netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

13 odpowiedzi2 491 wyświetleńzałożony przez kasia1234221, 17.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Witajcie, mam 20 lat moj chłopak 22, poznaliśmy sie przez jego brata, na początku tylko sie kumplowaliśmy jednak z czasem wyszło coś bardziej poważniejszego, od marca jesteśmy razem.
Może być dziwne ale naprawde DOBRZE sie dogadujemy, ja lubie jasne sytuacje, jesli mi cos nie pasuje od razu to mowie, miedzy nami nie ma zadnych sprzeczek, konfliktow bo wszystko sobie wyjasniamy.Lubimy czasem sie podroczyc ale to w granicach żartu. Wczoraj jak zwykle normalnie gadaliśmy i on mi powiedział mniej wiecej coś takiego, że juz tyle jesteśmy razem a my sie nawet nigdy nie pokłociliśmy na powaznie, że on po prostu nie bardzo lubi kiedy jest za dobrze, kiedy jest tak idealnie. ja pytam czy boi sie że jesli jest tak idealnie to że nasz zwiazek zaraz sie posypie. a on odpowiedział że po czesci tak ale chce zeby każdy z nas pozostał sobą.
Ostatnio była sytuacja kiedy ja wyszlam z pokoju a on wzial moj telefon i zaczał w nim grzebac, jak to zobaczyłam to troche mnie to zirytowalo (chyba kazdego), czytał moje smsy i ogladał jakies zdjecia. Czy to nie była zadna prowokacja z jego strony? kurcze, teraz sie obawiam, że on bedzie włąsnie tak na siłe stwarzał warunki do sprzeczek i kłotni. nie rozumiem tego. Nigdy nie bedzie idealnie i kiedys napewno sie pokłocimy a nawet rozstaniemy ale po co robic tak na siłe? w naszym zwiazku nie jest nudno.
Powiedzcie mi prosze jak mam teraz postepowac, czy faktycznie sie z nim na sile poklocic skoro tak bardzo tego chce?

2 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-05-17 21:45:52)

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Ja jak miałam lat osiemnaście i spotykałam się z pewnym chłopcem to też zarzucałam mu, że jest zbyt "łagodny", że zgadza się na wszystko co powiem, tak jakby nie miał własnego zdania. Strasznie mnie to wtedy irytowało (nie wiedzieć czemu). Koniec końców zbyt długo razem nie byliśmy, choć on darzył mnie dużym uczuciem. Po prostu z mojej strony było to tylko zauroczenie. Podobał mi się jak musiałam o niego zabiegać. Gdy tylko okazało się, że ja jestem dla niego ważna (zbyt ważna), przestraszyłam się i chciałam się wycofać. Niestety byłam wtedy bardzo niedojrzała i zamiast powiedzieć mu wprost, że nic z tego nie będzie na siłę próbowałam znaleźć wymówkę dla zerwania, najlepiej taką, która nie stawiałaby mnie w złym świetle. Stąd też moje próby zrzucania tego na niedopasowanie charakterów.


Nie twierdzę, że w Twoim przypadku jest tak samo, ale ja bym się zastanowiła. W końcu jak się kogoś kocha to nie narzeka się na brak kłótni.

3

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?
kasia1234221 napisał/a:

[...] Wczoraj jak zwykle normalnie gadaliśmy i on mi powiedział mniej wiecej coś takiego, że juz tyle jesteśmy razem a my sie nawet nigdy nie pokłociliśmy na powaznie, że on po prostu nie bardzo lubi kiedy jest za dobrze, kiedy jest tak idealnie. ja pytam czy boi sie że jesli jest tak idealnie to że nasz zwiazek zaraz sie posypie. a on odpowiedział że po czesci tak ale chce zeby każdy z nas pozostał sobą.
Ostatnio była sytuacja kiedy ja wyszlam z pokoju a on wzial moj telefon i zaczał w nim grzebac, jak to zobaczyłam to troche mnie to zirytowalo (chyba kazdego), czytał moje smsy i ogladał jakies zdjecia. Czy to nie była zadna prowokacja z jego strony? kurcze, teraz sie obawiam, że on bedzie włąsnie tak na siłe stwarzał warunki do sprzeczek i kłotni. nie rozumiem tego. Nigdy nie bedzie idealnie i kiedys napewno sie pokłocimy a nawet rozstaniemy ale po co robic tak na siłe? w naszym zwiazku nie jest nudno.
Powiedzcie mi prosze jak mam teraz postepowac, czy faktycznie sie z nim na sile poklocic skoro tak bardzo tego chce?

