Witam , potrzebuje rady . Kilka dni temu zostawił mnie chłopak , mówiąc że męczy go nasza relacja . Nie powiem bo bardzo mnie zabolały te słowa , myślałam że traktuje mnie poważnie .i że w końcu odnalazłam swojego przysłowiowego księcia. Wiem że ponad rok temu zostawiła go dziewczyna i dlatego teraz jest taki ostrożny w uczuciach , boi się zaangażować . Zaproponował mi przyjaźń ale ja nie jestem gotowa na taki krok , bo wiem jakie bolesne będzie przebywanie z nim . Chciałam również zerwać z nim kontakt , ale on nie chciał twierdząc że nie wie co do mnie czuje , ale bardzo chciałby mnie pokochać . Poprosił o czas . Nie wiem czy powinnam mu go dać , zależy mi na nim i wiem że go kocham . Mogę dodać ze nasz związek nie był idealny bo takich nie ma , ale zawsze mimo kłótni godziliśmy się . Oboje mamy po 22 lata i nasz relacja nie opierała sie na seksie . Pomocy
2 2017-02-18 16:01:48 Ostatnio edytowany przez cataga (2017-02-18 16:10:51)
aha aha, a jaka jest ta druga, którą ma na widoku?
facet łapac chyba chce dwie sroczki za ogon, jak z tamta mu nie wyjdzie, to wroci do Ciebie, mówiąc,ze to pomyłka, on wcale nie chce żadnej przerwy....
To moja opinia, mówię zdecydowanie, ale pamietaj, mówię tylko na podstawie tego, co napisalaś. Nie wiem, jak jest faktycznie.
..............................
Niemniej, nie chciałabym kogos męczyć przebywaniem z nim razem. ....poza tym... nie pomylilo ci sie cos? Facet mówi ci ,że ma Cię dosć, ale ty mu CHCESZ DAĆ DRUGĄ SZANSĘ? A błoto z jego butów juz zlizywalaś?
Kobiety, czemu się tak nie szanujecie?
To jemu powinno zależeć, bys to ty go nie zostawiła. I nie nie robi sie tego, zostając jego podnózkiem...Biedaczek " boi się zaangażowac", to ty zapewne zaangazujesz się za niego, czy co? poczytaj sobie o ludziach bojących się zaangażowania a potem walnij mocno w łeb.
''że nie wie co do mnie czuje , ale bardzo chciałby mnie pokochać '' - HAHHA
musisz byc bardzo młoda i bardzo naiwna, że dajesz się wrabiać w tak KLASYCZNE zagrywki wszelkiego rodzaju MANIPULANTÓW...
Może utrzymywał dalej kontakt z ex i kiedy ona skinęła to poleciał do niej a nic z tego nie wyszło to wrócił...
Witam , potrzebuje rady . Kilka dni temu zostawił mnie chłopak , mówiąc że męczy go nasza relacja . Nie powiem bo bardzo mnie zabolały te słowa , myślałam że traktuje mnie poważnie .i że w końcu odnalazłam swojego przysłowiowego księcia. Wiem że ponad rok temu zostawiła go dziewczyna i dlatego teraz jest taki ostrożny w uczuciach , boi się zaangażować . Zaproponował mi przyjaźń ale ja nie jestem gotowa na taki krok , bo wiem jakie bolesne będzie przebywanie z nim . Chciałam również zerwać z nim kontakt , ale on nie chciał twierdząc że nie wie co do mnie czuje , ale bardzo chciałby mnie pokochać . Poprosił o czas . Nie wiem czy powinnam mu go dać , zależy mi na nim i wiem że go kocham . Mogę dodać ze nasz związek nie był idealny bo takich nie ma , ale zawsze mimo kłótni godziliśmy się . Oboje mamy po 22 lata i nasz relacja nie opierała sie na seksie . Pomocy
Nie męczyłabym go dłużej swoim towarzystwem.
Ja miałem kiedyś podobnie. Choć nie była to mija eks a zwykła dziewczyna do której coś poczułem. Po dziś dzień żałuję tej relacji a mija 2 rok. Ona w tym czasie poznała kogoś i są razem. Od stycznia bo wcześniej te 2 lata byliśmy razem mimo że go poznała ale nie chciała psuć relacji ze mną..i wybrała dopiero po 2 latach jego.
Więc może być też i tak jak mówią inni że chce wrócić do byłej ale może być też tak że ma chwilę słabości. Wtedy dać czas. U mnie czas nie pomógł. Dopiero jak kogoś poznała o się opamietalem. Było za późno..
Tylko czas tu pomoże. Daj mu go.Jeśli mu zależy, będzie o ciebie zabiegał i zobaczysz to i poczujesz. Jesli nie, będzie jakiś czas sam albo pozna kogoś innego i sprawa jasna. Ale nie narzucaj się , nie proś, nie ganiaj za nim. Sam powiedział,że go męczysz, dla mnie to byłby koniec. Nie lubię kogoś męczyć.
Zamknęli jakieś forum dla mitomanów, ferie są, czy co? Skąd taki wysyp ostatnio?
