Vian napisał/a:Pokazała foldery i czasopisma z mody, gdzie jako modelka przentowała stroje. Przywiozła też bardzo dużo pieniędzy. (...) Mąż podejrzewa, że jest luksusową prostytutką
Jakie to polskie. Bez urazy, ale wkurza mnie zakładanie, że jak jakiejś kobiecie się powiodło i ma kasy jak lodu, to na pewno dała dupy.
Vian, jako psycholog (przyszyły?) powinnas rozumieć troskę oraz strach o córkę, własne dziecko ze strony matki. Jest to całkowicie uzasadnione.
Niestety słowo hostessa jest bardzo niepokojące i podejrzenia męża autorki mogą (chociaż tak na prawde nie muszą) być prawdziwe dlatego teraz pozostaje kwestia tego czy chcą drążyć temat i chcą wiedziec i być tego swiadomi czym ich córka na prawdę może się zajmować oraz to, jak zniosą świadomość tego czym sie zajmuje jeśli ich obawy okażą się prawdziwe?
N4VV napisał/a:Matka_9000 napisał/a:...Mam się martwić czy nie ?
A jaka różnica? Kimkolwiek jest, nic Ci do tego - nie możesz niczego zmienić. Pomysł z detektywami jest durnowaty, bo do niczego nie prowadzi. Dziewczyna jest dorosła i może robić co chce.
Jest matką, ma prawo MARTWIĆ się o dorosłą córkę, ale niekoniecznie ingerować w jej życie gdyż jest pełnoletnia i świadoma tego co robi. Pomysł z detektywami nie jest durnowaty. Należało by się w tym wypadku zastanowić czy rzeczywiście autorka tematu chce wiedzieć co córka tam robi i czy jak dowie się, ze jej córka robi to, co podejrzewa jej mąż nie wpłynie negatywnie na relację córka - rodzice.
Prawdopodobnie skończy się tym, że będą próbowali ją odciągnąć od tego, co robi podając róznego rodzaju argumenty, ktore do niej nie bedą trafiały, a córka przedstawi swoje kontrargumenty, że robi to wszystko by im pomóc, ze dzieki niej mogą żyć normalnie i na dobrym poziomie, a oni mają pretensję o to - co może wytworzyć konflikt na drodze córka - rodzice.
W tym wypadku należało by postawić pytanie: czy pani oraz pani mąż rzeczywiscie chcecie znać prawdę i wiedzieć, co córka może robić za granicą i skad ma tak duże pieniadze nawet jeśli się okaże, że córka zajmuje się tym o co ją podejrzewacie? Czy ta wiedza jest wam na prawdę potrzebna, czy jak okaże się ze robi to co podejrzewacie, to co w tym wypadku zrobicie i czy jesteście państwo w stanie z tym normalnie żyć jak do tej pory? Czy jesteście na tyle silni by zyć ze swiadomością tego czym córka może się zajmować?
Matka_9000 napisał/a:6 lat temu miałam bardzo dużo problemy z najstarszą córką. Nie chciała się uczyć, ledwo przechodziła z klasy do klasy. Młodsze córki nie miały problemów z nauką. Najstarsza córka dawno ciągle chodziła gdzieś na jakieś zabawy, imprezy dyskoteki wtedy jak miała lat 16,17 i 18. Jak skończyła 18 lat powiedziała, że moge jej naskoczyć. Jest bardzo ładną dziewczyną, i wczesniej też była. Dziwni faceci się wokół niej kręcili, aż w końcu pojawił się jakiś i córka zakomunikowała, że to jej narzeczony i jedzie z nim do Londynu.
Dosyć spory kontrast pomiędzy tą jedną, a tymi dwiema córkami. Widac silny bunt w najstarszej córce.
Jak dużo czasu minęło od momentu zapoznania z wami tego jej narzeczonego do wyjazdu do Londynu? Stało się to szybko czy minął jakiś czas zanim wyjechali? Zdązyła go Pani w jakikolwiek sposób poznać czy sie to nie udało?
Matka_9000 napisał/a:Mąż podejrzewa, że jest luksusową prostytutką, ale nie chce zadać jej tego pytania wprost
Myślę ze nie chce, bo się boi ze uslyszy to o co ją podejrzewa. Nawet jeśli zada to pytanie w prost, to małe szanse, że uslyszy od niej prawdę.
Matka_9000 napisał/a:młodsze córki też nic nie wiedzą, albo nic nie chcą powiedzieć. Druga córka nie wybiera się w ślady siostry, nie wiemy dlaczego.
W takim razie podejrzewam, że druga córka również jest urodziwa? Myślę, że skoro ma urodę i nie chce iść w ślady siostry, to należało by z nią o tym porozmawiać i dowiedzieć sie dlaczego nie chce iśc w jej ślady, bo skoro nie chce, to znaczy, że istnieje na prawdę spora szansa, że może być też tak jak pisze Vian, córka może nie widzieć siebie jako modelka i to może być powodem niechęci do pójścia w tym samym kierunku, co jej starsza siostra, ale może być też tak że zna prawdę i to powoduje, że nie chce być modelką.
Ale zanim państwo to zrobią, zadam jeszcze raz pytanie: czy pani oraz pani mąż rzeczywiscie chcecie znać prawdę i wiedzieć, co córka może robić za granicą i skad ma tak duże pieniadze nawet jeśli się okaże, że córka zajmuje się tym o co ją podejrzewacie? Czy ta wiedza jest wam na prawdę potrzebna, czy jak okaże się ze robi to co podejrzewacie, to co w tym wypadku zrobicie i czy jesteście państwo w stanie z tym normalnie żyć jak do tej pory? Czy jesteście na tyle silni by zyć ze swiadomością tego czym córka może się zajmować?
Jesli rzeczywiście jesteście panstwo silni i chcecie wiedzieć, czy coś jest na rzeczy, to sugerował "uderzyć" w córkę, która nie chce iśc w ślady modelingu. Jesli najstarsza córka rzeczywiscie zajmuje się tym, o co ją podejrzewacie, to młodsza - jesli ma jakiekolwiek informacje - przy odpowiednim podejściu jej lub na prawdę szczerej rozmowie wygada się i powie całą prawdę lub ewentualnie to, co wie.
Sugerował bym przeprowadzić rozmowę na spokojnie, bez próby wyciągnięcia siłą z młodszej córki informacji oraz oskarżeń o to o co podejrzewacie najstarszą córkę.
Matka_9000 napisał/a:martwi mnie, że tyle pieniędzy nie da się legalnie zarobić.
Da się, nawet w polsce 
Matka_9000 napisał/a:Mam się martwić czy nie ?
Myślę ze pani i tak się mocno martwi, stąd ten temat i gdzieś w środku ma pani nadzieje, ze ktoś tu zaprzeczy tym obawom.