netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

15 odpowiedzi3 782 wyświetleniazałożony przez littleonepixie, 17.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Hej Dziewczyny smile
Zacznę od początku...od 2 lat jestem ze świetnym chłopakiem, jest nam ze sobą dobrze. Bywają lepsze i gorsze dni tak jak u każdej pary. Poznaliśmy się jeszcze w liceum. Jestem osobą skrytą, lekko introwertyczną, nie lubię spotkań towarzyskich, w ogóle jestem samotnikiem. Mój chłopak lubi spotkania ze swoimi przyjaciółmi, piwka, meczyki, mnie to za bardzo nie kręci aczkolwiek byłam kilka razy i było okej. Na początku naszego związku było dobrze, staraliśmy się dobrze wypaść przed sobą, poznawaliśmy się a teraz po 2 latach mam wrażenie, że... no własnie. Pewne cechy mojego charakteru są ciężkie i wiem, że ciężko jest ze mną czasami: w dzieciństwie byłam bardzo uparta, teraz częściej idę na kompromis, odkładam wszystko na później.

A teraz to co mnie dręczy:
Chciałabym mieć w nim przyjaciela, oparcie a nie tylko kochanka.
1)Mam wrażenie, że wszystko mu we mnie przeszkadza (wolno chodzę po górach, czytam romansidła, oglądam romansidła, robię zdjęcia)...
Chyba irytuję mojego chłopaka. Moim zachowaniem. Tak jakby mnie nie rozumiał, nie rozumiał mojego charakteru (nie wiem czy to możliwe). Jakiś czas temu lubił mnie pouczać: dla mojego dobra, teraz mu przeszło. Czasami jak chcę coś powiedzieć np. kawał i on go nie zrozumie (coś babskiego), zaczyna wiercić mi dziurę w brzuchu i czuję się jak na przesłuchaniu. Robi ironiczną minę, i unosi brwi, ma dziwny ton: nie mam szans na spokojnie mu tego wytłumaczyć bo z nerwów zaczynam się jąkać i gubić słowa. Zazwyczaj tak jest... przy nim tak mam. Totalny paraliż i wycofanie. Nie wiem co to swobodna rozmowa kiedy on ma zły dzień.

-Moją wielką pasją jest fotografia i kiedy gdzieś idziemy a ja widzę ciekawy "kadr" albo wiem, że taki będzie i chcę coś obfotografować on mówi, że PO CO ZNOWU TEN APARAT, DAJ SPOKÓJ. I tak go biorę i robię co chcę, nawet jak na mnie dziwnie patrzy, że stoję pół godziny nad kwiatkiem. Zawsze mu się wtedy zaczyna śpieszyć. Jak chcę mu zrobić zdjęcie to nie raz powiedział "Ktoś tu zaraz dostanie (w ryj)". Czasami nawet mi się dostanie "z miłości" to w udo (nie w twarz!) to w nogi... oddaję mu i tak się szturchamy z miłości. Powiedziałam mu to i owo na temat bicia "z miłości, dla zabawy" więc przestał, ale pewnie czasami mu się zdarzy. Nie czuję się ofiarą, oddaję mu. Kiedyś tak do mnie nie mówił, nie bił hmm

- Znamy się dwa lata a on jest umęczony i w żartach mówi, że wyrzuci mnie kiedyś za płot i będzie spokój. Haha. Zabawne hmm

-Przyjeżdżam do niego w piątek po południu, mamy zaplanowane że zrobię naleśniki, obejrzymy mecz a później film. Nagle dzwonią jego koledzy i pytają się czy przyjdzie na piwo i on zaczyna mówić ALE ANIA JEST U MNIE, PÓŹNIEJ MUSZĘ JĄ ODWIEŹĆ DO DOMU... ale i tak chce iść, frunać i ja muszę iść z nim, mimo, że przyjechałam do niego i mieliśmy plany... Najczęściej zostajemy w domu, ale chciałabym żeby powiedział im "jest u mnie Ania i bawimy się świetnie, może kiedy indziej".

