wyrwanie się z tego, zakończenie chorego związku trwało rok!
Przecież to się mówi: pakuj walizkę i spadaj!
Ale to nie tak!
ciągłe zastraszanie, szantaże, trzymanie mnie pod kluczem, śledzenie, jeżdżenie ze mną załatwiać sprawy..... to nie tak jak się myśli że spadaj i już!
Często jeździł ze mną coś załatwiać ze spraw firmowych, aby załatwić jakiś kontrakt udawałam twardą, wesołą, spokojną, zadowoloną, szczęśliwą, a co najważniejsze twardą i twardo stąpającą po ziemi.
Gdy wracaliśmy do domu dostawałam wpier...ol bo coś źle powiedziałam.
Kiedyś wracając z takiego spotkania, coś mu się nie spodobało, ja prowadziłam samochód, bo on był pod wpływem (jak zwykle zresztą)....
nie spodobało mu się coś ! złapał za kierownicę i przy prędkości 120km/h zaczął wyrywać mi kierownicę, szarpać się , tłuc mnie! powiedział : to teraz rozpier...my się razem! zaczęłam hamować, walczyć o kierownicę ... i tak skończyliśmy w rowie z rozbitym moim samochodem.

Ta cała sytuacja, ta walka o przetrwanie, to utrzymywanie domu, spłaty kredytów, spłacanie jego długów - doprowadziły moją tak dobrze prosperującą firmę do ruiny!
Rozkręcałam tą firmę 6 lat, pracując sama, robiąc wszystko ponad siły! ale.... jeden człowiek potrafił zniszczyć mnie, firmę i w ogóle moje życie!!!!
Gdy już nie miałam siły, firma była zadłużona, kredytu niepospłacane i tak na prawdę brak środków do życia uznał , że może już odejść!!!!
W końcu dał mi spokój!
już nie czekał pod klatką, przestał dzwonić i mnie nachodzić.....

cdn....

20

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

czekam na dalszy ciag.. ja piernicze ja chyba bym juz popełnila samobójstwo... jestes strasznie silna kobieta nie jedna z nas nie dałaby rady....

21

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

po co opisałam wątek o moim życiu z psychopatą - mimo że to wcale nie koniec opowieści o moim życiu?
chyba dla kobiet myślących że jeszcze się w życiu ułoży...
Nie! gdy raz podniósł rękę to w życiu się już nie ułoży!
Nigdy nie wierzcie w to, że będzie lepiej!
Gdy on raz was uderzy będzie robił to w przyszłości! zrobi to wtedy gdy wasza czujność zostanie uśpiona, gdy zapomnicie o tym pierwszym razie!
Nie wybaczajcie pierwszego razu! po latach mogą być następne, bardziej nasilone, ale wy już będziecie mieć kilka lat do przodu, wspólny majątek, dzieci do wychowania i będzie trudniej !!!!!!

co do mojego wątku....
on w końcu się wyprowadził, tzn po tym jak go ścigała policja zwiał do mamy i więcej się nie pojawił!
psychopaci mimo wielkiej swojej agresji i dominacji nad ofiarami tak na prawdę są tchórzami!
sprawy posunęły się już tak daleko, że bał się pokazać pod moimi drzwiami!
nie mnie oczywiści ale policji! tego, że w końcu pójdzie siedzieć!

zapomniałam w między czasie napisać, że prosiłam policję o ochronę lub o zakaz zbliżania się.
To w naszym kraju też nie jest takie proste!
to nie tak jak na filmach, które oglądamy! przecież nie byłam żadną celebrytką i nie miałam fanów psychopatów!!!!!!!!!
Aby dostać nakaz zakazu zbliżania się trzeba założyć sprawę w sądzie. Jej termin wyznaczony jest za pół roku, a później sprawa się ciągnie o 3 kolejne sprawy - więc razem 2 lata.
ale... tak jak pisałam przestraszył się na tyle, że odpuścił
poza tym ja nie miałam już żadnej kasy, którą mógłby ode mnie wydoić, miałam już tylko długi! ogromne długi !!!!!!

Gdy mija zagrożenie, gdy mija życie na pełnych obrotach i można odrobinę zluzować....
wtedy właśnie wraca DEPRESJA!
Mój stan po tych przeżyciach (wcale nie od razu, dopiero po roku) pogorszył się na tyle że.....
trafiłam do wspomnianego wcześniej przez samotną.żonę WARIATKOWA!!!!!

22

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

kochana jak sobie radzisz z tym wszystkim ??? na jakim etapie w zyciu jestes teraz?

23

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
ban napisał/a:

A czy zdarzyło Ci się czuć czyjąś obecność w pokoju? Czy zdarzyło Ci się, że coś robiłaś 5 minut (np. byłaś w ubikacji), a tak naprawdę trwało to kilka godzin? A czy często jakimś "cudownym" zbiegiem okoliczności sprawy układały się nie po twojej myśli?

nie rozumiem pytania
możesz sprecyzować?