Witam , potrzebuje rady . Kilka dni temu zostawił mnie chłopak , mówiąc że męczy go nasza relacja . Nie powiem bo bardzo mnie zabolały te słowa , myślałam że traktuje mnie poważnie .i że w końcu odnalazłam swojego przysłowiowego księcia. Wiem że ponad rok temu zostawiła go dziewczyna i dlatego teraz jest taki ostrożny w uczuciach , boi się zaangażować . Zaproponował mi przyjaźń ale ja nie jestem gotowa na taki krok , bo wiem jakie bolesne będzie przebywanie z nim . Chciałam również zerwać z nim kontakt , ale on nie chciał twierdząc że nie wie co do mnie czuje , ale bardzo chciałby mnie pokochać . Poprosił o czas . Nie wiem czy powinnam mu go dać , zależy mi na nim i wiem że go kocham . Mogę dodać ze nasz związek nie był idealny bo takich nie ma , ale zawsze mimo kłótni godziliśmy się . Oboje mamy po 22 lata i nasz relacja nie opierała sie na seksie . Pomocy
Wiesz dlaczego tak się zachowuje,nie ma widocznie zaufania do dziewczyn,ale skoro sam prosi Ciebie o danie mu czasu,bo mimo to chciałby Ciebie pokochać - więc..... daj Mu szansę,bądź bardziej wyrozumiała,bo coś mi się wydaje,że On jednak coś czuje do tamtej dziewczyny i dlatego jest mu w tej chwili trudno podjąć jakąkolwiek decyzję. Daj Mu ten czas,może sam zrozumie,że tamta Go skrzywdziła,a nie wszystkie są tego samego pokroju,że może na Ciebie liczyć.
tradycyjny błąd- nie zakończyłem poprzedniego związku emocjonalnie i mieszkam osobom 3w głowie ...
byłas plasterkiem, strachem przed samotnoscią, może podbudowaniem ego tego faceta?
daj sobie z nim spokój on jeszcze ma serce u ex, a Ciebie uważa za dobrą kandytakę na dziewczynę kierując się jedynie logiką bo serce jest gdzie indziej.
im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie.
własnie rzecz w tym ze on ze swoja eks nie jest grubo ponad rok , i tu nie chodzi o nią , tylko podałam jej przykład nakreślając ze został porzucony . Wiem , ze ona go strasznie skrzywdziła i dlatego podejrzewam ze boi się mi zaufać , z charakteru tez jest wycofany i ukrywa swoje uczucia ale poprzez male gesty pokazuje je Niestety po tym jak go dzisiaj widziałam , pękło mi serce , nigdy w życiu nie widziałam tak przybitego człowieka, teraz wiem ze on tez przezywa to co się dzieje w naszym eks-związku . Dalam mu czas ale nie będę za nim błagać o powrót czy o litość . Jasno dałam mu do zrozumienia ze teraz jego krok , ma czas na uporządkowanie swojego życia i zdecydowanie co jest dla niego najważniejsze , kocham go i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym ,jeśli mu naprawdę będzie na mnie zależeć to zacznie działać .
własnie rzecz w tym ze on ze swoja eks nie jest grubo ponad rok , i tu nie chodzi o nią , tylko podałam jej przykład nakreślając ze został porzucony . Wiem , ze ona go strasznie skrzywdziła i dlatego podejrzewam ze boi się mi zaufać , z charakteru tez jest wycofany i ukrywa swoje uczucia ale poprzez male gesty pokazuje je Niestety po tym jak go dzisiaj widziałam , pękło mi serce , nigdy w życiu nie widziałam tak przybitego człowieka, teraz wiem ze on tez przezywa to co się dzieje w naszym eks-związku . Dalam mu czas ale nie będę za nim błagać o powrót czy o litość . Jasno dałam mu do zrozumienia ze teraz jego krok , ma czas na uporządkowanie swojego życia i zdecydowanie co jest dla niego najważniejsze , kocham go i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym ,jeśli mu naprawdę będzie na mnie zależeć to zacznie działać .
Jeden wielki pean na jego cześć i w jego obronie.
Jeśli do tej pory nie widziałaś tak "przybitego człowieka", to spójrz w lustro o pomyśl o sobie. Chyba jednak nie jest on tak wycofany, skoro bez ogródek wywalił kawę na ławę i bardzo nieelegancki sposób dał Ci do zrozumienia, że znudził się Tobą.
Nie pędź tak ochoczo na spotkania z nim w roli "przyjaciółki", bo te spotkania służą tylko jemu, a Ciebie, jak sądzę, jeszcze bardziej przygnębiają.
Jeśli tak postawił sprawę, to najlepszym sposobem jest odcięcie kontaktu. Jego rozterki i wątpliwości to jego problem, nie daj się wciągnąć w jego grę i traktować jak przedmiot.
Ty także cierpisz z jego powodu, więc zadbaj o siebie, a nie o niego.
Nie liczyłabym na szczęśliwą przyszłość z nim, po takich jego wątpliwościach. Nawet, gdyby po czasie przyszedł do Ciebie na kolanach, to i tak zachodzi spore prawdopodobieństwo, że za jakiś czas jego wątpliwości wrócą.
Widocznie jego uczucie do Ciebie i zaangażowanie w Wasz związek nie było tak mocne jak Twoje, może faktycznie, ciągle ma w głowie byłą, lub pojawił się ktoś nowy, ewentualnie Ty nie jesteś dla niego strzałem w dziesiątkę.
Zawalcz o siebie i nie pozwól sobą pomiatać, zniknij z jego życia, jeśli kocha, zrobi wszystko, żeby Cię przekonać do powrotu, a Ty wtedy może będziesz już w innym miejscu.
na spotkanie z nim poszłam owszem ale tylko po moje rzeczy , po nic wiecej . Jasno dałam do zrozumienia ze jego '' znajoma '' nie będę .
Dokładnie byłaś "klinem", "plastrem" po poprzednim jego związku.
Ostatnio przeżyłem to samo. Daj sobie z nim spokój, a najgorsze by było z Twojej strony wejście z nim w "przyjaźń" - Ty będziesz się nadal angażowała w ten "związek", a dla niego będziesz tylko koleżankom
.
Oszczędź sobie złudnych nadziei i idź naprzód!!! ![]()