netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Fascynacja Innym...

11 odpowiedzi4 110 wyświetleńzałożony przez Greyjoy22, 02.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Fascynacja Innym...

Hej jestem a może byłem z moja dziewczyną od ponad roku poznalismy sei na pewnym serwisie pisalismy kilka miesiecy i bum wielka miłość i wielka odległość... Byliśmy szczęśliwi, momentami nawet bardzo, jeździliśmy do siebie jak najczęściej się dało ustaliliśmy też że za rok przeprowadzam się do jej miasta gdy skończe studia...ale no właśnie ale gdy ją poznałem była od kilku lat "zakochana" fascynowała się pewnym chłopakiem próbowałem jej pomoc jakoś się z nim skontaktować a skończyło się tak że sami się w sobie zakochaliśmy. Wszystko było by okej gdyby nie to że ostatni raz gdy u niej byłem mianowicie na Wielkanoc okazało się że ten chłopak jest również nią zaintersowany od tego czasu zaczeło się psuć i rozpoczeły sie ogromne kłótnie do tego stopnia że  straciłem zaufanie i przeczytałem jej archiwum rozmów, przeczytałem kilka rozmów z najlepsza przyjaciółką że marzenia się spełniaja szkoda tylko ze w takich okolicznościach itd. byłem wściekły jedyne czego chciałem to zerwać, ale jej reakcja na to że to przeczytałem i ogólnie uczucie jakim ją darze zwyciężyło.
Wszystko byłoby ok gdyby nie to że kilka dni przed weekendem majowym postawiłem jej ultimatum wiedząc że wciaż mysli o tym facecie powiedziałem jej albo raz na zawsze o nim zapomnisz i nie bedziesz juz do tego wracać albo ma o mnie zapomnieć i sie wiecej do mnie nie odzywac, byłem wtedy no dość nie miły nawet dosyć wulgarny... No i wybrała się wiecej nie odzywać. Jeszcze kilka dni przed tym moim "ultimatum" blagała mnie żebym do niej przyjechał Ja jako biedny student mam dość ograniczony budżet wiec niczego nie obiecywałem, ale chciałem do niej przyjechać po samej kłotni udało mi się zdobyć pieniądze tyle że ona już wcale nie chciała się ze mną widzieć nakrzyczała mi w telefon że jestem chamem i że mnie nie kocha, że mam dać jej spokój i nie przyjeżdżać, wiec nie odzywałem się kilka dni wszedzie byłem niedostepny telefon wyłaczyłem i czekałem... okazuje się że czekała na mnie wczoraj cały dzień była pewna że się zjawię, była gotowa wrócić do mnie, ale po tych jej słowach nie chciałem robić jej na złość, wszystko byłoby dobrze po wczorajszej telefonicznej rozmowie wróciła by do mnie gdyby nie on, jest nim totalnie zafascynowana myśli o nim spotyka go często na mieście, rozmawiała z nim tylko raz pol roku temu przez pare minut... rozmawiam z nią co jakis czas albo na skype albo telefonicznie czy przez proste smsy, wiem że mnie kocha ale jest beznadziejnie zafascynowana tym gosciem juz chyba od 7 lat.

Czy moge coś zrobić żeby chciała o nim zapomniec? czy ona może o nim zapomnieć? Co powinienem zrobić kocham ją bardzo i nie wiem czy czegokolwiek kiedykolwiek tak pragnalem jak tego żeby ją odzyskać... w gre wchodzi wszystko oprócz dania sobie spokój bo sam na to wpadłem, chcę z nią być do końca życia nigdy tak nie kochałem jak teraz mialem inna dziewczyny ale nigdy to nie było to... Ludzie pomocy!

2

Odp: Fascynacja Innym...

Greyjoy22 mam dla Ciebie przykrą wiadomość: jesteś uzależniony od własnych emocji. I wszystko byłoby OK i czułbyś się świetnie, gdyby ta dziewczyna "odpowiadała" na to, co chcesz w związku z nią przeżywać.

To będzie policzek, ale nie oszukujmy się: jesteś jej potrzebny. Jesteś jej potrzebny jako "kozetka", jako "konfesjonał", jako "chusteczka do nosa"- ale nie jako mężczyzna-życiowy partner.

