netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotność - proszę o radę

30 odpowiedzi4 209 wyświetleńzałożony przez TenKtos, 06.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność - proszę o radę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1 Ostatnio edytowany przez TenKtos (2013-08-06 23:58:28)

Temat: Samotność - proszę o radę

Piszę do was w pewnej sprawie, mam nadzieję że coś mi doradzicie.
Zacznę od tego że czuję się bardzo samotny. Nie mam dziewczyny, koleżanki, kolegów którym mógłbym się wygadać. Niedawno skończyłem szkołę po czym od razu zacząłem pracę. Zarabiam dość nieźle jak na te czasy, ale czuję się bardzo samotny. Jakiś czas temu poznałem pewną dziewczynę starszą o rok od siebie, bardzo długo ze sobą pisaliśmy po czym ona sama zaproponowała mi spotkanie. Oczywiście ja się zgodziłem były łącznie tylko albo aż 4 spotkania. Na kolejne spotkanie byliśmy umówieni na imprezę na co ona bardzo chętnie się zgodziła, po czym godzinę przed nią napisała mnie nie będzie samochód mi się zepsuł. Po odczytaniu tej wiadomości chciałem do niej zadzwonić i powiedzieć jej że jak chce to mogę po nią przyjechać i ją zabrać. Dzwoniłem 3 razy ona nie odebrała. Napisałem do niej smsa ale też nie odpisała. Czekałem parę dni aż ona coś napisze ale nic w końcu sam do niej napisałem wszystko naprawdę rozumiem, ale jak piszę  do ciebie jak chcesz mogę cię zabrać po czym dzwonię a ty nie odbierasz. To ja to rozumiem tak słuchaj znalazłam sobie kogoś innego, nie odpowiadasz mi, nie chcę się z tobą spotykać'. A ona odpisała spoko jak wolisz. Po tygodniu zadzwoniłem do niej i zaproponowałem spotkanie zgodziła się. Niestety godzinę przed napisała że nie może musi zostać dłużej w pracy. Ja już nie mam siły o nią zabiegać. Wydaje mi się że jak by jej zależało sama by zadzwoniła napisała a nie tylko cały czas ja. Największym problemem jest dla mnie to iż nie wiem co zrobiłem źle, gdzie tkwi błąd który może popełniłem. Czy może to że nie widać u mnie tego doświadczenia z dziewczynami. Ona była moją pierwszą z którą się spotykałem. Może przyczyna tkwi w tym że dziewczyny nie lubią spokojnych facetów. Ale przejdę może dalej. Staram się o niej zapomnieć.

Tak sobie myślę czasem czy to że najpierw byłem w szkole średniej 4 lata technikum gdzie nie było dziewczyn, po czym kolejne dwa lata na studiach gdzie też nie było dziewczyn taki profil dlatego nie poznałem żadnej dziewczyny. Uważam że jakbym nie był w takiej szkole tylko na zwykłych studiach to nie było by takiego problemu. Akademik, wspólne zajęcia, jakieś wypady na imprezy ze znajomymi na pewno kogoś bym poznał. Niestety chodziłem do szkoły w którym jest system skoszarowany i nie było takiej możliwości.

Mam już swoje lata chciałbym się usamodzielnić, znaleźć sobie dziewczynę. Ale niestety nie jest to takie proste. Cały czas praca dom praca dom. Staram się czymś zająć aby się tym tak nie dołować. Niby wychodzi ale tylko na parę godzin jak jestem zajęty swoją pasją. Zastanawiałem się też czy nie zapisać się na jakieś studia zaoczne może udało by mi się kogoś poznać, ale niestety taka możliwość odpada. Ostatnio parę razy byłem na imprezie, ale tak samemu jeździć to strasznie nudno. 2 albo 3 dziewczyny na 10 zgodziły się zatańczyć i mówiły mi że nieźle mi idzie:) Więc chyba nie jest najgorzej. Nie jestem osobą która lubi stać na imprezie pod ścianą wręcz odwrotnie, bardzo lubię tańczyć:) Nawet planuję zapisać się na jakiś kurs tańca w przyszłości jak znajdzie się jakaś chętna partnerka. Co do dziewczyny nie mam jakiś wygórowanych wymagań. Mieszkam w bardzo małej miejscowości może jak bym się przeprowadził do jakiegoś większego zmieniło by się coś w moim życiu. Więcej możliwości spędzenia wolnego czasu, więcej ludzi i  możliwości poznania kogoś. Tylko wtedy musiałbym dojeżdżać do pracy.