-Jeśli chodzi o seks to jest to jedyna rzecz naprawdę okej. Jest zadowolony (ja też..) i nawet nie ma zastrzeżeń :3 Mam wrażenie, że tylko dla tego ze mną jest, podniecam go fizycznie a inne aspekty mojej osobowości są ... niechcianym dodatkiem hmm takie mam niestety wrażenie.
Podobają mu się moje zdjęcia- cieszy mnie to, ale jest taki jak napisałam wyżej.
Uważa, ze nic nie robię, lenię się w domu (do pracy chodzę dwa razy w tyg, do szkoły zaocznie) dużo pomagam mamie w domu, rozwijam pasje, sprzątam itp. żartuje ze mnie, że nic nie robię i "ciężko pracuję" w moje pracy (tymczasowo jestem sprzątaczką biurową). COKOLWIEK zrobię jestem i tak leniem. Czasami mnie pochwali ale przez to że ze mnie żartuje nie wiem jak to traktować. On pracuje fizycznie od poniedziałku do soboty.

Tak wygląda sytuacja, na pytania odpowiem z chęcią.
Co myślicie o tym facecie?

2

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Uważam, że kompletnie ignoruje Cię jako człowieka, jako swoją partnerkę.
Zastanawiam się, z jakiego powodu z Tobą jest skoro tak bardzo go męczysz?
Czyżby faktycznie tylko seks? To jednak "trochę" za mało aby stworzyć zdrowy związek.
Bardzo dziwnie czułabym się na Twoim miejscu.

Poza tym, skoro masz pasje to mimo tego, że jego to nie interesuje, to jednak powinien wspierać Cię w tym, kibicować.

Odnośnie "bicia z miłości"....
Ja kopnęłabym go w zadek z miłości i ciao.

No są granice.
Nie pozwalaj siebie tak traktować.

3

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!
littleonepixie napisał/a:

Hej Dziewczyny smile
Zacznę od początku...od 2 lat jestem ze świetnym chłopakiem, jest nam ze sobą dobrze. Bywają lepsze i gorsze dni tak jak u każdej pary. Poznaliśmy się jeszcze w liceum. Jestem osobą skrytą, lekko introwertyczną, nie lubię spotkań towarzyskich, w ogóle jestem samotnikiem. Mój chłopak lubi spotkania ze swoimi przyjaciółmi, piwka, meczyki, mnie to za bardzo nie kręci aczkolwiek byłam kilka razy i było okej. Na początku naszego związku było dobrze, staraliśmy się dobrze wypaść przed sobą, poznawaliśmy się a teraz po 2 latach mam wrażenie, że... no własnie.

To tak jakby poznwało się dwóch aktorów na scenie, może poznajesz go dopiero teraz?

Pewne cechy mojego charakteru są ciężkie i wiem, że ciężko jest ze mną czasami: w dzieciństwie byłam bardzo uparta, teraz częściej idę na kompromis, odkładam wszystko na później.

Czyli wybierasz rozwiązanie z którego nie jesteś zadowolona i zwlekasz z wprowadzeniem istotnych zmian/podjęciem decyzji? W czym to jest lepsze niż upór, który w połączeniu z np rozsądkiem daje ambicje?

Może napisz czym on się zajmuje, co go interesuje, czym jest tak "umęczony"? Czy przypadkiem nie pracuje na stanowisku "poniżej jego kwalifikacji"?

4

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Twój chlopak Cie nie akceptuje.
Nie rozumiem, dlaczego z Toba jest - możliwe, ze dla seksu.

Nie dość, ze ignoruje Ciebie jako osobę, to jeszcze krytykuje Twoje pasje, styl bycia.
Nie rozumiem wiec, dlaczego z nim jesteś - czyżby również dla seksu?

Bo miłości w tym nie widzę ani grama.

5 Ostatnio edytowany przez littleonepixie (2013-05-18 12:53:26)

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Do Cynicznahipo:

Człowieka poznaje się przez całe życie, w związku pewnie pewne cechy osobowości ujawniają się później, wiem o tym.

Mój chłopak prowadzi tartak razem ze swoim ojcem, skończył technikum, studiował na UP w P-ń ale musiał zrezygnować niestety, za dużo obowiązków i nie umiał tego pogodzić. Gra w hokeja na lodzie. Uwielbia las, przyrodę, zwierzęta. Chce założyć firmę z meblami ogrodowymi, chce się dalej kształcić na leśnika.

