netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Od kumpla do chłopaka.

13 odpowiedzi3 920 wyświetleńzałożony przez KarolTrzeci, 28.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Od kumpla do chłopaka.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Od kumpla do chłopaka.

Na początku chciałbym przywitać wszystkie użytkowniczki tego forum i przeprosić że zaplątał się tu Wam męski intruz, czyli ja. Mam na imię Krzysiek i mam 23 lata, miło mi! Szczerze mówiąc troche się ociągałem z zarejestrowaniem się tutaj, wiem że to nie wypada blablabla żeby facet szukał porady na forum dla płci pięknej, ale kurde blaszka, obiektywnej opinii i porady kobiety teraz potrzebuję najbardziej.

Żeby naświetlić dokładnie sytuację zrobię coś czego żaden facet szczególnie robić nie lubi, czyli napiszę coś szczerze o sobie. Jak już wspomniałem, mam 23 lata. Może będzie to trochę nieskromne, ale wg. ogólnej opinii jestem gościem niebrzydkim. Nie miałem nigdy problemu z żadną dziewczyną, zdarzało mi się że tu i tam byłem pod ostrzałem zalotnych spojrzeń. Może wystarczy powiedzieć tyle że moja gęba nie jest jakoś bardzo odstraszająca. Jestem gościem towarzyskim, otwartym, uczciwym, zawsze optymistycznie nastawionym do wszystkiego (staram się przynajmniej). I leniwym, ale ta cecha najbardziej jest widoczna kiedy trzeba notować w czasie wykładów. Zmierzając w kierunku konkretów; jest dziewczyna o imieniu Asia. Poznaliśmy się na pierwszym semestrze studiów (jesteśmy już na 7) i zakumplowaliśmy się; ja, Asia i jej przyjaciółka Martyna. Generalnie trzymaliśmy się zawsze we 3, czy to na uczelni, czy to poza uczelnią. Jesteśmy typową zgraną małą paczką przyjaciół. Przez te 3 lata wiadomo, każdy miał swoje sprawy i problemy którymi dzielił się z innymi, przy piwie dziewczyny opowiadały o swoich chłopakach, ja o dziewczynach, doradzaliśmy sobie wzajemnie, śmialiśmy się itd. Od jakiegoś czasu, kilku miesięcy ja i Asia zaczęliśmy się spotykać nieco częściej, ta linia między przyjaźnią a flirtem coraz bardziej się zacierała. Muszę wspomnieć w tym momencie że Asia ma 2-letnią córeczkę, którą urodziła na pierwszym roku (ojciec córeczki od razu zerwał kontakt całkowicie, mega nieodpowiedzialny koleś, jego rodzice płacą alimenty, on imprezuje). Asia jest osobą bardzo otwartą, może dwa lub trzy razy widziałem ją bez uśmiechu na twarzy. Naprawdę ma poukładane w głowie. Czasami ma cały dom na głowie plus małą córeczkę i nie narzeka, a wręcz przeciwnie, czuje się z tym świetnie i sprawia jej to przyjemność. Tak jak pisałem, od jakiegoś czasu spotykamy się coraz częściej, zaprasza mnie do siebie na obiady, poznałem jej rodzinę (ma świetnych rodziców), zaprasza mnie do kina, kilka razy byliśmy z jej córeczką w ZOO i tak dalej. Natomiast nie było niczego więcej co pozwoliłoby nazwać nas parą; w sensie, nie rozmawialiśmy nigdy o nas jak o parze, nawet nie pocałowaliśmy się oprócz buziaka w policzek na dzień dobry i na do widzenia. I tutaj pojawia się mój problem, a gdzie leży tego mam nadzieję się dowiedzieć, bo być może problem jest we mnie a ja nie potrafię go zauważyć. Czasami mam wrażenie, że ona tylko czeka aż ja w końcu wykonam ten pierwszy krok, a czasami mam wrażenie że to ja jestem znowu krok do tyłu. Wiem jak to wygląda kiedy facet podoba się dziewczynie, ale obawiam się czy ja przypadkiem nie odbieram błędnych sygnałów? Czy nie widzę tego co chciałbym zobaczyć? Zastanawiam się czy po prostu ona nie jest dla mnie taka miła tylko dlatego że z natury jest świetną osobą? Czasami je przyjaciółka Martyna rzuci w żartach tekst typu "Wy to świetnie razem wyglądacie", czy to przypadkiem już nie jest taki oczywisty sygnał dla mnie żeby wziął się do roboty a nie tracił czas? Czy możliwe jest że z po 3 latach przejść drogę od kumpla do partnera?

Naprawdę nie miałem nigdy problemu ze znalezieniem sobie dziewczyny, ale w tym momencie nie wiem, czy albo jestem ślepy albo coś nadinterpretuję? Wiem że mój post to taki potok słów z którego ciężko cokolwiek zrozumieć, wybaczcie. Starałem się to napisać najprzejrzyściej jak potrafię, ale humanistą nie jestem i talentu do pisania felietonów nie posiadam. Z góry dziękuję za odpowiedzi, a teraz idę sobie spojrzeć w oczy i spróbować wmówić że jednak nie jestem taką łajzą, jaką myślę że jestem. Pozdrawiam!

