netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nienawidze kumpla mojego faceta

8 odpowiedzi12 975 wyświetleńzałożony przez Kitka123, 10.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nienawidze kumpla mojego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: nienawidze kumpla mojego faceta

moze wyda wam sie to infantylne itd ale po prostu nienawidze kumpla mojego faceta. Wsciekam sie za kazdym razem jak razem gdzies ida, wrecz reaguje na niego agresywnie jak juz tylko dzwoni telefon i wiem ze to on cisnienie mi sie ponosi! Wiem, ze to moze byc dziwne i glupie ale nie radze sobie z tym. Wkurzam sie przez to na swojego chlopaka ze z nim gdzies wychodzi ale przeciez nie postawie ultimatum ja albo on bo to glupie a jak nie bede pokazywac zlosci kiedy planuja wspolny wypad to bedzie oznaczalo ze sie z tym pogodzilam i dam chlopakowi za wygrana.

Rzadko mi sie zdarza ze mam taka awersje do ludzi ale w jego przypadku ten stan osiagnal wyzyny! Ten czlowiek to taki typ, ktory nie zasluguje na niczyja przyjazn przy pierwszej nadarzajacej sie okazji sprzedal by swojego kumpla za 3 grosze, jest cwaniakiem nie szanujacym nikogo i niczego. najlepsze, ze moj facet tez to widzi i wie ale w mysl wieloletniej znajomosci od dzieciaka nie zwraca na to uwagi i pielegnuje ta "przyjazn". Nie rozumiem tego, tej solidarnosci plemnikow mimo wszystko.

Przez niego mamy awantury ja sie wsciekam ze sie spotkaja a moj facet sie wscieka ze go ograniczam i wybieram znajomych...bledne kolo.

Zniechecilam sie juz do niego na samym poczatku - najpierw bylam otwarta i chcialam go poznac. Niestety on nie zwracal uwagi na mnie wogole, traktowal troche na zasadzie "eee tam kolejna dziewczyna mojego kumpla - pojawila sie i zniknie", jak odwiedzal nas w domu to zachowywal sie tak jakby mnie nie bylo - on przyszedl przeciez do swojego kumpla, w moim mieszkaniu zachowywal sie tak jakby odwiedzil mojego faceta w jego starym mieszkaniu, przychodzil bez zapowiedzi kiedy chcial siedzial jak dlugo chcial - masakra. Byl przeciez w gosciach u mnie, w moim mieszkaniu, w ktorym akurat byl moj chlopak. Jak zamieszkalismy razem z facetem udalo mi sie ograniczyc te wizyty obecnie nie kryje sie ze swoja awersja do niego wiec nie przychodzi tu wcale. Jak sie spotykaja to na miescie - czego nie moge zniesc!

Nie moge im przeciez zabronic sie spotykac bo to zle wplynie na zwiazek a pogodzic z ich znajomoscia tez nie potrafie...

2 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-12-10 02:44:45)

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Ale o co Ci w ogóle chodzi? Umiesz sobie sama odpowiedzieć na to pytanie? Bo po przeczytaniu Twojego posta można mieć następujące podejrzenia:

-jesteś chorobliwie zazdrosna i masz pretensje, że Twój chłopak spędza czas z kolegą, a nie z Tobą
-zależy Ci, by Twój chłopak spotykał się jedynie z osobami o nienagannej moralności
-boisz się, że Twój chłopak stanie się taki podły, jak jego przyjaciel/albo że już taki jest, skoro mają wspólne tematy i prędzej czy później Cię skrzywdzi
-boisz się o swojego chłopaka, żeby nie został źle potraktowany przez kogoś, kogo lubi.

A zatem?


I druga sprawa: podkreślasz, że Twoje zachowanie może nam się wydać głupie i infantylne. Mnie nie wydało się dziecinne i mało mądre - mnie ono PRZERAZIŁO. Usiłujesz rządzić dorosłym człowiekiem i dobierać mu znajomych oraz sposób spędzania wolnego czasu. I nie robisz tego jak kochająca dziewczyna "miśku, martwię się, że ten chłopak cię zawiedzie". Nie, w Tobie jest jakaś nienawiść, zaciętość, chęć jakiejś potwornej rywalizacji:


Kitka123 napisał/a:

reaguje na niego agresywnie jak juz tylko dzwoni telefon i wiem ze to on cisnienie mi sie ponosi!