Przepraszam za błędy stylistyczne ale nigdy nie byłem dobry z j. polskiego

2

Odp: Samotność - proszę o radę
TenKtos napisał/a:

Staram się o niej zapomnieć.

Według mnie to najlepsze co możesz zrobić, dziewczyna ewidentnie chce uciąć relację. Nie trać czasu, kiedy osoba nie okazuje minimum szacunku dla Ciebie i Twojego czasu, jeśli rzeczywiście oczekujesz poważnego traktowania.

TenKtos napisał/a:

Dzwoniłem 3 razy ona nie odebrała.

Gdy już będziesz nawiązywał kolejną relację, nie dzwoń 3 razy ani 10, tylko RAZ. Kobiety chcą być adorowane, ale nie przyciągnie ich nadopiekuńcza postawa. Jeżeli okażesz odrobinę dystansu, to nie wyjdziesz na desperata i zostawisz miejsce na kobiecą inicjatywę.

TenKtos napisał/a:

Mam już swoje lata

Nie znam wielu osób, którym udało się uzyskać poważną relację w wieku 22 lat, nieważne po jakiej szkole. Nie myśl o sobie jak o emerycie. Stabilizację umysłową osiąga się dopiero w wieku 26-28 lat wink

TenKtos napisał/a:

Zastanawiałem się też czy nie zapisać się na jakieś studia zaoczne może udało by mi się kogoś poznać, ale niestety taka możliwość odpada.

Dlaczego odpada?! Rozwijaj się, zajmij się swoją pasją, znajdź sobie jakieś nowe zainteresowania. człowiek z pasją jest ciekawy, poznaje ludzi. Studia zaoczne to okazja do nowych relacji i świetny pomysł. Nie znajduj wymówek, tylko zapisz się na kurs tańca, o którym piszesz, z reguły jest tam więcej pań niż panów, partnerka do tańca znajdzie się sama.

TenKtos napisał/a:

Ostatnio parę razy byłem na imprezie, ale tak samemu jeździć to strasznie nudno.

Impreza sprzyja nieformalnym relacjom, Ty szukasz czegoś poważniejszego. Tańcząc z kim popadnie sygnalizujesz, że lecisz na ilość, nie na jakość. Jeśli nie masz za dużych wymagań w stosunku do kobiety to chociaż udawaj, że są większe. Żadna kobieta nie chce być "z braku laku".

TenKtos napisał/a:

Przepraszam za błędy stylistyczne ale nigdy nie byłem dobry z j. polskiego

Nie jest tak źle, ale wypowiedzi innych osób umieszczaj w "cudzysłowach", będzie się lepiej czytało. Pozdrawiam!

3

Odp: Samotność - proszę o radę

Studia zaoczne odpadają ponieważ w niektóre weekendy pracuję. Z tym kursem tańca to muszę się zastanowić, ale idąc na takie coś nie trzeba mieć drugiej osoby do pary ?

4

Odp: Samotność - proszę o radę

No właśnie ciężko jest pogodzić pracę ze szkoła bo akurat są czasy że w weekendy się pracuje ...ale nie myśl że nikogo nie znajdziesz,napewno jesteś wartościowym chłopakiem i potrzeba jeszcze ciut czasu abyś znalazł ta fajna laskę:)która będzie zasługiwała na Ciebie i z która będziesz się dobrze czuł...ale na kursach niekoniecznie potrzeba Ci mieć kogoś byś mógł tańczyć.Przecież przychodzą pojedyncze osoby a tam potem łączą się w pary:)   Albo na taki nowoczesny jak hip-hop czy break dance aj ja to lubię takie tańce.  Tego 2go ciut zatańcze ale nie miałam czasu na kursy i kasy też nie-i tu żałuję.

Także nie łam się i idź do przodu:D a jaką masz pasję jeśli o pracę chodzi?

