Witajcie, potrzebuję porady i kogoś kto rozwieje moje wątpliwości. Otóż chcielibyśmy z chłopakiem wyjechać sami na tych wakacjach, gdzieś na 3-4 dni. Jesteśmy ze sobą od 5 miesięcy. Wiem że ktoś powie, że to stanowczo za mało. Ale ani on ani ja nie mieliśmy nikogo wcześniej, niesamowicie dużo nas łączy i dużo mamy wspólnego, chcemy iść w tym roku na studia do jednego miasta i być ze sobą jak najdłużej. On szukał "tej jedynej", i wiem, że wiąże ze mną swoją przyszłość, tak jak ja z nim. Problemem są moi rodzice. Nie rozmawiałam z nimi jeszcze na ten temat, ale już słyszę to NIE POJEDZIECIE. Wiem że boją się o niechcianą ciążę, chociaż z chłopakiem mieliśmy już masę samotnych okazji na seks i oboje wiemy że na to będzie czas, np jak już będziemy potrafili się sami utrzymywać. Teraz kończy się tylko na pieszczotach. Zawsze słucham rodziców, bardzo dobrze się uczyłam i nigdy ich nie zawiodłam. Jego z kolei nie znają tak dobrze, w większości to co o nim wiedzą opiera się na moich słowach, chociaż staram się być obiektywna w tym co mówię. Powiedzcie mi, czy w ogóle jest szansa że rodzice zgodziliby się na taki wyjazd? A jeśli tak, jakich argumentów mogłabym użyć żeby ich przekonać?
Podobne tematy
2 2013-05-28 18:24:34 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-28 18:27:03)
Wiem że boją się o niechcianą ciążę, chociaż z chłopakiem mieliśmy już masę samotnych okazji na seks i oboje wiemy że na to będzie czas, np jak już będziemy potrafili się sami utrzymywać. Teraz kończy się tylko na pieszczotach. Zawsze słucham rodziców, bardzo dobrze się uczyłam i nigdy ich nie zawiodłam. Jego z kolei nie znają tak dobrze, w większości to co o nim wiedzą opiera się na moich słowach, chociaż staram się być obiektywna w tym co mówię.
Konieczyno, dokładnie takich argumentów jak te które przytoczyłaś w poście powyżej.
Do tego poznaj chłopaka z rodzicami i zadbaj o to aby poznali go z najlepszej strony. Wtedy być może się uspokoją.
Co do tego mojego obiektywizmu-marne szanse że się dadzą przekonać. Ogólnie są surowi i uważają, że skoro za czasów ich młodości czegoś nie wypadało (np. siedzenia u chłopaka do 22) to teraz też nie wypada. Chciałabym do nich trafić...
4 2013-05-28 18:39:57 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-28 18:41:27)
Więc co? Skłamiesz, że jedziesz z koleżanką? To też sposób, ale czy o to Ci chodzi? Albo stawisz czoła rodzicom i postarasz się ich przekonać, albo nie przekonując ich nawet postawisz na swoim. Myślę, że powinnaś porozmawiać najpierw na spokojnie z mamą. Powiedzieć jej, że wychowała Cię na inteligentną i odpowiedzialną osobę, godną zaufania. Dodać, że do tej pory zawsze trzymałaś się zasad, że nigdy nie zawiodłaś ich zaufania, że i tym razem nie zamierzasz tego zrobić, dlatego chciałabyś aby o wszystkim wiedzieli i nie martwili się. Opowiedz jak bardzo zależy Ci na tym wyjeździe, na chłopaku. Powiedz, że chcesz aby go poznała i dała mu szansę pokazać się z dobrej strony.
Uważam, że okłamywanie nie jest dobrym pomysłem. Twoi rodzice mogą się dowiedzieć i wtedy kompletnie stracą do Ciebie zaufanie ,a chyba tego nie chcesz? Bo nadszarpnięte zaufanie bardzo ciężko potem odbudować. Myślę, że powoli, na spokojnie powinnaś delikatnie rodziców zachęcać do tego aby się zgodzili. Czyli np zapoznaj ich ze sobą, żeby wiedzieli, że masz mądrego chłopaka. Ja mam bardzo dobry kontakt z mamą więc prosto z mostu bym powiedziała to co Ty tutaj, że mieliście multum okazji do seksu, ale nie wykorzystaliście, bo chcecie to zrobić jak będziecie starsi, dojrzalsi, gdy będziecie gotowi. Tak więc delikatne staranie się zmieniać spojrzenie rodziców na wyjazd z chłopakiem. Bo im to się wydaje olaboga, wróci z brzuchem etc
Ale coś w tym jest, na tych wakacyjnych wyjazdach pożądanie się wzmaga
a dodatkowo zaproś go parę razy do Cb, żeby rodzice przekonali się, że to spoko chłopak, który nie zrobi krzywdy ich córusi. Powodzenia! ![]()
Dzięki, posłucham Was i będę ich "oswajać"
chyba większy problem jest z tatą, bo jest niesamowicie konserwatywny, poza tym niedawno się dowiedziałam przypadkiem, że uważa mnie za nieodpowiedzialną, i nawet z 3 koleżankami nie puściłby nad morze (miałam taką propozycję). Jemu ciężko będzie zaakceptować wyjazd z chłopakiem. Z mamą powinno pójść łatwiej, ale i tak się boję gdy przyjdzie do takiej rozmowy...