netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

38 odpowiedzi8 136 wyświetleńzałożony przez Ona.Gdańsk, 14.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

jak powyżej. kiedyś przyznał mi, że bił swoją byłą jak była "nie do zniesienia", innej byłej nigdy nie dotknął agresywnie, ale jak przyznaje "ona była spokojna", dziwne tylko że z nią także się rozstał. ja jestem jego czwartą dziewcyzną, chłopak ma 26 lat. Kiedyś jak sie bardzo klocilismy to mnie popchnął z całje siły na co ja kopnęłam go lekko w łydkę bo nie będzie nikt mną rzucał i poniewierał....na co on mnie zaczął kopać po nogach...dwa dni utykałam na noge. a poszlo o to ze powiedzialam mu by napyskował matce za to ze nie potrafi sie okreslic z planami na wieczor (dzwoni do nas z zaproszeniem po czym jak juz jestesmy w drodze to odwołuje).Za to że powiedziałam: "Mam dość tego jej ciągłego zmieniania planów - ja bym jej za to w koncu pyskowała. Napyskuj wreszcie bo robi z tobą co chce..." popchnał mnie i zwyzywał a potem ja mu oddałam i tak powstało piekło.

2

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Boszsz, aż witki opadają, to jest związek?
Zadziwiające, jak niektóre  potrafią tkwić w związkach z takimi "facetami"???
A potem płacz i zgrzytanie zębów, masochizm? Mało powiedziane.
Następnym razem może skończyć się na OIOM-ie, a nie na zwykłym kopnięciu.
Masz tego świadomość?

3

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Ale widać co niektóre leczą na drania chama macho. Choć damscy bokserzy to dla prawdziwego mężczyzny to faceci z wydmuszkami a nie jajami. Dziewczyno z Gdańska uciekaj od tego drewniaka.

4

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Oby nie było za późno...
Popatrz ile na tym forum jest wątków z samotnymi, fajnymi facetami, wiesz ilu chciałoby mieć taką pannę, jak Ty?
Dlaczego usilnie trzymasz się przemocowego drania?

5 Ostatnio edytowany przez Ona.Gdańsk (2014-07-14 16:16:49)

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Ja nie trzymam się go...właśnie o to chodzi, że to sie stało niedawno. Ja nie znałam go od tej strony. wogóle jak coś niepochlebnego powiem na jego matkę to jest straszliwie agresywny a jego mama naprawde zachowuje sie jak rozkapryszona ksieżniczka.

Ja nie rozumiem jak mogł mnie piopchnąc...gdyby mnie nie popchnał (zaczał przecież w ten sposob przemoc cielesną) to ja w życiu bym go nie dotknęła nawet,..,

Najbardziej boli jak widze jaki szarmancki jest dla innych, jaki wzorowy pracownik, jaki wspanialy kolega, kuzyn, jaki cudowny syn...a jak mnie traktuje w domu to nawet sie ci ludzie nie spodziewają...

dodam że moj wczesniejszy facet nigdy nie stosował przemocy wiec to nie jest prawda ze ja lecę " " na chamów i prostaków....ja ich unikałam a tego jak poznałam to świetnie sie zamaskował....nie widac bylo absolutnie zadnej agresji ani sklonnosci do niej.

6

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Co więc zamierzasz z tym zrobić? Wiesz, że prawdopodobieństwo powtórzenia równie soczystych incydentów jest bardzo duże, skoro już ośmielił się ciebie skopać.

7

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Ona.Gdańsk napisał/a:

Ja nie trzymam się go...właśnie o to chodzi, że to sie stało niedawno. Ja nie znałam go od tej strony. wogóle jak coś niepochlebnego powiem na jego matkę to jest straszliwie agresywny a jego mama naprawde zachowuje sie jak rozkapryszona ksieżniczka.

Ja nie rozumiem jak mogł mnie piopchnąc...gdyby mnie nie popchnał (zaczał przecież w ten sposob przemoc cielesną) to ja w życiu bym go nie dotknęła nawet,..,

Najbardziej boli jak widze jaki szarmancki jest dla innych, jaki wzorowy pracownik, jaki wspanialy kolega, kuzyn, jaki cudowny syn...a jak mnie traktuje w domu to nawet sie ci ludzie nie spodziewają...

dodam że moj wczesniejszy facet nigdy nie stosował przemocy wiec to nie jest prawda ze ja lecę " " na chamów i prostaków....ja ich unikałam a tego jak poznałam to świetnie sie zamaskował....nie widac bylo absolutnie zadnej agresji ani sklonnosci do niej.