5

Odp: Samotność - proszę o radę

Proszę o radę

6

Odp: Samotność - proszę o radę

Jakiej rady oczekujesz?
Wychodź do ludzi, baw się i znajdź znajomych.. ograniczanie się tylko do "szukania dziewczyny" jest skazane na porażkę. Nikt nie chce faceta bluszcza.. Uszy do góry i wychodź, poznawaj jak najwięcej ludzi - wykorzystaj wakacje/wolny czas na maxa a nie będziesz żałował..

7

Odp: Samotność - proszę o radę

Piszę do was w pewnej sprawie, mam nadzieję że coś mi doradzicie.
Zacznę od tego że czuję się bardzo samotny. Nie mam dziewczyny, koleżanki, kolegów którym mógłbym się wygadać. Niedawno skończyłem szkołę po czym od razu zacząłem pracę. Zarabiam dość nieźle jak na te czasy, ale czuję się bardzo samotny. Jakiś czas temu poznałem pewną dziewczynę starszą o rok od siebie, bardzo długo ze sobą pisaliśmy po czym ona sama zaproponowała mi spotkanie. Oczywiście ja się zgodziłem były łącznie tylko albo aż 4 spotkania. Na kolejne spotkanie byliśmy umówieni na imprezę na co ona bardzo chętnie się zgodziła, po czym godzinę przed nią napisała mnie nie będzie samochód mi się zepsuł. Po odczytaniu tej wiadomości chciałem do niej zadzwonić i powiedzieć jej że jak chce to mogę po nią przyjechać i ją zabrać. Dzwoniłem 3 razy ona nie odebrała. Napisałem do niej smsa ale też nie odpisała. Czekałem parę dni aż ona coś napisze ale nic w końcu sam do niej napisałem wszystko naprawdę rozumiem, ale jak piszę  do ciebie jak chcesz mogę cię zabrać po czym dzwonię a ty nie odbierasz. To ja to rozumiem tak słuchaj znalazłam sobie kogoś innego, nie odpowiadasz mi, nie chcę się z tobą spotykać'. A ona odpisała spoko jak wolisz. Po tygodniu zadzwoniłem do niej i zaproponowałem spotkanie zgodziła się. Niestety godzinę przed napisała że nie może musi zostać dłużej w pracy. Ja już nie mam siły o nią zabiegać. Wydaje mi się że jak by jej zależało sama by zadzwoniła napisała a nie tylko cały czas ja. Największym problemem jest dla mnie to iż nie wiem co zrobiłem źle, gdzie tkwi błąd który może popełniłem. Czy może to że nie widać u mnie tego doświadczenia z dziewczynami. Ona była moją pierwszą z którą się spotykałem. Może przyczyna tkwi w tym że dziewczyny nie lubią spokojnych facetów. Ale przejdę może dalej. Staram się o niej zapomnieć.

Tak sobie myślę czasem czy to że najpierw byłem w szkole średniej 4 lata technikum gdzie nie było dziewczyn, po czym kolejne dwa lata na studiach gdzie też nie było dziewczyn taki profil dlatego nie poznałem żadnej dziewczyny. Uważam że jakbym nie był w takiej szkole tylko na zwykłych studiach to nie było by takiego problemu. Akademik, wspólne zajęcia, jakieś wypady na imprezy ze znajomymi na pewno kogoś bym poznał. Niestety chodziłem do szkoły w którym jest system skoszarowany i nie było takiej możliwości.

Mam już swoje lata chciałbym się usamodzielnić, znaleźć sobie dziewczynę. Ale niestety nie jest to takie proste. Cały czas praca dom praca dom. Staram się czymś zająć aby się tym tak nie dołować. Niby wychodzi ale tylko na parę godzin jak jestem zajęty swoją pasją. Zastanawiałem się też czy nie zapisać się na jakieś studia zaoczne może udało by mi się kogoś poznać, ale niestety taka możliwość odpada. Ostatnio parę razy byłem na imprezie, ale tak samemu jeździć to strasznie nudno. 2 albo 3 dziewczyny na 10 zgodziły się zatańczyć i mówiły mi że nieźle mi idzie:) Więc chyba nie jest najgorzej. Nie jestem osobą która lubi stać na imprezie pod ścianą wręcz odwrotnie, bardzo lubię tańczyć:) Nawet planuję zapisać się na jakiś kurs tańca w przyszłości jak znajdzie się jakaś chętna partnerka. Co do dziewczyny nie mam jakiś wygórowanych wymagań. Mieszkam w bardzo małej miejscowości może jak bym się przeprowadził do jakiegoś większego zmieniło by się coś w moim życiu. Więcej możliwości spędzenia wolnego czasu, więcej ludzi i  możliwości poznania kogoś. Tylko wtedy musiałbym dojeżdżać do pracy.