Nie wiem czym jest umęczony. Zachowuje się czasami jak byśmy byli po 40 latach małżeństwa i to niezbyt udanego. Może przesadzam. Często mówi, że ciągle marudzę.

6

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!
Cynicznahipo napisał/a:

Twój chlopak Cie nie akceptuje.
Nie rozumiem, dlaczego z Toba jest - możliwe, ze dla seksu.

Nie dość, ze ignoruje Ciebie jako osobę, to jeszcze krytykuje Twoje pasje, styl bycia.
Nie rozumiem wiec, dlaczego z nim jesteś - czyżby również dla seksu?

Bo miłości w tym nie widzę ani grama.

Nasz związek mogę podzielić na dwie części: jedna część jest taka jak opisałam wyżej, a ta druga dużo lepsza: wspólne podróże po Polsce, gotowanie, próbowanie nowych rzeczy, miłe słowa, żadnych fochów, miłe wieczory, żarty: prawie idealnie bo przeplata się z tym ta druga połowa. Nie wiem dlaczego tak jest hmm Chcę mieć w nim oparcie i bezpieczeństwo, przystań a nie "ryj", szturchanie, głupie żarty i droczenie się na dzień dobry.

Pokazuje mu różne rzeczy, które tworzę: zdjęcia, biżuterię itp i podoba mu się to i to jest najważniejsze. Czasami nawet proponuje jakieś zdjęcie, które mam zrobić. Ale to, że tak traktuje moją pasję "po co aparat" itp sprawia, że czuję się idiotycznie.

Jestem jaka jestem. Chciałabym być bardziej towarzyska, wygadana i otwarta ale to byłoby oszukiwanie siebie. Jestem taka wśród "swoich", cichość i zamknięcie w sobie utrudnia wiele sytuacji i relacji. Moi przyjaciele mają do mnie klucz, mój chłopak ma ale nie kręci w odpowiednią stronę hmm

Nie jestem z nim dla seksu, wiem to na pewno.

7

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Zacznę od początku...od 2 lat jestem ze świetnym chłopakiem....
a potem opisujesz jak źle jest w związku. Czyli sorry, ale nie jesteś ze świetnym facetem. Jesteś z kolesiem, który jest z Tobą tylko dla seksu i podbudowania swojego męskiego "ego". O, zeby sie na tobie po wyżywał i pokazał na zasadzie kontrastu jaki to jest cudowny w porównaniu z takim nikim jak Ty(bo on tak własnie myśli)

8

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!
littleonepixie napisał/a:

Człowieka poznaje się przez całe życie, w związku pewnie pewne cechy osobowości ujawniają się później, wiem o tym.

Mój chłopak prowadzi tartak razem ze swoim ojcem, skończył technikum, studiował na UP w P-ń ale musiał zrezygnować niestety, za dużo obowiązków i nie umiał tego pogodzić. Gra w hokeja na lodzie. Uwielbia las, przyrodę, zwierzęta. Chce założyć firmę z meblami ogrodowymi, chce się dalej kształcić na leśnika.

Nie wiem czym jest umęczony. Zachowuje się czasami jak byśmy byli po 40 latach małżeństwa i to niezbyt udanego. Może przesadzam. Często mówi, że ciągle marudzę.

Spodziewałbym sie kogoś mniej rozgarniętego. To by tłumaczyło pewne cechy.

Z tego co napisałaś wynika, że próbuje zciągnąć Cię "w dół", nie dostrzega wartości tego co robisz, moze czuje się gorszy bo nie ma równie "szlachetnych zajęć". O ile nie jest tempy a Twoje dowcipy są  na poziomie to jego zachowuje się tak jakby chciał Cię zdominować. Swoim zachowaniem dajesz mu to co chce a jego samoocen się poprawia. Zawód i wykształcenie, zainteresowania dobre  jak każde inne, plany na przyszłość to samo. Trochę martwi brak czułości i empatii. Czy robicie coś wspólnie? Czy macie jakieś tematy do rozmów? Jak się zachowujecie gdy kompletnie nie ma nic do roboty lub jest jakiś konflikt?

9

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!
takijedenfacet820 napisał/a:
littleonepixie napisał/a:

Człowieka poznaje się przez całe życie, w związku pewnie pewne cechy osobowości ujawniają się później, wiem o tym.

