Dziękuję z góry wszystkim kobietom, które zechcą się wypowiedzieć.
Mam problem. Od dwóch tygodni cierpię na zapalenie pęcherza moczowego. Specjalnie piszę cierpię, bo naprawdę mnie boli, permanentnie uciska na pęcherz wywołując ból. Byłam u lekarza, przepisał antybiotyk, ale nie pomogło. Cały poprzedni tydzień leżałam w domu, teraz z trudem przychodzę do pracy, spóźniam się , a moja praca jest mało efektywna. Nie wiem co robić, prosić szefa o zwolnienie?? Robić jakieś badania?? Jestem u kresu sił, a od rodziców słyszę tylko wytrzymaj wytrzymaj i wytrzymaj. Pokłóciłam się nawet o to z rodzicami, bo już nie mam sił, aby znosić ból, nie spać lub spać po 3 godziny i tak od 2 tygodni niemalże. Czy z taką dolegliwością faktycznie można prosić o zwolnienie, czy mam zaciskać zęby?
Proszę kobiety poradźcie coś
:(:(