Ona chce tamtego. Jeśli ktoś jest kimś zafascynowany 7 lat, to nie byle co. Pewnie próbowała, chciała się odkochać i zakochać w innym. Nie udało się.
Twoja intuicja dobrze Ci podpowiada: daj sobie z nią spokój.

3

Odp: Fascynacja Innym...

Catwoman możliwe, że to co piszesz to prawda... ale gdy wczoraj z nią rozmawiałem i opowiadałem o tym jak pamietam nasze pierwsze spotkanie widziałem ten sam ogień w oczach co wtedy, ten sam uśmiech co kiedyś, do tego te teksty że ma na mnie ochote albo że własciwie nie powiedziala że już mnie nie kocha i że napewno tak nie jest... zastanawiam sie czy cokolwiek by dało rzucenie studiów albo przynajmniej chwilowe zawieszenie wkoncu nic sie nie stanie jak opuszcze tydzien lub dwa, jej rodzina jest bardzo gościnna i napewno by mnei przyjęli tylko czy w tydzień byłbym w stanie wybić jej faceta z głowy? i czy wogóle jest coś takiego możliwe ja wiem jak ona na mnie patrzy... i czy to że ma ochote na seks ze mną ma jakieś znaczenie?

4

Odp: Fascynacja Innym...

Jesteś z dziewczyną od ponad roku, a ona nadal zafascynowana innym to oznacza tylko jedno. nie kocha cię. lubi, nawet fizycznie jej się podobasz. nie może mieć tamtego, więc jest z tobą. seks? no cóż. masz stuprocentową pewność, że jak idzie z tobą do łóżka to nie myśli o tamtym? ja bym w takim związku nie wytrzymała wiedząc że mój facet jest ze mną tylko dlatego, że inna, ta którą chciałby mieć, nieodwzajemnia jego uczuć.
Wszystko co napisała Catwomen powinieneś wbić sobie do głowy. i nic ci nie da rzucanie studiów, oprócz zaległości na uczelni. ona cię tylko lubi. i uwierz mi, że my kobiety też potrafimy mieć ochotę na seks z kimś kogo nie kochamy. chcesz być zawsze tym drugim? chesz ułożyć sobie życie z kimś, kto będzie kładł się z tobą do łóżka myśląc o innym? marząc o tamtym? a jak tamten w końcu odwzajemni jej uczucia to zostawi cię w ciągu jednej minuty. ogólnie rzecz biorąc to ona nawet cię nie oszukuje. daje ci ciągle do zrozumienia że jest z tobą bo nie może być z tamtym.

5

Odp: Fascynacja Innym...

Jestem przekonany że łączyło nas coś wiecej niż tylko lubienie się i to nie tylko z mojej strony. Rozmawiałem o nas wiele razy z jej przyjaciółką która mi mówiła że był okres w którym świata poza mną nie widziała... Byłem praktycznie jedynym tematem jej rozmów, gdy poznaliśmy się byłem chory i to nawet bardzo wyglądałem strasznie bardziej jak potwór niż jak przystojny mężczyzna... a ona mimo to widziała we mnie piękno, pokochała mnie... i zapewniała mnie że tamten człowiek stał się jej obojętny, bo mimo wszystko ja byłem troche zazdrosny o niego, a ona o dziewczynę z która się spotykałem zanim ją poznałem. Myślę że nie można z kimś być tak długo i oszukiwać się że się tego kogoś kocha jeśli by tak nie było, nie wiem nie jestem kobietą ale wydaje mi się to niemożliwe. A jeśli chodzi o seks no to właściwie o to poszło powiedziałem w wybuchu wściekłości powiedziałem, że skoro teraz nim znów zafascynowana to pewnie pieprzyła się ze mną myśląc o nim, a nie ciesząc się seksem ze mną. Ona powiedziała że myślała że kocha się ze mną, a nie pieprzy. Wiem że powiedziałem źle. przynajmniej innych słów powinienem użyć, przeprosiłem Ją za to. I tu akurat nie mam pewności ale rozmawiałem o tym z jej przyjaciółką jakiś czas temu i z tego co mówiła to raczej nie ma szans by myślała o nim gdy się kochaliśmy. Nie pytałem jej o to, bo już nie chce wracać do tamtej rozmowy, wtedy zamiast zapytać wyskoczyłem z oskarżeniem czego bardzo żałuję.