2

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Warto sprobowac z nia o tym pogadac. Czasem przyjazn trudno zamienic w milosc, bo przyjazn jest trwalsza i milosc moze to zniszczyc. Mozesz tez porozmawiac z druga kumpela, moze Twoja Asia sie jej zwierzyla. Ta druga kolezanka poradzilaby Ci najlepiej.  Nie masz nic do stracenia. Jesli nie bedzie chciala z Toba byc to koniec tematu i wracacie do przyjazni.

3

Odp: Od kumpla do chłopaka.
Kaja1991 napisał/a:

Czasem przyjazn trudno zamienic w milosc, bo przyjazn jest trwalsza i milosc moze to zniszczyc.

Nie zgadzam się zupełnie! Miłośc wyrosła na przyjaźni jest najlepszą, jaką można sobie wyobrazić. A wiem co mówię, bo z moim mężem przyjaźniłam się od dziecka, zanim zostaliśmy parą. I to jest zupełnie inna jakość związku, kiedy wchodzi się w cały świat związkowego romantyzmu z silnymi fundamentami zaufania, zrozumienia, szacunku i zwykłej chęci spędzania razem czasu. Ja z całego serca takim związkom kibicuje big_smile

Kaja1991 napisał/a:

Jesli nie bedzie chciala z Toba byc to koniec tematu i wracacie do przyjazni.

Otóż to. Nie masz nic do stracenia. A naprawdę dużo możesz zyskać smile

Powodzenia.

4

Odp: Od kumpla do chłopaka.
nocnalampka napisał/a:

Nie zgadzam się zupełnie! Miłośc wyrosła na przyjaźni jest najlepszą, jaką można sobie wyobrazić. A wiem co mówię, bo z moim mężem przyjaźniłam się od dziecka, zanim zostaliśmy parą. I to jest zupełnie inna jakość związku, kiedy wchodzi się w cały świat związkowego romantyzmu z silnymi fundamentami zaufania, zrozumienia, szacunku i zwykłej chęci spędzania razem czasu. Ja z całego serca takim związkom kibicuje big_smile.

Dokładnie, nocnalampko.

Karolu Trzeci, zrób jakiś krok- weź ją za rękę, obejmij, spójrz jej głęboko w oczy. Myślę, że dziewczyna czeka na jakiś Twój ruch.Rozmowa jest też świetnym pomysłem, tylko ja osobiście wolałam, jak właśnie coś się zaczynało od takich gestów. Wybór sposobu zależy od Ciebie, ale jeśli chcesz się z nią związać, to zrób coś!

5

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Kurczę, może jestem dziwna, ale właściwie wszystkie moje związki zaczynały się od przyjaźni i nie wyobrażam sobie tego inaczej... Myślę, że może faktycznie warto porozmawiać z tą drugą koleżanką, jeśli coś jest na rzeczy to ona na pewno będzie o tym wiedziała wink

6

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Nie zgodzę się co do rozmowy. To stąpanie po kruchym lodzie i postawienie dziewczyny pod ścianą. Da jej to komunikat: "Zostaniemy parą albo od tej pory nasza relacja będzie polegała na UDAWANIU przyjaźni, gdyż ja na Ciebie lece a Ty na mnie nie". Dlatego zamiast gadać zacznij działać.

Złap psiapsiółe za łapke. Jeśli zareaguje wyrzutem w stylu "co Ty robisz?" zawsze możesz to  odbić czymś w stylu "prowadzę Cię bys się nie zgubiła". Jak nie zareaguje to masz drogę wolną do dalszych kroków. I wiesz na czym stoisz bez zbędnych gadek.

7

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Dziękuję za odpowiedzi. Już po wszystkim, okazało się że jednak sygnałów była masa tylko ja, jak to facet ich nie zauważałem smile. Śmiać mi się trochę teraz chce, okazało się że Asia od o wiele dłuższego czasu niż ja była nakręcona! Wystarczyło kilka dyskretnych gestów i krótka szczera rozmowa, generalnie pod koniec sami się śmialiśmy że tak długo zajęło nam żebyśmy trafili na swoje "fale". I... jest super smile.

8

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Rety, jak miło czytać takie historie smile

9

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Karolu, super smile No to fajnego życia już razem smile

10

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Super i gratuluje :-).. Sama jestem w takim związku jak Ty i chyba gdyby nie przyjaciółki to bym się nigdy nie odważyła a znaliśmy się przed tym 5 lat. Życzę Wam obojgu dużo miłości i szczęścia :-)!

11

Odp: Od kumpla do chłopaka.

cieszę się i gratuluję

12

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Fajna historia:) Dla mnie sprawa jest oczywista, jesli zalezy ci na dziewczynie, sproboj dac jej to do zrozumienia, oczywisice delikatnie, tak zeby jej nie sploszyc, zobaczysz jak zareaguje.. moze jakies kino lub cos w tym stylu

13

Odp: Od kumpla do chłopaka.

Awwww, to takie słodkie, uwielbiam takie historie smile Powodzenia!

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Od kumpla do chłopaka.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026