Bardzo ciekawe zachowanie ...
Na moje oko może być tak, że jest wyznawcą teorii, że najlepiej charakter człowieka poznać w sytuacjach konfliktowych, nie "to co cie nie zabije to cię wzmocni" tylko "to co cie nie zabije ujawni twój charakter". Z tego co napisałaś wynika, że może prowokować konflikty aby sprawdzić do czego się posuniesz i wyciągnąć wnioski. Szczerze mówi sie albo po alkoholu albo w silnych emocjach. Tak czy inaczej, może nie byc pewien jaka jesteś bo wszystko "ukrywa się" pod przykrywką sielanki, nie jesteście sobą. Założenia swoją drogą mają swoją podstawę, ale normalne życie dostarcza nadmiar sytuacji konfliktowych i nie trzeba ich prowokować. Musiałabyś napisać jaki on jest. Może wtedy da się go rozgryźć.
To tylko gdybanie i w rzeczywistości może mieć kogoś na boku i prowokowac rozstanie z Twojego powodu.
To tylko jedno z tony wytłumaczeń.

4

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?
troublemaker napisał/a:

Ja jak miałam lat osiemnaście i spotykałam się z pewnym chłopcem to też zarzucałam mu, że jest zbyt "łagodny", że zgadza się na wszystko co powiem, tak jakby nie miał własnego zdania. Strasznie mnie to wtedy irytowało (nie wiedzieć czemu). Koniec końców zbyt długo razem nie byliśmy, choć on darzył mnie dużym uczuciem. Po prostu z mojej strony było to tylko zauroczenie. Podobał mi się jak musiałam o niego zabiegać. Gdy tylko okazało się, że ja jestem dla niego ważna (zbyt ważna), przestraszyłam się i chciałam się wycofać. Niestety byłam wtedy bardzo niedojrzała i zamiast powiedzieć mu wprost, że nic z tego nie będzie na siłę próbowałam znaleźć wymówkę dla zerwania, najlepiej taką, która nie stawiałaby mnie w złym świetle. Stąd też moje próby zrzucania tego na niedopasowanie charakterów.


Nie twierdzę, że w Twoim przypadku jest tak samo, ale ja bym się zastanowiła. W końcu jak się kogoś kocha to nie narzeka się na brak kłótni.

wiesz, niby mówi że mnie kocha i wszystko na to wskazuje, zrobiłby dla mnie wszystko tylko nie bardzo wiem czego on chce? czy jest mu ze mna nudno i szuka "atrakcji" jak mam z nim rozmawiac jak sie zachowywac?

5

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?
takijedenfacet820 napisał/a:
kasia1234221 napisał/a:

[...] Wczoraj jak zwykle normalnie gadaliśmy i on mi powiedział mniej wiecej coś takiego, że juz tyle jesteśmy razem a my sie nawet nigdy nie pokłociliśmy na powaznie, że on po prostu nie bardzo lubi kiedy jest za dobrze, kiedy jest tak idealnie. ja pytam czy boi sie że jesli jest tak idealnie to że nasz zwiazek zaraz sie posypie. a on odpowiedział że po czesci tak ale chce zeby każdy z nas pozostał sobą.
Ostatnio była sytuacja kiedy ja wyszlam z pokoju a on wzial moj telefon i zaczał w nim grzebac, jak to zobaczyłam to troche mnie to zirytowalo (chyba kazdego), czytał moje smsy i ogladał jakies zdjecia. Czy to nie była zadna prowokacja z jego strony? kurcze, teraz sie obawiam, że on bedzie włąsnie tak na siłe stwarzał warunki do sprzeczek i kłotni. nie rozumiem tego. Nigdy nie bedzie idealnie i kiedys napewno sie pokłocimy a nawet rozstaniemy ale po co robic tak na siłe? w naszym zwiazku nie jest nudno.
Powiedzcie mi prosze jak mam teraz postepowac, czy faktycznie sie z nim na sile poklocic skoro tak bardzo tego chce?