Przepraszam za błędy stylistyczne ale nigdy nie byłem dobry z j. polskiego
trzeba kupić sznurek albo odkręcic kurek tak mi poradzili tu na forum tongue

8

Odp: Samotność - proszę o radę

maxiu - mój post dotyczy również Ciebie.
Samo nic się nie zrobi.

Wychodź do ludzi, baw się i znajdź znajomych.. ograniczanie się tylko do "szukania dziewczyny" jest skazane na porażkę. Nikt nie chce faceta bluszcza.. Uszy do góry i wychodź, poznawaj jak najwięcej ludzi - wykorzystaj wakacje/wolny czas na maxa a nie będziesz żałował..

Nawet jeśli napiszesz ten post dziesięć tysięcy razy - nie spadnie Ci Ona z nieba!
Plaże, baseny i kluby pełne są kobiet, które czekają aż je zaczepisz! O!

9

Odp: Samotność - proszę o radę

Przykro mi Panowie, niestety jak się nie jest wysokim brunetem z niebieskimi oczami - jesteśmy skazani na samotność.
A dziewczyny/kobiety w dzisiejszych czasach mają wyjątkowo idiotyczne wymagania i oczekiwania. Nie wszystkie ale spora ich część ...

10

Odp: Samotność - proszę o radę

Wygląd tu nie ma nic do rzeczy smile tylko pewność siebie i umiejętna rozmowa z nią.

11

Odp: Samotność - proszę o radę
alfaalfa napisał/a:

maxiu - mój post dotyczy również Ciebie.
Samo nic się nie zrobi.

Wychodź do ludzi, baw się i znajdź znajomych.. ograniczanie się tylko do "szukania dziewczyny" jest skazane na porażkę. Nikt nie chce faceta bluszcza.. Uszy do góry i wychodź, poznawaj jak najwięcej ludzi - wykorzystaj wakacje/wolny czas na maxa a nie będziesz żałował..

Nawet jeśli napiszesz ten post dziesięć tysięcy razy - nie spadnie Ci Ona z nieba!
Plaże, baseny i kluby pełne są kobiet, które czekają aż je zaczepisz! O!

Jak ktoś ma iść z kim do klubu,  pozatym tam przychodzą raczej pary,

12

Odp: Samotność - proszę o radę
dorian_gray napisał/a:

Przykro mi Panowie, niestety jak się nie jest wysokim brunetem z niebieskimi oczami - jesteśmy skazani na samotność.
A dziewczyny/kobiety w dzisiejszych czasach mają wyjątkowo idiotyczne wymagania i oczekiwania. Nie wszystkie ale spora ich część ...

Dla kobiet tylko 20 % liczy się wygląd reszta charkater,  radze poczytac książki jak podrywac, powodzenia

13

Odp: Samotność - proszę o radę
maxiu12345 napisał/a:
dorian_gray napisał/a:

Przykro mi Panowie, niestety jak się nie jest wysokim brunetem z niebieskimi oczami - jesteśmy skazani na samotność.
A dziewczyny/kobiety w dzisiejszych czasach mają wyjątkowo idiotyczne wymagania i oczekiwania. Nie wszystkie ale spora ich część ...

Dla kobiet tylko 20 % liczy się wygląd reszta charkater,  radze poczytac książki jak podrywac, powodzenia

Gdyby liczył się charakter, to tylu porządnych facetów by nie było samotnych.
Poza tym w dzisiejszym świecie, wszystko się zrównało. Myśl dalej takimi stereotypami.
Fakt nie wygląd ale też wnętrze portfela jest ważne.

