Jestem nieśmiała i raczej zamknięta w sobie. W jaki sposób mogę poznać fajnego chłopaka?
Podobne tematy
Po prostu poznasz w swoim czasie
Miłość sama nas znajdzie tylko trzeba jej trochę pomoc
Nie myśl ze od razu to ma być chłopak, przecież nie musisz od razu wychodzić za niego za mąż
Rozmawiaj i poznawaj ludzi i traktuj ich jak kolegów a wszystko się potoczy swoim prawem ![]()
PS: Nie siedź wiecznie w domu wychodź do ludzi ![]()
Dokładnie
Wyjdź do ludzi , poznawaj nowe osoby, ale wszystko z należytym dystansem:) A miłość w końcu się 'trafi':D
4 2013-05-24 18:55:37 Ostatnio edytowany przez bags (2013-05-24 18:56:14)
Jestem nieśmiała i raczej zamknięta w sobie. W jaki sposób mogę poznać fajnego chłopaka?
Jeżeli ktoś się swojej niedociagniec/niedoskonalosci wstydzi i uwaza się za gorszego, to rzeczywiscie uzywa okreslenia PRZYZNAĆ SIĘ. Jesli zas swoja niedoskonalosc uwaza za integralna czesc siebie - to nie ma sie do czego PRZYZNAWAĆ.
Po prostu "take it, or live it".
Sama jestem taką szarą myszką, jestem nieśmiała i każde spotkanie towarzyskie mnie stresuje. I w przypadku spotkania ciekawego, mądrego i przystojnego mężczyzny mnie po prostu odbiera mowę. Wydaje mi się, że robi sobie ze mnie żarty, a wszystko co ja powiem będzie głupie i jeszcze mnie wyśmieje. Nie odzywam się pierwsza, bo nie chcę się narzucać i narażać na pośmiewisko- być może on jest zajęty, a może napiszę coś głupiego, a może nie jest zainteresowany...bardzo łatwo znaleźć wymówkę.
Mój przypadek możecie nazywać skrajnym, ale podejrzewam, że sporo dziewczyn ma problemy z nieśmiałością i niską samooceną. W moim przypadku na przykład boję się o cokolwiek pytać, żeby nie naruszyć prywatności drugiej osoby, żeby nie odebrała mnie jako wścibską czy bezczelną.
Pomysl jak to odwrocic jesli "podpisujesz" sie pod tym.
Niesmialosc tu jest i wada i zaleta. Wada w odczuciu do tego, co mowi porzytoczony wyzej cytat a zaleta by z glowa prowadzic rozmowy, bo fakt faktem lepiej jest sie czasem 3 razy zastanowic, zanim sie cos powie, niz wypalic gafe osobie niesmialej do rozmowcy.
Popracuj nad wlasna asertywnoscia, by przez niesmialosc nie pasc ofiara wykorzystania...
Moze jakies wyklady Jacka Pulikowskiego sa na ten temat na yt, co Tobie "dolega". Nie wiem, strzelam ![]()
Nie wierzę, że poznam kogoś fajnego. Nie mam żadnych zainteresowań. Na ulicy widzę wielu interesujących facetów czy w autobusie i nic poza tym. Dołują mnie zakochane pary. Nie wierzę, że będę szczęśliwa jak oni.
Nie wierzę, że poznam kogoś fajnego. Nie mam żadnych zainteresowań. Na ulicy widzę wielu interesujących facetów czy w autobusie i nic poza tym. Dołują mnie zakochane pary. Nie wierzę, że będę szczęśliwa jak oni.
Nie myśl tak bo takie myśli prowadza do tego ze na pewno nikogo nie znajdziesz.
Żeby osiągnąć cel trzeba w niego wieżyc i mieć pozytywne myśli
Desperacja to najgorsze rozwiązanie nawet dla Kobiety ![]()
Nie wierzę, że poznam kogoś fajnego. Nie mam żadnych zainteresowań. Na ulicy widzę wielu interesujących facetów czy w autobusie i nic poza tym. Dołują mnie zakochane pary. Nie wierzę, że będę szczęśliwa jak oni.
A co Ty na to powiesz, ze Oni - w parach - tez sa lub byli niesmiali???