24

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

na prawdę nie rozumiem tego pytania i czemu ma ono służyć
ale odpowiem
nie czuję niczyjej obecności w pokoju
nie robiłam nic 5 min co w rzeczywistości trwało kilka godzin
często w moim życiu sprawy układają się nie po mojej myśli

odpowiedziałam , ale skąd takie pytania? chcesz zdiagnozować u mnie schizofrenię ?

25

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

ja tez nie zrozumiałam o co chodziło w tym pytaniu:)

26 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-05 16:52:04)

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
madness napisał/a:
ban napisał/a:

A czy zdarzyło Ci się czuć czyjąś obecność w pokoju? Czy zdarzyło Ci się, że coś robiłaś 5 minut (np. byłaś w ubikacji), a tak naprawdę trwało to kilka godzin? A czy często jakimś "cudownym" zbiegiem okoliczności sprawy układały się nie po twojej myśli?

nie rozumiem pytania
możesz sprecyzować?

Wybacz... złe pytania postawiłem. Zapomnij o nich. Przepraszam. Czasem losy ludzi są sterowane przez UFO aby cierpieli największe nieszczęścia. Ale to nie twój przypadek.

27

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

ty tak na serio z tym ufo???? hahahaha

28

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Bardzo Ci współczuje..najwazniejsze,ze zdałaś sobię sprawę z jakim idiotą i psychopatą zylaś i ze wyrwałaś się z tego chorego związku.Jestes bardzo silna.

29

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

trafiłam do tego wariatkowa bo... opadły emocje i skończyła się walka o przeżycie
wcale tego pobytu nie wspominam niemiło!
Wcześniej ze względu na studia, kursy o których wam pisałam nauczyłam się już życia z depresją i nerwicą.
Jednak rok po tych przeżyciach nasiliło się tak iż sama uznałam, że muszę się zamknąć w szpitalu aby przetrwać!
A by odreagować, aby nie myśleć o niezapłaconych rachunkach i o komorniku który już zaczął mnie ścigać za długi.
Gdy pozbyłam się jego zaczęły się przecież problemy z pieniędzmi: niepoopłacane rachunki. kredyt za mieszkanie, do tego syn który w 3 klasie liceum postanowił rzucić szkołę.
To jest tak, że gdy się walczy to ma się siłę i chęci, ja już to wszystko straciłam, chyba na tamten czas się poddałam!
Tak więc trafiłam do wariatkowa! ten czas wspominam jak wczasy w senatorium!
Wspominam tak, może dlatego, że nie byłam na tyle chora! bardziej potrzebowałam wypocząć od tego wszystkiego co mnie otaczało.
Byłam tam miesiąc, chciałam być więcej ale mnie na siłę wypisali twierdząc, że muszę stawić czoła problemom.
Ale ja stawiałam czoła tym problemom wcześniej! czy nikt tego nie zauważył ?!
przecież opowiadałam tam o tym- stwierdzili że trzeba zmierzyć się z życiem skoro nie chcę po tym wszystkim tego właśnie życia sobie odebrać!
W wariatkowie było "fajnie" !
Ktoś w końcu podał mi śniadanie, obiad i kolację!
Nie miałam tego od lat!
Poza tym jako niegroźny pacjent mogłam wchodzić i wychodzić kiedy chciałam, robiłam co chciałam, czytałam nowe książki z psychologi a gdy mi się nudziło nawet oglądałam polskie telenowele.
Nikt ode mnie nic nie wymagał, wręcz przeciwnie- sama rozmawiałam z pacjentami, wysłuchiwałam opowiadań schizofreników, pocieszałam przy depresjach, tłumaczyłam, że fobie są tylko w ich głowach.
Brałam leki, o niczym nie myślałam, to były wczasy!
wczasy na których nie byłam od lat- bo najpierw przez 6 lat rozkręcanie firmy, później psychopata!
Niestety uznali, że jestem zbyt zdrowa aby tam siedzieć, więc mnie wypisali i kazali stawić życiu czoło!
Wróciłam więc do domu!
autobusem, bo na taxi już brakowało, nie miał mnie też kto odebrać !
wróciłam do tego mojego pięknego mieszkania na którym ciążył kredyt we frankach, w którym nie był zapłacony czynsz, światło, prąd, woda, telefony....
usiadłam i zaczęłam się zastanawiać: co dalej?

30

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

i co było dalej??

31

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Czyli ten facet, który Cię tak zranił i którego tak głęboko kochałaś to ten muzyk??
Ten z wątku z tamtego roku? Ten koleś z którym się widziałaś 5 minut pod blokiem, który przyjechał odebrać resztę ciuchów?

32

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
undead nightmare napisał/a:

Czyli ten facet, który Cię tak zranił i którego tak głęboko kochałaś to ten muzyk??
Ten z wątku z tamtego roku? Ten koleś z którym się widziałaś 5 minut pod blokiem, który przyjechał odebrać resztę ciuchów?