Mój chłopak prowadzi tartak razem ze swoim ojcem, skończył technikum, studiował na UP w P-ń ale musiał zrezygnować niestety, za dużo obowiązków i nie umiał tego pogodzić. Gra w hokeja na lodzie. Uwielbia las, przyrodę, zwierzęta. Chce założyć firmę z meblami ogrodowymi, chce się dalej kształcić na leśnika.

Nie wiem czym jest umęczony. Zachowuje się czasami jak byśmy byli po 40 latach małżeństwa i to niezbyt udanego. Może przesadzam. Często mówi, że ciągle marudzę.

Spodziewałbym sie kogoś mniej rozgarniętego. To by tłumaczyło pewne cechy.

Z tego co napisałaś wynika, że próbuje zciągnąć Cię "w dół", nie dostrzega wartości tego co robisz, moze czuje się gorszy bo nie ma równie "szlachetnych zajęć". O ile nie jest tempy a Twoje dowcipy są  na poziomie to jego zachowuje się tak jakby chciał Cię zdominować. Swoim zachowaniem dajesz mu to co chce a jego samoocen się poprawia. Zawód i wykształcenie, zainteresowania dobre  jak każde inne, plany na przyszłość to samo. Trochę martwi brak czułości i empatii. Czy robicie coś wspólnie? Czy macie jakieś tematy do rozmów? Jak się zachowujecie gdy kompletnie nie ma nic do roboty lub jest jakiś konflikt?

Czasami dzwoni do mnie o 11 i pyta czy już wstałam, czy jeszcze śpię (wstaję o 8:00 a że prowadzę tymczasowo taki tryb życia, zajmuję się różnymi czynnościami domowymi, uczę się, załatwiam różne sprawy w mieście- zawsze coś znajdę żeby się nie nudzić, później idę do pracy, w której się nie przemęczam tak jak on w tartaku ale ta praca wymaga ode mnie dokładności i schludności). Zanim mnie pochwali, ze "ładnie" zaczyna mówić: "ale to już wcześniej się powinno robić" (prace w ogrodzie), "robiłaś to cały dzień?", "No to się namęczyłaś". To najbardziej mnie sprowadza w dół, te jego żarty.

Gdy jest konflikt najczęściej są ciche dni, później przechodzi i jest normalnie. Rozmawiamy w wysokim napięciu, które mnie po prostu paraliżuje, wolę na spokojnie ale jeszcze się nie zdarzyło.

Kiedy nie ma nic do roboty... to zdarza się rzadko. Najczęściej mamy plan na weekend, coś zrobimy w tygodniu, gdzieś pojedziemy, zobaczymy, ugotujemy. Jest kreatywny i aktywny. Lubimy nawet siedzieć w jednym pokoju i czytać książki, albo leżeć i słuchać radia rozmawiając.
Tematy to głównie co u znajomych, rodziny, filmy, muzyka, snucie planów co razem zobaczyć, opowiadamy sobie co widzieliśmy, on opowiada mi o przyrodzie, a ja mu o fotografii itp. Nie cierpimy na niezręczną ciszę.

10

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!
Nirvanka87 napisał/a:

Zacznę od początku...od 2 lat jestem ze świetnym chłopakiem....
a potem opisujesz jak źle jest w związku. Czyli sorry, ale nie jesteś ze świetnym facetem. Jesteś z kolesiem, który jest z Tobą tylko dla seksu i podbudowania swojego męskiego "ego". O, zeby sie na tobie po wyżywał i pokazał na zasadzie kontrastu jaki to jest cudowny w porównaniu z takim nikim jak Ty(bo on tak własnie myśli)

Może z tego co napisałam tak wynika, ale to jest to co mnie smuci w tym związku i chcę to naprawić. Są dobre chwile i ciepłe słowa, mam dobre wspomnienia co do jego osoby. To jest dziwne ale ten związek ma swoja dobrą połowę i złą hmm

11

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

No momencik. Jak się jest z kimś tylko dla seksu, to się nie traci czasu na spacerki, rozmowy, wspólne gotowanie, czytanie książek i oglądanie zdjęć/biżuterii stworzonych przez nasz obiekt seksualny. Ja tu widzę całkiem fajny związek i pracowitego, zaradnego, inteligentnego faceta o dużej wrażliwości.

