Cześć dziewczyny, ![]()
Kiedyś, kiedyś tam pisałam o chłopaku, w którym byłam szaleńczo zakochana - możecie to przeczytać w moich postach wcześniejszych- ale teraz to już historia
Stworzyłam ten temat, żeby wam coś opowiedzieć bo sama nie mam już po prostu sił. Parę dni temu siedziałam na czacie i od tak rozmawiałam z różnymi osobami - nigdy na czacie do tej pory nie bywałam. W pewnym momencie napisał do mnie chłopak - Paweł - bardzo fajnie nam się rozmawiało, na luzie i jak nigdy byłam sobą po prostu bez jakiś spięć itp. Jesteśmy w tym samym wieku ale z innych miast. Zanim się obejrzałam zleciało na rozmowie 2 godziny i Paweł powiedział, że chciałby zobaczyć jak wyglądam jeśli nie mam nic przeciwko. Z wielkimi oporami - bo jestem osobą niezbyt ufną i nie jestem zwolenniczką poznawania na czatach - wysłałam mu link na facebooka bo wydawał mi się na prawdę o dziwo normalny i stwierdziłam,że zaryzykuję ten jeden raz i ostatni zarazem. Paweł od razu widząc moje zdjęcia zaczął mi prawić komplementy- że jestem bardzo ładna, że dla niego to powinnam być modelką itd co ja nazywam kadzeniem bo nadmiernie mnie wychwalał i buziaczki wysyłał jakbyśmy się znali od miesięcy a nie od dwóch godzin. Wtedy zaświeciła mi się czerwona lampka bo wiele razy przerabiałam takie gadki szmatki - że coś nie halo. Ale pierwszy raz od dłuższego czasu po prostu czułam się taka... radosna i nie chodzi mi o to, że się cieszyłam jak głupia bo ktoś powiedział że fajnie wyglądam
Więc pomyślałam że przesadzam. Pisał ze mną wtedy jak był w pracy. Potem też do mnie napisał i też był w pracy a rozmowa trwała kilka minut bo do domu jechał. Po tym weszłam na jego profil i się okazało że na 98% ma dziewczynę o której słowem nie powiedział ale nie pytałam go o to - więc rozumiem. Jeszcze wcześniej przed tą akcją miałam bardzo przykre zdarzenie w rodzinie - mąż mojej siostry ją potajemnie zdradzał. Siostra odkryła to przypadkiem bo jej mąż zawsze miał wianek koleżanusi wokół siebie.Bardzo to przeżyła a ja razem z nią.
Dodałam sobie dwa do dwóch - to że Paweł pisał do mnie tylko jak był w pracy i taki słodki przy tym był, że ma mnóstwo "sweet" komentarzy od koleżanek (które przeważają na liście jego znajomych) i to że nie wspomniał o dziewczynie. Dotarło do mnie, że ja jestem jego zabawką- kolejną. Tak jak mąż siostry bawił się innymi. Kolejny raz trafiłam na kobieciarza a myślałam,że może to nie tak jak myśle. Strasznie mnie to złamało i bardzo mnie to boli. Nie wiem czemu ja mam takiego pecha i przyciągam tylko taki typ ;( Mam serdecznie dość