Bardzo ciekawe zachowanie ...
Na moje oko może być tak, że jest wyznawcą teorii, że najlepiej charakter człowieka poznać w sytuacjach konfliktowych, nie "to co cie nie zabije to cię wzmocni" tylko "to co cie nie zabije ujawni twój charakter". Z tego co napisałaś wynika, że może prowokować konflikty aby sprawdzić do czego się posuniesz i wyciągnąć wnioski. Szczerze mówi sie albo po alkoholu albo w silnych emocjach. Tak czy inaczej, może nie byc pewien jaka jesteś bo wszystko "ukrywa się" pod przykrywką sielanki, nie jesteście sobą. Założenia swoją drogą mają swoją podstawę, ale normalne życie dostarcza nadmiar sytuacji konfliktowych i nie trzeba ich prowokować. Musiałabyś napisać jaki on jest. Może wtedy da się go rozgryźć.
To tylko gdybanie i w rzeczywistości może mieć kogoś na boku i prowokowac rozstanie z Twojego powodu.
To tylko jedno z tony wytłumaczeń.

Na 100% nikogo nie ma, znam go i wiem że taki nie jest, powiem nawet ze czasem jest mało spontaniczny, spokojny. Wydaje mi sie że masz racje z tym że chce mnie sprawdzic w roznych sytuacjach, bo powiedział że kłocic to sie bedziemy napewno i jesli mnie cos denerzuje to żebym sie wykrzyczała i nie tłumiła tego w sobie, tylko problem w tym że mnie mało rzeczy denerwuje. Jak powinnam sie zachowywac?

6

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Ja jestem zwolenniczką rozmów.
Musisz po prostu szczerze z nim pogadać. Przedstaw mu swoje obawy i pytania. Powiedz jak jego dziwne zachowanie wygląda dla Ciebie. W końcu jesteście dorośli i jeśli jest jakiś problem ( a ewidentnie jest) to chyba uda się wam go razem rozwiązać.

7

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Moze brakuje mu tej adrenaliny? Jakiegos dreszczyka?

8

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

no ale proszę was!! to już trzeba się na siłę kłócić, żeby w związku nie wiało nudą?

9

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?
mery90 napisał/a:

Moze brakuje mu tej adrenaliny? Jakiegos dreszczyka?

Wg mnie jest wszystko w porzadku, rozumiem że kazdy potrzebuje jakiegos urozmaicenia tylko jest bardzo cieniutka granica pomiedzy takimi kłotniami o byle co a poważną kłotnia ktora moze sie zle zakonczyc.

10

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Na 100% nikogo nie ma, znam go i wiem że taki nie jest, powiem nawet ze czasem jest mało spontaniczny, spokojny. Wydaje mi sie że masz racje z tym że chce mnie sprawdzic w roznych sytuacjach, bo powiedział że kłocic to sie bedziemy napewno i jesli mnie cos denerzuje to żebym sie wykrzyczała i nie tłumiła tego w sobie, tylko problem w tym że mnie mało rzeczy denerwuje. Jak powinnam sie zachowywac?

