Brat po sterydach. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Brat po sterydach.

Witam. Sytuacja z moim 21 letnim bratem powoli staje się nie do zniesienia. Mój brat ćwiczy na siłowni i zażywa sterydy i różne środki farmakologiczne. Problem w tym,że ich zażywanie łączy z alkoholem i podejrzewam też,że z narkotykami. Już raz (rok temu) wylądował przez to na odwyku. Po kilku miesiącach historia znowu zaczyna się powtarzać. Ma nieodpowiednich kumpli, nie trafiają do niego żadne argumenty. Staje się agresywny, nerwowy i znika na całe noce. Żadne argumenty do niego nie trafiają. Z rodzicami jesteśmy bezsilni. Dlaczego on nie potrafi uczyć się na własnych błędach? Zaczęłam już niszczyć te świństwa, którymi się faszeruje. Doszło do nawet do tego,że ostatnio o mało by nie pobił swojej dziewczyny. Co mam zrobić,żeby znowu nie wylądował na odwyku? Jak do niego trafić? Aha, grozi też koledze,że go pobije wraz z swoimi kumplami, za to,że chce mu "odbić" dziewczynę (co wcale nie jest prawdą). Gdzie szukać pomocy, a może narnolmajniej w świecie wyrzucić go z domu? Gdyby zażył trochę biedy, to może by zmądrzał?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brat po sterydach.

Wyrzucenie brata z domu może przynieść wręcz odwrotny skutek od zakladanego. To jedynie może sklonić go do pójścia zlą drogą i wplątanie się w kryminogenne  środowisko aby przeżyć. Zażywanie wszelkich sterydów, anabolików i temu podobnych nie powinno być w żadnym wypadku mieszane z alkoholem, to powoduje wyzwolenie agresji, a w tym stanie czlowiek nie myśli racjonalnie. Myślę, że sytuacja jest poważna i chodz chcial bym się bardzo mylić, to jednak wątpię że dasz sobie radę aby uchronić brata. Do poprawy takiej sytuacji może doprowadzić jedynie on sam, lub ktoś o bardzo mocnym autorytecie, do którego Twój brat będzie czul respekt.

Boso, ale zawsze w ostrogach.

3 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-07-04 08:33:40)

Odp: Brat po sterydach.
Siruwia napisał/a:

Witam. Sytuacja z moim 21 letnim bratem powoli staje się nie do zniesienia. Mój brat ćwiczy na siłowni i zażywa sterydy i różne środki farmakologiczne. Problem w tym,że ich zażywanie łączy z alkoholem i podejrzewam też,że z narkotykami. Już raz (rok temu) wylądował przez to na odwyku. Po kilku miesiącach historia znowu zaczyna się powtarzać. Ma nieodpowiednich kumpli, nie trafiają do niego żadne argumenty. Staje się agresywny, nerwowy i znika na całe noce. Żadne argumenty do niego nie trafiają. Z rodzicami jesteśmy bezsilni. Dlaczego on nie potrafi uczyć się na własnych błędach? Zaczęłam już niszczyć te świństwa, którymi się faszeruje. Doszło do nawet do tego,że ostatnio o mało by nie pobił swojej dziewczyny. Co mam zrobić,żeby znowu nie wylądował na odwyku? Jak do niego trafić? Aha, grozi też koledze,że go pobije wraz z swoimi kumplami, za to,że chce mu "odbić" dziewczynę (co wcale nie jest prawdą). Gdzie szukać pomocy, a może narnolmajniej w świecie wyrzucić go z domu? Gdyby zażył trochę biedy, to może by zmądrzał?

Problem nie tkwi w sterydach, ale w obrazie siebie.

Zapewne ćwiczenia na siłowni mają rozbudować masę mięśniową i dać złudzenie siły, której brat nie ma, bo przecież jest słaby, skoro zażywa środki odurzające.

Nie niszcz mi farmaceutyków i anabolików. Ukaż mu sprzeczność w jego postępowaniu.

Przyszła mi do głowy taka wizualizacja: Twój brat jest jak dmuchany balonik. Pewnie bym zrobił taki eksperyment, że był mu to powiedział, po czym drogę do jego pokoju wypełniłbym nadmuchanymi balonikami. Za każdym razem, kiedy przychodzi do domu nadmuchany narkotycznie brałbym kolejny balonik i dmuchał go tak długo, aż pęknie, aby uświadomić mu , co go czeka.

Sposób dziwaczny, ale działa na wyobraźnię z pominięciem sfery racjonalnej, która może być u takiego człowieka nieczynna.

Jeśli zdecydujesz się na ten eksperyment, to wyjaśnij tylko raz znaczenie tego, co robisz, a potem bez słów dmuchaj balonik w jego obecności. Zapewne nie będzie chciał na to patrzeć, ale usłyszy huk pękającego balona. Słowa wypowiadaj bez zdenerwowania, jakby od niechcenia:

- Wiesz, zrozumiałam dziś, że jesteś jak ten dmuchany balonik: coraz większy, ale coraz bardziej nadmuchany i coraz bardziej pusty w środku. Ciekawe jak długo wytrzymasz takie dmuchanie? (I tu zaczynasz dmuchać balon aż pęknie)

Gdyby uciekał można zmodyfikować eksperyment i przekłuwać balon po jego wejściu do domu.

BÓG jest wzorem mądrości: mnóstwo dzieci, żadnych alimentów, żadnej żony i żadnej teściowej. Objawia się wybranym, rozmawia z nielicznymi i wpuszcza do swoich wielu mieszkań kogo chce.  I dzięki tej Bożej Mądrości niektóre dzieci darzą Go Zaufaniem, Uwielbieniem i Miłością. Pozostali próbują rzucać kamieniami Panu Bogu w okna i trafiają kulą w płot swojego własnego ograniczenia.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018