Hej,
Zetknęłam się z pewnym problemem i nie wiem czy moja odpowiedź na pewną ofertę nie była czasem nietaktem. Odpowiedziałam na ogłoszenie o pracę w pewnym piśmie branżowym. W ofercie wszystkie podpunkty dotyczące oczekiwań pasowały do mnie. Postanowiłam więc odpowiedzieć. Wysłałam CV i LM w poprzedni piątek tj. 16.08.. Dzisiaj dostałam odpowiedź (mail), że firma skontaktuje się ze mną za trzy miesiące bo dwa miejsca na staż mają obsadzone. Tylko, że ja startowałam na stanowisko, a nie na staż. I tutaj moje pytanie - czy czasem popełniłam nietakt wysyłając moją ofertę, bez doświadczenia? W sumie w ofercie nie było napisane nic o doświadczeniu. Jak mam odebrać to, że firma jednak pomyślała o tym by odpisać mi na moje zgłoszenie? Przecież mogli zignorować to co im wysłałam (kontakt oczywiście z osobami wybranymi). Z jednej strony wydaje mi się, że to bardzo miło z ich strony. Ale z drugiej trochę głupio się poczułam. Może powinnam się domyślić, że bez doświadczenia (choć mam na swoim koncie artykuły naukowe w innej tematyce i 2 prace inż. i mgr w dokładnie tej o której była mowa w ofercie pracy) nie powinnam startować na to stanowisko. Ale wiecie takie to my jesteśmy te pokolenie Y
Choć ze stażu ucieszyłabym się równie mocno, jak z posady stałej:D
A Wy co o tym myślicie?
Szukałam po forum, ale nie znalazłam tematu, który by odzwierciedlał w pełni mój problem. Jeżeli naruszam tym wpisem powielam inny wątek - to przepraszam:)