Kitka123 napisał/a:

nie radze sobie z tym

Kitka123 napisał/a:

a jak nie bede pokazywac zlosci kiedy planuja wspolny wypad to bedzie oznaczalo ze sie z tym pogodzilam i dam chlopakowi za wygrana.

Przy powyższym zdaniu najnormalniej mnie zatkało yikes yikes yikes

Kitka123 napisał/a:

Jak sie spotykaja to na miescie - czego nie moge zniesc!

Kitka123 napisał/a:

pogodzic z ich znajomoscia tez nie potrafie...

Ten chłopak zachował się w stosunku do Ciebie mało uprzejmie i to Twój partner powinien na to zareagować (wymagać od kolegi szacunku w stosunku do Ciebie i uzgadniać z Tobą terminy jego wizyt, a niezapowiedzianych nie przyjmować w Waszym mieszkaniu). No ale o.k. Nie spotykają się już u Was w domu, nie musisz widywać tego człowieka, ale Ty szalejesz nawet gdy spotykają się w pubie! yikes Ponawiam pytanie: dlaczego?!

Nie krytykuję Twoich odczuć, bo każdy ma prawo mieć najróżniejsze. Ale sposób, w jaki je wyrażasz i sposób, w jaki traktujesz swojego partnera - masakra.

3

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Kitko lekarstwem na rozmyślanie co i z kim przebywa twój facet wychodząc z domu, powinno być zajęcie się wreszcie sobą.

Mężczyzna nie jest od dostarczania nam rozrywki, to wolny człowiek który musi mieć własny świat tak jak ty powinnaś mieć swój. Udany i zgodny związek można stworzyć z trzech filarów.

1-twoje pasje, twoi przyjaciele i twój czas .
2-wspólni znajomi, wspólne zajęcia  i wspólne pasje.
3Jego pasje, jego kumple, jego hobby.

Nie można zaburzać tej proporcji. Zacznij robić w czasie gdy twój gdzieś wychodzi, własne zajęcia, umów się z kumpelka do kina, zrób paznokcie, poczytaj coś.
Zamiast robić jazdy powiedz że masz nadzieję ze fajnie spędził czas.

Jesteś jędzą dla swojego faceta a jędz mało kto kocha. On w końcu powie dość.

4 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-12-10 04:04:05)

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Z jednej strony Ciebie rozumiem, bo z Twojego opisu faktycznie wyłania się nieciekawy facet i rozumiem, że uważasz, że Twój ukochany nie powinien z kimś takim się zadawać. Ja w sumie też wiem, że mój facet ma takiego kumpla, z którym choć rzadko się spotyka, to nie jest to fajny gość, nie warto być z nim w bliskich stosunkach. I tez mnie wtedy dziwi 'chłopie , jak możesz się z kimś takim zadawać'. Jednakże nie możesz niczego zakazywać. Ja sama na pewno źle bym się czuła, gdyby facet zakazywał mi kontaktów z kimkolwiek. Dlatego ja na pewno mojemu facetowi tej znajomości nie zakazuję i jest to jego sprawą, że z nim się zadaje i czasem spotyka. Ja nie muszę go lubić, jak on lubi, no to trudno.
Rozumiem, że awersja też wynikała z tego jak traktował Twoje mieszkanie, jak przychodził bez zapowiedzi, ale skoro teraz już tak nie robi, to nie masz wyjścia jak pogodzić się z tym. W sumie, Twój facet zna go dłużej i pewnie ma dobre cechy. A po drugie znają się tyle lat, że wiadomo, że nie zerwie od tak znajomości. Po prostu daj mu żyć, każdy z nas ma prawo do swoich znajomych smile.
No i przede wszystkim jeżeli nadal będziesz mówiła takie rzeczy o jego kumplu, cały czas narzekała, to w końcu stracisz swojego faceta. Przede wszystkim, liczy się to co Was łączy. Związek to związek, nie powinien być więzieniem. Każdy się w takim więzieniu dusi.

