Całe życie samotny - grupa wsparcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Całe życie samotny - grupa wsparcia

Strony 1 2 3 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 762 ]

Temat: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Cześć, jestem Mariusz, mam 22 lata mieszkam na Śląsku i jestem strasznie samotny. Jakiś czas temu zauważyłem, że moje życie to tylko praca i dom, poza pracą to raczej nigdzie nie wychodzę nie mam znajomych takie martwe koło, nie wychodzę bo nie mam znajomych i nie mam znajomych bo nie wychodzę, nie wiem co z tym zrobić.  Dziewczyny też nie mam. Brakiem przyjaciół jakoś się nie przejmuje, ale brakiem tej jedynej już bardziej, nie wiem co robić, nie chce szukac nikogo na sile, moge poczekac, ale boje sie, ze obudze sie po 30stce z ręka w nocniku, poradzcie coś, a może na tym forum znajdę jakąś fajną dziewczynę z moich okolic chociaż do pogadania w weekendy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

hej, ja jestem z Twoich okolic:)

3

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
leukonoe napisał/a:

hej, ja jestem z Twoich okolic:)

A można wiedzieć skąd konkretnie jesteś?

4

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Mieszkam niedaleko Gliwic

5

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:
leukonoe napisał/a:

hej, ja jestem z Twoich okolic:)

A można wiedzieć skąd konkretnie jesteś?

Niedaleko Katowic:)

6

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

leukonoe podaj gg

7

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

Cześć, jestem Łukasz, mam 22 lata mieszkam na Śląsku i jestem strasznie samotny. Jakiś czas temu zauważyłem, że moje życie to tylko praca i dom, poza pracą to raczej nigdzie nie wychodzę nie mam znajomych takie martwe koło, nie wychodzę bo nie mam znajomych i nie mam znajomych bo nie wychodzę, nie wiem co z tym zrobić.  Dziewczyny też nie mam. Brakiem przyjaciół jakoś się nie przejmuje, ale brakiem tej jedynej już bardziej, nie wiem co robić, nie chce szukac nikogo na sile, moge poczekac, ale boje sie, ze obudze sie po 30stce z ręka w nocniku, poradzcie coś, a może na tym forum znajdę jakąś fajną dziewczynę z moich okolic chociaż do pogadania w weekendy?

Dlaczego nigdzie nie wychodzisz? Na niesmiałego raczej nie wyglądasz...

8

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

hmm.. a co ciekawego można w Twoim mieście zrobić / zobaczyć?

wg mnie pierwszy krok jaki powinieneś zrobić to dowiedzieć się co ciekawego można w Twoim mieście zobaczyć, gdzie się zabawić, wiedzieć co się dzieje i jaka knajpa jest ok wink

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

9

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

Cześć, jestem Łukasz, mam 22 lata mieszkam na Śląsku i jestem strasznie samotny. Jakiś czas temu zauważyłem, że moje życie to tylko praca i dom, poza pracą to raczej nigdzie nie wychodzę nie mam znajomych takie martwe koło, nie wychodzę bo nie mam znajomych i nie mam znajomych bo nie wychodzę, nie wiem co z tym zrobić.  Dziewczyny też nie mam. Brakiem przyjaciół jakoś się nie przejmuje, ale brakiem tej jedynej już bardziej, nie wiem co robić, nie chce szukac nikogo na sile, moge poczekac, ale boje sie, ze obudze sie po 30stce z ręka w nocniku, poradzcie coś, a może na tym forum znajdę jakąś fajną dziewczynę z moich okolic chociaż do pogadania w weekendy?

Nie masz bo nigdzie nie wychodzisz to może wyjdź czasem do jakiejś knaJPKI,CZY PABU ,CZY NAWET KINA,TAM TEŻ KRĘCI SIĘ TROCHE samotnych ludzi a kto wie może będzie też jakaś samotna kobieta? smile ja też jestem ze Śląska smile Pozdrawiam

"Nieprawda, że miłość wymaga poświęceń; to poświęcenia wymagają miłości."

                                                                                                 Józef Bester

10 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-05-04 18:06:03)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

nigdzie nie wychodzę nie mam znajomych takie martwe koło

Wasze rady są dobre ale właśnie to co napisane jest wyżej to największy problemem. Można mieć chęć do wyjścia ale jak brak jest znajomych to raczej trudno tak samemu iść. Kino jeszcze tak ale jakaś knajpka czy klub samemu to może być ciężko. Co więc wtedy?

11

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
malyksiaze2 napisał/a:
hugo258 napisał/a:

nigdzie nie wychodzę nie mam znajomych takie martwe koło

Wasze rady są dobre ale właśnie to co napisane jest wyżej to największy problemem. Można mieć chęć do wyjścia ale jak brak jest znajomych to raczej trudno tak samemu iść. Kino jeszcze tak ale jakaś knajpka czy klub samemu to może być ciężko. Co więc wtedy?