Wiem że ona pragnie go poznać, ale przecież 7 lat fascynacji (z prawdopodobna przerwa na mnie) to tylko fascynacja.. Jaka jest szansa że on dorówna jej wyobrażeniom o nim ?  Moim zdaniem żadna jeśli tyle lat myślała o nim, a on nie zwracał na nią uwagi to musi być kompletym Idiotą... Nie potrafię pojąć tego co się dzieje w jej głowie, nie rozumiem i chyba już nie zrozumiem. My byliśmy razem byliśmy szczęśliwi wiem że Ona też była nie tylko ja, to było realne... a on to tylko fantazja sprzed lat która nagle wróciła by zniszczyć wszystko to na co pracowaliśmy przez ten rok...

6

Odp: Fascynacja Innym...

Wróciła... nie wiem dlaczego nie wiem co sie stało ale nagle powiedziała, że wszystko zrozumiała, że mnie kocha i że chce wrócić... mija już powoli 3 dzień ale nie umiem jej wybaczyć tego że zostawiła mnie dla kogoś kogo nawet nie zna być może sie z nim spotkała... twierdzi że nie chciałbym jej wierzyć ale jakoś nie potrafię jej zaufać boje się, że jej nie wyszło i gdy tylko pojawi się ktoś nowy na horyzoncie to mnie znów zostawi...

Ona mówi kocham, mówi zaufaj mi... Staram się, ale nie potrafię dzisiaj wpadłem we wściekłość gdy zobaczyłem że ona wychodząc wystroiła się mówiąc że idzie w pewne miejsce tam gdzie go często spotykała, zapierała się że napewno go tam dziś nie będzie i że to nie dla niego, bo teraz podobno liczę się tylko ja tylko po co włożyła najlepsza kiecke podczas gdy rozmawiając ze mną była ubrana w koszulke i spodenki do tego nie umalowana... poźniej się rozłączyliśmy i po chwili zadzwoniła do mnie na skype wystrojona...
Nie wiem czy powinienem jej ufać, do tego próbuje mnie kontrolować i mną rządzić całym moim wolnym czasem pyta co gdzie robiłem, czemu nie napisałem że wrociłem już do domu... obraża się o wszystko, wczesniej też tak bywało ale ta przerwa uświadomiła mi że takie zachowanie jest złe i że nie mogę się jej z wszystkiego tlumaczyć...

Ogolnie powinienem sie cieszyć że wróciła, ale wiekszość czasu nadal się kłócimy ona robi mi wyrzuty o głupoty że np powiedzialem ze wroce do domu o 18 a wrocilem o 17 i nic jej nie powiedzialem a ona chciala sie zobaczyc. Ja znowu robie jej wyrzuty z tego powodu co zrobiła...ostatni czas to był najgorszy okres mojego życia, rozstawałem się już z innymi, ale nigdy rozstanie nie bolało tak jak to , a teraz ona tak nagle wraca.  Co Ja mam robić ? Życie bez niej nie ma sensu, ale ciągłe kłótnie tym bardziej. Ktoś był w takiej sytuacji ? Jak znowu zaufać?

7

Odp: Fascynacja Innym...

Mimo iz byś bardzo chciał  to i tak nie zaufasz jej a nawet jesli to nie tak jak kiedys i ciagle bedzie cos nie tak . Ty  bedziesz jej wypominał a ona Tb i bd trwac w takim chorym zwiazku .. Ten zwiazek i tak sie skonczy i tak i nie wiem po co trwac w nim . Przeciez jakby nadażyła sie pierwsza lepsza okazja to ona by poleciała do tamtego ...Zrozum . Z tb jest bo wie ze nie moze byc z tamtym ...
Pragnoles zeby ja odzyskac  no i odzyskałes , ale czy jestes z tego powodu szczesliwy?? Chyba nie bo widzisz ze jest cos nie tak

8

Odp: Fascynacja Innym...