NIE masz prawa nic mówić na jego matkę. To nie jest Twoja teściowa ani rodzina, więc jakim prawem w ogóle wypowiadasz się w ten sposób na jej temat?!

On NIE ma prawa Cię popychać czy kopać. Dla mnie po takim incydencie związek byłby skończony. Ale jak chcesz, to sobie w nim tkwij, tylko się nie zdziw jak następnym razem dostaniesz prawym sierpowym.

8

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Wiem, przecież... chciałam odejść i ndal to rozważam ale on ciągle teraz przeprasza, że go "poniosło", stara się wynagordzić, podkreśla że mu smutno ze tak zrobił, że nigdy taki nie był... myślę sobie: może wiecej tego nie zrobi, moze naprawde swoim powtarzaniem w kolko tego samego doprowadzam do szalu, moze wybaczyc pierwszy i ostatni raz? tak dobrze nam sie układało....te pare miesiecy...
z drugiej strony "nigdy taki nie byłem" wydaje sie naciągane bo skoro przyuznał sie ze byłą też uderzył...

9

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Ona.Gdańsk napisał/a:

Wiem, przecież... chciałam odejść i ndal to rozważam ale on ciągle teraz przeprasza, że go "poniosło", stara się wynagordzić, podkreśla że mu smutno ze tak zrobił, że nigdy taki nie był... myślę sobie: może wiecej tego nie zrobi, moze naprawde swoim powtarzaniem w kolko tego samego doprowadzam do szalu, moze wybaczyc pierwszy i ostatni raz? tak dobrze nam sie układało....te pare miesiecy...
z drugiej strony "nigdy taki nie byłem" wydaje sie naciągane bo skoro przyuznał sie ze byłą też uderzył...

Dać szanse możesz, pewnie, ale musisz być przygotowana, że przy kolejnym razie będziesz musiała definitywnie odejść. Problem polega na tym, że to może stać się za miesiąc, albo za 10 lat.
Poza tym sama widzisz, że to jego "nigdy" nie ma racji bytu...

10

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Skoro już doszło do tego, że cię skopał, mając również na względzie to, że bił swoją byłą, nie możesz mieć gwarancji, że już się to nie powtórzy. Skoro zrobił to raz, zrobi i kolejny. W związku NIGDY nie powinno dojść do tego, że facet bije swoją kobietę.

11 Ostatnio edytowany przez Ona.Gdańsk (2014-07-14 16:28:00)

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Oczywiście że mam w planach odejście jeżeli kiedykolwiek sie to powtorzy. Nie będę żyła z kimś, kto swoje problemy i agresję wyładowuje na słabszych od siebie, nawet jeśli czymś go "wkurzyli". Żal mi tylko, że było tak pięknie. Aż do teraz.

A co byłoby gdybym to ja go pierwsze popchnęła (co nie miało miejsca, ale tak pytam z ciekawości co byloby gdyby)? czy wtedy tez jego dalsza agresja bylaby uzasadniona? moim zdaniem wet za wet to chore podejscie. ale w momencie kiedy mnie popchnal nie umiałam inaczej jak tylko oddać.

12

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Więc jednak dopuszczasz możliwość powtórki "z rozrywki"? Sama świadomość, że żyjesz z facetem, któremu może nagle "się odwidzieć" i cię uderzy, jest przecież chora. Po mojemu to nie masz się nawet nad czym zastanawiać, tylko wiej. No chyba, że czekasz, na bardziej radykalne posunięcia z jego strony, uwierz wówczas z musu będziesz uciekała. Nikt przy zdrowych zmysłach nie czekałby na dalszy rozwój wypadków, tym bardziej, że mogą one byc tragiczne w skutkach. Zdążyłaś z resztą się już przekonać na własnej skórze, więc?