Czyli problem to brak znajomych, dziewczyny i strach przed samotnością (ręka w nocniku w 30 r. ż lol dobre - to nie ironia, pisze to samotna trzydziecha tongue )
Oki, ale napisz wreszcie co jest nie tak. Każdy ma znajomych... Choćbyś chciał być w 100 % samotny, to nidyrydy big_smile Zawsze znajdzie się ktoś do imprezowania, dalej to kwestia dziewczyny: wychodź z domu, zagaduj, poznawaj itp. Jestem przekonana, że kogoś poznasz. Proste. Takich samotnych jak ty jest wiele...
Masz jeszcze 5 lat do 30 big_smile Nie wiesz jaki będziesz później, jakie będziesz miał priorytety itp., więc nie dramatyzuj... tongue

12

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Hito Kawaii - a widziałaś mnie?:)
Nie mieszkam w Gliwicach tylko tylko na wsi, do miasta jakieś 20km u mnie na wiosce są jakieś 2 knajpy, ale kojarzą mi się raczej z pijaczkami niż z miejscem gdzie można usiąść i pogadać. malyksiaze2 ma rację, niedawno chciałem się wybrać do kina, ale potem jakoś mi się odechciało jak pogoda się zepsuła, potem już nie było okazji, a poza tym siedzieć tam i co zagadywać obcych, albo siedzieć sam i nic nie gadać.


ps: skąd jesteś Gosia22?:)

13

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Wysłałem Ci pw

14

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

Hito Kawaii - a widziałaś mnie?:)
Nie mieszkam w Gliwicach tylko tylko na wsi, do miasta jakieś 20km u mnie na wiosce są jakieś 2 knajpy, ale kojarzą mi się raczej z pijaczkami niż z miejscem gdzie można usiąść i pogadać. malyksiaze2 ma rację, niedawno chciałem się wybrać do kina, ale potem jakoś mi się odechciało jak pogoda się zepsuła, potem już nie było okazji, a poza tym siedzieć tam i co zagadywać obcych, albo siedzieć sam i nic nie gadać.


ps: skąd jesteś Gosia22?:)

Katowice gg 32672419

"Nieprawda, że miłość wymaga poświęceń; to poświęcenia wymagają miłości."

                                                                                                 Józef Bester

15

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

Hito Kawaii - a widziałaś mnie?:)
Nie mieszkam w Gliwicach tylko tylko na wsi, do miasta jakieś 20km u mnie na wiosce są jakieś 2 knajpy, ale kojarzą mi się raczej z pijaczkami niż z miejscem gdzie można usiąść i pogadać. malyksiaze2 ma rację, niedawno chciałem się wybrać do kina, ale potem jakoś mi się odechciało jak pogoda się zepsuła, potem już nie było okazji, a poza tym siedzieć tam i co zagadywać obcych, albo siedzieć sam i nic nie gadać.


ps: skąd jesteś Gosia22?:)

Więc sprawa dotyczy wyglądu. Wreszcie napisałeś. Co jest nie tak? Nie można tego jakoś zmienić?
Masz 22 lata, więc chyba się uczysz, lub pracujesz - jesteś całkowicie uwiązany w tej pipidówce? Do kina jakoś nie było daleko tongue

16

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

MałyKsiąże, czytałam posty twojego autorstwa na innych wątkach, robisz wrażenie smile
Nie bardzo rozumiem, skąd bierze się problem...

17

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Straszydłem nie jestem, czuję się dobrze z moim wyglądem, problem leży gdzie indziej nie wiem jak to opisać ale mam problem z nawiązywaniem znajomości.

18

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

leukonoe podaj gg

moje gg:44662274 smile

19

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

Straszydłem nie jestem, czuję się dobrze z moim wyglądem, problem leży gdzie indziej nie wiem jak to opisać ale mam problem z nawiązywaniem znajomości.

Oki big_smile Niewiele osób czuje się dobrze w swojej skórze, więc to dużo big_smile

Widzę dwie opcje tongue
1. Wiesz, dopóki nie napiszesz prosto z mostu, w czym rzecz, to nie będę umiała doradzić niczego konstruktywnego...
2. albo Twoje pisanie, nie ma na celu rozwiązania problemu, tudzież szukania porad itp. Idąc w tę stronę, zakładam, że rozwiązanie znasz. Ogólnie sprowadza się to do poznania kogoś, tzn. dziewczyny, i to może nawet tutaj.

Dobrze myślę?  Chyba jesteś nastawiony na to 2 tongue
Jeśli tak, to po co ta cała otoczka?

20

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Hito Kawaii napisał/a:

MałyKsiąże, czytałam posty twojego autorstwa na innych wątkach, robisz wrażenie smile
Nie bardzo rozumiem, skąd bierze się problem...

Z perspektywy czasu moge stwierdzic, ze przez wczesniejsze lata bylem introwertykiem przez co nie dorobilem sie swojej paczki. Jest kilku przyjaciol i kilku znajomych. Ogolnie niezbyt bogate zycie towarzyskie ale mi to odpowiadalo. Znajomi sa teraz starsi, maja inne sprawy na glowie. Natomiast teraz sie u mnie cos zmienilo i brakuje mi ludzi. Kiedys samotna sobota byla ok a obecnie nie lubie tego stanu. Jak to rozwiazac bez innych ludzi. Chetnie bym poszedl na dyskoteke (pol roku temu bym obsmial te slowa) ale szczerze powiedziawszy nie mam z kim.