To raczej nie ten. Ten którego tak kochała to następny ,poznany po muzyku. Cierpliwości , jak pozwolisz autorce spokojnie opisać swoją historię to dojdzie i do tego.

33

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

mozna by bylo nakrecic film.najbardziej niesamowity scenariusz pisze samo zycie,wiem cos o tym. sad

34

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

co było dalej?
dalej jeszcze raz starałam się podnieść po traumie.
Starałam się odbudować firmę, poznałam kogoś...
z firmy nic już nie wyszło, po pierwsze za duże długi już narosły, za długo trwała moja przerwa, a do tego wkroczył ten światowy kryzys!
Może i ja już nie miałam tyle siły i zapału, a moja nowa miłość w której pokładałam wielkie nadzieje zniknęła z dnia na dzień bez słowa.
Syn wyjechał na stałe za granicę i zostałam sama.
To znaczy nie zupełnie sama - zostałam ja i dwa psy.
Nic się nie sprzedawało, kredyt w frankach wzrósł niesamowicie, od 3 lat niezapłacony był zus, od pół roku czynsz za mieszkanie, a komornicy coraz częściej zaczęli pukać do drzwi.
Doszło do tego, że bałam się już odbierać telefony i otwierać drzwi.

Nie ma wyjścia - pomyślałam, przetrwałam depresję, nerwicę, rozwód,psychopatę, zawód miłosny ale dalej już nie dam rady!!!!!!
Zadzwoniłam do jednej z dawnych bogatych przyjaciółek mówiąc: A... potrzebuję pomocy!
wiecie co A... na to odpowiedziała?
zadzwoń za dwa tygodnie bo teraz jestem zajęta!

I tu zaczyna się nowy rozdział mojego życia czyli: BIEDA!

Ratowałam co się da:
mieszkanie w dużym mieście i pięknej dzielnicy wynajęłam, wynajęłam też duży samochód do przeprowadzek, zapakowałam trochę rzeczy,
ciuchy, siebie i moje dwa psy.
Wynajęłam mieszkanie na wsi, daleko od mojego miasta.
Wynajęłam w biednej części naszego kraju, na wschodzie, ale im dalej i im biedniej tym taniej też dla mnie aby przeżyć kolejny dzień.

dalej opiszę moje półroczne życie tutaj, aż w końcu dojdę do sedna sprawy czyli do wyjaśnienia tematu wątku.

35

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

strasznie wciagajaca jest Twoja historia. przerazajaca, bo moja mama miala podobnie przez20lat, jedyne co to nie miala swojej firmy... ale chcesz i czekasz na wiecej..

36

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

To pisz kochana madness , tylko nie trzymaj nas w takim napięciu.

37

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Ja tez sie wciagnelam.
Nie moge sie doczekac co dalej:)

38

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

dalej to już chyba nie będzie czytania w takim napięciu bo opiszę zmianę z życia w mieście na życie na wsi.
Do najbliższego miasta mam 40km.
Nie stać mnie aby tam pojechać.
Z wynajmu mieszkania po opłaceniu wynajmu gdzie mieszkam zostaje mi tu na życie 300zł.
Gdy tu przyjechałam ludzie patrzyli na mnie jak na jakieś zjawisko, jak na miastową damesę.
To zamknięty krąg, wszyscy się tu znają. Gdy szłam do sklepu odwracali się i szeptali za plecami.
Teraz jest już lepiej pod tym względem, zobaczyli, że jestem normalna, niektórzy nawet mówią już dzień dobry.
Poczta jest tu czynna do 14-ej, dwa sklepy spożywcze do 17-ej, a o 23-ej w ramach oszczędności wyłączają wszystkie latarnie.
Jak się tu wprowadziłam to po mieszkaniu biegały myszy.
Teraz na szczęście się wyniosły:-)
Siedzę przez całe dnie w mieszkaniu, czasami wyjdę do sklepu po bułkę i jakąś konserwę.
Do moich obowiązków należy palenie węglem w piecu w piwnicy.
Na początku nawet bałam się tam schodzić, przyzwyczaiłam się jednak.
Z początkiem lutego skończył mi się węgiel i już nie palę tak jak powinnam, jest zimno, nie korzystam też z ciepłej wody bo bojler ciągnie dużo prądu, a na to już mnie nie stać.
Jeden z moich psów ma raka, a mnie nie stać na weterynarza, płaczę z bezsilności że nie potrafię mu pomóc.
Nie mam kosmetyków, nie maluję paznokci jak kiedyś, zrezygnowałam ze wszystkiego co zbędne.
Niestety często bywam głodna!
Najgorsze jest, że nie mam ubezpieczenia i nie mogę iść do żadnego lekarza, a niestety nawarstwiło się trochę spraw zdrowotnych.
Wieczorami biorę psa, wielką torbę i chodzę 2 km do lasu - zbieram drewno, tym palę w nocy.
Dostałam recepty na moje leki na depresję ale co z tego jak nie mam ich za co wykupić.