13

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Życzliwa napisał/a:

Więc jednak dopuszczasz możliwość powtórki "z rozrywki"? Sama świadomość, że żyjesz z facetem, któremu może nagle "się odwidzieć" i cię uderzy, jest przecież chora. Po mojemu to nie masz się nawet nad czym zastanawiać, tylko wiej. No chyba, że czekasz, na bardziej radykalne posunięcia z jego strony, uwierz wówczas z musu będziesz uciekała. Nikt przy zdrowych zmysłach nie czekałby na dalszy rozwój wypadków, tym bardziej, że mogą one byc tragiczne w skutkach. Zdążyłaś z resztą się już przekonać na własnej skórze, więc?

Nie, nie zamierzam tolerować przemocy, juz poiwedziałam. tak, dopuszczam, że moze to sie stac i wtedy odejde definitywnie i nie pomoze przepraszanie jak teraz wysłuchuję co chwilę.
Bardziej miałam na myśli to, czy gdybym to ja pierwsza w tym zwiazku zapoczątkowała przemoc fizyczna, to jego "oddanie" mi ciosem za cios byłobyb wedlug Was uzasadnione. O to pytalam.

A jak ktos nie umie niczego innym wybaczyc to niech sie nie dziwi ze konczy jako samotna staruszka z kotem na kolanach i zrzędząca. Ja sadyzmu nie toleruje. Ale wybczyc JEDEN RAZ jestem w stanie.

14 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-14 17:04:58)

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Ona.Gdańsk napisał/a:

Bardziej miałam na myśli to, czy gdybym to ja pierwsza w tym zwiazku zapoczątkowała przemoc fizyczna, to jego "oddanie" mi ciosem za cios byłobyb wedlug Was uzasadnione. O to pytalam.

Gdybyś sie na mnie rzuciła z łapami, to tak użył bym siły fizycznej żeby sie bronić, albo Cie uspokoić. Ale wtedy straciła byś godność kobiety w moich oczach, a była byś babą. Więc kobiety bym nie ruszył.

Pomijając już fakt, że rozwiązywanie problemów siłą do normalnych nie należy. Ja bym sie w ogóle nad tym nie zastanawiał czy to było by uzasadnione. Użycie siły ma tylko usprawiedliwienie, w obronie własnej.

15

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

no to trafil Ci sie prawdziwy mezczyzna. O to, ze mowisz iz nie jestes z nim zwiazana.... To mowisz. Po pierwszym kopniaku powinien byc tylko zalosnym wspomnieniem. Wyglada na to ze nie bedzie nawet po setnym.

16

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Nie rozumiem problemu - sama go w zlości kopiesz a potem masz pretensje, że cię bije czy popycha.
Z wami obojgiem jest coś nie halo bo normalna kobieta nie używa kopniaka w łydkę jako argumentu.

17

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Iceni napisał/a:

Nie rozumiem problemu - sama go w zlości kopiesz a potem masz pretensje, że cię bije czy popycha.
Z wami obojgiem jest coś nie halo bo normalna kobieta nie używa kopniaka w łydkę jako argumentu.

1. Prosze o czytanie ze zrozumieniem zanim napiszesz kolejna porade... napisałam co BYŁOBY GDYBYM TO JA zaczela przemoc fizyczną. Czy równiez tak ostro/tak łagodnie komentowano by cala sytuację

2. NIE JA zaczelam przemoc fizyczna i nie ja pierwsza popchnelam.

18

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Ona.Gdańsk napisał/a:

2. NIE JA zaczelam przemoc fizyczna i nie ja pierwsza popchnelam.

No właśnie i na tym pozostańmy. Nie ma co gdybać co by było gdynym to ja.. Już samo to co masz napisane w tytule tematu jest bardzo nie pokojące, już nie mówiąc o zachowaniu tego Twojego chłopaka i jego przeszłości, którą opisałaś.

19

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Ona.Gdańsk napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie rozumiem problemu - sama go w zlości kopiesz a potem masz pretensje, że cię bije czy popycha.
Z wami obojgiem jest coś nie halo bo normalna kobieta nie używa kopniaka w łydkę jako argumentu.