21

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Kiedyś narzekałem na swój wygląd, ale teraz może nie to, ze się sobie podobam, ale jestem wysoki, szczupły dobrze się czuję, co nieco bym zmienił w szczególności nos i czoło, ale nie stać mnie na operację plastyczną więc zaakceptowałem swój wygląd:)
Nie ma żadnej otoczki to prawda liczyłem, że może jakaś dziewczyna się odezwie, ale wiem, ze muszę zmienić coś w sobie bo inaczej nawet najwspanialsza dziewczyna niczego nie zmieni.
Mam trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi, kiedy jestem sam tęsknie za ludźmi, kiedy jestem w towarzystwie (co się rzadko zdarza) chcę żeby to się już skończyło, czuję się wszędzie obcy. Znajomy powiedział mi nawet kiedyś, że nie ma ze mną o czym gadać, jest to poniekąd prawdą potrafię długo milczeć, za długo, a nawet jak się już rozgadam to czuję, że mój rozmówca nie gada ze mną jak z każdym innym. Nie wiem jak to określić, ale stałem się małomówny i zamknięty bo ludzie nie chcą mnie słuchać.

22 Ostatnio edytowany przez Hito Kawaii (2013-05-05 17:57:31)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

A więc malyksiaze2 big_smile

Z perspektywy czasu moge stwierdzic, ze przez wczesniejsze lata bylem introwertykiem przez co nie dorobilem sie swojej paczki.

To chyba nie to... Takich jak ty jest wielu, a żyją w stadach tongue

Jest kilku przyjaciol i kilku znajomych. Ogolnie niezbyt bogate zycie towarzyskie ale mi to odpowiadalo. Znajomi sa teraz starsi, maja inne sprawy na glowie.

U mnie zawsze było suto, lecz w pewnym momencie dostrzegłam jaka jestem samotna... Pomimo młodego wieku dorobiłam się dużo, lecz ciągle sama... 

Natomiast teraz sie u mnie cos zmienilo i brakuje mi ludzi.

A ja od nich uciekam... Od pewnego czasu wolę świat wirtualny...

Kiedys samotna sobota byla ok a obecnie nie lubie tego stanu.

Ja też nie lubię... Ale odechciało mi się gadać z ludźmi, którzy mnie irytują. Kiedyś uciekłabym w pracę, a teraz zwyczajnie mi się nie chce... Wiem, sprzeczne to co pisze, ale szczere... hmm A z resztą, to długa historia tongue

Jak to rozwiazac bez innych ludzi.

Nidyrydy.... Bajeruj dalej big_smile Wychodź z domu, pisz, dzwoń, umawiaj się... bo staniesz się takim burym dzikim osłem jak ja lol

Chetnie bym poszedl na dyskoteke (pol roku temu bym obsmial te slowa) ale szczerze powiedziawszy nie mam z kim.

Przynajmniej nie piszesz, ze szukasz dziewuchy, że pracujesz całymi dniami, w weekendy studia, a luba ma mieć wiek taki a owaki... roll A tak poważnie to musisz szukać... nawet tutaj rozmawiasz z ciekawymi ludźmi, może coś z tego będzie smile A na twoim miejscu, wyszłabym sama, lecz pod warunkiem, że masz na tyle śmiałości, by do kogoś zagadać.

Sorry, temat dotyczy twojej osoby... Nie mogłam się powstrzymać  od zwierzeń  tongue

Już nie 'wolny' big_smile

23

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

Kiedyś narzekałem na swój wygląd, ale teraz może nie to, ze się sobie podobam, ale jestem wysoki, szczupły dobrze się czuję, co nieco bym zmienił w szczególności nos i czoło, ale nie stać mnie na operację plastyczną więc zaakceptowałem swój wygląd:)
Nie ma żadnej otoczki to prawda liczyłem, że może jakaś dziewczyna się odezwie, ale wiem, ze muszę zmienić coś w sobie bo inaczej nawet najwspanialsza dziewczyna niczego nie zmieni.
Mam trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi, kiedy jestem sam tęsknie za ludźmi, kiedy jestem w towarzystwie (co się rzadko zdarza) chcę żeby to się już skończyło, czuję się wszędzie obcy. Znajomy powiedział mi nawet kiedyś, że nie ma ze mną o czym gadać, jest to poniekąd prawdą potrafię długo milczeć, za długo, a nawet jak się już rozgadam to czuję, że mój rozmówca nie gada ze mną jak z każdym innym. Nie wiem jak to określić, ale stałem się małomówny i zamknięty bo ludzie nie chcą mnie słuchać.