To już koniec opowieści chociaż pewnie liczyliście na ciekawsze zakończenie!
Teraz muszę wrócić do samego początku mojego wątku, do rozmowy z koleżankami sprzed lat.
Do pytania: co by Cię skłoniło do zostania dziwką?
wtedy każda z nas odpowiadała, że nie ma takiej możliwości!
Po tych wszystkich latach zmieniłam zdanie:
mnie skłoniłby głód !!!!!!!!!!
nie zabiło mnie wiele przeżyć z mojego życia, a zabije mnie brak pieniędzy!

39

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Historia rzeczywiscie ogromnie smutna, mi jednak nasuwa sie pytanie...czy syn nie moze ci pomoc? Masz jakas rodzine? Rodzicow, rodzenstwo?

40

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Bardzo mi przykro, ze znalazlas sie w tak ciezkiej sytuacji.
Moze powinnas sie jednak zastanowic nad powrotem do miasta, po pomoc do ludzi i urzedow.
W tej dziurze stracisz zdrowie, dobre lata zycia... bo jak by nie bylo to jestes w kwiecie wieku i jeszcze duzo przed Toba:)
Mozesz zaczac od niczego, znajdziesz jakas droge, jestes silna.
Zycie Cie nie rozpieszczalo i dalas rade, dlaczego rezygnujesz?
Nikt Ci nie pomoze jesli nawet nie wie ze istniejesz, wyciagnij reke a ktos cie uchwyci.

Zycze odwagi i powodzenia:)

41

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

ach przeczytalam sobie 3 twoje posty i wiesz wydaje mi sie ze robisz ?cdn? aby zainteresowac ludzi moze masz obecnie zle w domu z mezem i klamstwa na forum cie dowartosciowuja ? Obecnie czytam to na telefonie ale o ile zapamietalam pisalss ze po 3 miesiacach mial sie wyprowadzic a w kolejnym temacie napisalas ze po roku,jak by tu wylapac kilka slow to sie nie trzymaja kupy ale wroce tu jutro aby przeczytac urywki ?twojego? zycia i przeanalizuje

42

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

bardzo mi przykro sie to czytało:( strasznie ci współczuje. ale mam pytanie nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale wychodzi ze mieszkasz 40km od miasta na jakiejs wsi nie masz nawet na jedzenie. a powiedz mi skad masz internet?

43

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

internet i nawet telewizję mam bo były w domu gdzie wynajmuję, nawet gdyby nie było to i tak bym założyła aby mieć kontakt ze światem - a koszt to 18zł.
Syn niestety jeszcze długo nie będzie mógł pomóc bo ma tam tylko prace na zlecenia.
Rodziny nie posiadam, jestem jedynaczką.

do kasia2305 opisałam swoją historię i obecną sytuację, to że kiedyś było inaczej, lub miałam inne plany - to było kiedyś!
wyobraź sobie że nie muszę się dowartościowywać bo i czym? tym że piszę a ktoś czyta?
uwierz, że miałam większe sukcesy w życiu
nie chcesz jak to określiłaś czytać "kłamstw" - nie czytaj!

Nie mogę na razie wrócić tam gdzie byłam ponieważ:
wynajęłam swoje mieszkanie aby spłacać długi
obecnie jest nawrót depresji i nie mam siły do żadnego działania

Napisałam to z myślą że może ktoś był w podobnej sytuacji, wyszedł z tego, może ma jakiś pomysł
przesłaniem całej tej historii nie są nieudane związki, bo każdy je w życiu posiada
przesłaniem było to że bez kasy nie można dziś nic!

44 Ostatnio edytowany przez headstrong (2013-02-06 13:10:52)

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Wiele razy w życiu byłam pod kreską za sprawą działań mojego męża, swoich, splotu okoliczności.   Nie płaczę, nie daję się, biorę prochy i prę do przodu.
Mam zdrowe piękne dziecko i za to dziękuję Bogu.
Kobieto Ty nie masz najgorzej na świecie. Są lata tłuste i są lata chude, teraz mamy chude ale tłuste wrócą, popracuj nad tym.

45

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Madness-a nie pomyslalas o alimentach na Ciebie od bylego meza,spruboj.Moze by jakos ruszylo,moze bys mogla jakies warzywa chodowac na poczatek i potem na hali w miescie sprzedawac,nie mowie o ziemniakach bo to ciezka robota ,ale pomidory salata i mialabyc co jesc ,jakas kure zeby jajko bylo tak powolutku.A syn napewno az tak ciezko nie ma mimo ze czeka od zlecenia do zlecenia,chocby mogl wyslac przesylke z nasionami warzyw ,zaczelabyc sobie dogladac grzadek i glowe bys czyms zajela,masz internet to poczytasz kiedy co sadzic.Dasz rade mialas leb do interesow kiedys wiec wiesz ze trzeba powolutku a dojdziesz do celu.