1. Prosze o czytanie ze zrozumieniem zanim napiszesz kolejna porade... napisałam co BYŁOBY GDYBYM TO JA zaczela przemoc fizyczną. Czy równiez tak ostro/tak łagodnie komentowano by cala sytuację

2. NIE JA zaczelam przemoc fizyczna i nie ja pierwsza popchnelam.

Dla mnie nie ma znaczenia to, że on zaczął, dla mnie ma znaczenie to, że zniżasz się do jego poziomu i mu oddajesz.

Rownie dobrze moglabys napisac "on mnie zdradzil wiec calowalam sie z innym, ale przecież to nie ja zaczelam!"

Chcesz go usprawiedliwiac i dawac szansy to twoja sprawa. On na pewno od tego sie nie zmieni, a jedynie ty nauczysz sie mocniej kopac po lydkach.

20

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Nie ma to jak patologia...

21

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Iceni napisał/a:
Ona.Gdańsk napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie rozumiem problemu - sama go w zlości kopiesz a potem masz pretensje, że cię bije czy popycha.
Z wami obojgiem jest coś nie halo bo normalna kobieta nie używa kopniaka w łydkę jako argumentu.

1. Prosze o czytanie ze zrozumieniem zanim napiszesz kolejna porade... napisałam co BYŁOBY GDYBYM TO JA zaczela przemoc fizyczną. Czy równiez tak ostro/tak łagodnie komentowano by cala sytuację

2. NIE JA zaczelam przemoc fizyczna i nie ja pierwsza popchnelam.

Dla mnie nie ma znaczenia to, że on zaczął, dla mnie ma znaczenie to, że zniżasz się do jego poziomu i mu oddajesz.

To może miała nadstawić "drugi policzek". Popchnął ja, miał prawo dostac po mordzie i tyle.

co nie zmienia faktu, ze jest to patologia, a jak autorka nie odejdzie od niego teraz to jest naiwna i po prostu głupia, bo takich rzeczy się nie wybacza, szczególnie majac świadomość jakie prawdy życiowe wyznaje ten troglodyta

22

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

A mi się podoba zasada oko za oko przynajmniej to jej pomaga psychicznie, ja taką osobę bardziej szanuję niż jakąś cierpiętnicę co nie zniża się do czyjegoś poziomu. Jesli ktoś z takim osobnikiem zostaje TO JUŻ się zniża do czyjegoś poziomu. Mówi się tak jesteś ze wsi gorzej już nie będzie...

23

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Bez przesady, popchnął ją więc go kopnęła, to on jej oddał i ....bójka świetne rozwiązanie problemu.
Jak dla mnie facet to jakiś frustrat, który konflikty rozwiązuje siłą a Ty jesteś też nieźle zwichrowana, namawiasz go żeby "napyskował" matce, bo nie podoba Ci się jej zachowanie i sama kopiesz faceta, w "rewanżu" za popchnięcie. Świetna z was para....aż strach pomyśleć co będzie jak pojawi się prawdziwy problem? pozabijacie się?!
Odejdź od niego i sama dorośnij bo jesteś chyba niedojrzała.
A tak na przyszłość jeśli facet Cię popycha to odchodzisz (nie oddajesz) i nie próbujesz niczego wyjaśniać, nie wdajesz się w dyskusje, bo facet jest już skreślony.

24 Ostatnio edytowany przez Emilia (2014-07-14 23:32:38)

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Tak, poczekaj do następnego razu. A potem on znowu będzie łaził, skamlał i przepraszał. I będziesz mu dawać kolejne szanse, argumentując, że "tak dobrze wam było razem kiedyś". Skończy się tak, że pobije cię do nieprzytomności, wylądujesz w szpitalu, a on w więzieniu. Będzie cię straszył, jego matka będzie cię nachodzić, aż w końcu powiesz policji, że jednak spadłaś ze schodów i stąd obrażenia. To co robisz ze swoim życiem i cały ten związek to zwykła patologia. Facet nie dość, że agresywny, to jeszcze uważa, że kobietę trzeba bić. On cię nie szanuje skoro uważa, że nie masz godności, że kobiety w ogólności nie mają prawa ani do jednego, ani do drugiego. Jest mocno rąbnięty, a ty już się uzależniłaś emocjonalnie od niego, skoro po jednym akcie przemocy z jego strony nie chcesz odejść. Znam tę sytuację, bo byłam 9 lat w związku z kimś takim. I dziś mogę powiedzieć jedno: po pierwszym razie będą następne i żałuję jak diabli, że w porę tego nie zakończyłam.