Więc, nie widząc cię, zakładam, że jest oki wink
Zmieniaj się dla siebie, nie dla kogoś. I już nie rób z siebie takiego bee, zobacz ja piszę do ciebie tongue A tak poważnie to jak konkretnie chcesz to zmienić?  Wiesz, poniekąd cię rozumiem... Co prawda nie mam problemów z nawiązywaniem znajomości, szybko zjednuję sobie ludzi, na brak zainteresowania też nie narzekam i takie tam... lecz od pewnego czasu uciekam od tego... Irytują mnie ludzie, i moje życie... Nawet ci bliscy... Nie wiem czy rozumiesz... To jest tak, że masz tłumy obok siebie, ale czujesz się samotny... Mężczyzny mi potrzeba big_smile tongue
Myślę, ze ten znajomy sam był nie halo... Nie możesz się dopasowywać do kogoś, to świat musisz dopasować. Co nie znaczy, że masz przestać pracować nad sobą smile Szukaj ludzi podobnych do siebie, takich z którymi cię coś łączy, i tyle. wink Jestem przekonana, że masz dużo ciekawych rzeczy do powiedzenia smile

24

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Rozumiem, mnie właśnie też irytują ludzie, słabo sobie z tym radzę, nie umiem udawać, ze kogoś lubię jeśli tak nie jest zauważyłem, że większość ludzi nawet jak kogoś nie lubi to ukrywa to uczucie, ja nie umiem, jeśli kogoś nie lubię to nie udaję. W tłumie też się czuję samotny, wolałbym mieć jednego przyjaciela niż 5 czy 10 znajomych.
Co do tego znajomego to kiedyś byliśmy przyjaciółmi, ale to było wieki temu, potem kolegami, a teraz jesteśmy takimi powiedzmy, ze znajomymi co sobie tylko cześć gadają raz na pół roku bo więcej się nie widujemy.
Kiedyś dopasowywałem się do otoczenia, zależało mi, zdarzyło mi się powtarzać słowa tych najbardziej lubianych tylko po to, żeby inni mnie polubili, teraz szczerze na to leję, mam gdzieś czy lubią mnie czy nie Ci których ja nie lubię i nawet Ci obojętni dla mnie.
Tylko gdzie szukać tych podobnych?

25

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Hej wszystkim. Rozumiem was bardzo, a najbardziej z tego co tu napisaliście bliska mi jest wypowiedź Hito Kawaii.
Ja też tak mam, że nie lubię ludzi.
Kiedyś byłam osobą dziwną. Na siłę próbowałam mieć znajomych, co było raczej odpychające (również na siłę szukałam chłopaka i byłam gotowa być z każdym, który na mnie spojrzał). W gimnazjum miałam 2 bliższe koleżanki: jedna taka bardzo ładna, ale fajna, bo była taka bystra, szalona i zabawna, ale dobra. Druga koleżanka to taka Asia z klasy z którą też znalazłam wspólny język. Ale nigdy nie miałam takiej przyjaciółki na własność, która by chciała siedzieć ze mną zawsze w jednej ławce. Zawsze byłam tą zapasową koleżanką. Potem to poznałam Paulę, dziewczynę której pomogłam odnaleźć się w nowym otoczeniu. Dla mnie to była wielka przyjaźń, dla niej niekoniecznie. Często mnie odpychała, co było dla mnie krzywdzące. W tym samym czasie miałam też przyjaciela, któremu też bardzo pomogłam i którego rozumiałam jak nikt inny (no i oczywiście wkręciłam sobie, że chce z nim być.:p). Ale on sie związał z tą Paulą i też zaczął mnie odtrącać. Na Paulii się zawiodłam, lecz zerwała z moim przyjacielem i moja przyjaźń z nim sie narodziła na nowo.;) Wtedy już dojrzałam do etatu, że nie chce być z każdym facetem. Jak na złość każdy nam zaczął mówić, że będziemy razem. Spróbowaliśmy i nie wyszło (żadnej chemii nie było). Przyjaźń sie zakończyła (znów staną po stronie kolejnej swojej dziewczyny) ja przeżyłam to strasznie. Potem jeszcze jeden przyjaciel, po którym nigdy bym sie tego nie spodziewała, odwrócił sie ode mnie (też dla swojej dziewczyny:p).
Na dzień dzisiejszy zdałam sobie sprawę, że ja tych przyjaciół też bardzo męczyłam swoją osobą. Za  bardzo mi zależało by mnie lubili. Kiedy to zrozumiałam i jak, tego nie wiem. Z przyjacielem odbudowałam kontakty. Teraz jest nas piątka przyjaciół: ja, on, nasza wspólna przyjaciółka, jej chłopak i jej brat. Widzimy się tak co trzeci weekend razem. Mam jeszcze jednego przyjaciela, który jest moim byłym i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, oraz mam paru lepszych znajomych. Mam też jednego wirtualnego przyjaciela, z którym piszę codziennie i z którym chce się w końcu spotkać na żywo.;)
Piszę to, bo chce wam pokazać, że ja też nie lubię większej grupy ludzi, z przyjaciółmi rzadko się widzę, ale tak mi dobrze. Lubię swoją samotność i mieszkanie samej w domu.;)
Ale wiem też, że nie jest trudno kogoś poznać. Jeśli ktoś nie lubi dużo mówić, to niech mówi tylko wtedy, gdy go o to pytają (ja tak robię jak się wśród tych przyjaciół spotykam;) ).
To naprawdę nie jest ciężkie.;)

