Cześć ! mam 19 lat i borykam się z jednym problemem, w prawdzie to błahostka ale nie dla mnie. Jestem w związku z chłopakiem od ponad 1,5 roku. Mój problem polega na tym,że nie potrafię mu wybaczyć oszustwa. Tydzień temu w sobotę byliśmy pokłoceni(problemem była niewielka oznaka w okazywaniu uczuc z jego strony, od 2 miesiecy pracuje w innym miejscu i od tej pory troche sie zmienil a jego niektore zachowania sa dosc dziwne i nietypowe, zarabia tez 3 razy wiecej niz wczesniej, moze to tez ma to jakis wplyw, gdy ja mu o tym mowie smieje sie z tego ;/ tak jakby nie widzial tego problemu), on oznajmil mi ze idzie spać,ale co sie okazalo po dniu pojechal na impreze z kolegami. Poczulam sie strasznie upokorzona gdy sie o tym dowiedziałam. Zrobiłam mu ogromna awanture i powiedzialam, że nie wiem czy chce dalej z nim być bo jednak stracił moje zaufanie. On, ten który zawsze mówil o szczerosci i o otwartości w związku. Wiedział jak bardzo nienawidze kłamstwa. Prosil mnie o kolejna szanse, ale powiedział, że na obecny czas nie moze na 100% obiecac ze to sie wiecej nie powtorzy. Nie chce mnie kłamać, ale poprostu sam niby nie wie czemu to zrobil.... nie rozumiem jego zachowania. nigdy wczesniej tak nie robil. zmienia sie nie do poznania. czuje ze staje sie dla niego niewazna ;/ chodz on mowi cos innego. Nie wiem co robic. Kocham Go i jest dla mnie wszystkim. nie wyobrazam sobie zycia bez niego. On zawsze wszystko mi mowil. zawsze byl szczery bo wiedzial ze to cenie. Fakt faktem część winy jest tez po mojej stronie bo ostatnio powiedzialam mu, ze pisalam z innymi(jestem dosc atrakcyjna dziewczyna i nic na to nie poradze ze oglada sie za mna tylu chlopakow i pisza do mnie. i co zaznacze dobrze wiedzieli ze mam chlopaka i ja nie bylam zbytnio zainteresowana rozmowa z nimi wiec czesto nie odpisywalam ale czasami mi sie to zdarzylo). Mysle, ze on mnie tez kocha, ale troche sie znudzil tym wszystkim.. Ja bynajmniej odnosze takie właśnie wrazenie. Od tamtego zdarzenia nie mam praktycznie kontaktu bo ja powiedzialam ze potrzebuje czasu. Ostatnio jak sie spotkalismy wsrod znajomych byl zupelnie inny.. Kochany jak wczesniej.. Nic juz z tego nie rozumiem. Dla mnie jest świetnym przyjacielem, bo wiem ze zawsze moge na niego liczyc. Pomogl mi w wielu sytuacjach i pozwolil uporac mi sie z dosc brutalna przeszłościa. Dałam sobie czas do tego piątku. Dlatego prosze o szybka pomoc.
Czy warto jemu wybaczyć to oszustwo?