25

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Nie widzę happy endu w tej waszej historii;/

26

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Przeciętna kobieta jest słabsza od swojego faceta. Takich związków gdzie siły są wyrównane jest niewiele  a takich, gdzie kobieta ma szanse pokonac faceta to juz w ogole ze swieca szukac.

Dlatego albo to musi byc cios godzący w dumę, a nie cialo - jak na przyklad siarczysty policzek albo musi to byc przemyslany atak uzbrojoną reką.

Wszystko co poza tym skazuje kobiete na porazke i jedynie uwidacznia jej slabosc fizyczna wzgledem faceta - ona go bedzie walic piesciami a on sie bedzie cynicznie smial z jej wysilkow.
A juz kopanie po lydkach to bojka na poziomie przedszkola - nie dosc  ze krzywdy sie tym facetowi nie zrobi to samo takie zachowanie kobiety wyglada idiotycznie.

W takim wypadku sie wychodzi i zamyka za soba drzwi, a nie rzuca do lydek jak wsciekly ratlerek.

27

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

To, że na zewnątrz jest taki cudowny niczego dobrego nie wróży wink Bo świadczy jedynie o tym, że całą agresję będzie rozładowywał w domu. Wywal go.

28

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Raz to zrobił, to zrobi ponownie, bo taki ma zakodowany mechanizm radzenia sobie z własną agresją i frustracją. Nadzieję można mieć tylko wtedy JEZELI taki bokser sam sobie uświadomi, że zachowuje się bez szacunku do innych ludzi i, że ma problem- ale to się rzadko zdarza.

Poza tym, że na samą informację, że on kogoś w przeszłości bił, to bym wiała gdzie pieprz rośne.

29

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Autorko wątku, zakończ teraz ten związek! Bo ja wiele lat temu tego nie zrobiłam i muszę dopiero dziś! Muszę, bo nie czuję do męża nic! Jedynie obawiam się że któregoś dnia, jego wyciąganie łap może się dla mnie bardzo źle skończyć.  Podjęłam nie odwołalną decyzję o rozwodzie. Dużo za późno, ale jestem w dobrej sytuacji i dam sobie radę. I jeszcze jedno. Taki palant, po każdej swojej agresji, robi się miły aż do bólu, przeprasza! Nie daj się na to nabrać!

30

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Ona.Gdańsk napisał/a:

Oczywiście że mam w planach odejście jeżeli kiedykolwiek sie to powtorzy. Nie będę żyła z kimś, kto swoje problemy i agresję wyładowuje na słabszych od siebie, nawet jeśli czymś go "wkurzyli". Żal mi tylko, że było tak pięknie. Aż do teraz.

A co byłoby gdybym to ja go pierwsze popchnęła (co nie miało miejsca, ale tak pytam z ciekawości co byloby gdyby)? czy wtedy tez jego dalsza agresja bylaby uzasadniona? moim zdaniem wet za wet to chore podejscie. ale w momencie kiedy mnie popchnal nie umiałam inaczej jak tylko oddać.

A co będzie, jeśli sytuacja sie powtórzy za 5 lat, gdy będziecie mieć już dziecko i kredyt na mieszkanie? Myślisz, że wtedy będzie ci łatwo odejść, że sobie tylko trzaśniesz drzwiami i powiesz papa?Chyba nie...Schemat jego działania będzie niestety następujący - oczywiście, że się zmieni, nawet na bardzo długo i będzie wszystko pięknie, tylko że w między czasie uzależni cie od siebie, uśpi twoja czujność, sprawi że nie będziesz widzieć innej drogi jak związek z nim, podbuduje twoje poczucie winy, zgasi poczucie własnej wartości itd. Wróci do starych nawyków, czyli do karania niedobrej kobiety, w odpowiednim dla niego czasie - gdy już nie będziesz miała możliwości odejść sobie tak ot lub gdy będziesz na to za słaba. Prawda o tego typu mężczyźnie jest niestety brutalna. Moim zdaniem szkoda życia, ale to twoje życie, ty zrobisz z nim co chcesz