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

26

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Jestem nowa na tym forum ale wyrażę swoją opinię smile
Wydaje mi się, że faceci narzekają że im źle ale nic nie robią, niczego nie zmieniają.
Przecież można kogoś spotkać w kolejce w sklepie, w komunikacji miejskiej smile od czego są portale randkowe czy różne fora internetowe.  Wiele osób poleca zapisanie się na jakiś kurs.
Jeśli ktoś podróżuje komunikacją miejską i spędza w niej sporo czasu (jak ja) to z chęcią by porozmawiał z kimś w autobusie czy tramwaju smile

Yes, I'm single.You're gonna have to be amazing to change that wink
Being single doesn't mean no one wants you. It means God it busy writing your love story  :)
You can't hurry love, No, you'll just have to wait, Just trust in a good time, No matter how long it takes

27

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Co prawda sam założyłem dość pokrewny wątek ale mnie zawsze zastanawia jedna rzecz. Jak to jest, że takich jak my jest tak wielu - czy mają lat 20, 25 czy 30 i jakoś znaleźć się nie potrafimy. Nawet jeśli to by miała być "tylko" stopa koleżeńska. wink Ot i przewrotność losu.

No chyba, że stworzymy / odkopiemy jakiś samotniczy wątek i go całkiem zdominujemy. tongue

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

28

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Można pisać w tym.;)
Mi się on podoba.:D

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

29

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Myszeczka ale że co? Że Ty też sama/samotna jesteś? To mnie zdziwiłaś.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

30

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Samotna z wyboru.:p
Lubię swoją samotność.;)

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

31

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Co prawda sam założyłem dość pokrewny wątek ale mnie zawsze zastanawia jedna rzecz. Jak to jest, że takich jak my jest tak wielu - czy mają lat 20, 25 czy 30 i jakoś znaleźć się nie potrafimy. Nawet jeśli to by miała być "tylko" stopa koleżeńska. wink Ot i przewrotność losu.

Też się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że zostaliśmy rozsiani po całym świecie, jesteśmy w różnym wieku i dlatego tak jest, dobrze, ze chociaż na tym forum się troszkę odnajdujemy.

32

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

I jest szansa, że może was ktoś tu odnaleźć i odkryć.;)

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

33

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

To co samotne dusze, gdzie się zbieramy i melinujemy? wink

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

34

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
hugo258 napisał/a:

Rozumiem, mnie właśnie też irytują ludzie, słabo sobie z tym radzę, nie umiem udawać, ze kogoś lubię jeśli tak nie jest zauważyłem, że większość ludzi nawet jak kogoś nie lubi to ukrywa to uczucie, ja nie umiem, jeśli kogoś nie lubię to nie udaję. W tłumie też się czuję samotny, wolałbym mieć jednego przyjaciela niż 5 czy 10 znajomych.
Co do tego znajomego to kiedyś byliśmy przyjaciółmi, ale to było wieki temu, potem kolegami, a teraz jesteśmy takimi powiedzmy, ze znajomymi co sobie tylko cześć gadają raz na pół roku bo więcej się nie widujemy.
Kiedyś dopasowywałem się do otoczenia, zależało mi, zdarzyło mi się powtarzać słowa tych najbardziej lubianych tylko po to, żeby inni mnie polubili, teraz szczerze na to leję, mam gdzieś czy lubią mnie czy nie Ci których ja nie lubię i nawet Ci obojętni dla mnie.
Tylko gdzie szukać tych podobnych?

Wszędzie, tylko nie w lustrze wink
Jesteś szczery, to dobrze. Moja dobra przyjaciółka mówi, że tacy ludzie szukają czegoś 'głębszego', coś w tym jest... To zaleta smile

35

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

To co samotne dusze, gdzie się zbieramy i melinujemy? wink

Ten wątek zyska status kafejki big_smile

36

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Hito Kawaii, być może, być może. wink Skoro nie chcecie się przenosić lub tworzyć nowego wątku "ogólnego" możemy i tu się widywać.

Ktoś jeszcze oprócz mnie ma przedłużony urlop?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

37

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Hito Kawaii, być może, być może. wink Skoro nie chcecie się przenosić lub tworzyć nowego wątku "ogólnego" możemy i tu się widywać.

Ktoś jeszcze oprócz mnie ma przedłużony urlop?

Pomysł był 'od tak'... tongue
Hmmm.... Słowo 'urlop' jest takie przyjemne dla oczu, taki balsam smile
Ja to mam przedłużony czas ciężkiej pracy lol

38

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Hito Kawaii napisał/a:

A więc malyksiaze2 big_smile

Chetnie bym poszedl na dyskoteke (pol roku temu bym obsmial te slowa) ale szczerze powiedziawszy nie mam z kim.

Przynajmniej nie piszesz, ze szukasz dziewuchy, że pracujesz całymi dniami, w weekendy studia, a luba ma mieć wiek taki a owaki... roll A tak poważnie to musisz szukać... nawet tutaj rozmawiasz z ciekawymi ludźmi, może coś z tego będzie smile A na twoim miejscu, wyszłabym sama, lecz pod warunkiem, że masz na tyle śmiałości, by do kogoś zagadać.