46 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-06 13:31:13)

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
madness napisał/a:

Do pytania: co by Cię skłoniło do zostania dziwką?
wtedy każda z nas odpowiadała, że nie ma takiej możliwości!
Po tych wszystkich latach zmieniłam zdanie:
mnie skłoniłby głód !!!!!!!!!!
nie zabiło mnie wiele przeżyć z mojego życia, a zabije mnie brak pieniędzy!

No właśnie. I jak mówię ludziom, że najważniejsze jest jedzenie, picie i swój kawałek podłogi to mówią, że jestem materialista. Tylko te cwaniaki nie zdają sobie sprawy co znaczy kiedy brakuje tych podstawowych rzeczy. Oczywiście jeśli jeszcze zdrowie padnie, to już w ogóle jest masakra. Gdybyśmy się cofnęli w czasie do czasów, gdy tak rozmawiałaś z koleżankami i gdybym wygłosił swój pogląd, to pewnie byś mnie przekreśliła...

Prawdopodobnie powinienem Cię pocieszać i głosić jakieś dobre rady. W rzeczywistości nie mogę tego zrobić, bo masz długi, a ja nie wiem jak się z długów wychodzi -- nawet do pracy dojechać trzeba mieć za co, a wszystko co oficjalnie zarobisz od razu komornik zabierze. Wg mnie najważniejsze to spłacenie długów, albo ogłoszenie bankructwa twojej osoby (jest taka możliwość prawna).

47

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Ban
na ogłoszenie bankructwa też trzeba mieć dużo pieniędzy wbrew pozorom, opłaty sądowe i tym podobne.
W Polsce ludzi nie stać na sądowe ogłoszenie bankructwa  hmm  A przecież ta ustawa miała służyć unormowaniu spraw ludzi borykających się z takimi problemami.
Kiedyś ktoś też nazwał mnie pieprzoną materialistką bo żądałam połowy majątku gdy mąż odszedł a tymczasem ta osoba pracowała w agencji towarzyskiej nie z biedy ale z chęci posiadania więcej? Potrzeb seksualnych? Dla pieniędzy? Bo nie sądzę, że charytatywnie oddawała się pijanym śmierdzącym facetom.

48

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Tak, wiem headstrong, że cokolwiek załatwić i mając długi jest bardzo ciężko. Długi są jak więzienie.

Prostytutka -- z pewnością pracowała w agencji, aby zarobić pieniądze. Pieniądze za seks.

49

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

dokładnie tak jak piszecie długi nakręcają następne to błędne koło.
Ja na dzień dzisiejszy zrobiłam to co wydawało mi się najrozsądniejsze aby tą spiralę przerwać.
O ogłoszeniu bankructwa Ban też pomyślałam, ale na to stać duże korporacje, to dla nich chyba to wymyślili aby w ostatniej chwili mieli jak uciec przed np podatkami.
Marika - co do uprawiania warzyw to: nie mam tu pola (szkoda) musiałabym do takiej uprawy je chyba wydzierżawić, poza tym na tym zupełnie się nie znam, a co by było jakby mi powiędły ? :-)
fajnie byłoby mieć swoje warzywka dla siebie ale to już hobby, a z hobby obecnie muszę zrezygnować.
Kredytu nie dadzą bo dług w zusie, zasiłku nie dostanę bo dług w zusie (nie można mieć) - to warunek.
Na dzień dzisiejszy najważniejsze jest ponownie wygrzebać się z depresji, ale mimo to ciągle myślę co zrobić dalej....
czyli co zrobić z niczego....

50

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Madness dasz rade  przez to przejsc.....popatrz do okola ludzie maja jeszcze gorzej,ale wychodza obronna reka,musisz obmyslec plan i powoli odbic sie z tego marazmu i z tej traumy!Popatrz masz wyksztalcenie,poszukaj wsrod znajomych moze ktos poda Ci reke,bo Ty musisz odbic sie od dna....musi byc jakis sposob ,musisz sprobowac!Ja przeszlam w zyciu bardzo wiele i stwierdzam ,ze co nas nie zabije to nas wzmocni,a jesli jestes katolikiem to kiedys powiedzial mi ksiadz,ze Bog daje tyle "krzyza" ile mozemy udzwignac i ja sie z tym zgadzam.Powinnas znalezc jaks bratnia dusze ,zebys mogla z kims pogadac i wygadac sie.Mnie znalazla moja byla nauczycielka chorujaca na depresje.........pomoglam jej 2x z tego "dola"wyjsc ,nawet zawiozlam ja 2 razy do szpitala..uratowalam jej zycie.Musisz uwierzyc w siebie ,ze dasz rade,jestes dzielna nie samowita kobieta,trzymam za Ciebie kciuki i pisz tu ,bo my chociaz Cie wysluchamy!Powodzenia i uszy do gory!