14

Odp: Samotność - proszę o radę

Ja mam 185 sczupła budowe ciała do tego laski mnie dobrze oceniały na fotkach,  a nie mam kobiety wiesz dlaczego bo nieumiem z nimi gadac dlatego !!!!!! Wygląd tu niema nic do rzeczy.  2, 3 randki i więcej mnie nie chciały widzieć. LICZY się bajer i gadka a nie wygląd no chyba że masz 150 kg to co innego

15 Ostatnio edytowany przez prawie singiel (2013-08-18 21:00:30)

Odp: Samotność - proszę o radę
dorian_gray napisał/a:
maxiu12345 napisał/a:
dorian_gray napisał/a:

Przykro mi Panowie, niestety jak się nie jest wysokim brunetem z niebieskimi oczami - jesteśmy skazani na samotność.
A dziewczyny/kobiety w dzisiejszych czasach mają wyjątkowo idiotyczne wymagania i oczekiwania. Nie wszystkie ale spora ich część ...

Dla kobiet tylko 20 % liczy się wygląd reszta charkater,  radze poczytac książki jak podrywac, powodzenia

Gdyby liczył się charakter, to tylu porządnych facetów by nie było samotnych.
Poza tym w dzisiejszym świecie, wszystko się zrównało. Myśl dalej takimi stereotypami.
Fakt nie wygląd ale też wnętrze portfela jest ważne.

Trochę się nie zgodzę .Kobieta nigdy nie umówi się z facetem jeśli on nie będzie sie dla niej podobał.I możesz być nie wiem jak inteligentny i mieć super charakter ale jak będziesz wyglądał jak Quazimodo i podejdziesz do fajnej dziewczyny to nie ma szans ,żeby ona chciała z Tobą umówić się na kawę.Oczywiście jeśli jestes przystojny ale cham i burak to po pierwszym spotkaniu też najprawdopodobniej będzie Ciebie miała gdzieś ale przynajmniej dojdzie do tego spotkania i będziesz mieć szansę.
O i właśnie jak kolega maxiu napisał dobra gatka to podstawa .

16

Odp: Samotność - proszę o radę
dorian_gray napisał/a:
maxiu12345 napisał/a:
dorian_gray napisał/a:

Przykro mi Panowie, niestety jak się nie jest wysokim brunetem z niebieskimi oczami - jesteśmy skazani na samotność.
A dziewczyny/kobiety w dzisiejszych czasach mają wyjątkowo idiotyczne wymagania i oczekiwania. Nie wszystkie ale spora ich część ...

Dla kobiet tylko 20 % liczy się wygląd reszta charkater,  radze poczytac książki jak podrywac, powodzenia

Gdyby liczył się charakter, to tylu porządnych facetów by nie było samotnych.
Poza tym w dzisiejszym świecie, wszystko się zrównało. Myśl dalej takimi stereotypami.
Fakt nie wygląd ale też wnętrze portfela jest ważne.

Czyli skoro tak piszesz to faktycznie dziwne bo mam jedno i drugie a nie mam żadnej.  WIDZISZ nie sztafeta i portfel zdobi faceta Ale jego charakter wink

17

Odp: Samotność - proszę o radę

Miała być szata ale wyszła jakaś literówka smile

18

Odp: Samotność - proszę o radę
prawie singiel napisał/a:
dorian_gray napisał/a:
maxiu12345 napisał/a:

Dla kobiet tylko 20 % liczy się wygląd reszta charkater,  radze poczytac książki jak podrywac, powodzenia

Gdyby liczył się charakter, to tylu porządnych facetów by nie było samotnych.
Poza tym w dzisiejszym świecie, wszystko się zrównało. Myśl dalej takimi stereotypami.
Fakt nie wygląd ale też wnętrze portfela jest ważne.

Trochę się nie zgodzę .Kobieta nigdy nie umówi się z facetem jeśli on nie będzie sie dla niej podobał.I możesz być nie wiem jak inteligentny i mieć super charakter ale jak będziesz wyglądał jak Quazimodo i podejdziesz do fajnej dziewczyny to nie ma szans ,żeby ona chciała z Tobą umówić się na kawę.Oczywiście jeśli jestes przystojny ale cham i burak to po pierwszym spotkaniu też najprawdopodobniej będzie Ciebie miała gdzieś ale przynajmniej dojdzie do tego spotkania i będziesz mieć szansę.
O i właśnie jak kolega maxiu napisał dobra gatka to podstawa .