Sorry, temat dotyczy twojej osoby... Nie mogłam się powstrzymać  od zwierzeń  tongue

Już nie 'wolny' big_smile

No właśnie sam nie wiem czy by było tyle śmiałości, żeby będąc samemu w takim miejscu zagadać. Będąc z kimś to tak ale samemu to chyba nie taka łatwa sprawa. Chociaż w sobotę wieczorem czułem się tak, że byłbym w stanie to zrobić.

A czy wolny? Wolny wink


Hito Kawaii, Metyl - popieram big_smile

39

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Wiecie, śmiałość do zagadania kogoś obcego, nawet na tej ulicy czy gdziekolwiek "w mieście" to jedno. Inną sprawą a właściwie dwiema sprawami jest to, jak wypaść dobrze a po drugie - dobrze trafić. Zwłaszcza z tym ostatnim jest problem. wink

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

40

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Już nie 'wolny' big_smile
No właśnie sam nie wiem czy by było tyle śmiałości, żeby będąc samemu w takim miejscu zagadać. Będąc z kimś to tak ale samemu to chyba nie taka łatwa sprawa. Chociaż w sobotę wieczorem czułem się tak, że byłbym w stanie to zrobić.

A czy wolny? Wolny wink


Hito Kawaii, Metyl - popieram big_smile

Oki, jaka zgodność big_smile

Wiesz, taki sobie myślę... Gdy jestem w pubie to ciągle mężczyźni mnie zagadują - albo coś mówią, pytają, uśmiechają się... Wiesz o co chodzi... Co prawda nie bardzo się to sprawdza na mnie samej, ale kierunek jest chyba dobry tongue W końcu jakoś ludzie się poznają big_smile A poza tym, to co masz do stracenia? Obcy ludzie, obce miejsce, anonimowość itp. A zawsze może coś ciekawego z tego wyjść smile

41

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Wiecie, śmiałość do zagadania kogoś obcego, nawet na tej ulicy czy gdziekolwiek "w mieście" to jedno. Inną sprawą a właściwie dwiema sprawami jest to, jak wypaść dobrze a po drugie - dobrze trafić. Zwłaszcza z tym ostatnim jest problem. wink

Ogólnie wypaść można dobrze albo źle. Jeśli źle, to trudno, jeśli dobrze, to super. Ja ciągle wszędzie zagaduję, i jak nie wychodzi, to trudno. Jakoś nie myślę o tym co 'ktoś pomyślał'...
Ponad to po 15 minutach rozmowy widać z kim rozmawiamy, więc, rozmowę kontynuujemy lub ucinamy tongue

42

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Hito, no to to wiadomo. smile Wiesz, kiedyś też się "trochę" przejmowałem tym co sobie ktoś może pomyśleć, że się wygłupię i tak dalej i tak dalej ale... już jest lepiej. Może nie idealnie ale lepiej. To akurat jedno z tych ewentualnych zmartwień, które ma małą siłę przebicia więc źle nie jest.

Chyba po prostu nie uściśliłem, że chodzi mi o sytuację w której zagadujemy do kogoś, podoba nam się i na pierwszy rzut oka i po rozmowie, wychodzi problem - jak sprawić dobre wrażenie, jak zaintrygować lub pociągnąć dalej sytuację by np: wyrwać nr telefonu, rzucić hasło o jakimś spotkaniu się na neutralnym gruncie tongue czy coś takiego. Krótko mówiąc jak "poderwać" skutecznie i nie wpaść we friendzone. big_smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

43

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Chyba po prostu nie uściśliłem, że chodzi mi o sytuację w której zagadujemy do kogoś, podoba nam się i na pierwszy rzut oka i po rozmowie, wychodzi problem - jak sprawić dobre wrażenie, jak zaintrygować lub pociągnąć dalej sytuację by np: wyrwać nr telefonu, rzucić hasło o jakimś spotkaniu się na neutralnym gruncie tongue czy coś takiego. Krótko mówiąc jak "poderwać" skutecznie i nie wpaść we friendzone. big_smile

Trudno mi wypowiedzieć się... Wiesz, poznałam w ten sposób wiele osób, lecz żadna nie była na aż takim etapie... Cóż, ogólnie należę do osób, na które nie działają takie bajery, choć kocham flirtować big_smile Trudno to wyjaśnić... Żeby zrozumieć mój punkt widzenia i siedzenia big_smile, musiałbyś poczytać moje posty. Tam opisałam swoją sytuację...

Ale, biorąc to na logikę wink... Myślę, że jeśli spodobasz się po pierwszych kilku minutach, coś zaiskrzy, to specjalne gimnastykowanie się będzie zbędne... Takie sprawy same się toczą, gapicie się w oczy, śmiejecie, czujecie się zrozumiani, mówicie coś - nie ma szczególnie czasu na myślenie i gdybanie smile Wszystko się samo potoczy...

44

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Ktoś jeszcze oprócz mnie ma przedłużony urlop?

Tak ja mam już wakacje tylko jutro matura się zacznie hmm

A co do zaczepiania na ulicy, to ja jakoś jestem przeciw. Może mnie za to ochrzanicie, że chłopaków zniechęcam, ale ja nie lubię być zaczepiana na ulicy. Nie wiem wtedy kompletnie co powiedzieć i jakoś tak ogólnie nie mam ochotę na rozmowę z nieznajomym.