Tak pragnąłem Ją odzyskać tyle że właściwie ona sama do mnie wróciła gdy przestałem cokolwiek w tym kierunku robić. Na początku byłem ale nie potrafię jej nie wypominać bo wciąż mnie to boli tym bardziej, że nie wiem dlaczego tak nagle do mnie napisała że chce ze mną poważnie porozmawiać po czym mnie przeprosiła za wszystko i poprosiła o szanse... A co do tamtego faceta to powiedziała mi dość dziwne rzeczy że "zbrzydł jej" i właściwie teraz wie dopiero co do mnie czuje...

Nie wiem może masz racje że tylko dlatego chce być ze mną, widze że teraz stara się wszystko naprawić że dzwoni pisze pierwsza zawsze proponuje wspolne spedzanie każdej wolnej chwili, zaprasza mnie do siebie, sama nawet chce przyjechać... Nie wiem jak na to patrzeć wcześniej miałem bardzo dobre kontakty z jej przyjaciółką, ale na jej prośbę przestałem z nią rozmawiać, bo czasami nawet lepiej niż ona wiedziała co się dzieje. Nie wiem co robić... Nie chciałbym zrywać bo bardzo ją kocham ale tak jak jest teraz też nie jest dobrze mam wrażenie że jestem w sytuacji w której każde wyjście będzie złe.

Może jednak ktoś poradzi jak mam o tym zapomnieć jak możemy to naprawić co się zepsuło i czy wogóle coś można zrobić... poza rozstaniem bo tego to już 2 raz bym chyba nie przeżył

9

Odp: Fascynacja Innym...

Dziwna sytuacja że dopiero teraz jej ten koles zbrzydł . Wydaje mi sie ze ona Cie wkreca a ty jestes ślepo w nią zapatrzony . Wiem serce nie sługa .
Co mozesz zrobic?? Nic . Stara sie to niech sie stara tylko ty nie staraj sie za nia , niech pokaże czy Cie naprawde kocha a z zaufaniem nie bedzie łatwo i to jest najgorsze ..

10

Odp: Fascynacja Innym...

Zaufanie to podstawa zwiazku z tego co piszesz to straciles zaufanie. Straciles fundament. A nie mozna zbudowac domu bez fundamentu tak samo nie mozna zbudowac zwiazku bez zaufania. Z tego co mowisz wynika ze czujesz sie przez nia osaczony . Zastanow sie czy nadal chcesz krzywdzic siebie? Nie jestes zmeczony tymi klotniami swoimi emocjami i strachem ze on yam cos robi? Zacznij myslec o sobie chcesz byc szczesliwy a teraz jestes? Wiem co czujesz kochasz ale zdales sobie sprawe ze tak byc nie moze... rozumiem Cie. Pomysl co daje Ci szczescie.

11 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2013-05-10 05:14:57)

Odp: Fascynacja Innym...

Geryjoy generalnie musisz być ostrożny. Moja była też fascynowała się innym, po awanturach z tego powodu, po czasie też mi powiedziała, że "już wszystko sobie poukładała"... a w ogólnym rozrachunku i tak zostawiła. Tak jak tutaj przedmówcy zauważyli, problem polega na tym, że ona jest z Tobą, bo nie może być z nim. I kłopot pojawi się kiedy tamten facet zacznie o nią zabiegać, wtedy pojawi się autentycznie prawdziwy problem. Bo póki tamten nie jest nią zainteresowany to jest z Tobą, wszak jest jej z Tobą dobrze, także jesteś dla niej dość wygodną alternatywą. Pytanie czy jesteś zainteresowany tkwić w związku, w którym odgrywasz rolę alternatywy. No i tak jak tu już justynas29 zauważyła, straciłeś fundament, zaufanie. Utrata zaufania to problem niemalże nie do naprawienia, stracone zaufanie odbudowuje się latami ciężkiej pracy. W praktyce naprawdę niewielu parom udaje się tego dokonać. Utrata zaufania w związku w praktyce oznacza bardzo często rychły koniec tego związku i często nawet mimo szczerych chęci obu partnerów nie udaje się odbudować utraconego zaufania.

Nie mniej jednak jeśli masz chęci i siłę to walcz. Nikt z nas nie zna sytuacji tak dobrze jak Ty, jeśli uważasz, że warto o to walczyć to jak najbardziej walcz.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026