A nie widzisz czasem jak brzydki facet ma super laske

19

Odp: Samotność - proszę o radę

Ale ja mówię o normalnych kobietach a nie takich co leca na kasę i tylko na kasę.

20

Odp: Samotność - proszę o radę
prawie singiel napisał/a:

Ale ja mówię o normalnych kobietach a nie takich co leca na kasę i tylko na kasę.

A jaki to ma zwiazek? Ja znam gosci ktorzy są brzydcy i mają fajne dziewczyny, a kasy za wiele nie mają wink

21

Odp: Samotność - proszę o radę

Aha to jak chodzi brzydki facet z ładną to znaczy że ona poleciała na kasę???  Pudło . Dowód.  Inny kolega biedny ona bogata on brzydki ona piekna

22

Odp: Samotność - proszę o radę

Właśnie hamy mają powodzenie smile

23

Odp: Samotność - proszę o radę

Dobra może nie tak się wyraziłem i jest tak ,że czasami są takie pary ale skąd ty możesz wiedzieć ,że on akurat nie jest dla niej najprzystojniejszym mężczyzną jakiego spotkała.Może dla Ciebie jest on brzydki i dla innych kobiet też ale dla niej jest on mega przystojny.Jest tak czasami ,że wchodzisz gdzieś i widzisz kobietę na którą nikt nie zwraca uwagi a dla Ciebie jest ona tak piękna ,ze od razu robisz podchody.I później żenisz się z nią a wszyscy mówią ty zobacz ale ona brzydka a on taki przystojny a dla Ciebie jest najpiękniejsza kobieta jaką spotkałeś.

24

Odp: Samotność - proszę o radę

Według jakiegoś tam miesięcznika babskiego to własnie Woody Allen jest bardzo przystojny,  więc się zgodzę z tobą prawie samotny singlu. Tak już jest że facet może mieć wygląd brada pita czy jakiegos innego careya a i tak może nie mieć powodzenia, a jak kobieta wygląda jak  angelina Jolie albo megan Fox moze miec każdego(prawie) ale tak to wyglada drodzy państwo,  kobieta ma pod tym względem łatwiej.

25

Odp: Samotność - proszę o radę

Ile ja bym dał zeby poderwać tą kobiete w której się zazwyczaj zakochuje,  ale ponoć cierpienie uszlachetniania:)

26

Odp: Samotność - proszę o radę

Maxiu ty źle myślisz podrywa się kobietę której się jeszcze nie zna.Dopiero jak się poderwie to można mówic o zakochaniu bo na początku to zwykłe zauroczenie.

27

Odp: Samotność - proszę o radę
prawie singiel napisał/a:

Maxiu ty źle myślisz podrywa się kobietę której się jeszcze nie zna.Dopiero jak się poderwie to można mówic o zakochaniu bo na początku to zwykłe zauroczenie.

Może tak może nie,  ja w liceum. Byłem zakochany w lasce pomimo że nigdy z nią nie chodziłem takie buty

28

Odp: Samotność - proszę o radę

Jestem samotna mezatka nie jestem z mezem chciala bym miec ta druga polowe z ktora bede mogla porozmawiac wyzalic itp czy jeszcze bede szczesliwa zle mi samej.

29

Odp: Samotność - proszę o radę
huxley napisał/a:

Nie znam wielu osób, którym udało się uzyskać poważną relację w wieku 22 lat, nieważne po jakiej szkole. Nie myśl o sobie jak o emerycie. Stabilizację umysłową osiąga się dopiero w wieku 26-28 lat wink

Nie zgodze się z tym. Mam wrażenie, że wszyscy już w tym wieku są zajęci. A ja w tymbłądzę i jestem stara i nie znajde nikogo;/

30

Odp: Samotność - proszę o radę

Nie zgodze sie z tym, ,ze kobiety mają łatwiej...

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność - proszę o radę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026