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

45

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Na takim etapie...? Takim skomplikowanym? Zacofanym? Czy może innym?

Wiesz, nie chodziło mi o to by się dowiedzieć jak "zbajerować" potencjalną dziewczynę tylko jak ją sobą zainteresować, jak to zrobić by nas zapamiętała, wiesz o co chodzi wink. Oczywiście znam te truizmy, że naturalność, spontaniczność i tak dalej i tak dalej ale no, podobnie jak u Ciebie, ciężko to jednoznacznie opisać. Może to dlatego, że jeszcze do tej pory nikt mnie tak całkiem na maksa nie kręcił? To znaczy miałem różne sytuacje ale żadna z nich nie była ani zaawansowana, że tak powiem i też ( niestety ) jak na razie po czasie się okazywało, że nie było warto się angażować z powodu x... Ot taki przewrotny los.

Szczerze mówiąc coś niecoś Cię czytywałem ale za mało by móc się jakoś bardziej wypowiedzieć. smile

Może i jest tak jak piszesz w ostatnim akapicie. U mnie największy problem ( a na pewno jeden z większych ) jest chyba w tym, jak znaleźć taką która by mi odpowiadała i vice versa.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

46

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Proponuje aby panowie opisali kogo szukają wink chętnie się dowiem smile
Miłość z internetu jest możliwa - ach ta komedia romantyczna "Masz wiadomość".

Yes, I'm single.You're gonna have to be amazing to change that wink
Being single doesn't mean no one wants you. It means God it busy writing your love story  :)
You can't hurry love, No, you'll just have to wait, Just trust in a good time, No matter how long it takes

47

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

To pytanie jest trochę za skomplikowane. tongue

Bo jeśli chodzi o wygląd to wszystko rozbija się o indywidualne preferencje, drobiazgi i tym podobne. Jeśli o mnie chodzi ja preferuję dziewczyny niskie i bardzo niskie. To dla mnie zaleta. smile Jeśli zaś mowa o charakterze, ja lubię dziewczyny otwarte na świat, szczere, z poczuciem humoru. Fajnie by było jakby miały jakieś interesujące/wciągające/aktywne hobby, miłym zaskoczeniem byłoby też posiadanie zazwyczaj męskich hobby/cech. Dla przykładu zainteresowanie asg/grami ( wiem jakie są realia ale stereotypowy gracz według wielu ludzi to tylko facet ) czy np: survivalem. To tylko przykłady rzecz jasna, jedne z wielu. Ciężko tak powiedzieć o swoich preferencjach bo równie dobrze, teoretycznie może nam, facetom zawrócić w głowie ktoś kompletnie inny.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

48

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
daria89 napisał/a:

Proponuje aby panowie opisali kogo szukają wink chętnie się dowiem smile

Ciężko jest opisać kogo się szuka, bo można szukać osoby o jakimś konkretnym typie charakteru i wyglądu, a zauroczy nas ktoś całkiem inny, jednak jeśli chodzi o mnie to podobają mi się dziewczyny które nie są wyższe ode mnie (mam 185cm wzrostu), tak jak kolega Metyl pisał o męskim hobby mnie się też takie podobają, fajnie byłoby mieć dziewczynę z którą można by popykać np. na PS3 w fifkę czy coś w tym stylu, albo pogadać z nią o samochodach chociaż troszkę. Lubię dziewczyny miłe, sympatyczne, mogą być troszkę nieśmiałe, fajnie jak są ciche takie szare myszki. Jeśli jednak chodzi to wygląd lubię dziewczyny z długimi włosami. Nic więcej na tą chwilę nie potrafię wymyślić.

49

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

chodzi mi o sytuację w której zagadujemy do kogoś, podoba nam się i na pierwszy rzut oka i po rozmowie, wychodzi problem - jak sprawić dobre wrażenie, jak zaintrygować lub pociągnąć dalej sytuację by np: wyrwać nr telefonu, rzucić hasło o jakimś spotkaniu się na neutralnym gruncie tongue czy coś takiego. Krótko mówiąc jak "poderwać" skutecznie

Metyl napisał/a:

Na takim etapie...? Takim skomplikowanym? Zacofanym? Czy może innym?

Miałam na myśli, że w ten sposób nie zostałam jeszcze nigdy skutecznie 'poderwana'... Flirt oki, lecz coś więcej, to nie bardzo... Myślę, ze wynika to z moich upodobań... wink

Wiesz, nie chodziło mi o to by się dowiedzieć jak "zbajerować" potencjalną dziewczynę tylko jak ją sobą zainteresować, jak to zrobić by nas zapamiętała, wiesz o co chodzi wink. Oczywiście znam te truizmy, że naturalność, spontaniczność i tak dalej i tak dalej ale no, podobnie jak u Ciebie, ciężko to jednoznacznie opisać.

Wystarczy trafić na odpowiednią osobę. Za dużo myślisz... Tego nie da się z góry przewidzieć, ustalić, wymyślić, nagrać.... Ludzie są różni. wink

Może to dlatego, że jeszcze do tej pory nikt mnie tak całkiem na maksa nie kręcił? To znaczy miałem różne sytuacje ale żadna z nich nie była ani zaawansowana, że tak powiem i też ( niestety ) jak na razie po czasie się okazywało, że nie było warto się angażować z powodu x... Ot taki przewrotny los.