5

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Czy Ty przypadkiem też nie masz jakiejś koleżanki,której nie trawi Twój chłopak,a jednak się z nią spotykasz? To działa w dwie strony. Pozwól mu wyjść z kumplem,znają się od małego,a to na kogo wyrósł trudno,krzywdy nie wyrządził Twojemu partnerowi,a jeśli wyrządzi to się nauczy. Sama znasz przysłowie "Polak mądry po szkodzie". Nie rób awantur,właśnie siedź cicho,może wtedy zauważy,że coś jest nie halo. Zakazany owoc najlepiej smakuje nie wiesz o tym? Im bardziej mu zabraniasz tym bardziej będzie dążył do spotkań z nim,gdy zmiękniesz to może i on zmięknie i nie będzie z nim spędzał czasu tyle ile spędzał dotychczas. To jest Twój FACET,partner,chłopak,mężczyzna nie dziecko ! Pamiętaj.

Kiedyś moja bliska znajoma bardzo mnie zraniła,dała mi popalić i po prostu nie chciałam jej znać. Zaraz całą historię opowiedziałam mojemu Ł,był zły,że zrobiła mi tyle przykrości i lepiej będzie jak zakończę tą znajomość. Tydzień temu się do mnie odezwała,prosiła o wybaczenie,ja nie umiałam jej nie wybaczyć,była mi naprawdę bliska i ciężko było mi bez niej. Ok wybaczyłam,powiedziałam o tym Ł i mi kibicował. Powiedział,że teraz nie będzie tak jak było przedtem,że muszę uważać na nią,ale w końcu to moja przyjaciółka i on poprze każdą moją decyzje.

To się nazywa wsparcie smile

6

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Twój post trzeba rozebrać na części i wtedy wyjdzie co, tak naprawdę Ci przeszkadza.



Kitka123 napisał/a:

Wkurzam sie przez to na swojego chlopaka ze z nim gdzies wychodzi ale przeciez nie postawie ultimatum ja albo on bo to glupie a jak nie bede pokazywac zlosci kiedy planuja wspolny wypad to bedzie oznaczalo ze sie z tym pogodzilam i dam chlopakowi za wygrana.

"Starcie Tytanów". Czy Ty w ogóle siebie czytasz? Zachowujesz się jakby to była rywalizacja i musisz pokazać na każdym kroku jak bardzo nie lubisz i nie tolerujesz kolegi chłopaka. Bo inaczej, co? Nic. Obawiam się, że kolega Ciebie tak nie postrzega, wręcz jesteś mu obojętna i chyba tu powoli zaczyna się problem.


Kitka123 napisał/a:

jest cwaniakiem nie szanujacym nikogo i niczego. najlepsze, ze moj facet tez to widzi i wie ale w mysl wieloletniej znajomosci od dzieciaka nie zwraca na to uwagi i pielegnuje ta "przyjazn". Nie rozumiem tego, tej solidarnosci plemnikow mimo wszystko.

Z opisu wynika, że Twój facet jest człowiekiem mądrym, rozumnym i inteligentnym. Doskonale zna charakter i postępowanie kolegi w związku z tym szanse, że zejdzie na złą drogę są minimalne. I tu nie ma żadnej solidarności plemników tylko Twój chłopak zwyczajnie swojego kolegę LUBI. Też mam znajomych, których sposób życia pozostawia wiele do życzenia, ale to nie znaczy, że ja zaraz stanę się taka jak oni. Lubię ich i lubię czasem się z nimi spotkać i tyle. Zapewne takie same odczucia ma Twój chłopak

Kitka123 napisał/a:

Przez niego mamy awantury ja sie wsciekam ze sie spotkaja a moj facet sie wscieka ze go ograniczam i wybieram znajomych...bledne kolo.

No błędne, błędne, ale sama je nakręcasz, bo Twoje zachowanie jest głupie i pozbawione sensu. Rób tak dalej, a zaraz przestaniesz mieć chłopaka.


Kitka123 napisał/a:

Zniechecilam sie juz do niego na samym poczatku - najpierw bylam otwarta i chcialam go poznac. Niestety on nie zwracal uwagi na mnie wogole, traktowal troche na zasadzie "eee tam kolejna dziewczyna mojego kumpla - pojawila sie i zniknie"

A ha! I TU Cię boli! Z Twojego opisu wynika, że kolega Twojego chłopaka nie traktuje Cię chamsko, nie jest w stosunku do Ciebie opryskliwy czy niegrzeczny co mogłoby tłumaczyć Twoją niechęć do niego. On po prostu jest OBOJĘTNY. Może oczekiwałaś, że jak zacna i wspaniała dziewczyna swojego chlopaka powinnaś zostać potraktowana wyjątkowo? Czyż on nie wie, że Ty jesteś TA JEDYNA I NIEPOWTARZALNA?! Należy Ci się szacun i pokłon? A ta szuja potraktowała Cię obojętnie! Jak JEDNĄ Z WIELU i dlatego go tak nienawidzisz, gdyż każdy myśli, że jest wyjątkowy, a tu pojawia się taki pajac i śmie twierdzić, że wcale nie...