Jak dla mnie to po prostu taki typ: szorstki, nieco gburowaty i grubiański, odrobinę dziecinny i wulgarny. To może wynikać z tego, że on wstydzi się uczuć, może boi się zranienia, może uważa okazywanie ich za niemęskie... Na pewno zazdrości Ci tego, że możesz się "obijać", kiedy on musi już harować, a na dodatek musiał porzucić marzenia o studiach.

Spójrzmy na to, co opisujesz, jego oczami:

Idziecie razem na spacer, a Ty się zatrzymujesz i pół godziny zwisasz nad kwiatkiem. Co on ma w tym momencie robić? Stać grzecznie przy drodze i czekać? Też bym się w takiej sytuacji wściekła.

On Cię szturcha, Tobie się to nie podoba. Zamiast powiedzieć mu krótko i stanowczo: "Nie rób tak nigdy więcej, nie bawi mnie to.", to Ty go odszturchujesz, sprawiasz wrażenie, że to fajna zabawa (on to tak pewnie odbiera, chyba nie sądzisz, że robi Ci specjalnie na złość?), a potem na forum się skarżysz, że on Cię BIJE. Powiedziałaś, że Cię takie końskie zaloty nie bawią, więc przestał, w czym problem?

Jesteś uparta, chyba też trochę władcza, wszystko musi być tak, jak Ty chcesz i kiedy Ty chcesz. Do tego wydajesz się być mało pewna siebie i każdy grymas Twojego partnera interpretujesz na Twoją niekorzyść.

Co jest tak naprawdę nie tak w Waszym związku? Bo rzeczy, które opisałaś, to takie czepianie się w stylu: "A on wtedy powiedział tak i tak, ale JAAAA chciałam, żeby to powiedział inaczej."

Nie wiesz, czym on jest umęczony? Spróbuj popracować fizycznie 6 dni w tygodniu. Bo jak na razie to Ty się faktycznie zbytnio nie przemęczasz.

Jest przy Tobie kiedy go potrzebujesz? Możesz na niego liczyć w poważnych sprawach? Dba o Ciebie, opiekuje się Tobą? Jeśli tak, to ciesz się i nie czepiaj się chłopa, że nie zastyga wraz z Tobą w zachwycie nad jakimś badylem i nie odgrywa przed kumplami Romea ("Ach, nie! Anna jest dziś treścią mego życia, to po stokroć ważniejsze od piwa z wami!"). Bo przyjaciel nie musi robić wszystkiego z Tobą i tak, jak Ty chcesz. Przyjaciel jest, kiedy jest Ci źle. Nawet, jeśli swoją troskę wyraża "Masz, żryj te tabletki, babo i wytrzyj nochal.", a nie "Oj koteczku ty mój biedniutki, takaś choreńka, tak mi serduszko pęka z żalu..." wink

12

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!
BabaOsiadła napisał/a:

No momencik. Jak się jest z kimś tylko dla seksu, to się nie traci czasu na spacerki, rozmowy, wspólne gotowanie, czytanie książek i oglądanie zdjęć/biżuterii stworzonych przez nasz obiekt seksualny. Ja tu widzę całkiem fajny związek i pracowitego, zaradnego, inteligentnego faceta o dużej wrażliwości.

Jak dla mnie to po prostu taki typ: szorstki, nieco gburowaty i grubiański, odrobinę dziecinny i wulgarny. To może wynikać z tego, że on wstydzi się uczuć, może boi się zranienia, może uważa okazywanie ich za niemęskie... Na pewno zazdrości Ci tego, że możesz się "obijać", kiedy on musi już harować, a na dodatek musiał porzucić marzenia o studiach.

Spójrzmy na to, co opisujesz, jego oczami:

Idziecie razem na spacer, a Ty się zatrzymujesz i pół godziny zwisasz nad kwiatkiem. Co on ma w tym momencie robić? Stać grzecznie przy drodze i czekać? Też bym się w takiej sytuacji wściekła.