U mnie jest podobnie... Branie mam, lecz ci mężczyźni nie wzbudzają we mnie tych emocji, żaru, chęci rozmowy, zainteresowania i tysiąca innych... I tak mija dzień za dniem... I nic... hmm

Szczerze mówiąc coś niecoś Cię czytywałem ale za mało by móc się jakoś bardziej wypowiedzieć. smile

Czytałeś ostatnie moje posty, są niezwykle skromne,  i niewiele mówią... O sobie napisałam dużo, chyba nawet za dużo jak tutaj przyszłam... Moje życie jest trochę... hmmm.... sama nie wiem jakie... roll

U mnie największy problem ( a na pewno jeden z większych ) jest chyba w tym, jak znaleźć taką która by mi odpowiadała i vice versa.

To tak jak u mnie...

50

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

hugo258 i Metyl, czyli Lara Croft może być? lol

51 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-05-07 21:54:15)

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Hito Kawaii - co do tych "moich" rozterek, przyjmuję, rozumiem i nie mam więcej pytań. wink

U mnie jest podobnie... Branie mam, lecz ci mężczyźni nie wzbudzają we mnie tych emocji, żaru, chęci rozmowy, zainteresowania i tysiąca innych... I tak mija dzień za dniem... I nic... hmm

Ale nie wzbudzają dlaczego? Z powodu wyglądu? Stylu jaki prezentują? Są nie wiem, za dziecinni, za nudni? Czy po prostu chcą tylko jednego albo chcą "tylko" znajomości i/lub seksu ale bez poważniejszego angażowania się? Czy może robią to aż za bardzo?

A Twoje posty to czytałem te pierwsze właśnie, niewiele bo niewiele no ale zawsze wink ( poza tym w tym topicu ).

Lara? Lara jest zbyt cycata, zbyt zarobiona. I pewnie za wysoka jak dla mnie. tongue Niekoniecznie szukam dziewczyny, która kocha ags/paintball/farmienie w mmo ale to byłoby miłe zaskoczenie. big_smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

52

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Ale nie wzbudzają dlaczego? Z powodu wyglądu? Stylu jaki prezentują? Są nie wiem, za dziecinni, za nudni? Czy po prostu chcą tylko jednego albo chcą "tylko" znajomości i/lub seksu ale bez poważniejszego angażowania się? Czy może robią to aż za bardzo?

Trudne pytania zadajesz... Po prostu to nie są te osoby...

Zacytuję siebie: "wiesz, istnieją tacy faceci, przy których brakuje mi tchu, dostaje energii, uśmiecham się, dążę do rozmowy, myślę jak go spotkać, w ogóle o nim myślę, poprawia mi się samopoczucie, mam ochotę żartować? Umie mnie rozbawić, mówi do rzeczy i wiele wiele innych? Tacy mężczyźni istnieją, tylko że: 1. Są zajęci, 2. Sami nie wiedzą czego chcą, 3. Chyba nie zachwycają się mną aż tak, jak ja nimi, albo nie widzą mojego zainteresowania ? sama nie wiem?Tak więc szukam  takiego wolnego hahahaha smile A tutaj tak nie było z mojej strony? Był miły. I tyle. Dzwonił. Oddzwonię w przerwie majowej smile Chcę na jesień zmienić auto, może mi coś doradzi smile "

Mojego wyglądu? Wyglądam bardzo dobrze, podobam się. Częściej są pod urokiem wyglądu niż charakteru - co mnie bardzo wkurza... Ich? Wygląd jest dla mnie bez znaczenia... Style są różne, każdy dobry... Mnie pociągają mężczyźni intelektualnie... Muszą mieć to coś... Ogólnie to po 20 minutach wiem z kim rozmawiam... Nie lubię gdy mi nadskakują...
O tym co lubię/nie lubię można książkę napisać... Tak więc wystarczy w tym temacie tongue

53

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Hito, widzę dość skomplikowany przypadek, jak my wszyscy w tym temacie chyba co są sami. wink

Nie nie, źle mnie zrozumiałaś. Chodziło mi o to czy przez ich wygląd/styl etc ich skreślasz. smile Ale widzę, że odpowiedziałaś na obie wersje zdarzeń.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

54

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia
Metyl napisał/a:

Hito, widzę dość skomplikowany przypadek, jak my wszyscy w tym temacie chyba co są sami. wink

Nie nie, źle mnie zrozumiałaś. Chodziło mi o to czy przez ich wygląd/styl etc ich skreślasz. smile Ale widzę, że odpowiedziałaś na obie wersje zdarzeń.

Tak wiec szukajmy, a znajdziemy big_smile

55

Odp: Całe życie samotny - grupa wsparcia

Taaa. Powiedzże Ty mi tylko gdzie te wszystkie dobre damskie dusze ( i ciała tongue ) się skrywają tak skrzętnie? Ot i największy problem - znaleźć się.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

Posty [ 1 do 55 z 762 ]

Strony 1 2 3 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Całe życie samotny - grupa wsparcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018