51

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Madnes a sprawdzałaś czy obejmuje cię abolicja w ZUSIE ,może jak umorzą Ci długi to będziesz mogła zarejestrować się w urzedzie pracy pozdrawiam Iwona

52

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

a ja proponuje wszystkim "współczującym" spojrzeć na tematy które autorka robiła prawie rok temu i ludzie czytający te "opowieści" niech przewałkują jej tematy,ja nie mam czasu na czytanie głupot i kłamstw,a użalanie się nad sobą nie prowadzi do niczego dobrego droga autorko,tutaj szybko można rozszyfrować oszustów,w jednym temacie pisałaś że facet Cię zostawił i uciekł do mamusi jak zaczęłaś plajtować a tu piszesz że on się u niej ukrywał przed policją,reszty nie bede mówić bo nie chce mi się w tym momencie analizować wink

53

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

fajnie było przejrzeć temat i popatrzeć jak WIĘKSZOŚĆ bo nie wszyscy żywiła się namiętnie ( "Pisz, pisz dalej"; "jestem taka ciekawa, pisz szybko ciąg dalszy itd.itp.) opisywaniem przez autorkę swoich trudnych przeżyć nie ważne czy prawdziwych czy nie, podtrzymując jak przystało na amatorską pisareczkę ciekawość czytającego ^^ nie sadziłam że można tak namiętnie żywić się czyimś nieszczęściem heh eee podnosi to na duchu? dowartościowuje jakoś?

54

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
Kasia2305 napisał/a:

a ja proponuje wszystkim "współczującym" spojrzeć na tematy które autorka robiła prawie rok temu i ludzie czytający te "opowieści" niech przewałkują jej tematy,ja nie mam czasu na czytanie głupot i kłamstw,a użalanie się nad sobą nie prowadzi do niczego dobrego droga autorko,tutaj szybko można rozszyfrować oszustów,w jednym temacie pisałaś że facet Cię zostawił i uciekł do mamusi jak zaczęłaś plajtować a tu piszesz że on się u niej ukrywał przed policją,reszty nie bede mówić bo nie chce mi się w tym momencie analizować wink

Alez dalam sie wkrecic...........poczytalam posty z zeszlego roku  madness........Boze dlaczego ludzie tacy sa  ;( ;( ;(
dlaczego chca wspolczucia,a pozniej pewnie sie smieja,ze mogli kogos nabrac,ze igraja z ludzkimi uczuciami.......to jest chore.Jaka ja jestem naiwna ,chcialam pisac meila i jakos pomoc,choc sama nie mam za duzo...........tak mi przykro!!! ;(,ze jestem taka stara ,a taka glupia sad

55

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

nie jesteś głupia-masz poprostu dobre serce

Kryst54 napisał/a:
Kasia2305 napisał/a:

a ja proponuje wszystkim "współczującym" spojrzeć na tematy które autorka robiła prawie rok temu i ludzie czytający te "opowieści" niech przewałkują jej tematy,ja nie mam czasu na czytanie głupot i kłamstw,a użalanie się nad sobą nie prowadzi do niczego dobrego droga autorko,tutaj szybko można rozszyfrować oszustów,w jednym temacie pisałaś że facet Cię zostawił i uciekł do mamusi jak zaczęłaś plajtować a tu piszesz że on się u niej ukrywał przed policją,reszty nie bede mówić bo nie chce mi się w tym momencie analizować wink

Alez dalam sie wkrecic...........poczytalam posty z zeszlego roku  madness........Boze dlaczego ludzie tacy sa  ;( ;( ;(
dlaczego chca wspolczucia,a pozniej pewnie sie smieja,ze mogli kogos nabrac,ze igraja z ludzkimi uczuciami.......to jest chore.Jaka ja jestem naiwna ,chcialam pisac meila i jakos pomoc,choc sama nie mam za duzo...........tak mi przykro!!! ;(,ze jestem taka stara ,a taka glupia sad

56

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
Kryst54 napisał/a:
Kasia2305 napisał/a:

a ja proponuje wszystkim "współczującym" spojrzeć na tematy które autorka robiła prawie rok temu i ludzie czytający te "opowieści" niech przewałkują jej tematy,ja nie mam czasu na czytanie głupot i kłamstw,a użalanie się nad sobą nie prowadzi do niczego dobrego droga autorko,tutaj szybko można rozszyfrować oszustów,w jednym temacie pisałaś że facet Cię zostawił i uciekł do mamusi jak zaczęłaś plajtować a tu piszesz że on się u niej ukrywał przed policją,reszty nie bede mówić bo nie chce mi się w tym momencie analizować wink

Alez dalam sie wkrecic...........poczytalam posty z zeszlego roku  madness........Boze dlaczego ludzie tacy sa  ;( ;( ;(
dlaczego chca wspolczucia,a pozniej pewnie sie smieja,ze mogli kogos nabrac,ze igraja z ludzkimi uczuciami.......to jest chore.Jaka ja jestem naiwna ,chcialam pisac meila i jakos pomoc,choc sama nie mam za duzo...........tak mi przykro!!! ;(,ze jestem taka stara ,a taka glupia sad