On Cię szturcha, Tobie się to nie podoba. Zamiast powiedzieć mu krótko i stanowczo: "Nie rób tak nigdy więcej, nie bawi mnie to.", to Ty go odszturchujesz, sprawiasz wrażenie, że to fajna zabawa (on to tak pewnie odbiera, chyba nie sądzisz, że robi Ci specjalnie na złość?), a potem na forum się skarżysz, że on Cię BIJE. Powiedziałaś, że Cię takie końskie zaloty nie bawią, więc przestał, w czym problem?

Jesteś uparta, chyba też trochę władcza, wszystko musi być tak, jak Ty chcesz i kiedy Ty chcesz. Do tego wydajesz się być mało pewna siebie i każdy grymas Twojego partnera interpretujesz na Twoją niekorzyść.

Co jest tak naprawdę nie tak w Waszym związku? Bo rzeczy, które opisałaś, to takie czepianie się w stylu: "A on wtedy powiedział tak i tak, ale JAAAA chciałam, żeby to powiedział inaczej."

Nie wiesz, czym on jest umęczony? Spróbuj popracować fizycznie 6 dni w tygodniu. Bo jak na razie to Ty się faktycznie zbytnio nie przemęczasz.

Jest przy Tobie kiedy go potrzebujesz? Możesz na niego liczyć w poważnych sprawach? Dba o Ciebie, opiekuje się Tobą? Jeśli tak, to ciesz się i nie czepiaj się chłopa, że nie zastyga wraz z Tobą w zachwycie nad jakimś badylem i nie odgrywa przed kumplami Romea ("Ach, nie! Anna jest dziś treścią mego życia, to po stokroć ważniejsze od piwa z wami!"). Bo przyjaciel nie musi robić wszystkiego z Tobą i tak, jak Ty chcesz. Przyjaciel jest, kiedy jest Ci źle. Nawet, jeśli swoją troskę wyraża "Masz, żryj te tabletki, babo i wytrzyj nochal.", a nie "Oj koteczku ty mój biedniutki, takaś choreńka, tak mi serduszko pęka z żalu..." wink

Dzięki za odpowiedź smile
Zapewniam Cię że nie jestem władcza i nie wszystko musi być tak jak chcę:) nie rządzę jego życiem, nie robię mu awantur o piwo z kolegami, nie trzymam go w złotej klatce, więc nie wiem o co chodzi.Spotykamy się kiedy chcemy, nie wiszę nad nim. Gdy nie widujemy się za często to normalne, że chcę z nim spędzić więcej czasu, niekoniecznie z jego kumplami przy piwku, oto mi chodziło.
Pisząc o umęczonym, nie miałam na myśli przez pracę tylko życiem ze mną i naszym związkiem. Bynajmniej tak nie jest.
Rozmawiałam z nim o biciu na żarty i powiedziałam mu krótko i stanowczo co o tym myśle, więc przestał ale się zdarza.
Nie musiał rzucać nauki, rzucił ją bo nie miał czasu grać w hokeja i miał problemy z matmą i chemią (załatwiłam mu korki ale z nich nie skorzystał).
W sumie też bym się wściekła gdybym musiała stać pół godziny nad badylem, dlatego najczęściej chodzę już sama na zdjęcia smile
Opisałaś go trafnie, taki jest faktycznie. Zastanowiłam się nad tym chwile i zgadza się.
Na forum ciężko pisać, trzeba poznać daną osobę i jej życie a nie tylko co opisała sama, każdy medal ma dwie strony.

13

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Prawda jest taka, że czasami trzeba w prostych ,żołnierskich słowach wyjaśnić po kiego grzyba znowu wyciągasz aparat lub dlaczego zrobiłaś "tylko tyle". Bez tego każdy Cię zakrzyczy, nawet jak zmienisz faceta to szanse , że trafisz na takiego, który będzie mniej bardziej empatyczny są nikłe (każdy ma jakieś problemy i niewielu widzi potrzebę zmiany).
Jeśli przez 90% czasu z min wszystko jest dobrze, rozumiecie się i potraficie dogadać, to na obecną chwilę jedno co możesz zrobić to popracowac nad soba , nad swoimi reakcjami w sytuacjach gdy  nasz "paraliż i wycofanie". 
Nic nie usprawiedliwia szorstkości Twojego faceta, ale to jest tylko moje zdanie. Niektórzy tacy są, trzeba czasami im przypomnieć, że nie może zachowywać się jak u siebie w tartaku  w kilku soczystych słowach. Czy jesteś do tego zdolna? Jeśli nie to powinnaś nad tym popracować, nad pewnością siebie i podobnymi cechami.
Nie sugeruje nawet, że coś jest z Twojej winy. Sądzę, że powinnaś mieś troche grubszą skórę i być bardziej asertywna. Te cechy zawsze się przydają. smile