Zwykle w tym wieku człowiek nie myśli o związkach. Jeśli uczepił się tej teorii to może nie mieć pojęcia kiedy przestać wyzwalać konflikty i może mieć problemy z wczyciem się w uczucia osoby, którą "testuje".  Wasza szarpanina może trwać w nieskończoność. Nigdy nie będzie przekonany, zawsze będzie miał wątpliwości.
Wydaje mi się, że  najlepiej bedzie go zdemaskować. Jego plan upadnie. Musicie szczerze porozmawiać czego naprawdę się boicie i oczekujecie od związku tylko czy jesteście na to gotowi? Czy oboje wiecie czego chcecie? To nie są łatwe problemy.

Jeśli będziesz opanowana i nie dasz się sprowokowć to się rozstaniecie bo on będzie uważał, że udajesz. Jeśli on jednak stwierdzi, że jednak trochę Ciebie poznał to może odpuścić, jeżeli nie jest tak jak napisałem powyżej. Do tego tanga trzeba dwojga, musisz pamiętać czego Ty chcesz od związku i jak ma on wyglądać. Powinno dać się wybadać jaka jest jego postawa, może rzeczywiście wie gdze leży granica albo nawet zrezygnuje z takiego podejścia. To zależy jaki on jest.
Zrobisz to na własne ryzyko, doradzać jest łatwo ale podałaś niewiele informacji(sam nie wiem ile by wystarczyło). Przemyśl sprawę wtedy ewntualnie zdemaskuj go. Problem trzeba zdusić w zarodku, im wcześniej tym lepiej.

11

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Spróbuj ochłodzić waszą relację i zobacz jak on się zachowuje. Jak się cieszy i nie zabiega o Ciebie, to znaczy że chce zerwać.

12

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Paradoksalnie to prawda, że zbyt idealny związek nie ma większych szans na przetrwanie. Z prostego względu. Kto nigdy nie był w sytuacji kryzysowej, nie potrafi sobie w niej obiektywnie rzecz biorąc poradzić. Jeśli wiecznie między wami jest idealnie, w którymś momencie gdy przyjdzie jakiś konflikt... z pozoru błahy, nagle okaże się, że nie potraficie się dogadać.
Poza tym stare jak świat przysłowie mówi, że po dobrym nadchodzi złe i odwrotnie. Idąc dalej tym tropem... jeśli jest ciągle idealnie... to ciągle przed nami to złe.
U mnie przez pierwsze dwa lata związku było idealnie, cud, miód, malina. Zero kłótni, zero nawet jakichś zgrzytów, po prostu sielanka. Ale gdzieś to nade mną wisiało, też właśnie obawiałem się, że coś jest nie tak.
To działa na zasadzie ciszy przed burzą, taka cisza na dłuższą metę jest niepokojąca.
Związków idealnych nie ma. Jeśli w związku jest zbyt idealnie często (choć oczywiście nie zawsze) oznacza to, że któraś ze stron coś tłumi. Z różnych przyczyn... ale głównie w imię miłości... lub jest to spowodowane idealizacją partnera. Ta frustracja zbiera się przez jakiś czas, aby któregoś dnia wybuchnąć, bo któraś ze stron już będzie miała dość tłumienia negatywnych emocji. A te zawsze się znajdą, bo nie ma dwójki ludzi, którzy by się nigdy nie pokłócili, którzy by się dosłownie we wszystkim zgadzali ze sobą.
Niestety tak to już jest, że zbyt idealny związek nie jest dobry, tak samo jak skrajnie nieidealny. Najzdrowiej znaleźć coś po środku.
Druga sprawa to zwykła chemia... póki ona działa w związku jest idealnie, bo chemia powoduje, że idealizujemy partnera, brak nam skłonności do wchodzenia z nim w konflikt. Gdy chemia opada zaczynają się kłótnie. Normalka.

13

Odp: Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?
kenobi napisał/a:

Spróbuj ochłodzić waszą relację i zobacz jak on się zachowuje. Jak się cieszy i nie zabiega o Ciebie, to znaczy że chce zerwać.

dokładnie to chciałam napisać więc cytuję.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak rozumieć te słowa chłopaka, czy ze mną jest cos nie tak?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026