netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

choroba nas rozlaczyła:(

13 odpowiedzi3 200 wyświetleńzałożony przez unika, 28.06.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » choroba nas rozlaczyła:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: choroba nas rozlaczyła:(

Ciężko nawet o tym opowiadać,zerwalam z facetem bo nie miał dla mnie czasu i takie tam....  najgorsze ze powiedzialam to wszystko przez telefon. Teraz mam juz innego chodz mineło bardzo malo czasu uwazalam ze to bedzie najlepsze dla mnie.
Okazalo sie ze moj byly nie chcial byc ze mna bo jest powaznie chory i nigdy mi tego nie powiedzial.... dopiero jak mial wypadek dowiedzialam sie o jego chorobie... Jak telenowela nie chce byc ze mna bo jest chory a ja  czuje wciaż ze kocham.... Zrobił mi wiele przykrości to fakt ale po to by mnie od siebie odsunąć  bym sie nie dowiedziala sie o tym.....


nie wiem co robic  chyba go nadal kocham ale on chce byc sam ze swoim problemem....

2

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

Ech, ciezka sprawa. Coz, moze zaoferuj mu swoja przyjazn i wyjasnij mu, ze niezaleznie od wszystkiego nie wyobrazasz sobie, ze mialabys sie od niego odsunac.

3

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

hm tak sie niestety nie  ja jestem honorowa on też i taka lipa;/

4

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

Co masz na mysli mowiac, ze jestes honorowa?

5

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

to że nie bede wracac do tego tematu  czyli naszego bylego zwiazku tak jak by mozna bylo to tak ując taka zasada   w sumie glupia ..
a 2 rzecz ze ja 1 reki nie wyciagne bo nie i koniec  wiele razy to  robilam..

6

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

choroba robi z ludzmi wiele zlych rzeczy i skoro go kochasz to powinnas wyciagnac do niego ręke i wyjasnic wszystko.

7

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

No to jesli nie wyciagniesz pierwsza reki to sie mecz - bo tak, dla zasady.
Kompletnie tego nie rozumiem - zalezy mi na kims, to nie ma dla mnie znaczenia, kto pierwszy wyciagnie reke do zgody. To jest tez objaw czyjejs dojrzalosci, czy sie umie wsadzic ambicje w kieszen. A z doswiadczenia wiem, ze ludzie z duma jak swinie na lyzwach koncza zwykle idealnie dobrani do pary - oni i ich duma.
Poza tym nie wiem, jak my na forum mozemy Ci pomoc, skoro odrzucasz jedyna droge, by rozwiazac swoj problem. Bez rozmowy niczego nie zalatwisz.

8

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

a co to za choroba ?

9

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

Trochę dziwna to sytuacja i twoje podejście do niej.Piszesz,że go nadal kochasz ale pierwsza ręki nie wyciągniesz,a przecież w takich chwilach nie jest ważne kto zrobi pierwszy krok,a jeśli to będziesz ty to może on zrozumie,że ci na nim zależy.Gdy choroba dopada ludzi to zamykają się oni w sobie,nie chcą ludzkiej litości,nie chcą być ciężarem dla drugiej osoby.Niestety tak to już jest.Więc musisz sama zdecydować miłość czy duma i czy naprawdę go kochasz bo jakoś mam wątpliwości czy wiesz czego tak naprawdę chcesz.

10

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

ciezko ci jest wybaczyc to jak cie ranil i dla tego nie chcesz pierwsza wyciagnac reki... mialam bardzo podobna sytuacje tyle ze ja wiedzialam ze on robi to przez chorobe, zebym ja nie cierpiala...uwazal ze tak bedzie dla mnie lepiej. nie pozwolilam mu odejsc i zostac z tym samemu... tak bardzo mnie ranil a ja i tak mimo wszystko jestem nadal z nim. mowisz ze to ciezka choroba wiec kobieto nie trac czasu... a jesli on moze w kazdej chwili umrzec ? bedziesz zalowac do konca zycia ze go zostawilas z tym dla swojej dumy. nie zastanawiaj sie dluzej jesli naprawde go kochasz, nie warto marnowac czasu...

11

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

jesli bylabym w takiej sytuacji to nie wyobrazam sobie abym unosila sie duma..

12

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

mój były ma białaczke... wrócił z zagranicy nagle sie odezwał i mi o tym powiedział...płakał mi w słuchawke...potem mówił ze kocha i zyc beze mnie nie potrafi....
bardzo mnie to ruszyło.... nie mogłam dojsc do siebie... powtarzał tez ze juz nigdy sie z nikim nie zwiąże bo ine chce nikogo ranic i obarczac swoją chorobą....jesli mu sie pogorszy.. ja obracałam to w zart i mówiłam ze napewno sobie kogos znajdzie...
jak miał gorsze chwile dzwonił i dalej mówił ze mnie kocha... kilka tygodni pózniej dowiedziałam sie ze ma dziewczyne - pare mies pózniej juz narzeczoną...;] a teraz nie rozmawiam z nim bo mnie okłamał i w sumie teraz sie zastanawiam czy z tą chorobą to tez była prawda??? okłamał mnie ze jest w szpitalu we wrocławiu a kiedy zadzwoniłam do niego do domu zeby zapytac rodziny jak sie czuje babcia powiedziała " przeciez krzysiek jest w pracy" krew mnie zalała... na litosc chciał mine wziąć? nie wiem jaki miał w tym cel... Ja głupi anawet planowałam mu swój szpik oddac... tak bardzo było mi go żal...

13

Odp: choroba nas rozlaczyła:(

Rozumiem Cię....bo jakieś 2,5 roku temu miałam podobną sytuację... facet też nie powiedział o chorobie... odsuwał się ode mnie, unikać mnie zaczął, nie mogłam na niego liczyć , nie wiedziałam czemu.... Dopiero jak z nim skończyłam to po jakimś czasie zadzwonił do mnie przeprosił i powiedział prawdę.... Stwierdził jednoznacznie, że bał się mi przyznać bo myslał że go opuszczę, wstydził się.... nie chciał obarczać mnie swoim problemem... Ja i tak tego nie rozumiem ale ok...było minęło...teraz mamy kontakt ze sobą normalny... Nigdy już nie będziemy razem to wiemy ale jak to on powiedział : Zawsze pozostanę w jego sercu.....

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » choroba nas rozlaczyła:(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026