14

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!
takijedenfacet820 napisał/a:

Prawda jest taka, że czasami trzeba w prostych ,żołnierskich słowach wyjaśnić po kiego grzyba znowu wyciągasz aparat lub dlaczego zrobiłaś "tylko tyle". Bez tego każdy Cię zakrzyczy, nawet jak zmienisz faceta to szanse , że trafisz na takiego, który będzie mniej bardziej empatyczny są nikłe (każdy ma jakieś problemy i niewielu widzi potrzebę zmiany).
Jeśli przez 90% czasu z min wszystko jest dobrze, rozumiecie się i potraficie dogadać, to na obecną chwilę jedno co możesz zrobić to popracowac nad soba , nad swoimi reakcjami w sytuacjach gdy  nasz "paraliż i wycofanie". 
Nic nie usprawiedliwia szorstkości Twojego faceta, ale to jest tylko moje zdanie. Niektórzy tacy są, trzeba czasami im przypomnieć, że nie może zachowywać się jak u siebie w tartaku  w kilku soczystych słowach. Czy jesteś do tego zdolna? Jeśli nie to powinnaś nad tym popracować, nad pewnością siebie i podobnymi cechami.
Nie sugeruje nawet, że coś jest z Twojej winy. Sądzę, że powinnaś mieś troche grubszą skórę i być bardziej asertywna. Te cechy zawsze się przydają. smile

Dziękuję, dużo mi to rozjaśniło smile

15 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-19 09:21:19)

Odp: uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Witaj...
Usunięte przez moderatora.

A teraz do rzeczy...

Związek dwojga ludzi to partnerstwo, czyli równe prawa, jeden drugiemu jest partnerem, wsparciem i pomocą. Chodzi o odrobinę wyrozumiałości, a nie dyktowanie komuś co i jak ma mówić, jak się zachować, ubierać, wyglądać, co robić w każdej chwili, a czego nie.
Piękno w tym, aby pozwolić drugiemu człowiekowi w związku być sobą, realizować się i rozwijać swoje dobre strony, dostrzegać w ukochanej osobie jej ogromny ukryty potencjał i to, co w tej osobie kochamy najbardziej. Nie ma co się oszukiwać... dyktatura to nie miłość w pełni dojrzała... a już na pewno nie miłość, którą darzy się ukochaną osobę, to skrzywiona 'miłość', ale we własnym kierunku." Szkoda niszczyć w taki sposób swoje życie w związku.

To taki deser do tego, co juz moi szanowni poprzednicy tutaj powiedzieli, bo w odniesieniu do tego

Nie musiał rzucać nauki, rzucił ją bo nie miał czasu grać w hokeja i miał problemy z matmą i chemią

i

Moją wielką pasją jest fotografia i kiedy gdzieś idziemy a ja widzę ciekawy "kadr" albo wiem, że taki będzie i chcę coś obfotografować on mówi, że PO CO ZNOWU TEN APARAT, DAJ SPOKÓJ.

Ojj dostalby "liscia" riposta slowna jak zolnierska sciezka zdrowia w czasie oberwania chmury na poligonie dluga i szeroka. A na koniec doprawiona strzalem deska surfingowa w lepek z dopiskiem "sorry stary wysoka fala".
On moze miec czas na pykanie w hokeja a Tobie palcem nie wolno kiwnac nad spustem aparatu... to je qrde partnerstwo???

dzwonek budzika o 5 nad ranem i pytanie od partnera: to jak kochanie? seksik czy partyjka golfa przed sniadaniem?
partnerka na to: spadaj, kije sa w szafie.

Panimajesz???
Moze by tak nastawic inny "eter" rozmow???
Bo tu u Was to nie "kobieta jest poza zasiegiem" ale On nadaje na zlych falach...

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » uważa, że jestem leniem, żartuje ze mnie!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026