Szybko można dojść do kłamstwa nawet w internecie,od pewnego czasu jak widzę "smutne" tematy zaglądam na profil autorki i patrzę na jej posty oraz tematy,same tytuły dużo powiedzą a treść jeszcze wiecej wink

była kiedyś jedna kobietka pisała że ma męża niepełnosprawnego i teściowa się nad nią znęca,mąż nie chce jej puścić na święta do rodziny.
Ktoś pamiętał jej nick i wspomniał że w innym temacie pisała zupełnie co innego a mianowicie miała męża niepełnosprawnego ale się rozwiedli i dalej go kocha natomiast w jeszcze innym wątku pisała że jest u rodziców którzy nie chcą jej puścić do chłopaka wink

Jak wszyscy się zorientowali to tłumaczenie jej było takie że jeszcze dwie inne koleżanki piszą z jej konta smile

57

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

wiecie co?
założyłam ten wątek bo uważałam że to jest poważne forum na którym mogę się wyżalić!
przecież nic od nikogo nie chciałam! chciałam sobie pisać siedząc w domu, w którym na daną chwilę nie mam nic do roboty poza sprzątaniem po psach i wyjściem z depresji!
Chciałam jakichś pomysłów od czytelników!!!!
tak założyłam kiedyś - rok temu dwa wątki w momencie gdy wydawało mi się że jestem bardzo nieszczęśliwa, gdy odszedł ode mnie ostatni facet! gdy po perypetiach z psychopatą poznałam kogoś z kim myślałam, że ułożę sobie życie!
później on odszedł, miałam chwilę słabości i opisałam jak bardzo cierpię.
Przyszła tu gówniara mająca 21 lat i nasiała fermentu! więc gówniaro! przeczytaj ze zrozumieniem- mylisz postacie!!!!!!
facet, który wyjechał do mamy to mój ostatni związek!
związek z psychopatą był poprzedni!
to ciężko pojąć ? trzeba tłumaczyć jaśniej !
a jeśli ten temat był dla ciebie zbyt trudny do wypowiedzenia się to nie należało pisać nić!
Jeżeli nie zaufalibyście 21 letniej gówniarze, która zakłada 5 wątków w przeciągu 2 miesięcy, która w tym czasie udziela się na 30 innych, a przeczytali 2 założone przeze mnie to każdy skleciłby sobie tą historię w całość.
Tamte wątki pokrywają się z opisem mojego życia! w tamtym momencie uwypukliłam rozstanie bo to było dla mnie ważne!
Teraz ważniejsze było dalsze a zarazem obecne życie!

Szpiegu z krainy deszczowców i inni krytykujący!!!! - byłam związana przez rok z muzykiem , po nim miałam faceta, który mnie zostawił ! to było takie trudne aby to pojąć ? w tym wątku, nie opisałam ostatniego rozstania, jedynie o tym wspomniałam ! wątek nie polegał na utraconej miłości i biednej porzuconej kobiecie!!!!!
wątek miał doprowadzić do wyjścia z biedy! opis życia z psychopatą miał tylko na celu pokazanie, że wyszłam z najgorszej sytuacji , a nie daję sobie rady z brakiem pieniędzy i narastającymi długami!
Tłum idzie jak ciemna masa! jedna gówniara zasiała ferment i nagle spadła lawina krytyki!!!!!
Wszystko, ale to wszystko co tu napisałam jest prawdą! ale nie chce mi się ani waszych odpowiedzi, a tym bardziej waszego współczucia!

PS. puchata dziękuję za podsunięcie pomysłu- to też już sprawdziłam- ta abolicja jest do 2009 roku, może kiedyś mnie obejmie!

reszcie szpiegów, podjudzaczy i intrygantów życzę miłej zabawy!
to nie jest forum poważnych ludzi!!!!!

58

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

halo madness.Znasz te slowa piosenki;"swiat nie wiezy lzom,szkoda naszych lez-bo za duzo na tym swiecie lez"  Jak w gre chodza pieniadze,to pierwsza reakcja jest taka,ze moze chca nas oszukac.Dzieje sie tak czesto ,wiec ludzie przestali sobie nawzajem ufac.Kazdy myslal,ze historia bedzie jak w bajce i sie rozczarowal.Bieda sie zle sprzedaje,choroba rowniez.