Kitka123 napisał/a:

jak odwiedzal nas w domu to zachowywal sie tak jakby mnie nie bylo - on przyszedl przeciez do swojego kumpla, w moim mieszkaniu zachowywal sie tak jakby odwiedzil mojego faceta w jego starym mieszkaniu, przychodzil bez zapowiedzi kiedy chcial siedzial jak dlugo chcial - masakra. Byl przeciez w gosciach u mnie, w moim mieszkaniu, w ktorym akurat byl moj chlopak.

Nooo kilka razy podkreśliłaś, że to Twoje mieszkanie, ale nie zrobiłaś nic z tym, żeby się tak nie panoszył, więc pretensje tylko do siebie. Skoro pozwalałaś na to, żeby obcy facet wpadał bez zapowiedzi do Twojego mieszkania, bo akurat siedział tam jego kumpel i pozwalałaś, żeby przebywał w nim bez ograniczeń no to do kogo pretensje teraz? I wiedziałaś jaki ten kolega ma charakter, a mimo to dałaś sobie wejść na głowę.


Ogólnie rzecz biorą wydaje mi się, że nie masz własnego prywatnego życia i nudzi Ci się straszliwie! Potraktowanie Ciebie jak powietrza wyzwoliło w Tobie pokłady nienawiści i zawiści. Im szybciej się ogarniesz i znajdziesz sobie zajęcie tym lepiej dla Ciebie i otoczenia.