31

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Nie pisze autorka nic o ojcu tego xhlopaka wiec smiem domniemywac ze go nie ma , nie mial kto dupy przetrzepac za mlodu i naucZyc bycia mezczyzna. Jesli krytykujesz matke,jest to uzasadnione, jestes wolnym czlowiekiem i masz prawo sie wypowiadac o jej postepowaniu oczywiscie w miare kulturalnie i bez obrazania. Jesli ten twoj koles nie twierdzil by kobiete trzeba bic to jednorazowe kopniecie uznala bym byc moze za jednorazowy wybryk .. Ale skoro on jawnie mowi ze ma wlasnie takie zdanie na temat wychowywania kobiet to hpjuz bym sie obawiala. Zawsze mozesz zapusac sie na dzudzitsu i robic sparingi w domu.:) p.s nie pytalas go za co cie przeprasza skoro ma motto ze kobiete trzeba bic? Wg niego to norma wiec za co przeprasza? W ktorejs kwestii klamie..poza tym skoro ma porabana matke i on sam nierowno pod kopula to trzymaj sie od takich ludzi z daleko.. Niektore kobiety lubia takich co im czasem wp.... I do pionu ustawia:)

32

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Widocznie tak lubisz skoro z nim dalej siedzisz...albo zmądrzejesz dopiero jak niestety oberwiesz tak że zapamietasz na resztę zycia. Łudzisz się że to przypadek w jego zachowaniu? To gratuluję.

33

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Kobieto zostaw psychola i uciekaj gdzie pieprz rośnie... dać szansę... na co?? na wizytę na OIOM-ie... Żaden facet który podniósł rękę na kobietę nie zasługuje na drugą szansę...

34

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Ona Gdańsk , a nie sądzisz, że przy powtórce będziesz bardziej zaangażowana i będzie Ci ciężko odejść? To jest Twoje życie, jeżeli mnie facet by uderzył tym bardziej bardziej na początku związku, kiedy myślałabym jeszcze "logicznie" big_smile  odeszłabym.

35

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
Ona.Gdańsk napisał/a:

Oczywiście że mam w planach odejście jeżeli kiedykolwiek sie to powtorzy. Nie będę żyła z kimś, kto swoje problemy i agresję wyładowuje na słabszych od siebie, nawet jeśli czymś go "wkurzyli". Żal mi tylko, że było tak pięknie. Aż do teraz.

A co byłoby gdybym to ja go pierwsze popchnęła (co nie miało miejsca, ale tak pytam z ciekawości co byloby gdyby)? czy wtedy tez jego dalsza agresja bylaby uzasadniona? moim zdaniem wet za wet to chore podejscie. ale w momencie kiedy mnie popchnal nie umiałam inaczej jak tylko oddać.

Ty dziewczyno nie planuj tylko kopnij go w Obrazek dodany przez użytkowniczkę i to z całej siły i powiedz mu pa.
Zapamiętaj, że jak raz uderzył to zrobi to jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz.
Chyba, że lubisz być bita i poniżana.
To jest Twój wybór i nie licz na to, że dupek się zmieni, bo się nie zmieni.
Wiej od niego jak najszybciej i zacznij normalnie żyć.

36

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((
terefere napisał/a:

Widocznie tak lubisz skoro z nim dalej siedzisz...albo zmądrzejesz dopiero jak niestety oberwiesz tak że zapamietasz na resztę zycia. Łudzisz się że to przypadek w jego zachowaniu? To gratuluję.

To niech od razu założy mu niebieską kartę.

37

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Uciekaj od psychola jak najdalej. Totalna toksykologia.

38

Odp: Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Ty wyzywasz jego matkę - to sie chłopak wkurzył.
Ale fakt faktem, nie ma prawa cie popychać czy bić. - ty oddałaś, wiec zareagowałaś podobnie.

Co to wróży na przyszłość? Przemoc w rodzinie. Im wcześniej urwiesz ten dziwny związek tym lepiej. Dla was obojga. Nie potraficie normalnie rozmawiać. Poszukaj kogoś pasującego do siebie.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój chłopak uważa, że kary cielesne dla kobiety są ok :((

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026