59

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Ente to nie tak jak myslisz...........nawet nie masz pojecia jakie zycie jest  okrutne,ale czlowiek  podnosi sie jak Feniks z popiolu i zyje dalej.Ja zawsze wychodze z zalozenia,ze co nas nie zabije to nas wzmocni,ze ludziom trzeba pomagac,ze dzis ty potrzebujesz pomocy,a jutro ja,bo czlowiek nie zyje jak na bezludnej wyspie.Bywalo,ze bylam naiwna....o ironio zbyt naiwna,ale teraz "pracuje "nad soba smile Pamietaj ,ze jak dobro powraca,  to zlo powraca podwojnie sad W swoim zyciu bylam odrzucona tylko dlatego ,ze moj syn byl dzieckiem chorym,bylam  przez szereg lat sama z moja najblizsza rodzina bez slowa wsparcia,bez jakiego-kolwiek dobrego slowa,zepchnieta na margines,nie bylo co jesc,bo dziecku trzeba bylo kupic leki i wszystko ,co najlepsze zeby godnie przeprowadzic chora najblizsza istote przez zycie.....i zdalam egzamin,moge sobie spojrzec w twarz i nie pisz tu ze BIEDE SIE ZLE SPRZEDAJE,CHOROBE ROWNIEZ ja to wszystko rozumiem ,bo to wszystko przezylam i sie nie wstydze ! Wiesz kiedy sie wszystko zmienilo.........wtedy kiedy otworzylam sie na ludzi ,wtedy dostalam wiele cieplych slow otuchy i to mi wystarczylo!I wiesz .... jakbym mogla to moje zycie powtorzylabym jeszcze raz tak samo,niczego nie zaluje!

60

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

No tylko ze mialas rodzine i wsparcie od nich,a ludzie do ktorych sie otworzylas nie skrytykowali..

61

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

medness
1.Nie nazywaj mnie gówniarą bo nią byłam jak miałam 1 z przodu a nie z tyłu,może i jestes starsza co widzę w wieku który wpisałaś ale nie masz prawa nazywać mnie gówniarą bo cię rozszyfrowałam
2.Nie robię intryg,jesli ktoś przeczyta ze zrozumieniem to co tu pisałaś i Twoje wcześniejsze tematy to zrozumie o co chodzi
3.Jak zauważyłaś dosyć późno czytałam Twoje posty więc mogłam się pomylić,ale rano usiadłam i przewertowałam jednak co nie co aczkolwiek nie mam czasu za dużo do czytania wypocin które są historią wymyśloną
4.Wspominając o depresji,nie pomyślałaś ze Ci się pogorszyło? Twoje historie które są opisane w tym temacie budzą kontrowersje i są uwypuklone tak jak to napisałaś
5.Jeśli znajdę więcej czasu to poczytam teraz mi się nawet nie chce

I tak na marginesie kobieta która przeszła z jednym facetem piekło,poznała się na drugim i tak dalej ,przygarnęła kolejnych to poprostu żenujące i wydawać by się mogło że nie interesuje Cię miłosć lecz bliskość fizyczna bo która kobieta daje soba tak pomiatać? Tym bardziej Pani bizneswoman bo pisałas ze miałas firme,taka kobieta z własną firmą która podpisuje kontrakty jest kobietą z jajami a Ty przedstawiasz siebie jako kompletne dno które nie potrafi dać sobie rady z facetami.

62 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2013-02-07 00:53:11)

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
Kasia2305 napisał/a:

I tak na marginesie kobieta która przeszła z jednym facetem piekło,poznała się na drugim i tak dalej ,przygarnęła kolejnych to poprostu żenujące i wydawać by się mogło że nie interesuje Cię miłosć lecz bliskość fizyczna bo która kobieta daje soba tak pomiatać? Tym bardziej Pani bizneswoman bo pisałas ze miałas firme,taka kobieta z własną firmą która podpisuje kontrakty jest kobietą z jajami a Ty przedstawiasz siebie jako kompletne dno które nie potrafi dać sobie rady z facetami.

Katarzyno2305 (tak brzmi o wiele powazniej.............Kasiu2305 brzmialoby..........gowniarsko, bez urazy)

Gratuluje talentu detektywistycznego.
Nie zamierzam dyskutowac.
Jak mawiaja starzy gorale-jest  moja prawda, swieta prawda i .......gowno prawda.

Odniose sie tylko do zacytowanego wyzej Twojego zdania.W szczegolnosci chodzi mi o kobiete z jajami i kompletne dno nie radzace sobie z facetami.To( wedlug mnie, oczywiscie)........gowno prawda.Nie jestes gowniara, wiec chyba wiesz, ze glos serca nie zawsze idzie w parze z glosem rozsadku?I uwierz, sa kobiety, ktore daja soba pomiatac w najgorsze do wyobrazenia sposoby.

63 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2013-02-07 00:55:20)

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

kawashake
ale jesli ktos przezyje pieklo raz drugi to ok ale za trzecim i kolejnym razem poprostu sie czuje i wie,ja tez trafilam kiedys na cpunka jak sie nawciagal to w wieku 17lat perwszy raz gwiazdki zobaczylam i to doslownie,pozatym kolejny byl alkoholikiem tez dalam sobie spokoj mimo tego ze kochałam ale dla wlasnego bezpieczeństwa to zakonczylam

64

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Tak?
Napisalam cos nie tak?

65

Odp: JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....
Kawashake napisał/a:

Tak?
Napisalam cos nie tak?

nie nie poprostu z tel pisze i chyba edytowalas wiec pokazalo sie tylko ze mnie cytujesz ale poprawilam bo sie pokazala twoja wypowiedz po moich ?? smile

Posty [ 1 do 65 z 177 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » JUŻ MOGĘ ZOSTAĆ DZIWKĄ.....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026