Za duzo negatywnego myslenia i krytyki wobec siebie plynie z Twoich slow. Popracuj nad tym i usmiechnij sie, bo nigdy nie wiesz, kto sie zakocha w Twoim usmiechu.
Bags ma rację!
Żaden facet nie chce mieć dziewczyny, która nie wierzy w siebie!
odwróć rolę
Pomyśl, czy chciałabyś takiego nieśmiałego, zamkniętego w sobie faceta?
więc głowa do góry! I powodzenia w poszukiwaniach ![]()
No poziomka dziękuję za dodanie mi otuchy. Nawet jak w siebie uwierzę, to jak mi to pomoże kogoś znaleźć. Myślisz, że zaczepię ot tak obcego faceta, uczynię na nim wrażenie, że będzie chciał się ze mną spotykać?
Coś mi się wydaje, że nie wiesz co dla Ciebie oznacza "fajny" facet. Bez tego wpadniesz w sidła kogoś kto okaże Tobą chwilowe zainteresowanie.
Miałam kiedyś taką sytuację.
Codziennie rano mijał mnie facet, niby nic. Aż któregoś dnia zagadał do mnie, zapytał wprost czy jest mężatką, że mu się spodobałam itp. Mieliśmy ze sobą kontakt telefoniczny. Znajomość po jakimś czasie wygasła, bo wg mnie była poniekąd wymuszona, na siłę... Dzisiaj widujemy się od czasu do czasu na ulicy, mówimy sobie "cześć" i każdy idzie w swoją stronę.
Drugi przykład mojej przyjaciółki. Czekała umówiona niedaleko parku na spotkanie. Przyjeżdżał rowerem facet i zaczepił ją. Zaczęli rozmawiać, wymienili się telefonami. Ona zaczęła robić sobie nadzieję, że może w końcu zapozna kogoś fajnego, że to jakaś dłuższa znajomość. Chłopak nie zadzwonił ani razu....
Nie mówię, że wszystko kończy się w taki właśnie sposób. Piszę tylko jak może być... i jak często bywa, gdy się poznać "fajnego" faceta.
dorelza, wnioski pozostawiam Tobie.
Zgadzam się z opinią użytkownika takijedenfacet820. "fajny" to bardzo szerokie określenie. Musisz jakoby wykreować jakieś podstawowe wartości jakimi powinien charakteryzować się dany facet. Jeżeli weźmiesz pod uwagę wygląd... a nie chcę tu nikomu ubliżać bo tak na prawdę wygląd na pierwszy rzut oka jest ważny... to możesz przez poznawanie danego osobnika okreslić czy Cię interesuje czy nie. Bardzo ważne jest również by odkryć jakieś hobby, zająć się czymś, pozwoli Ci to w ten sposób poznawać osoby u podstawy własnych oczekiwań w sposób bardziej wysublimowany.
I nie zgadzam się trochę z Poziomką. Ponieważ czy portale randkowe to desperacja?I kiedy znajomość jest wymuszona? W jaki sposób to sprawdzić w jakim stopniu nasze zaangażowanie jest za duże aby mówić tutaj o przypadkowym szczęśliwym poznaniu. Niestety na rangę oczywistości urasta tutaj zauroczenie od pierwszego wejrzenia i idąc dalej w tym momencie proste zagadanie faceta do Ciebie lub odwrotnie jest w pewnym sensie desperacją gdyż nie było czynnika boskiego ktory by pokierowal wasze jaźnie do was....błąd.
Możliwe iż pani Poziomka nie dopisała i czesto tak bywa że po prostu niezbieżne zainteresowania jak i różnica poglądów spowodowały iż można nazwać wtedy taką znajomość"na siłę", ale i wtedy nie można tak stwierdzić ponieważ nie było pełnej interakcji z tą drugą osobą(spotkanie) które by potwierdziło przypuszczenia.
Nic napisałam, że internet to desperacja. Wręcz uważam zupełnie inaczej!
A co do wspólnych zainteresowań i podobnych poglądów, to nasuwa się odpowiedź na pytanie zawarte w temacie
Zagadnąć o tym co lubisz robić w wolnym czasie (nie ma znaczenia real czy net), czego słuchasz, co czytasz itp.