7

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Mam aktualnie podobną sytuacje z tym, że przyjaciel, którego nie darzę żadną sympatią z nami mieszka. Wszyscy studiowaliśmy razem, po pierwszym roku ja wzięłam urlop dziekański, ponieważ z wakacyjnych praktyk dostałam pełen etat. Po roku wróciłam na uczelnie, spotkałam starych znajomych, zaczęłam spotykać się ze swoim chłopakiem. Jak się okazało on mieszka z naszym kolegą z grupy, który stał się jego przyjacielem. Nie sądziłam, że jest coś niepokojącego w tym, że robią wszystkie projekty razem i chodzą razem na lunch i zakupy żywnościowe dopóki, kiedy poszłam na ich wystawę robili dziwne żarty do swoich znajomych z grupy z którymi studiują o tym, że są parą, że lubią...chmm...robić sobie dobrze tak to tutaj napiszę. Później założyli razem firmę, dostawali jakieś zlecenia i pracowali nocami nad projektowaniem stron. Idiotyczne żarty również zostały usłyszane przez moje przyjaciółki. W przeciągu paru miesięcy kiedy przedstawiałam swojego już chłopaka swoim znajomym zyskiwał ich sympatię, a w tym samym czasie jego przyjaciel, którego wszędzie ze sobą brał, tracił na sympatii, w sumie nigdy jej nie zyskał. Moją przyjaciółkę nazwał idiotką na jej własnych urodzinach ponieważ nie domyśliła się gdzie ją zabieramy na imprezę niespodziankę, mojego menadżera przepytywał z wiedzy o grafice krytykując go jednocześnie, na mojej wystawie pił wino z butelki (wystawa była w kościele), a na moich urodzinach ubiżał chłopakowi mojej kolejnej przyjaciółki. Poza tym mój chłopak jechał razem z nim, byli spóźnieni ponad godzinę i przyjechali pijani, ponieważ przyjaciel wziął ze sobą wódkę, którą musieli wypić przed wejściem (tak samo jak przed moją wystawą). Na graduation ceremony poszedł tylko po to żeby poczuć się lepiej jak inni absolwenci będą wciąż bezrobotni, a on pracuje w wiodącej agencji graficznej. Odkąd mieszkamy razem nigdy nie widziałam, żeby gdzieś wychodził albo spotykał się ze znajomymi, sądzę że on nie ma nikogo, nic dziwnego jak się tak zachowuje. Rozpisałam się trochę, ale co miałam napisać jest to, że wciąż nie wierzyłam moim znajomym kiedy mówili mi, że z tym gościem jest coś bardzo nie tak. Pewnego wieczoru musiałam wyjść z domu, żeby dać zdjecia na USB do projektu mojej koleżance z uczelni. Wybiegłam szybko, bo nie zauważyłam jej smsa że już na mnie czeka. Wyszłam i zaraz wróciłam bo on już była prawie pod moim domem. W tym czasie mój chłopak ze swoim przyjacielem pracowali nad bardzo ważnym projektem dla super istonego klienta (projekt bez zysków, ja mu pożyczałam pieniądze na życie). Wspomnę jeszcze, że praca nad projektem trwała ponad dwa miesiące do godziny 3 w nocy albo później a ja sama w łożku co noc. Tak więc wchodzę do domu niezauważona i idę do sypialni na górę skąd słychać dokładnie co się dzieje na dole w salonie. Siadłam do komputera kiedy usłyszałam rozmowę o sobie a dokladnie o tym, że ja schodzę na dół tylko po to, żeby ich sprawdzać czy pracują i mój chłopak nie powinien się mnie pytać, czy wszystko w porządku, bo ma przepraszający ton i kreuje wrażenie jakby robili coś złego no i wybija się z toku pracy. Wyszłam z domu tylo po to, żeby zwrócić na siebie uwagę. Do tego jestem dziwna, nie powinnam z nimi siedzieć kiedy pracują bo się gapię itd. Oraz, że będą pracować nad jakimś nowym projektem wkrótce przy czym mój chłopak miał w planach znaleźć całoetatową pracę, żeby zarabiać prawdziwe pieniądze bo mi było bardzo ciężko utrzymywać nas dwoje pracując na pół etatu i studiując. W każdym razie jak powiedziałam o tej rozmowie mojemu chłoapkowi wykręcił się ze wszystkiego co dokłanie usłyszałam. Jeszcze przed świętami jego przyjaciel zrobił mi awanturę, że nazwałam go 'babes' a on nie jest gejem i on też może mnie wyzywać na co mój chłopak powiedział tylko, żeby nie był sprośny... Po tym przeprowadziłam strasznie poważną rozmowę z moim chłopakiem, poszedł do pracy, zaczął się bardziej starać, mniej czasu spędzać z przyjacielem a za to ze mną, ewentualnie na swoje pasje po pracy poświęcał czas do dzisiaj, dlatego też weszłam na ten post. Martwie się bo znowu jego przyjaciel namawia go do jakiegoś projektu, z tym samym klientem co wcześniej, za równowartości mojej tygodniowej pensji studentki za ich kilkumiesięczną pracę. Mój chłopak jest już bardzo przekonany na ten projekt kiedy wie jak ja się na to zapatruje, nie wiem co zrobić żeby go od tego odwieść. Nawet boję się wyjechać teraz na wakacje za tydzień, bo jego przyjaciel będzie miał więcej przestrzeni a mnie tu nie będzie, żeby powstrzymać ewentualne odejście mojego chłopaka z pracy na rzecz tego projektu.

8

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Ja Ciebie rozumiem i nie krytykuję jak pozostali. Mój przypadek jest podobny, z tą nutką pikanterii, że kolega mojego faceta jest biseksualny, a mój facet czasami traktuje go jak kobietę - lepiej ode mnie... Może ktoś z Was zapyta dlaczego nie spytam się go o to wprost... pytałam. Na każde pytanie reaguje złością... trudna sprawa. Kolega dzwoni o każdej porze dnia i nocy. Z tego powodu rozstaliśmy się na jakiś czas. Postawiłam ultimatum. Mój facet obiecał że się to zmieni, ale właśnie jesteśmy świeżo po kłótni, bo ta męska gwiazda nadal akcentuje swoją obecność, a mój facet nie przyznał mu się że do mnie wrócił...

9 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2016-10-21 20:31:56)

Odp: nienawidze kumpla mojego faceta

Mój chłopak ostatnio zaprosił kumpla, którego nie lubię. Oglądali mecz. Wszędzie nabałaganili. W dywan wdeptali wszystko co się da, kanapy były całe w ketchupie i sosie czosnkowym. Na szczęście mamy w Krakowie solidną firmę [spam], na drugi dzień miałam wszystko wyczyszczone. Tylko co zrobić z tym kumplem, który ma na mojego Grześka taki zły wpływ?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nienawidze kumpla mojego faceta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026