Jest to ciężki ,delikatny , temat jak wszyscy wiedzą,ale dotyczy to
coraz bardziej szerszej grupy osób.Często załamujemy
się z byle powodu,ale przeskakujemy i idziemy dalej.
Od czego to zależy? Od naszej psychiki...
Zdawać by się mogło że dotyka to tylko osób starszych,czy też
kobiet w czasie menopauzy.Jednak z obserwacji w naszym
środowisku widzimy , że również młodzi ludzie popadają w stresy
które od tak nie da się przeskoczyć.
Obecnie przeżywam ten stan mojej najbliższej Osoby w domu.
Niestety musieliśmy skorzystać z ostateczności,jaką jest Szpital.
Załamanie,lęki... doprowadziły do "blokady" ma trudności z wypowiadaniem
się , boi się ludzi... ale jest cicha i spokojna.
Chciałabym porozmawiać i jeśli ktoś z Państwa miał czy ma tego
typu doświadczenia to zapraszam do dyskusji.
Interesuje mnie , jak długo trwa leczenie farmakologiczne i nie tylko.
Choć wiem że każde leczenie,traktowane jest indywidualnie.
W jaki sposób zachowywać się przy dziecku,żeby nie urazić ani nie
popełnić gafy rzutującej na Jej zdrowiu?
Jak często odwiedzać chorego... aby nie przeszkodzić w terapii?
Jest to osoba pełnoletnia.