I przede wszystkim (tutaj zgadzam się z przedmówcami) zastanowić się kim dla Ciebie jest "fajny" facet.
Właściwie to nie mam koleżanek, więc jak mam poznać chłopaka, nie mając żadnych znajomych. Głupio mi samej iść do klubu, bo jak spotkam kogoś znajomego, to będzie na mnie pokazywał palcem. Poza tym nie mam konkretnych zainteresowań, sportu nie uprawiam, bo jestem po operacji kręgosłupa. Lubię tańczyć, śpiewać, piszę wiersze i oglądam seriale. Gdzie mogę poznać kogoś wyrozumiałego, dobrego, cierpliwego chłopaka?
kółka zainteresowań? domy kultury? kursy tańca? i oczywiście internet
To ostatnie z autopsji ![]()
Powodzenia Kochana! ![]()
Zgadzam się z Poziomką ![]()
Ja kiedyś dostałam esa od nieznanego nr okazało się, że to pomyłka ale zaczeliśmy ze sobą pisać. Po jakimś czasie spotkaliśmy się i to nie raz do tej pory się kumplujemy. Wychodząc ze znajomymi na imprezę czy gdzieś też łatwo kogoś poznać, bo znajomi mają swoim znajomych i tak ludzie się poznają. Albo całkiem kogoś obcego na imprezach ludzie są odważniejsi (pewnie przez alko) ![]()
Też zawsze byłam nieśmiała ale wystarczy gdzieś wyjść i potem samo leci. Na pewno na siłę nie ma co szukać, bo ten przysłowiowy rycerz na białym koniu pojawi się w najmniej oczekiwanym momencie ![]()
Właściwie to nie mam koleżanek, więc jak mam poznać chłopaka, nie mając żadnych znajomych. Głupio mi samej iść do klubu, bo jak spotkam kogoś znajomego, to będzie na mnie pokazywał palcem. Poza tym nie mam konkretnych zainteresowań, sportu nie uprawiam, bo jestem po operacji kręgosłupa. Lubię tańczyć, śpiewać, piszę wiersze i oglądam seriale. Gdzie mogę poznać kogoś wyrozumiałego, dobrego, cierpliwego chłopaka?
Takiego można poznać wszędzie, nikt nie na takich cech wypisanych na czole. Napisz jeszcze do czego potrzebujesz faceta.
dorelza napisał/a:Właściwie to nie mam koleżanek, więc jak mam poznać chłopaka, nie mając żadnych znajomych. Głupio mi samej iść do klubu, bo jak spotkam kogoś znajomego, to będzie na mnie pokazywał palcem. Poza tym nie mam konkretnych zainteresowań, sportu nie uprawiam, bo jestem po operacji kręgosłupa. Lubię tańczyć, śpiewać, piszę wiersze i oglądam seriale. Gdzie mogę poznać kogoś wyrozumiałego, dobrego, cierpliwego chłopaka?
Takiego można poznać wszędzie, nikt nie na takich cech wypisanych na czole. Napisz jeszcze do czego potrzebujesz faceta.
Potrzebuję faceta, który mnie wysłucha, porozmawia ze mną, wyjdzie potańczyć czy na karaoke i spędzimy razem miło czas.
i powiem Ci że dużo facetow chce poznać wlasnie takie kobiety jak ty... tyle że z doświadczenia wiem że jednak wygląd jest tutaj kluczem. Poza tym no nie wiem. Sam jestem facetem który lubi kobiety skromne i ciche i takie które w taki sposób ukrywają swoją pewność siebie,wg mnie i mojego gustu jesteś interesującą kobietą ponieważ wyłaniasz cechy ktore mi odpowiadają. ale jednak w życiu jest inaczej.Wystarczyłoby żebyśmy się sobie nie spodobali fizycznie i na pozor wazne dla nas cechy charakteru nikną przy niezrozumieniu aspektów fizycznych.Z drugiej strony długa rozmowa bez spotkania"może" niwelować niewspólmiernosć doznań fizycznych związanych ze spotkaniem, a potem facet i tak cię pokocha i zauwazy w tobie jedyną i niepowtarzalną kobietę.
inaczej...wszystkie nasze rady są jak jajka z majonezem.są bo są